W kwestii koloru włosów to nieprawda, że
natura zawsze wie lepiej. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia gwiazd z
ich młodości, żeby docenić upiększającą moc koloryzacji.
Marta Żmuda-Trzebiatowska, dziś
uznawana za prawdziwą piękność, jeszcze kilka lat temu była
szarą myszką - zbyt ciemne włosy nie służyły rysom jej
twarzy, nadmiernie je wyostrzały. Teraz, w miodowym blondzie,
prezentuje się znakomicie.
Szukając właściwego koloru, należy pamiętać, że karnacja,
oczy i włosy nie powinny być w tym samym odcieniu. Dlatego jeśli
masz oczy w zimnym odcieniu (niebieskim czy szarym), postaw na
ciepłe kolory farb, w przeciwnym razie włosy zleją się z
oczami, a ty będziesz wyglądać „niewyraźnie” (mówiąc
językiem z popularnej reklamy). Pamiętaj, że jasne włosy
łagodzą ostre rysy, a ciemne - bardzo je wyostrzają. Jeśli
więc cierpisz na permanentnie podkrążone oczy, zdecyduj się na
ciepły blond i, broń Boże, nie eksperymentuj z głęboką,
chłodną czernią (spójrz choćby na Małgorzatę
Kożuchowską - gdy do jednej z ról ufarbowała
włosy na czarno, nie wyglądała korzystnie, raczej jak surowa,
okrutna Baba-Jaga!). Ciemne kolory sprawdzają się tylko w
przypadku pań w typie gorącej Latynoski - o śniadej, lekko
opalonej skórze i brązowych lub piwnych oczach.
Pamiętaj!
- Naturalne blondynki, które w efekcie farbowania stały się
brunetkami, powinny przyciemnić brwi i zadbać o dobrą, czarną
maskarę!
- Jeśli masz kłopoty z cerą, ciemny kolor włosów dodatkowo
podkreśli wypryski!
Fryzjerzy, zanim zaproponują zmianę koloru włosów,
posługują się systemem pór roku, według którego typ letni i
zimowy najlepiej prezentuje się w tonacjach popielatych lub
srebrzystych, a wiosenny i jesienny - w złotych, czerwono-złotych
i ognistorudych.
Wiosna: jasna brzoskwiniowa lub złota cera,
oczy zielone bądź niebieskie, naturalny kolor włosów, jasny,
ciemny lub złoty blond.
Lato: bardzo jasna lub oliwkowa cera, szare lub
szaro-niebieskie oczy, włosy blond lub lekko popielaty brąz.
Jesień: cera w kolorze złota lub kości
słoniowej (często piegi), oczy zielone, piwne lub brązowe,
włosy rude lub złote.
Zima: bardzo jasna, porcelanowa lub oliwkowa
cera, o chłodnym niebieskim odcieniu, oczy o intensywnym kolorze,
włosy od brązu po niebieskawą czerń.
Wasze pytania związane z farbowaniem
włosów:
„Chciałabym sama ufarbować włosy (robiłam to już
wielokrotnie, zawsze efekt był taki jak należy), ale tym razem
zależy mi na uzyskaniu pośredniego odcienia. Niestety, w tym celu
musiałabym pomieszać dwa albo nawet trzy kolory, ale boję się,
że wyjdzie mi marchewa. Czy mieszać można tylko specjalne,
profesjonalne farby? Zosia”
Mamy dla Ciebie dobrą informację. Mieszanie kolorów nie jest
zarezerwowane tylko dla profesjonalistów, z powodzeniem możesz
pokusić się o stworzenie wymarzonego odcienia w domowym zaciszu,
pamiętając jednak o pewnych środkach ostrożności. Miksuj farby
o podobnej tonacji (np. delikatnie rozjaśniaj brąz lub
przyciemniaj blond) i z jednej linii kosmetyków lub chociaż tej
samej firmy.
„Jak często można farbować włosy? Wczoraj poprosiłam
fryzjerkę o drastyczną zmianę koloru (inspirowaną platynową
czupryną Lady Gagi), ale niestety wyglądam w blondzie tragicznie!
Jak taka wypłowiała mysz. Naprawdę czuję się źle i
chciałabym przyciemnić włosy. Czy jednak powinnam zachować
jakąś przerwę? Nika”
Specjaliści twierdzą, że najlepiej robić minimum
trzytygodniowe przerwy pomiędzy farbowaniem. Jeśli jednak masz
zadbane, zdrowe włosy, możesz robić to częściej. Niestety,
weź pod uwagę osłabienie włosów po zabiegu utleniania,
którego fryzjerka dokonała zaledwie wczoraj - na pewno są teraz
zmęczone, więc natychmiastowe farbowanie może je dodatkowo
nadwyrężyć. Jeśli jednak nie widzisz innej możliwości,
wybierz delikatną farbę o właściwościach pielęgnacyjnych, np.
z olejkami owocowymi.
„Czy domowe, babcine sposoby są skuteczne, jeśli mowa o
włosach? Próbowałam kiedyś robić maseczkę z żółtek, ale
tak śmierdziała, że od razu ją spłukałam. Jednak moja
koleżanka, która jest bardziej cierpliwa, wychwala takie metody
pod niebiosa! Doradźcie mi coś, co nie śmierdzi…
Dani79”
Sposoby z apteczki babuni mają ogromną moc, choć,
oczywiście, nie polecamy niesprawdzonych, podejrzanych mikstur
zielarskich, które mogą przynieść więcej szkody niż pożytku.
Niestety, trudno znaleźć coś, co pachniałoby wyłącznie
przyjemnie. Dla przykładu - płukanie octem utrwala barwnik i
zamyka łuski włosów, przez co pięknie lśnią. Wcieranie
odżywki z żółtka, cytryny i oleju rycynowego poprawia ich
kondycję, a zwilżanie piwem sprawia, że pasma łatwiej się
układają. Blondynki powinny płukać włosy naparem z rumianku,
który lekko rozjaśnia, a brunetki mocnym naparem z czarnej
herbaty, który nada kolorowi głębi.
„Słyszałam, że woda morska ma koszmarny wpływ na
farbowane włosy. Czy to prawda? Justi@@”
Tak, to prawda. Podobnie niekorzystny wpływ ma chlorowana woda
z basenu. Żeby zminimalizować szkody, jednocześnie nie
rezygnując z przyjemności, kąp się w czepku, a po wyjściu z
basenu zwilż włosy wodą mineralną, która rozpuści chlor. Po
kąpieli w morzu konieczny jest prysznic, który usunie z włosów
sól.
Zobacz także:
Skomponuj szminkę z
karnacją!
Porady
fryzjera: Pielęgnacja włosów blond
Wykorzystaj moc zawartą w
ziołach
Gabriela Mostowicz-Zamenhof