nie patrz na wszystkie stereotypowe wypowiedzi i wypowiedzi tego typu : "to ja z jednym chodze 4 lata i na nic sie nie nastawiam, ledwo do mnie przyjdzie i juz denerwuje;/" skoro ją tak denerwuje to po co z nim jest? jeśli się kochacie to bedziecie ze sobą nawet jeśli weźmiecie ślub, moim zdaniem ślub tylko wzmocni związek . Ja jestem z chłopakiem 3 lata i właśnie się zastanawiamy nad ślubem bo jeśli się kochamy to po co mamy czekać ? Szczęścia kochana :*:*:*:*
Ja ze swoim jestem 5 lat i nawet nie rozmawialiśmy o zaręczynach.. A Ty po 4,5 miesiącach...Śmieszna jesteś dziewczyno. A jak się okaże że to zauroczenie i po 2 latach koniec to co? Będziesz pisać kolejne żale do papilota?
moim zdaniem w czasie tak krótkim nie poznasz drugiego człowieka do tego stopnia żeby wziąć z nim ślub.....
dziwić się sąd się biorą rozwody....właśnie z takich nieprzemyślanych decyzji.
skoro... tak bardzo go KOCHASZ... to po co ten pośpiech ? niech minie rok, dwa.. A co boisz się, że bez obrączki Ci ucieknie ? potem będziesz żałować.. Pozdrawiam
Nie wiem, moze mnie tu zaraz ktos zjezdzi ze jestem stereotypowa czy tez staromodna chociaz mam 20 lat, ale moim zdaniem pobierac sie po tak krotkiej znajomosci to nie jest nic dobrego. A jeszcze samo to, ze sie z nim przespalas na pierwszej randce!!
Ale sama zobaczysz pozniej, jak malo sie znacie z czynnosci i rytmu dnia codziennego. Czar szybko prysnie;) aczkolwiek czasem sa wyjatki od reguly, ale to chyba rzadkie.
Jesli myslisz, ze to ten to po co czekac?
Ja swojego meza znałam 3 miesiace jak wzielismy slub. Jestesmy 7 lat po slubie i mamy wapaniałe dzieci 4 letnia córcie i miesiecznego synka i jestesmy szczesliwi:))))
Ja z moim chlopakiem jestem od jakichs 3 miesiecy, jest ode mnie starszy. Ja jestem jeszcze w miare mloda. Powiem tak, nie mozna powiedziec czy tak czy nie, tego nikt z nas nie moze stwierdzic oprocz Ciebie samej, musisz wiedziec co czujesz, i liczyc sie z ewentualnymi konsenkwencjami tego wyboru.
I dziewczyny nie mozna powiedziec i stwierdzic tego po jakim czasie powinno sie brac slub, kazdy czlowiek jest inny, ma inny charakter, inne doswiadczenia zyciowe, psychike i kazdy chce czegos innego, jeden jest na to gotowy, drugiemu potrzeba np z 6 lat na podjecie takiej decyzji. Skoro jestescie szczesliwi i oboje tego chcecie to zrobcie to, nie zastanawiajcie się co bedzie za kilka lat, nie zadreczajcie się tym, to bez sensu, bo to co ma byc to bedzie, dla kazdego z nas jest zapisany inny los. Pielegnujcie uczucie i sie kochajcie! zycze Wam powodzenia ! :)
Ja chyba należę do tych Polaków, co nie mają za dużo romantyzmu w sobie, bo dla mnie to zdecydowanie za wcześnie.
Piszesz o ekstremalnych warunkach.. Jak dla mnie praca za granicą, z dala od rodziny i znajomych to wręcz idealne warunki do rozpoczęcia idealnego romansu, który nie zawsze może mieć idealny koniec. Piszę o tym z własnego doświadczenia. Poznałam się z nim za granicą (też praca), było cud-miód. 4 piękne miesiące. Po powrocie przez kolejne 3 też było kolorowo, ale później.. Codzienne życie ujawniło, że jednak nie pasujemy do siebie. A wcześniej normalnie byłam pewna, że to TEN.
Teraz z moim jestem 4 lata. Od roku zaręczeni (fajny okres, warto się nim nacieszyć), i teraz planujemy ślub. Jestem nadal zakochana, ale to już nie jest tylko te szaleńcze uczucie, tylko takie także dające poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji. I to jest jeszcze piękniejsze ;)
Ale oczywiście to Twoje życie, Twoja decyzja. Każdy jest inny, być może ten Twój okaże się faktycznie tym Jedynym. I tego z całego serca Ci życzę.
P.s. I muszę się pochwalić, choć jestem anonimowa. Dziś Rano zobaczyłam dwie krechy na teście :D
zgadzam się :) jeżeli go kochasz, i wiesz, że jesteś i będziesz z Nim szczęśliwa to po co czekać? Masz szczeście, trafiłaś na prawdziwą miłość, nie marnuj swojej szansy!
Powodzenia (na nowej drodze życia :)
Ja poznałam swojego akualnego męża we wrześniu ubiegłego roku, w grudniu się zaręczyliśmy, a w maju wzieliśmy ślub :) Gdybym miała cofnąć czas i jeszcze raz wszystko przeanalizować i podjąć decyzję, nie zmieniłabym jej nigdy w życiu :)
4,5 mies. to jest naprawde malo !! Wyjdziesz za niego, a po kilku latach okarze sie np. ze ma dziecko albo ze nie umie tego czy tego.. ze Cię ciagle oklamywal.. przeciez Ty jeszcze do konca go nie znasz i nie wiesz jaki jest .. poczekajcie nawet do roku zareczcie sie i zobaczycie co dalej ;) powodzenia i mam nadzieje ze podejmiesz dobra decyzje ;) !
ja też przez pierwsze dwa lata czułam ciągle motylki w brzuchu i miałam ochotę na dziecko, slub itp. Dobrze , ze sie powstrzymałam, bo byłabym samotną rozwódką z dzieckiem ;P
pomysl logicznie a nie pod wplywem chwili. nie musisz chodzic na dyskoteki i zaliczac kolesi tylko dlatego ze nie masz meza. przenies sie do warszawy pomieszkajcie, nawet nie razem a w jednym miescie. ogromnie duzo moze sie zmienic...
nie patrz na wszystkie stereotypowe wypowiedzi i wypowiedzi tego typu : "to ja z jednym chodze 4 lata i na nic sie nie nastawiam, ledwo do mnie przyjdzie i juz denerwuje;/" skoro ją tak denerwuje to po co z nim jest? jeśli się kochacie to bedziecie ze sobą nawet jeśli weźmiecie ślub, moim zdaniem ślub tylko wzmocni związek . Ja jestem z chłopakiem 3 lata i właśnie się zastanawiamy nad ślubem bo jeśli się kochamy to po co mamy czekać ? Szczęścia kochana :*:*:*:*
odpowiedz
Ja ze swoim jestem 5 lat i nawet nie rozmawialiśmy o zaręczynach.. A Ty po 4,5 miesiącach...Śmieszna jesteś dziewczyno. A jak się okaże że to zauroczenie i po 2 latach koniec to co? Będziesz pisać kolejne żale do papilota?
odpowiedz
moim zdaniem w czasie tak krótkim nie poznasz drugiego człowieka do tego stopnia żeby wziąć z nim ślub..... dziwić się sąd się biorą rozwody....właśnie z takich nieprzemyślanych decyzji.
odpowiedz
skoro... tak bardzo go KOCHASZ... to po co ten pośpiech ? niech minie rok, dwa.. A co boisz się, że bez obrączki Ci ucieknie ? potem będziesz żałować.. Pozdrawiam
odpowiedz
Skoro zadajesz takie pytania nie powinnaś
odpowiedz
to ja z jednym chodze 4 lata i na nic sie nie nastawiam, ledwo do mnie przyjdzie i juz denerwuje;/
odpowiedz
u nas szybko poszło po tygodniu kupił dla nas wspólne mieszkanie a po 6tyg podjeliśmy decyzje o ślubie i jestesmy już 7lat małżenstwem
odpowiedz
ja znam swwojego mezczyzne miesiąc i jestem w nim zakochana po uszy! I czuje ze to ten jedyny ale czas pokaze ;)
odpowiedz
oszalałaaaaaaaś !!! ;/ no nie wierze , pewnie nawet nie wiesz jaki jest jego ulubiony kolor
odpowiedz
jesli jestes pewna to oczywsicie .. badz szczesliwa ; )
odpowiedz
ja uwazam ze warto najpiekniejsza milosc jest na samym początku z moim mężem znalismy sie 6 mc i jestesmy bardzo szczesliwym 2 letnim malzenstwem
odpowiedz
Nie wiem, moze mnie tu zaraz ktos zjezdzi ze jestem stereotypowa czy tez staromodna chociaz mam 20 lat, ale moim zdaniem pobierac sie po tak krotkiej znajomosci to nie jest nic dobrego. A jeszcze samo to, ze sie z nim przespalas na pierwszej randce!! Ale sama zobaczysz pozniej, jak malo sie znacie z czynnosci i rytmu dnia codziennego. Czar szybko prysnie;) aczkolwiek czasem sa wyjatki od reguly, ale to chyba rzadkie.
odpowiedz
wyjdź za niego. powodzenia! ;*
odpowiedz
Jesli myslisz, ze to ten to po co czekac? Ja swojego meza znałam 3 miesiace jak wzielismy slub. Jestesmy 7 lat po slubie i mamy wapaniałe dzieci 4 letnia córcie i miesiecznego synka i jestesmy szczesliwi:))))
odpowiedz
Ja z moim chlopakiem jestem od jakichs 3 miesiecy, jest ode mnie starszy. Ja jestem jeszcze w miare mloda. Powiem tak, nie mozna powiedziec czy tak czy nie, tego nikt z nas nie moze stwierdzic oprocz Ciebie samej, musisz wiedziec co czujesz, i liczyc sie z ewentualnymi konsenkwencjami tego wyboru. I dziewczyny nie mozna powiedziec i stwierdzic tego po jakim czasie powinno sie brac slub, kazdy czlowiek jest inny, ma inny charakter, inne doswiadczenia zyciowe, psychike i kazdy chce czegos innego, jeden jest na to gotowy, drugiemu potrzeba np z 6 lat na podjecie takiej decyzji. Skoro jestescie szczesliwi i oboje tego chcecie to zrobcie to, nie zastanawiajcie się co bedzie za kilka lat, nie zadreczajcie się tym, to bez sensu, bo to co ma byc to bedzie, dla kazdego z nas jest zapisany inny los. Pielegnujcie uczucie i sie kochajcie! zycze Wam powodzenia ! :)
odpowiedz
4,5 miesiąca to strasznie krótko...Wytrzymaj jak minie rok to wtedy już można
odpowiedz
Ja chyba należę do tych Polaków, co nie mają za dużo romantyzmu w sobie, bo dla mnie to zdecydowanie za wcześnie. Piszesz o ekstremalnych warunkach.. Jak dla mnie praca za granicą, z dala od rodziny i znajomych to wręcz idealne warunki do rozpoczęcia idealnego romansu, który nie zawsze może mieć idealny koniec. Piszę o tym z własnego doświadczenia. Poznałam się z nim za granicą (też praca), było cud-miód. 4 piękne miesiące. Po powrocie przez kolejne 3 też było kolorowo, ale później.. Codzienne życie ujawniło, że jednak nie pasujemy do siebie. A wcześniej normalnie byłam pewna, że to TEN. Teraz z moim jestem 4 lata. Od roku zaręczeni (fajny okres, warto się nim nacieszyć), i teraz planujemy ślub. Jestem nadal zakochana, ale to już nie jest tylko te szaleńcze uczucie, tylko takie także dające poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji. I to jest jeszcze piękniejsze ;) Ale oczywiście to Twoje życie, Twoja decyzja. Każdy jest inny, być może ten Twój okaże się faktycznie tym Jedynym. I tego z całego serca Ci życzę. P.s. I muszę się pochwalić, choć jestem anonimowa. Dziś Rano zobaczyłam dwie krechy na teście :D
odpowiedz
gratuluję dwóch kresek! ;)
Gratulacje :):)
zgadzam się :) jeżeli go kochasz, i wiesz, że jesteś i będziesz z Nim szczęśliwa to po co czekać? Masz szczeście, trafiłaś na prawdziwą miłość, nie marnuj swojej szansy! Powodzenia (na nowej drodze życia :)
odpowiedz
jeżeli go kochasz to nie masz na co czekac ;)
odpowiedz
Ja poznałam swojego akualnego męża we wrześniu ubiegłego roku, w grudniu się zaręczyliśmy, a w maju wzieliśmy ślub :) Gdybym miała cofnąć czas i jeszcze raz wszystko przeanalizować i podjąć decyzję, nie zmieniłabym jej nigdy w życiu :)
odpowiedz
4,5 mies. to jest naprawde malo !! Wyjdziesz za niego, a po kilku latach okarze sie np. ze ma dziecko albo ze nie umie tego czy tego.. ze Cię ciagle oklamywal.. przeciez Ty jeszcze do konca go nie znasz i nie wiesz jaki jest .. poczekajcie nawet do roku zareczcie sie i zobaczycie co dalej ;) powodzenia i mam nadzieje ze podejmiesz dobra decyzje ;) !
odpowiedz
ja też przez pierwsze dwa lata czułam ciągle motylki w brzuchu i miałam ochotę na dziecko, slub itp. Dobrze , ze sie powstrzymałam, bo byłabym samotną rozwódką z dzieckiem ;P
odpowiedz
Nie rób tego ! Na prawdę to nie jest dobry pomysł. Tak na prawdę dopiero po dwóch latach możemy przekonać się jaka jest na prawdę ta druga osoba.
odpowiedz
doklanie, zamieszkajcie razem jezeli wszystko nie minie to znaczy ze naprawde jestescie sobie przeznaczeni :)
odpowiedz
pomysl logicznie a nie pod wplywem chwili. nie musisz chodzic na dyskoteki i zaliczac kolesi tylko dlatego ze nie masz meza. przenies sie do warszawy pomieszkajcie, nawet nie razem a w jednym miescie. ogromnie duzo moze sie zmienic...
odpowiedz