Bye, bye pękające naczynka!

09 Czerwca 2008

Kilka dobrych rad - jak zapobiegać pękaniu naczynek. Wiadomo, że są naszym utrapieniem...

Bye, bye pękające naczynka!

Twoje naczynka mają skłonność do pękania, a buzia z tygodnia na tydzień staje się pokryta coraz gęstszą siecią czerwonych niteczek?

Oto pięć cennych rad specjalnie dla ciebie:

1. Zrezygnuj z solarium i sauny. Nie opalaj się także na słońcu.

2. Unikaj nagłych zmian temperatury, np. gdy jest duży mróz, nie ustawiaj w samochodzie bardzo wysokiej temperatury.

3. Nie jedz zbyt dużo pikantnych dań, nie pij zbyt często alkoholu. Papierosy także nie służą cerze.

4. Broń Boże nie wyciskaj krostek i zaskórników!

5. Unikaj długotrwałego siedzenia, jak również chodzenia na wysokich obcasach.

Już za tydzień artykuł o metodach leczenia pękających naczynek.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (64)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-26 14:41:00

J@ nie mogę nie chodzić n@ wysokim obc@sie, bo nie lubię:( Alutka_xd

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-07-30 20:40:00

ja kiedyś miałam ale nie dużo jak byłam malutka ;p teraz już nie mam, same zniknęły. miałam to po tacie ;D jemu też same zniknęły.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-06-15 16:30:00

Sprawdź w słowniku znaczenie słowa "zmanierowana" bo chyba nie znasz znaczenia ;D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-06-15 12:27:00

Do podrzędnych salonów III kategorii nie zaglądam he, he...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-06-15 09:52:00

No właśnie nie chodziło o kwestie zamykania czy wypalania naczynek, jesteś zmanierowana i obrażasz wszystkich. Normalne że ktoś kto nie skończył szkoły w tym kierunku to niezna fachowych określeń, i się tak nieburzo odrazu. Bo złość piękności szkodzi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-06-15 09:44:00

No hahahaha naprawse się popisałaś, napewno nie było by cię stać skoro masz takie prostackie teksty. Tyle z mojej strony bo naprawde aż żal słów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-06-15 09:16:00

Bałabym się skorzystać z usług jakie oferują "zakłady" kosmetyczne twojej mamy... szybciej musiałabym zaklepać sobie miejsce w zakładzie pogrzebowym he, he.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-06-14 20:44:00

Przez dwa lata dużo się można nauczyć, szczególnie jak kosmetyka jest pasją... studia to tylko formalność... ileż to w naszych czasach magistrów, którym "słoma z butów" wystaje na każdym zakręcie, a wiedza jest mniejsza niż "powinna być", wszystko kwestia indywidualnego podejścia heh. Oczywiście są też dobre uczelnie ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-06-14 20:38:00

A twoja mama to chyba ma salony nie "kosmetyczne" tylko "rzeźnickie" ;))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-06-14 20:37:00

Wypalony to ty masz rozumek, he, he, he. Jak się czerpie iformacje z netu a nie z książek to tak sie ma najwidoczniej... żenada ;D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz