Lepiej udać że się miało orgazm niż zrobić przykrośc swojemu facetowi ja szczerze mówiąc jeszcze nie miałam orgazmu choć mam juz 50 lat ale mój męzczyzna sam się zmiarkował że nie osiągam szczytów i daje mi tyle zadowolenia ile tylko może a ja przyjmuje to z wdzięcznością
moim zdaniem najlepiej powiedziec facetowi ze nie jest az tak dobrze:) po co udawac.. przeciez kazda chce zeby bylo jej dobrze a facet wtedy tez sie postara zeby bylo
Później nauczysz faceta do tego, że zawsze daje Ci przyjemność i nigdy nie osiągniesz orgazmu. Dzięki Bogu mam to szczęście i codziennie jestem w stanie mieć nawet 6 orgazmów. A praktykuję to już 12 lat :) Dajcie poznać swoje ciało. Powodzenia !
Dla mojego partnera seks w którym JA nie dochodzę jest nie udany. Powiedział mi że prawdziwe spełnienie przeżywa kiedy oboje jesteśmy zaspokojeni. Nigdy nie namawiał mnie na seks kiedy ja otwarcie nie miałam ochoty. TO JEST WŁAŚNIE PRAWDZIWY ZWIĄZEK kiedy on chce żebyś Ty była zadowolona. Trzeba się dotrzeć w łóżku ja zaczęłam dochodzić po roku. Wcześniej zaspokajał mnie oralnie i też było super.
udawanie jest bez sensu. szczera prawda boli ale lepsze to niż kłamstwo. no cóż facet może być załamany ale jeśli usłyszy prawdę postara się bardziej .
Nie udaję, stwierdziłam że to nie ma sensu już daaawno temu. Bo kiedyś robiłam to notorycznie. W obecnym związku po pół roku starań zaczęłam szczytować ;) Więc drogie Panie, nie warto okłamywać partnera! To zdrowy egoizm ;)
ja sama czasem udaje orgazm , ale jemu tego nie mówię , bo wiem jak się z stara bym była zadowolona z seksu z nim i to się dla mnie liczy - bo wiem wtedy jak bardzo mnie kocha.
Twoja wypowiedz jest nielogiczna, jesli ktos jest w zwiazku dla samego seksu, to raczej jest dla nei wazne zeby seks ją zaspokajal, wiec po kij byc zkims z kim nie jets z milosci a do tego seks jest lipą?
Lepiej udać że się miało orgazm niż zrobić przykrośc swojemu facetowi ja szczerze mówiąc jeszcze nie miałam orgazmu choć mam juz 50 lat ale mój męzczyzna sam się zmiarkował że nie osiągam szczytów i daje mi tyle zadowolenia ile tylko może a ja przyjmuje to z wdzięcznością
odpowiedz
moim zdaniem najlepiej powiedziec facetowi ze nie jest az tak dobrze:) po co udawac.. przeciez kazda chce zeby bylo jej dobrze a facet wtedy tez sie postara zeby bylo
odpowiedz
Później nauczysz faceta do tego, że zawsze daje Ci przyjemność i nigdy nie osiągniesz orgazmu. Dzięki Bogu mam to szczęście i codziennie jestem w stanie mieć nawet 6 orgazmów. A praktykuję to już 12 lat :) Dajcie poznać swoje ciało. Powodzenia !
odpowiedz
w życiu nie miałam orgazmu,
odpowiedz
Ja nawet nie umiem udawać, więc tego nie robię :p
odpowiedz
Dla mojego partnera seks w którym JA nie dochodzę jest nie udany. Powiedział mi że prawdziwe spełnienie przeżywa kiedy oboje jesteśmy zaspokojeni. Nigdy nie namawiał mnie na seks kiedy ja otwarcie nie miałam ochoty. TO JEST WŁAŚNIE PRAWDZIWY ZWIĄZEK kiedy on chce żebyś Ty była zadowolona. Trzeba się dotrzeć w łóżku ja zaczęłam dochodzić po roku. Wcześniej zaspokajał mnie oralnie i też było super.
odpowiedz
chodź do mnie na a u k c j e - ZARA, ABERCROMBIE I INNNE - dudus67
odpowiedz
Te co udają orgazm jak wasz facet ma sie Was nauczyc
odpowiedz
udawanie jest bez sensu. szczera prawda boli ale lepsze to niż kłamstwo. no cóż facet może być załamany ale jeśli usłyszy prawdę postara się bardziej .
odpowiedz
przykro mi ale zaden facet nie potrafił wywołać we mnie orgazmu:/ Zawsze udaję
odpowiedz
Szok. Więcej udaje niż nie. Załamka. Dziewczyny - więcej szacunku dla siebie.
odpowiedz
Nie udaję, stwierdziłam że to nie ma sensu już daaawno temu. Bo kiedyś robiłam to notorycznie. W obecnym związku po pół roku starań zaczęłam szczytować ;) Więc drogie Panie, nie warto okłamywać partnera! To zdrowy egoizm ;)
odpowiedz
ja niestety udaje za kazdym razem . po prostu nie moge sie skupic a glupio mi sie przyznac ze jest lipa :/
odpowiedz
ja sama czasem udaje orgazm , ale jemu tego nie mówię , bo wiem jak się z stara bym była zadowolona z seksu z nim i to się dla mnie liczy - bo wiem wtedy jak bardzo mnie kocha.
odpowiedz
52% uważa to za normalne, HAHAHAH BIEDNE PANIE, wasi panowie nie potrafią was zaspokoić :)
odpowiedz
jak kocham to nie udaje oczywiste ale większosc facetów nie potrafi dobrze zaspokoić Kobiety i w tym problem
odpowiedz
Jeśli on nie widzi że jest ci z nim dobrze to cie zostawi dla innej. takie życie
odpowiedz
Jak cię kocha to cię nie zostawi. Gratuluję doboru partnerów.
Mój tacet nie potrafi mnie zaspokoić.
odpowiedz
moj mnie tez
no właśnie ja jestem w związku z miłości i nie chcę ranić mojego faceta więc czasami udaję że mam orgazm.
odpowiedz
ja tez :D
wg mnie orgazmy udają tylko osoby, które są w związku dla samego seksu, nie z miłości. jak można tak okłamywać partnera/kę?
odpowiedz
Bez przesady z tym okłamywaniem. Ale też jestem przeciwko. Lepsza jest normalna szczera rozmowa i koniec z ćwiczeniem jęków z pornoli.
Twoja wypowiedz jest nielogiczna, jesli ktos jest w zwiazku dla samego seksu, to raczej jest dla nei wazne zeby seks ją zaspokajal, wiec po kij byc zkims z kim nie jets z milosci a do tego seks jest lipą?
Tutaj wpisz treść komentarza do Co sądzisz o udawaniu orgazmów?...
odpowiedz