Jak kobiety w różnych rejonach świata dbają o urodę?

08 Listopada 2008

Co kontynent, to inny rytuał urodowy. Inny klimat, inne przyzwyczajenia, inna historia.

Jak kobiety w różnych rejonach świata dbają o urodę?

Mówi się, że "co kraj, to obyczaj". Biorąc pod uwagę urodowe nawyki, nie trudno się nie zgodzić. Wzięliśmy pod lupę kobiety z różnych kontynentów i przyjrzeliśmy się, jak pielęgnują swoje ciało.

Japonkisłyną z nienagannej figury. A zawdzięczają ją... diecie karaoke. Tak, tak, liczba wyśpiewanych piosenek pomaga zwalczyć zbędne kalorie. Innym trikiem na utrzymanie linii jest kąpiel. Ale nie byle jaka, a w samym sake. Okazuje się, że alkohol ma działanie wygładzająco-relaksujące, czyli zbawienne dla naszej skóry. Jeśli nie masz sake, możesz dodać do kąpieli skórkę jakiegoś słodkiego cytrusa. Twoje ciało będzie pachnące i odżywione dzięki witaminom. Istnieje też inna wersja nieprzeciętnej kąpieli... sok z imbiru i pora. Działa jak odtruwacz, wyciąga wszystkie toksyny, które gromadzą się w naszym ciele.

Japonki mają bzika na punkcie moczenia się w wodzie. Wszystko dlatego, że w Japonii jest bardzo dużo gorących źródeł. Ale najważniejsze jest to, że kobiety z Kraju Kwitnącej Wiśni po prostu uwielbiają być czyste i zadbane.

Okazuje się, że Japonki są jednymi z najbardziej zadbanych kobiet świata. Unikają słońca jak ognia, twierdząc, zresztą bardzo słusznie, że biała skóra ukrywa wiek, defekty i inne mankamenty urody. Na włosy nakładają bardzo mocne trwałe. Spowodowane jest to trudnością w ułożeniu sztywnych i szorstkich włosów, a z lokami jest mniej problemu. Wystarczy produkt definiujący loki i już, fryzura gotowa.

Japonki regularnie golą całe ciało. Dosłownie całe. Pozwala im to zachować nieskazitelną gładkość. Ale nie usuwają owłosienia jak my, woskiem, lecz pianką lub kremem do golenia. Twierdzą, że depilacja woskiem jest mało higieniczna i bolesna. Jednak Polki i Japonki mają coś wspólnego, mianowicie rytuał makijażu. My lubimy się malować, a one chyba jeszcze bardziej. Twierdzą (i znowu mają rację), że kobieta nieumalowana to kobieta zaniedbana.

Brazylijki, z kolei, stawiają na „naturalność”. Ale jest to naturalność podrasowana operacją plastyczną. Z badań wynika, że Latynoski uwielbiają oddawać się w ręce chirurga plastyka. Szczególnie jeśli chodzi o pośladki. Mają na ich punkcie prawdziwego fioła. Jeśli masz piękną pupę, jesteś kimś. Jeśli nie? Stajesz się obiektem kpin i żartów. Kult ciała w Brazylii to jak bułka na śniadanie u nas. Jeśli masz cellulit i rozstępy, czym prędzej udaj się na siłownię, wynajmij trenera, zoperuj się! Brazylijki w swojej szafie mają co najmniej kilkanaście różnych bikini. Bo tylko taki strój jest tam honorowany.

I jeszcze coś, co nas zaskoczyło. Młode Latynoski od 15. roku życia wklepują kremy przeciwzmarszczkowe. Ale, oczywiście, w tajemnicy! Żadna Brazylijka nigdy nie przyzna się ani do operacji, ani do używania kremów. Chce, by wszyscy myśleli, że taka piękna się urodziła. Faktycznie, piękne są. Pozazdrościć!

Afrykanki za to w ogóle nie przejmują się przemijaniem. Żyją chwilą. Przez cały rok opalają sie do oporu, bez jakiegokolwiek kremu z filtrem. Za nic mają sobie poparzenia i wizję szybko pomarszczonej skóry. Aby wzmocnić efekt opalenizny, dodatkowo polewają ciało piwem. Nie przeszkadza im ani zapach, ani to, że się potem kleją. Liczy się efekt. A efekt jest! Pod względem opalenizny nie mogą konkurować z żadną inną kobietą. Z góry skazane są na wygraną.

Afrykanki słyną z zadbanych, zdrowych i lśniących włosów. A sekret tkwi w ... cytrynie. Polki, zachęcane do jej używania, marszczą nos, Afrykanki - przeciwnie. Wyciskają sok z cytryny na włosy, następnie idą się dalej opalać.

Podążając tropem naturalnych kosmetyków do włosów, do ciała używa się błota oceanicznego. Koi skórę po oparzeniach oraz chroni ją przed tym nieprzyjemnym następstwem nadużywania słońca. Idealnie nawilża i wygładza, w dodatku - jest za darmo!

Nam chyba najbliżej jest do Francuzek. Ich naturalność odzwierciedla w pewnym sensie naszą estetykę. Ale nie dajmy się zmylić. Francuzki stoją na czele w poddawaniu się operacjom plastycznym i używaniu kremów przeciwzmarszczkowych.

Jeśli chodzi o kosmetyczne typy Francuzek, to najchętniej wybierają organiczne i niszowe specyfiki, tzw. "krojone na miarę".

Paryż dyktuje trendy. Niegdyś mawiano: "wystroiła się jak Paryżanka”. I tak jest do dziś. Zamiłowanie Francuzek do mody jest nieprzeciętne. I to, jak ze sobą łączą ubrania. Klasa sama w sobie, co można więcej dodać?

Kobiety znad Sekwany są też tradycjonalistkami. U co drugiej można znaleźć Chanel nr 5. To legenda i historia Francji, jakby obowiązek posiadania tego zapachu w swojej kolekcji. Co do malowania, wybierają styl a la francaise. Delikatny i subtelny, jakby go nie było. Chyba w tym tkwi ich piękno i eteryczność.

Przyszedł czas na podsumowanie Amerykanek. Jak wiadomo, mają one tendencje do przesady. Jeśli sądzisz, że znajdziesz na Manhattanie fryzjera dobrego zarówno w strzyżeniu, jak i koloryzacji, jesteś w błędzie. Tutaj każdy ma swoją działkę, w której jest najlepszy. Amerykanki lubią się malować i stroić. „Robienie” włosów jest dla nich na porządku dziennym. Tak samo jak zadbane brwi. Nie znajdziecie nigdzie indziej dziewczyn z tak wypielęgnowanymi brwiami jak w USA. Ale brwi to nie wszystko. Furorę robią też nadmiernie zadbane paznokcie u rąk i nóg!

Strony

Komentarze (89)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2012-11-03 13:16:44

"Twierdzą (i znowu mają rację), że kobieta nieumalowana to kobieta zaniedbana."- co za bzdury. Nakładanie na siebie szkodliwej chemii i ukrywanie swoich mankamentów zamiast pozbywania się ich można nazwać zaniedbaniem, a nie brak makijażu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-04-28 16:21:00

ja bym chciała miec ładne paznokcie niestety sa ładne i gługie ale fakt ze sie rozdwajaja łama jeszcze uzależniłam sie od obgryzania paznokci co robic!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-02 20:23:00

Rany, jak zwykle artykuł pisany na poziomie szóstoklasistki. Rany Boskie,

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-01 21:18:00

opalenizna? fuujjjj... amerykanki zadbane? hahaha francuzki ach och i ech? bez przesady... weźcie wreszcie uwirzcie w siebie....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-02-15 03:51:00

WLASNIE JAK AFRYKANKI SIE MOGA OPALAC????!!:O PRZECIE ONE CZRNE SA JAK ŻUŻĘL!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-02-12 17:38:00

artykuł naprawdę dobry :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-01-25 21:16:00

yyy....jakim sposobem afrykanki mają się opalać....?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-12-16 21:55:00

Zywcem spisane z Elle. Żenada.!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-11-30 17:56:00

ciekawy artykuł ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-11-15 12:28:00

[quote="Gosc"][quote][b]Gosc[/b] [quote][b]Gosc[/b] ale kpina.. ktoś kto pisał ten gniot nigdy chyba nie miał kontaktu z francuskami.. a porównywanie Nas do nich to istna obelga[/quote] chyba dla Francuzek obelga, bo dla nas to zaszczyt[/quote] Francuski to brudasy-bez wyjątku... nikt mi nie powie że dbają o higiene. Lata dyktowania standardów w modzie są dawno za nimi a przysłowie "elegancja Francja" jest poprostu wyssane z palca bo wybacz w dzisiejszych czasach to nie ma potwierdzenia [/quote] Trochę siedziałam w Paryżu i powiem tak: Polki w porównaniu do Francuzek to naprawdę piękne, zadbane i estetyczne kobiety. Francuzki - niekoniecznie. Owszem, widziałam nadziane dziewczyny wyglądające jak manekiny z najdroższych butików, ale to były jednostki. Typowe Francuzki wyglądają szaro buro i nijako. Serio. Nie dbają o wygląd zewnętrzny jak my. W Paryżu można podnieść swoje poczucie wartości hehe:) Ja jako wysoka blondynka z zielonymi oczami miałam problem bo prawie CODZIENNIE byłam przez kogoś zaczepiana, zapraszana na kawę, spacer, a raz nawet śledzona:/ Wtedy to już trzeba było uciekać. Dziewczyny zbierać kasę i do Paryża! Francuzi zrobią dla Was wszystko:) A niektórzy z nich są naprawdę piękni:) I sto razy bardziej zadbani niż ich rodaczki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz