Co kryje się pod ich makijażem? Gwarantujemy, że będziecie w szoku!

07 Lutego 2016

Nie uwierzycie, co ukrywają pod grubą warstwą podkładów i pudrów.

makijaż cera trądzikowa

Cera trądzikowa to w ich przypadku zdecydowanie za mało powiedziane. Te biedne dziewczyny i młode kobiety od lat walczą z krostami, które pokrywają dosłownie całe ich twarze. Niektóre są w trakcie leczenia, a inne straciły już nadzieję. Blizny po trądziku, zaczerwienienie, nieestetyczne zmiany, a nawet cysty sprawiają, że każde spojrzenie w lustro to dla nich trudne przeżycie. Ale nauczyły się z tym radzić.

Dla nich pojęcie „naturalny makijaż” nie ma racji bytu. Aby móc spokojnie wyjść z domu nakładają na siebie kilka grubych warstw podkładów, fluidów i pudru. Sztukę kamuflażu opanowały wręcz do perfekcji. Każdego ranka przez przynajmniej godzinę doprowadzają się do stanu, który pozwala im pokazać się innym ludziom.

W mediach społecznościowych, gdzie chwalą się swoimi metamorfozami, pojawiają się głosy, że przesadzają. Ale czy osoba, która nigdy nie miała takiego problemu, jest w stanie zrozumieć ich determinację i przewrażliwienie na punkcie wyglądu?

Strony

Komentarze (35)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

ninja
(Ocena: 5)
2016-03-09 00:33:33

re: Co kryje się pod ich makijażem? Gwarantujemy, że będziecie w szoku!

Pamiętaj chłopaczku młody pod makijażem może kryć się potwór ..jest tylko jedna rada zaproś dziewczynę na basen :ziober2:

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-08 19:47:23

re: Co kryje się pod ich makijażem? Gwarantujemy, że będziecie w szoku!

Ja mam 31 lat, od wielu lat nie nakładam żadnych pudrów ani podkładów i mam naprawdę ładną cerę. Oczywiście czasem jakiś syfek wyskoczy ale poza tym cera jest naprawdę ładna i nie wygląda tak jak na powyższych zdjęciach. Uważam, że to właśnie pudry i podkłady tak niszczą skórę. Jakby te kobiety przestały w ogóle używać pudrów, podkładów to koloryt skóry by się wyrównał po jakimś czasie i wtedy już by naprawdę nie musiały się tak "tapetować". Jak byłam młodsza to używałam puder i korektor i wtedy miałam też taką cerę z problemami, choć może nie aż tak bardzo jak na powyższych zdjęciach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-09 11:02:59

Fajnie, że ciebie to nie dotyczy, ale uwierz mi, w ten sposób to nie działa. Idąc tym tropem, faceci nie mieliby trądziku ani przebarwień. A jednak są i tacy mimo, że się nie tapetują :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
odważna
(Ocena: 5)
2016-02-20 19:06:05

Chce powiedziec, że tradzik młodzieńczy nie ma nic do tego, czy ktos się pudruje czy nie. Ja osobiście miałam tradzik mimo że nie używałam podkładów, pudrów i tym podobne. Gdyby nie podkład, to wiele dziewczyn chodziło by po mieście z takimi zaczerwieniami na twarzy co nie wygląda ładnie. Lepiej się zapudrować.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Aga
(Ocena: 4)
2016-02-08 03:16:12

re: Co kryje się pod ich makijażem? Gwarantujemy, że będziecie w szoku!

Przykro mi się robi, gdy czytam komentarze. Tutaj dziewczyny wcale nie wyglądają źle i wcale nie myślę że to maska. Mają problemy z cerą (trądzik, blizny, rumienie, przebarwienia) i wcale nie chcą się tym chwalić. To normalne. Gdyby was wszystkie "naturalne panie" nagle wysypało też chciały byście to zakryć. Tutaj dziewczyny mierzą się z tym od lat. Pewnie gdyby nie musiały to też by się nie malowały. Wcale w artykule nie jest powiedziane że nie chodzą do dermatologa czy nie biorą leków. Jeżeli waszym ukochanym nie przeszkadza ani trądzik ani makijaż to zazdroszczę i bądźcie piękne, naturalne dla nich w domu. Jeżeli wychodząc na ulicę czujecie się piękne, pewne siebie i w lepszym nastroju w makijażu - proszę bardzo. Najważniejsze słowo tutaj to "umiar". Zarówno w ilości stosowanych kosmetyków jak i w wydźwięku stosowanych słów w komentarzach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-08 00:58:20

re: Co kryje się pod ich makijażem? Gwarantujemy, że będziecie w szoku!

Wiem co one czują, raz miałam wysyp gronkowca na twarzy to było straszne. Miałam takie malutkie białe krosteczki na całym czole i żuchwie. Coś strasznego. Jeszcze źle dobranym pudrem i fluidem pogorszyłam stan. Dopiero po półtora roku twarz mi się zagoiła. Teraz od czasu do czasu mi coś tam wyskoczy. Nie polecam pudrów i fluidów z Rimmela. Uczulają, pogarszają u mnie stan cery. Po kilku godzinach mam okropną wysypkę. Jeżeli Ty tez masz małe krosteczki to możesz mieć gronkowca lub źle dobrane kosmetyki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
inferno
(Ocena: 5)
2016-02-07 23:42:06

re: Co kryje się pod ich makijażem? Gwarantujemy, że będziecie w szoku!

ja sądzę, że taką tapetą tylko pogarszają stan swojej skóry. Nigdy się nie malowałam i nigdy nie miałam problemów z cerą. Używam zaś przeróżnych kremow, bo uwielbiam smarowidełka, lubię leżeć i pachnieć, ale takich odżywczych, nawilżających itp. dziewoje nakładają tony tapety już od nastego roku życia, a później zdziwione, że cera zniszczona od tego badziewia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-07 23:49:18

Dobrze dobrane kosmetyki do makijażu nie niszczą skóry, mogą nawet poprawić jej stan. Tak samo jak odstawienie kosmetyków kolorowych nie wpływa na poprawę cery. To mit.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-08 11:36:50

Zgadzam się z przedmówczynią, miałam pod koniec roku bardzo poważny problem z cerą, gdy udałam się do dermatologa to sam zasugerował, że mogę używać podkładów by to zasłonić dopóki leczenie nie przyniesie skutków. A zły stan skóry nie jest spowodowany stosowaniem kosmetyków kolorowych, oczywiście może tak być, ale przeważnie są to przyczyny zdrowotne lub niesprawne gruczoły na twarzy. Podsumowując, gratuluję dobrego stanu cery, ale mało wiesz w temacie problemów skórnych. Besos :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Natalia
(Ocena: 5)
2016-02-07 17:29:04

re: Co kryje się pod ich makijażem? Gwarantujemy, że będziecie w szoku!

drogi Papilocie, czytalam cie kiedys codziennie niestety w zwiazku z zaistniala sytuacja musialam przestac. Dzisiaj z nadzieja powrocilam na Twoja storne ale tylko utwierdziales mnie w fakcie zeby kontynuowac nieczytanie Cie! Po pierwsze, zanim zaczne czytac musze czekac chwile zeby strona sie zaladowala bo najpierw pokazuje sie tysiace reklam ktore spowalniaja ladownaie sie strony. Po drugie, zamiast dac zdjecia/paragrafy artykulu na tej samej stronie alby tylko zjezdzac myszka w dol by moc dalej czytac badz ogladac zdjecia do tego samego artykulu, to niestety trzeba wlaczac kolejna strone (sposrod +/- dwynastu) co oczywiscie wiaze sie z czekaniem az zaladuja sie reklamy zeby zaladowac dalsza czesc artukuly!! Czy otrzymywanie pieniedzyza udostepnianie tych wszystckich reklam jest wazniejsze niz poszerzanie/dbanie o dotychczasowe grono czytelnikow?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-07 19:16:16

Zainstaluj Ad Block Plus i pozbedziesz sie problemu niechcianych reklam. Zadne nowe okna nie beda Ci wyskakiwac

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-07 16:49:12

re: Co kryje się pod ich makijażem? Gwarantujemy, że będziecie w szoku!

Nie chcę tu niczego reklamować, ale chciałabym się podzielić swoim sposobem na poradzenie sobie z problemem trądziku. Mam 28 lat, pryszcze mam tak gdzieś od 15 roku życia, czyli bez mała połowę swojego życia. Raz bywało lepiej, raz gorzej - czasami zupełnie nieźle, czasami tak tragicznie, że własny kot mnie nie poznawał, a tata widząc mnie bez tapety pytał się - co ty masz z twarzą? Tych okresów, kiedy było tragicznie oczywiście przeżyłam więcej. Bądź co bądź, nawet jak bywało lepiej, to bez porządnej szpachli na ryju z domu wyjść się nie dało. Dermatolodzy? Oczywiście byli. Na jednego trafiłam akurat wtedy, kiedy wysyp był mniejszy - potraktował mnie niezbyt poważnie. Drugi patrząc na moja twarz od razu zaproponował tzw izotek. Wtedy postanowiłam, że zabieram się za swoją cerę po raz ostatni sposobami mniej inwazyjnymi, jak już to nie pomoże, to wtedy poleczę się izotekiem. Wszak powszechnie wiadomo, że z izotekiem nie wolno pogrywać, to już terapia z gatunku tych hardkorowych. Wyzwanie spore, bo zarówno kuracja bratkiem/ hormony/ kosmetyki rożne różniaste/ zabiegi u kosmetyczki/ maści/ ch...je muje dzikie węże - nic nie pomagało, lub pomagało na krótko. Aż 3 miesiące temu natrafiłam na urządzenie do prądów Darsonvala. W internetach na nie natrafiłam. Darsonval działa przede wszystkim ozonem, który wytwarza się na granicy zetknięcia szklanej peloty ze skórą podczas drobnych wyładowań elektrycznych. Urządzenie jest proste w obsłudze i bezpieczne, o ile NIE stosuje się go na mokrą twarz. Po kilku dniach przestały mi się pojawiać nowe góry i dolny, jeżeli coś wyskakuje, to jest to płytkie i nie wymaga ruszania. Zmniejszają się tez przebarwienia i blizny, których nabawiłam się namiętnie wyciskając krosty. Są 4 peloty, a jedna z nich ma kształt grzebienia, więc dodatkowo można tez stymulować cebulki włosów do szybszego wzrostu i zagęszczenia przerzedzonych przestrzeni. Darsonval działa, można go kupić na alledrogo za 100 złotych z przesyłką. Dodatkowo używam tez mydła ze srebrem koloidalnym firmy Kropla Zdrowia (raczej trudno dostępne, ale w internecie znajdziemy wszystko), na noc smaruje twarz kremem Qcera (w aptekach za około 30-40 złotych), który ma w składzie kwas azelainowy i wspomaga pozbywanie się przebarwień. Plus masaż twarzy olejekiem pichtowym 2 razy w tygodniu oraz picie pokrzywy. Twarz zawsze wycieram jednorazowymi ręcznikami papierowymi, czyszczę też powierzchnię telefonu i regularnie zmieniam poszewkę na poduszkę. Oczywiście, dbam też o nawilżanie skóry, wspomagam też się cynkiem w tabletkach i kapsułkami zawierającymi olej z wiesiołka. Co mogę powiedzieć po tych (prawie) trzech miesiącach? No, włosy mi się poprawiły. Wyglądam bajka. Świecą się jak psu jajca. A twarz? Jak kocham Kota swego - zapomniałam już, co to tapeta. Wystarczy krem BB (aktualnie z Loreala) i jakiś tam puder, żeby zmatowić twarz. Bazy pod podkład? Korektory? Fluidy? Kamuflaże? Już nie używam. Po prostu przestały być potrzebne. Od święta pier...olnę tam jakiś róż i rozświetlacz, co by nikt nie gadał, że mi się mordy malować nie chce. Reasumując: 1)Darsonval; 2) Mydło ze srebrem koloidalnym; 3) Olejek pichtowy; 4) Od wewnątrz wspomagamy skórę piciem pokrzywy, wiesiołkiem i cynkiem; 5) dbamy o sterylność - odkażamy telefon, zmieniamy poszewkę, wycieramy twarz jednorazowymi ręcznikami. Amen. Może komuś tyż pomoże?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-08 00:33:12

dzięki! spróbuję :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-08 12:30:33

może też sprobuje, z tym mydlem. a olejek pichtowy uzywalam zcasem i faktycznie fajnie dziala tylko ma mocny zapach i mzoe troszke piec.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-08 16:56:39

Za namową koleżanki która tez miała (MIAŁA! :D ) spory problem, zamówiłam korund do domowej mikrodermabrazji i olejki naturalne. mechaniczne złuszczanie, silne, naturalne nawilżanie. mam nadzieje ze zacznie przynosić efekty . ale ten darsonval brzmi dobrze :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
basia
(Ocena: 5)
2016-02-07 15:42:12

re: Co kryje się pod ich makijażem? Gwarantujemy, że będziecie w szoku!

Ja mam trądzik ale nie nakładam maski. Mam to po prostu w dupie co inni powiedzą. Zresztą wole chodzić tak niż później mieć jeszcze gorszą cerę od tapety która zapycha skórę. Na wyjątkowe okazuje nakładam makijaż w postaci fluidow i pudrow nic poza tym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
fujara
(Ocena: 5)
2016-02-20 19:08:25

Jak cię widzą, tak cię piszą! Nastolatki mogą sobie pozwolic na chodzenie z trądzikiem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-07 14:07:24

re: Co kryje się pod ich makijażem? Gwarantujemy, że będziecie w szoku!

Ja też maluję się bardzo mocno, bo mam trądzik od 15 lat, na który kompletnie nic nie pomaga :( Powoli wysiada mi już psychika, co rano płaczę, kiedy mam wstać z łóżka. Odwiedziłam już kilkudziesięciu dermatologów (naprawdę, to nie żart), a teraz, kiedy znowu nastąpiło pogorszenie, kolejny raz idę badać hormony... Nie mam już sił ;( Kto nigdy nie miał takiego problemu, nie zrozumie. Proszę, popatrzcie czasem z tej drugiej strony, jak trudno jest znosić taki wygląd psychicznie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-07 14:12:08

Też miałam problemy z cerą, dermatolog przepisał mi wtedy najskuteczniejszy lek, który fakt faktem negatywnie wpływa na organizm tj. Izotek. Jestem bardzo zadowolona, może warto tego spróbować, oczywiście lekarz musi stwierdzić czy takie leczenie będzie dla Ciebie dobre. Pozdrawiam:D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-07 15:17:21

Wszystko siedzi w głowie... Mam bielactwo, bardzo widoczne, odbarwione rzęsy, do tego bliznę pooperacyją na szyi... Tak, maluję się, ale nie robię tego codziennie zaraz po przebudzeniu, tak żeby mnie nikt nie zobaczył. Zajęło mi to kilkanaście lat, żeby zrozumieć, że to nie ja mam problem tylko ten co się gapi lub/i komentuje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-07 22:36:33

Brałam już Izotek, po pół roku wystąpił nawrót trądziku :( Łapię się już dosłownie wszystkiego... Do drugiej odpowiedzi: ja niestety w dalszym ciągu mam potworne kompleksy, boję się wyjść na ulicę, a kiedy już to zrobię, idę ze spuszczoną głową, nie patrząc na nikogo, żeby nikt nie patrzył na mnie :( Zamierzam iść wkrótce do psychoterapeuty, bo czuję, że już sobie nie radzę...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-08 11:46:33

Ale brałaś Izotek przez rok? Ja się zastanawiam, czy zacząć go brać i mi dermatolog powiedział, że jak przejdę roczną kurację to trądzik nigdy nie powróci. Jak masz takie problemy to może warto zrobić sobie kompleksowe badania, krew, mocz... wszystko co się da, bo przyczyna może leżeć gdzieś indziej. Trzymaj się dziewczyno! Trzymam kciuki :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-09 23:25:18

Tak, akurat brałam dokładnie przez rok. Sęk w tym, że robiłam już chyba wszystkie badania i wyniki są w normie ;/ Niestety może być też tak, że trądzik mam przez stres - a to błędne koło. Mam trądzik, więc się stresuję, a im bardziej się stresuję, tym możliwe, że bardziej mnie wysypuje. Nic na to nie poradzę w tym wypadku. Oczywiście to nie jest pewne, ale już mi zasugerowano tę przyczynę. Dziękuję za dobre słowa :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-07 14:02:26

re: Co kryje się pod ich makijażem? Gwarantujemy, że będziecie w szoku!

Nie mam problemu z cerą, właściwie nie muszę nic nakładać i jest dobrze, natomiast gdybym miała podobne problemy z cerą a dermatolog nie potrafilby mi pomoc to rowniez stosowałabym tak mocny makijaż. Chciałam jednak zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Dziewczyny mają umiejętności, ich problemy sprawiły że skillują w sztuce makijażu i za to je szanuje i doceniam starania. Druga sprawa to leczenie, ktoś zapytał: dlaczego nie pójdą do dermatologa? Nie wszystkim dermatolog pomoże, a też nie wiadomo czy one malują się tak codziennie a nawet jeśli to czy warto tracić młodość by wyglądać brzydko/odpychająco? To są kobiety. NO i ostatnia rzecz, nie zapominajcie ze makijaz to jedno a photoshop drugie. Tak czy siak, bardzo mi się pdobają umalowane i uważam, że to ładne dziewczyny są!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz