Co za IRONIA LOSU: Chciał dziękować Bogu za ocalenie z wypadku, poszedł na pielgrzymkę, zginął pod kołami

04 Września 2011

PRZEZNACZENIE.

pielgrzymka

Historię, która wydarzyła się kilka dni temu w Hiszpanii można by nazwać ironią losu, gdyby nie fakt, że zakończyła się śmiercią trojga ludzi. Jednak jak nazwać fakt, że w czasie pielgrzymki dziękczynnej ginie mężczyzna, który właśnie za ocalenie z innego wypadku szedł dziękować?

W ubiegłym roku 40-letni mężczyzna cudem uniknął najgorszego. W czasie jednej z służbowych podróży jego tir rozbił się. Wszystko wskazywało na to, że z takiego wypadku trudno wyjść cało. Jemu się to jednak udało. A jako, że jest gorliwym katolikiem, za cud chciał podziękować Matce Boskiej.

Wybrał się w pielgrzymkę z rodzinnego Ordes do sanktuarium w Caion. Do pokonania miał zaledwie 30 kilometrów. Szedł razem z wieloma innymi wiernymi, w tym z dwoma ciotkami. Niestety, tragedia szybko przerwała dziękczynny marsz.

40-latek nie pokonał nawet jednego kilometra i wciąż był w Ordes, kiedy w grupę pielgrzymów wjechał rozpędzony samochód. Zginęły trzy osoby – ocalały rok wcześniej mężczyzna oraz jego dwie ciotki.

Nawet nie spróbujemy tego skomentować, ale aż ciśnie nam się na usta - pech czy przeznaczenie?

Więcej podobnych newsów znajdziesz na Hanter.pl

Zobacz także:

Kochany tatuś skatował niemowlaczka szczebelkiem od łóżka!

Maleńki chłopczyk trafił do szpitala z wielkim krwiakiem na głowie.

18-latek przez całe wakacje UDAWAŁ KSIĘDZA. Za odprawienie mszy dostawał 50 zł!

"Ksiądz" Patryk nielegalnie wygłaszał kazania, spowiadał wiernych i zbierał na tacę.

Strony

Komentarze (46)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2011-09-06 20:06:44

oszukać przeznaczenie xd

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-09-06 14:38:25

Każdy wierzy w to co wierzy.Amen

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-09-06 12:56:24

polecam podana nizej pozycje do przeczytania Alberta Einsteina ("Albert Einstein: Bóg nie stworzył zła. Zło jest po prostu brakiem Boga" ). dla ateistow i watpiacych :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-09-05 19:01:46

Oszukac przeznaczenie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-09-05 18:58:57

to ma sens:D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-09-05 03:13:09

i jak na ironię, giną dobrzy ludzie, a skur*iele zostają na tym świecie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-09-05 03:11:16

powiem tak: NAJPRAWDOPODOBNIEJ Boga nie ma. Amen. dziękuję :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-09-04 22:11:16

Widocznie to Bog tak chcial. Jak mozna stawiac w tym samym tytyule slowa Bog i ironia losu, wg wiary kosciola katolickiego, nie ma czegos takiego jak ironia losu, los, przeznaczenia, jest tylko WOLA BOZA.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-09-04 21:43:36

zgadzam się w 100% z anonimem poniżej też miałam takie dylematy teraz mam 20 lat i wierze wierze że jest coś albo ktoś kto pomaga jak się naprawdę w to wierzy czasem sama świadomość pomaga. prawdziwa i szczera wiara czyni cuda ale niektórzy myślał że Bóg albo ta energia to święty mikołaj który spełnia każdą zachciankę

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-09-04 21:11:06

Ja będąc w wieku 18 lat, miałam różne wahania co do wiary w Boga. Niezrozumienie kierowałam do niego i całego świata. Seria nieszczęść napotkanych mnie w tym okresie, skłoniła do przemyśleń... " I gdzie ten Bóg". Teraz kiedy jestem starsza to wszytsko zaczynam pojmować. Bóg to moc, nie staruszek z brodą , Bóg jest energią. Tak jak inni wierzą w świętego kota, krowe czy innego stwora tak my wierzymy w Boga. To jest energia, którą każdy inaczej nazwał. Jeśli czegoś pragniesz tak się stanie. Tutaj zaczną mieszać mnie z błotem. Tak wiem , on nie chciał zginąć, jednak jest też coś takiego nad czym nie może zapanować Bóg( czy jak wolicie energia). Wpływy drugiej osoby mogą nieść nieszczęście. Potrzebna jest wiara, prawdziwa. To nie jest tak, że powiesz, że wierzysz i tak jest. Ty musisz to czuć. Dziękuję, tyle w temacie. Pozdrawiam wsyztkich wierzących i nie, szanujmy się bo od nas zależy dalszy los :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-09-08 22:45:27

Zgadzam sie z Toba w 100%-tach, nie umialabym tego wyrazic lepiej. Wielu ludzi mowi, ze wierzy ale ich wiara jest taka powierzchowna. Aby cos sie spelnilo nalezy w to uwierzyc calym soba. Nie wystarczy, tylko powiedziec,, Wierze''. Nalezy to poczuc, po prostu wiedziec z cala moca ze to o czym marzymy sie zisci predzej czy pozniej. Zycze Wam wszystkim zebyscie opanowali ta dosyc trudna wbrew pozorom sztuke prawdziwej wiary i wtedy sie przekonacie czym jest szczescie... Pozdrawiam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz