5 powodów, by zapuścić owłosienie łonowe na wiosnę!

23 Marca 2016

Będziesz zdrowsza i atrakcyjniejsza dla płci przeciwnej.

owłosienie łonowe

Współcześnie wszystko musi być idealnie gładkie. Zwłaszcza, jeśli dotyczy kobiecego ciała. Włosy, w jakimkolwiek miejscu poza głową, uznawane są za przejaw zaniedbania. Nic więc dziwnego, że mamy obsesję na punkcie depilacji, o czym najlepiej świadczy cały arsenał posiadanych przez nas golarek, plastrów, pianek i kremów. Powierzchnia do golenia jest ogromna - nogi, czasami ręce, pachy, wąsik, ewentualnie pośladki, a już na pewno łono.

A gdyby tak ograniczyć ten proceder i pozwolić sobie na nieco większą naturalność? Eksperci postulują, by nie wstydzić się włosów w miejscach intymnych i pozwolić im swobodnie rosnąć. Przemawiają za tym argumenty czysto naukowe. Im bardziej jesteś zarośnięta tym lepiej dla Ciebie i Twoich partnerów. Jak to możliwe?

Poznaj 5 obiektywnych powodów, dlaczego kobiece łono wcale nie powinno być gładkie.

Zobacz również: MĘSKIM OKIEM: Czy powinnaś się TAM golić?

 

Strony

Komentarze (6)
ocena
4.3/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-19 13:23:56

No i fajniucho, nie ma jak kudłata myszeczka :-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-23 23:50:23

re: 5 powodów, by zapuścić owłosienie łonowe na wiosnę!

"Puszyste krocze wcale nie musi być takie złe." Je*łam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-23 20:03:42

re: 5 powodów, by zapuścić owłosienie łonowe na wiosnę!

Dużo zależy od faceta, znam takich, którzy nie lubią całkowicie wydepilowanych :) Ale to nie znaczy, że trzeba mieć od razu dżunglę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-23 10:03:28

re: 5 powodów, by zapuścić owłosienie łonowe na wiosnę!

Kiedyś nie pokazałabym się mężczyźnie niewydepilowana tam, wstydziłam się, nie pozwalałam mu się nawet dotknąć. Mój były chłopak powiedział mi jednak, ze jemu owłosienie nie przeszkadza, liczy się żeby było różnorodnie - raz z raz bez, tak jest ciekawiej. Wtedy spadła ze mnie presja..."Nie zostanę odrzucona przez baranka na łonie!". Odetchnęłam z ulgą i zaczęłam zapuszczanie. W gruncie rzeczy podoba mi się zarośnięte łono, przystrzyżone w trójkąt. Z kolejnym partnerem już się nie cackałam - powiedziałam, że wolę mieć tam włosy, nawet jeśli on woli gołą. W sumie nie robi problemu, jest raczej ciekawy za każdym razem co tam skrywam, czy jest dziś przystrzyżona czy gładka czy kosmata.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1