Wyznania: Wstydzę się swojej szczupłej sylwetki! Nigdy nie przyznam się, że ważę tylko...

29 Września 2016

Nie tylko nadwaga może być źródłem kompleksów. Chude ciało też.

chcę przytyć

Okazuje się, że dosłownie wszystko może być źródłem kompleksów. Wbrew pozorom, na swoje ciało narzekają nie tylko pulchne kobiety. Niedowaga i koścista sylwetka też spędzają sen z powiek. Osoby naturalnie chude mają dosyć podejrzeń o anoreksję i ciągłego dopytywania, czy cokolwiek jedzą. Bo szczupłość jest nie tylko podziwiana, ale coraz częściej potępiana.

Doskonale wiedzą o tym nasze rozmówczynie. Są wątłe, wychudzone i jakkolwiek by się nie odżywiały, nie są w stanie przybrać na wadze. Ich wygląd jest tematem żartów, a nawet powodem do zmartwień. Wszystkie bez wyjątku przyznają, że większym kobietom żyje się łatwiej. Przynajmniej nie muszą się ciągle tłumaczyć.

Istnieje społeczne przyzwolenie na komentowanie wyglądu szczupłych. I nawet nie podejrzewasz, jak bardzo potrafi to boleć…

Zobacz również: Jak groźna jest niedowaga? Bardziej niż myślisz...

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (20)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

tadi
(Ocena: 5)
2017-02-05 11:59:09

Wypowiem sie jako facet. Bo wiekszosc to panie tutaj. Macie ten sam kompleks co ja ale u faceta dochodzi jeszcze związany kompleks słaności fizycznej. Od faceta wszyscy wymagają żeby był silny fizycznie, życie też to wymaga. Jestem ektomorfikiem 185 cm i 61 kilo wagi. I do tego jestem strasznie słaby. Mam 41 lat a moja żona 35 . Ona jest od urodzenia z budowy typem sportowym. 5 lat temu zaczelismy chodzic na siłownie. Ja bardzo szybko zrezygnowalem bo nie mogłem patrzyc jak żona dzwiga wieksze ciezary ode mnie . Ona zakochala sie w silowni cwiczy do dzis. Jest mocno umiesniona wazy wiecej niz ja ok. 72 przy wzroscie 172. Coraz bardziej mi dokucza i wysmiewa sie. Rozkłada mnie na reke , robi to tez przy znajomych, popisuje sie bicepsami przy ludziach ktorzy rżą ze mnie. Wymysla rózne wspolzawodnictwa silowe kto ile pompek, kto ile razy na drazkusie podciagnie. Na urodziny dostalem taką sprezyne nie do rozciagania tylko do zginania przy piersiach. Oczywiscie zistalem poproszony o zginanie, udało sie 14 razy, a ona 38. Ost. nowa zabawa kto ze znajomych może jeszcze wygrac ze mną na reke. Okazalo sie że dwie koleżanki ale też cwiczace też wygrywaja ze mną. A już tragedia był pojedynek na reke z 16 latkiem synem przyjaciolki żony. Kobiety podpuscily go . Pokonal mnie od razu. Wiec rozochocone panie wymyslily zapasy miedzy nami. Nie zgodzilem sie wycofujac sie do kuchni ale ten gowniarz podbiegl złapał mnie w pasie dwoma rekami i doslownie wniosl do salonu. Chcac sie wtswobodzic zlapalem odruchowo za ramiona i zrozumialem ze to mlody wygkadajacy jak dziecko kulturysta. Przez sweter wyczulem twarde jak stal wyrzezbione bicepsy. Szybko przewrocil mnie i rozlozyl na lopatki. Towarzystwo wyło i robilo fotki a ja ze wstydu bylem czerwony

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
AGA
(Ocena: 5)
2016-10-02 14:43:34

Też chciałabym przytyć. Ważę 47 kg przy wzroście 158. Hmm, ile bym nie zjadła tyle spalę. Trochę ćwiczę, staram zdrowo się odżywiać. Najlepsze są komentarze, ale ty jesteś szczupła...dziwne grubemu to raczej nikt na temat wagi nic nie powie, jest jakieś społeczne przyzwolenie na to, bo grubemu to nie wypada powiedzie za to chudzielcowi jak najbardziej a nawet trzeba wygarnąć. Pozdrawiam:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
A.
(Ocena: 5)
2016-09-30 19:43:15

Ja mam jeszcze gorzej.Mam ten sam wzrost, ale ważę jeszcze mniej niż ty, bo zaledwie 46 kg..Wg BMI to już niedożywienie.A jakiś rok temu miałam te 50 kg.Schudnąć to u mnie prościzna, ale potem przytyć..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
danka
(Ocena: 5)
2016-09-30 01:46:38

polecam przytyć do mojej wagi po ciąży, musieć tyrac codziennie na spacerze intensywnym albo na isłowni, ograniczać jedzenie i brać tabletki iq green, a wtedy pogadamy o kompleksach i zagrożeniu chorobami ;)))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-30 03:55:33

spier.dalaj z tą chamską reklamą pod każdym postem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-29 15:38:52

Spokojnie, to tylko kwestia przemiany materii. Po ciąży lub po 30-stce czy 40-stce sie to zmienia. Też tak miałam, wiec radzę cieszyć sie szczupła sylwetką bez wyrzeczeń, póki możesz. Potem nie będzie już nigdy tak łatwo...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-29 18:03:37

Gadanie, moja mama jest szczupłą w wieku 50 lat, bez żadnych wyrzeczeń. A w młodości była bardzo chuda. Każda kobieta ma inaczej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-29 22:27:33

Otóż to. SKończyłam 30 lat i wciaż jestem sucharem... ile razy slyszałam że po 20stce, po 30stce się zmieni. Nic się nei zmienia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-29 12:43:41

Dlaczego po prostu nie pójdziecie do dietetyka? Po to jest,żeby zastosować dietę odpowiednią do waszych ciał.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-29 14:10:21

Jeśli komuś brakuje tkanki tłuszczowej (tak jak mi) to żadna dieta nie przyniesie efektów. Skoro nie ma tkanki tłuszczowej to nie ma co rosnąć. Można zacząć ćwiczyć i powiększać tkankę mięśniową (jeśli tylko ktoś ma ochotę wyglądać jak schwarzenegger w kobiecym wydaniu).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-29 17:25:15

Co to znowu za myślenie; jak brakuje tkanki tłuszczowej to jej nie przybędzie? Gdzie to przeczytałaś? Gdyby tak było to na świecie byłoby o połowę otyłych ludzi mniej. Poczytajcie sobie panie o diecie wysokokalorycznej i budowach ciała,dla ułatwienia powiem,że są 3 - endomofrik,mezomorfik i właśnie ektomorfik,czyli osoby "naturalnie chude jak patyki",mają książkowy metabolizm,trudno jest im przytyć,ale to nie oznacza,że nie jest to możliwe. Ja sama jestem ektomorficzką i od zawsze byłam chuda,miałam wystające obojczyki bla bla bla a też wydawało mi się,że jem mnóstwo. To,że 3 razy dziennie zjecie paczkę chipsów popijecie colą i zagryziecie tabliczką czekolady nie oznacza,że utyjecie. Kiedy w wieku 18 lat po raz pierwszy zaczęłam chodzić na siłownie i zaczęłam czytać o odżywianiu i bilansie kalorycznym to dopiero wtedy uwieżyłam,że jadłam mało. Teraz mam 20 lat i od tamtej pory przytyłam AŻ 8 kg( dla ektomorfika to duuuużo),ponieważ zaczęłam jeść 5-6 pełnych posiłków dziennie. Niestety przygotowanie 5 posiłków jest czasochłonne,ale jak dla mnie warto,jeśli oczywiście chcecie przytyć. Jeśli się nie staracie to po prostu wam nie zależy i wasza chuda sylwetka wam nie przeszkadza. Jeśli tak jest to też spoko. Ja np nienawidziłam swoich kości,chciałam mieć biust i pupę i czuć się jak kobieta,a nie jak dziewczynka z klatką chłopca. W tym momęcie jestem coraz bliżej swoich wymarzonych kształtów,trzeba tylko umiejętnie połączyć mięśnie z tkanką tłuszczową, bo jeśli będziecie stosować diete wysokokaloryczną , a NIE BĘDZIECIE ĆWICZYĆ to możecie szybko zalać się tłuszczem i oddalić się od wymarzonej sylwetki.Jeśli dalej nie wierzycie,że można to spróbujcie przez tydzien lub półtora jeść te 5 posiłków dziennie i do tego coś podjadać i zobaczycie,że wasza waga wzrośnie. Mówiąc posiłek nie mówe o jajecznicy z 2 jajek z bułką, jednego kotleta na obiad z ziemniakami i surówką. Jeśli zaczniecie liczyc gramy i kcal jedzenia to zauważycie,że wcześniej jadłyście o wiele mniej. Np. jedna cała pierś kurczaka ma mniej więcej 200 g, w typowej diecie wysokokalorycznej czyli właśnie takiej na przytycie, taka ilość piersi to wasz obiadowy posiłek ( moja dieta miała dziennie około 3tys.kalorii) na początku jednak nie będziecie w stanie zjeść aż tyle,więc próbujcie spożyć przynajmniej 130 g. To co napisalam pewnie wydaje wam się być masłem maślanym,ale serio dziewczyny dacie radę przytyć, wiadomo nie zajmie wam to tygodnia,ale na pewno jeśli się przyłożycie to w przeciągu kilku miesięcy ( w zależności od tego ile chciałybyście przytyć) zbliżycie się do swojej wymarzonej wagi. Trzymam kciuki. Moim zdaniem wbrew temu co napisała pani wyrzej nie ma sensu czekać do 40stki czy też specjalnie zachodzić w ciąże. Jeśli macie takie geny, to możecie się nie doczekać dodatkowych kg po ciąży nawet jeśli urodzicie 6 brzdąców. Moja mama ma 45,urodziła 4 dzieci i dalej jest drobna, ma płaski brzuch itd. Jej to nie przeszkadza,bo taki jest jej ideał kobiecej sylwetki. Ja nie chcę tak wyglądać i nie mam zamiaru. Zaczynałam ważąc 49 kg, po 2 latach ( czyli teraz) ważę 61 przy wzroscie 170, dobijam do 65 zobaczę w jakim stanie będzie moja sylwetka. Ewentualne braki można dorobić sobie tkanką mięśniową,bo też nie warto zalewać się tłuszczem i cellulitem. Pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-29 18:08:17

Przygotowanie 5 posiłków to bajka.. kiedy to jeść :D No i żeby tak cycki rosły na zawołanie. Moja droga każda dziewczyna jest inna i tyjąc nadal może mieć jak to określiłaś klatę chłopca. Pomimo, że jestem szczupła nigdy nie chciałabym ważyć tyle ile ty teraz przy tym wzroście. Chuda nie, ale bycie babą kloc, też jakoś za fajne nie jest. I całe życie patrzenie na wagę.. ludzie świata :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-29 18:59:28

Czy ja gdzieś użyłam sformułowania baba kloc,albo opisu kobiety,która tak wygląda? Nie twierdzę,że kobiety chcą wyglądać jakby miały fast-food na przeciwko domu. Jeśli Pani jest zadowolona ze swojej wagi i figury to super. Serio. Jednak w artykule nie ma mowy o kobietach zadowolonych ze swojego ciała, tylo o tych,które się go wstydzą i chcą go zmienić. I do tych kobiet kieruję swój komentarz. Ja chciałam przytyć dużo,( podkreśle tylko,że mam nadal płaski brzuch cycki też wielce mi nie urosły,nic mi nie wisi,nic się nie trzęsie,nie noszę rozmiaru 40 ani większego, bo mam wrażenie,że patrząc na moje wymiary wyobraziła sobie mnie pani jako grubasa) innym dziewczynom do szczęścia może brakować tyko 3 kg. Nie każe nikomu wyglądać tak jak ja bym chciała. Chcę pokazać,że można. Wiadomo,że każda jest inna (to jest oczywiste i tego podkreślać nie trzeba),ale tyjąc 3-4 kg nikt nie zmieni się w babe kloca,a każdy o zdrowym umyśle chcąc przytyć więcej wybierze opcję dieta + trening. W tej konfiguracji krzywdy sobie nikt nie zrobi. Natomiast jedy to zjeść,cóż przeciętny człowiek je śniadanie, obiad, kolacje i między czasie podjada. Więc jeśli zamieni podjadanie na mniejszy posiłek w postaci chociażby kilku kanapek to będą to dodatkowe wartościowe kalorie. Nikt nie traktuje podjadania jako "posiłek", a jeśli zacznie to robić to bilans będzie ok. Nie promuję wyglądu modelek XXl, ani słynnych Kardashianek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-29 19:07:33

Czyli według Twojej teorii, każdy anorektyk na Ziemi umiera, bo nie ma tkanki tłuszczowej i już nigdy jej nie wyprodukuje, a każda kobieta wychodząca z siłowni, wygląda jak terminator. Ciekawe...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-29 12:02:45

Czuję się jakbym czytała o sobie. Odkąd pamiętam mam niedowagę. W szkole zawsze czułam się gorzej, mniej dziewczęco, a moi rówieśnicy wytykali mi wagę równocześnie pozbawiając mnie pewności siebie. Dopiero w szkole średniej odważyłam się ubrać bluzkę z krótkim rękawkiem! Sylwetka nabrała bardziej kobiecych kształtów, a ja poczułam się lepiej ze swoją figurą. Nadal jestem szczupła, a dodatkowo wysoka jak na kobietę i bardzo chciałabym przytyć minimum 5-8 kg. Jednak są ludzie, którzy uważają, że mam super figurę oraz tacy, którzy uważają, że jestem za chuda. Nie rozumiem tego, że otyłym osobom nie wytyka się wagi, a chudym już tak pomimo, że kompleksy to kompleksy i bolą tak samo. Sama uczę się akceptować siebie bo nie potrafię przytyć, chociaż że jem bardzo dużo i generalnie wszystko!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-30 16:59:24

Mowisz ,ze otyłym się nie mowi o zbędnych kilogramach i to jest bardzo dużo blad .Wiem ,ze tak jest ,oni strasznie się obrazaja i zaraz dodaj ,ze to przez chorobę ,lub geny ,wiec temat pomijamy ,myslac swoje i dlatego mamy coraz więcej otyłych młodych ludzi ,bbo wolimy przy nich tego tematu nie poruszać ,a wszystko przez ich obrażanie ,takie jakies inne .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2016-10-01 22:08:19

Owszem, mówi :) złośliwości, docinki, wyśmiewanie na ulicy - to też spotyka grubasów, serio. Myślę, że dlatego wymyślają różne choroby i wymówki. Tłumaczą swoją wagę bo żaden nie przyzna, że po prostu za dużo je. Nie mówię tu o wszystkich ale mam koleżanki, które są rzekomo wielce chore a jedzą za trzech i takie, które otwarcie mówią, że się objadają. Złe nawyki żywieniowe robią swoje niestety. A z osób szczupłych wyśmiewają się ci, którzy najprawdopodobniej im zazdroszczą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-29 10:03:29

ja tez bylam kiedys bardzo chuda przy wzroscie 170 wazylam 47 kg i bardzo chcialam przytyc , i najlpesze jest to ze jadlam to co paradoksalnie powinno u mnie podnisc wage czyli slodycze , duzo slodyczy i fast foody i w dodatku mialam siedzacaca prace, gdzie nie musialam sie w ogole ruszac i co i dalej bylam chuda jak patyk. Pewnego razu stracialam prace i wyjechalam z granice , tu zajmowalam sie sprzataniem , praca na pelnych obrotach , non stop w ruchu , po tej pracy bardzo chcialo mi sie jesc , moja cialo musialo miec energie na nastepny dzien, fast foody nie rozwiazywaly problemu , slodycze tak samo. Zaczelam jesc duzo ryzy , makaronow , ziemniakow, miesa, to wszystko polane sosami z duza iloscia warzyw gotowoanych , plus surowki , dopiero po takim posilku czulam sie najedzona. Rano obowiazkowo sniadanie , to jadlam jakies kanapki , ciastko i jablko , wczesniej jak robial w polsce w ogole nie jadalam sniadan, nie musialam sie ruszac to nie potrzebowalam energii. Tutaj jakby nic nie zjadla nawet ciezko byloby mi na autobus dotrzec nie mowiac o calym dniu na sprzataniu. W pracy pilam tylko wode, ale za to na wieczor jadlam porzadny obiad i w koncu prztylam nawet tego nie planujac, teraz warze 57 kg i w koncu jestem zadowolona.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-29 12:09:32

Ważę*, ja mam 48 przy 171 i nie mogę przytyć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-29 02:54:54

Lepsze to, niz bycie karlowata,gruba masywna i umiesniona do tego,z malo jedrnymi cyckami i brzydka twarza,czyli mna. Wowczas zycie jest walka o akceptacje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz