Moda męskim okiem: Od jakiego rozmiaru stajesz się dla facetów kobietą PLUS SIZE?

10 Sierpnia 2017

Panowie zdradzili, kiedy według nich trafiasz do tej kategorii.

plus size

To chyba najmodniejszy termin ostatnich miesięcy, jeśli nie lat. Ze wszystkich stron słyszymy o modzie, blogerkach, ubraniach i kolekcjach plus size. Zjawisko kojarzymy przede wszystkim ze skrajną nadwagą, bo o takich przedstawicielkach tego nurtu kolorowe media informują najchętniej. Plus size jest więc zarówno dziewczyna, która nie mieści się w ciuchy XS, jak i ta z chorobliwą otyłością, czyli 99 procent z Was.

A z czym kojarzy się facetom i czy na pewno zasłużyłaś sobie na takie określenie? Sprawdziłem to, przeprowadzając krótką ankietę na grupie kilku mężczyzn z różnym wieku. Jako pomoc posłużyła im rozmiarówka jednej z popularnych w Polsce sieciówek. To właśnie na jej podstawie moi rozmówcy mieli wskazać, kiedy mamy do czynienia z dużą numeracją, a kiedy wciąż mieścisz się w normie. Jak to zwykle bywa, opinie nie są jednoznaczne. Ale dają do myślenia.

Czy Ty także jesteś plus size? Sprawdź…

Zobacz również: LIST: „Jestem pulchną dziewczyną, która nosi legginsy. Robię to, żeby Was wkurzyć!”

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (23)
ocena
4/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

flamboyant
(Ocena: 5)
2017-08-17 10:56:28

Ja w zupełności zgadzam się z Wiktorem, a z Robertem, to już w ogóle. Sama noszę rozmiar M (choć niekiedy zdarzało mi się dobijać do L-ki) i czuję się z tym okropnie. Jestem na diecie, a moim marzeniem jest rozmiar dołu S, 34-36 ( góry mogłabym zakładać nawet XL, bo uwielbiam, kiedy ubrania na mnie wiszą), w 38-40, z wielkimi udziskami i niekształtnym tyłkiem czuję się po prostu źle. Pan Wiktor jedyne, co powiedział niezgodnego z moją opinią, to to, ż e nie ma się czym martwić. Za to Robert ma chyba najbardziej trzeźwy pogląd na tę całą sytuację (no i oczywiście pan ze strony 1., mówiący o wyglądaniu pulchnie). Fajny artykuł, nie ma się co oszukiwać, kobitki! Jak nam coś nie pasuje w nas, jeżeli, spoglądając w lustro, czujemy się niefajnie z chociaż jednym elementem naszej figury, to chyba czas to zmienić :) oczywiście bez przesadyzmu, robimy to dla siebie, a mamy całe życie na to i nie musimy się nigdzie spieszyć :) warto jednak zacząć tu i teraz, zamiast odkładać to na później, bo nigdy nie wiadomo, co nas w przyszłości spotka. Ja byłam gruba całe życie i teraz kładę temu kres.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-11 19:25:46

Glupie pipy wypisuja w komentarzach swoje rozmiary zeby sie pochwalic. Faceci i tak nie a numerkow glupie pindy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-08-11 10:16:41

Z czystej ciekawosci weszlam tutaj, zeby zobaczyc co ci 'mezczyzni' znow wymyslili. I w sumie to tak beznadziejnego, wyssanego z palca i gnojacego artykulu dawno tu nie czytalam. Nie wiem jaki jest poziom osoby piszacej te wypociny, ale radze zajac sie czyms innym w zyciu, bo nie wychodzi ci to zbyt dobrze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-11 08:09:33

ja natomiast noszę S/M (zależy od kroju) i mam miseczke D, podobno takich kobiet sie nie spotyka (cytuje), jestem wiec mutantem? D to wcale nie jest jakiś gigantyczny biust ktory trzeba zbierac z podlogi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Cherri
(Ocena: 3)
2017-08-10 19:34:57

Pan Wiktor oraz Robert z ostatnich odpowiedzi muszą być nieźle ograniczeni umysłowo, skoro dla jednego rozmiar M to plus size a dla drugiego "plus size" to obraza, nadwaga, otyłość i w ogóle wszystko co najgorsze. Ludzie czasami powinni się zastanowić zanim cokolwiek powiedzą, bo aż szkoda czasu na czytanie takich płytkich głupot.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-08-10 17:24:42

Głupoty totalne, ja noszę M, a mam niedowagę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-08-10 16:17:42

Wiktor powinien iść się leczyć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-10 11:19:26

ja mam 1.65m wzrostu, ważę 56kg, biust 70C/D i nie są to jakies wielkie cycki, raczej średnie (wg. mojego faceta idealne)... Rozmiar ubrania XS/S, chociaż czasem spodnie zdarza mi się kupić w rozmiarze M, bo mam okrągły tyłek. Jakoś nie czuję się ani szczupła, ani otyła. taka normalna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2017-08-10 09:55:59

no i widać, jak mało kobiet potrafi dobrać sobie stanik. Facetom można wybaczyć, że się nie znają, ale teksty typu "60 to ma dziecko z podstawówki" "75 to normalny rozstaw żeber". Błagam was kobitki, ważę 75 kg, nosze ubrania 42/XL, a pod biustem mam 70 cm! Moja otyła mama, 95 kg, niska, nosi pod biustem 80 cm! Polecam lekturę o brafittingu, zdziwicie się, że "70C" ma może 1 populacji, bo to bardzo duży obwód pod biustem i mały biuścik :) pozdrowienia od 70J!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
evee
(Ocena: 5)
2017-08-10 10:06:15

Co? Ja mam rozmiar stanika 70J, ważę 60 kg i mam 172 cm wzrostu. Pod biustem dokładnie 72 cm. Jeśli 70 cm to duży obwód to jestem grubasem. :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2017-08-10 10:21:53

Dobra, mea culpa, źle napisałam - rozmiary "70" "80" nie obwody w cm - gwoli wyjaśnienia: 75 cm w obwodzie ciała, to nie stanik "75X" a mniejszy. Obwód biustonosza musi być kilka cm mniejszy niż twojego ciała, bo inaczej nie ma stabilnego podtrzymania.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2017-08-10 10:26:26

Evee skoro masz pod biustem 72 cm, to obwój twojego stanika prędzej powinien być "65" a nie "70" - obwód się odrobinę rozciąga i potem nie podtrzymuje jak trzeba. Ja mam w obwodzie 77 cm, i 70J jest dla mnie idealny, nie uciska, a po 2-3 miesiącach muszę nawet na wewnętrzne haftki zapinać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Magda
(Ocena: 5)
2017-08-10 12:41:38

Dokładnie. Ja mam 65H, a ubrania noszę w rozmiarze S/M, w zależności od rozmiarówki marki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-10 09:01:10

ja noszę rozmiar S, a wcale nie jestem jakaś chuda, wręcz przeciwnie - z chęcią bym zrzuciła z 5kg. jestem po prostu niska.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz