5 kroków do wymarzonego cięcia

10 Października 2012

Zanim zdecydujesz się na radykalną zmianę fryzury, bezkarnie testuj różne opcje!

Piękne włosy

Znalezienie idealnej fryzury to nie lada wyzwanie. Niektóre kobiety całe życie poszukują uczesania, które w pełni by im odpowiadało. Niestety, zwykle bywa tak, że mimo usilnych starań, kolejne wizyty u fryzjera kończą się katastrofą.

Jeżeli nie chcesz być w gronie nieszczęśliwych urodowych laiczek, które nie potrafią zrobić porządku na swojej głowie, koniecznie przeczytaj ten tekst. Poniżej prezentujemy 5 super wskazówek, dzięki którym wybór odpowiedniego cięcia i koloryzacji stanie się prostszy niż myślałaś!

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (33)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2012-11-21 15:38:48

HJEEok qziugfvzwvrp

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-11-20 01:40:07

JeXuXD ltcufqdspxpx

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-11-19 09:09:21

Holy Toledo, so glad I clikced on this site first!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-16 13:21:49

Wyłączcie te p!erdo!0#& reklamy!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-12 15:47:19

U mnie całą tajemnicą okazało się perfekcyjne cięcie. Latami chodziłam od fryzjera do fryzjera i od obcięcia po miesiącu końcówki kruszyły się w palcach. Miałam piórka ledwie do uszu matowe, zniszczone i bez wyrazu. Po znalezieniu wreszcie przyzwoitego fryzjera okazało się, że można jednak obciąć tylko końcówki, a nie połowę i zapuścić włosy za łopatki. Co ciekawe po odpowiednim strzyżeniu nie niszczą się końcówki, nie spędzam godzin przed lustrem stylizując fryzurę bo układa się ona prawie sama a i włosy zaczęły lśnić nieznanym mi wcześniej blaskiem. Po prostu kobitka ma rękę do nożyczek, a ja zaryzykuje stwierdzenie,że mam jedne z najładniejszych włosów w mieście.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-11 12:47:56

ja byłam raz u fryzjera i DZIEKUJE -.- od 12 lat obcinam sobie grzywke sama i resztę też.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-12 01:36:47

dokładnie! pare lat obcinania grzywki samemu. Ostatniej zimy się skusiłam na kupon z którejś strony z zakupami grupowymi do fryzjera w złotych tarasach. DNO! chciałam żeby ta fryzura wyglądała choć troche inaczej. W efekcie facet tylko mi skrócił włosy i spytał czy grzywka ma być prosta czy na skos, odpowiedziałam że na skos, no to ciachnął raz i voila! zadowolony z siebie :/ a ja nawet tej grzywki nie zauważyłam. wogóle nie wziął pod uwagę tego że mam cienkie i mega proste włosy. a salon się reklamuje francuską techniką cięcia phi! wczoraj pierwszy raz obcięłam całe włosy, nawet te z tylu. efekt w zasadzie lepszy niż u fryzjera (na pewno biorąc pod uwagę grzywkę) i nic nie płaciłam!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-10 16:27:25

ja od jakichś 9 lat chodzę do tego samego salonu :) i jestem zadowolona. wczesniej pamietam bylam raz u fryzjerki-sadystki. poszlam z wlosami do ramion. mowie jej zeby podciela tak do obojczykow (same koncowki). wyszlam obcieta do ucha (!) co przy moich dosc szerokich ramionach wygladalo obrzydliwie. w dodatku wystylizowala mi wlosy na suszarce do wewnatrz koncowki. masakra....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-10 16:24:31

od pewnego czasu idąc do fryzjera zawsze zadaję pełno pytań i dokładnie parę razy tłumacze o jaką fryzurę mi chodzi i działa, jestem zadowolona z ostatniego cięcia, na początku się bałam, że się fryzjerka wkurzy, że cały czas poddaję w wątpliwość jej pracę, ale niepotrzebnie, bo poskutkowało.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-10 16:00:29

Kiedyś zapytałam się pewnej fryzjerki, co zrobić, żeby włosy się mniej łamały, a ona na to, że siostra jej powiedziała( sama nawet nie wiedziała), że czesać i czesać, aż na szczotce nic nie będzie, hehe świetna rada.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-10 14:19:07

Jedno jest pewne, zawsze kiedy prosisz o podcięcie końcówek, fryzjer ścina połowę długości włosów! A jak zwrócisz mu uwagę, zasłania się koniecznością ścięcia ze względu na zniszczone kosmyki!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-10 17:45:17

To niestety jest prawda... :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-11 07:55:08

Racja.... ja po 3 miesiącach mam taką fryzurę jak chciałam.... wcześniej to mnie nieźle opitoliła na krótko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-11 16:26:06

jestem fryzjerka, i powiem krotko.. szlag mnie trafia jak mam ciąć 1cm gdzie potrzeba 8cm! owszem tnę wtedy ten 1cm, bo klienet nasz pan, ale uwierz ,kondycji włosow takim zabiegiem nie poprawisz.. co zniszczone to do kosza.. innej rady nie ma.. Kasia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz