EXCLUSIVE: Nie zaprosiłam na wesele dzieci. Jak zareagowali goście?

30 Lipca 2016

Dominika sprzeciwiła się polskiej tradycji. Po fakcie ocenia, czy był to dobry pomysł...

wesele bez dzieci

W Polsce to dla wielu wciąż nie do pomyślenia, ale nie brakuje pierwszych odważnych. Organizacja wesela wyłącznie dla dorosłych gości nieco kłóci się z typową dla nas otwartością i uwielbieniem dla dzieci. A jednak, nie wszystkie pary młode chcą widzieć tego dnia najmłodszych. Nie dlatego, że ich nie akceptują. To kwestia jak najbardziej praktyczna - potomstwem ktoś musi się zająć, często konieczne jest osobne menu, nie wspominając o ich żywiołowych reakcjach, które mogą nie pasować do klimatu uroczystości.

Dominika wbrew wszystkim zdecydowała się na takie rozwiązanie. Na zaproszeniach wyraźnie zaznaczyła, do kogo są skierowane. Nigdzie nie było mowy o pociechach. Czy dzięki temu impreza przebiegła bezproblemowo? Czy ktoś mimo wszystko nie przyprowadził swoje dziecko? A może odmówił przybycia ze względu na tę zasadę? W rozmowie z nami młoda mężatka zdradza, jak wygląda to w praktyce.

„Nie ma się o co obrażać” - twierdzi. I tłumaczy, co ją do tego skłoniło.

Zobacz również: Rozżalona mama: „Zaproszenie dzieci na wesele to OBOWIĄZEK pary młodej!”

 

 

Strony

Komentarze (46)
ocena
2.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-02 20:48:36

Nie mówię, że na weselach z dziećmi ZAWSZE są problemy, ale są zazwyczaj. Fotografowałam uroczystości weselne przez długie lata i niejednokrotnie widziałam, jak dzieci przeszkadzają w pierwszym tańcu (często przygotowywanym miesiącami), kręcą się pod nogami, robią dużo zamieszania podczas mszy, rozbijają jakiś przedmiot w kościele (podczas przysięgi). Zdarzają się też wypadki poważniejsze, bo pijani ludzie nie są szczególnie ostrożni, a już standardem jest wywlekanie rodziców szybko do domu. Na jednym ze ślubów dziecko ryczało tak długo, że chce iść na lody, że w końcu ojciec pana młodego je zabrał do miasta... Są imprezy, na których dzieci bawią się "ładnie" i rodzice tak samo, ale lwia część to imprezy przez dzieci zepsute. Mam świadomość, że dzieci to część rodziny, ale ich obecność to zazwyczaj męczarnia dla dorosłych, a one same też się średnio bawią.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Iwona
(Ocena: 1)
2016-08-01 20:54:03

Każdy ma prawo zaprosić kogo chce. Niestety rodzice nie zawsze mają z kim zostawić pociechę, żeby na wesele pójść. Są też tacy, którzy nie chcą lub z jakiś względów nie mogą rozstać się z dzieckiem na całą noc. Mieliśmy w ub. roku zaproszenie bez dziecka. Poszliśmy, bo to bliska rodzina i inaczej nie wypada. Okazało się, że tylko niektórzy zostali zaproszeni bez dzieci. Zrobiło mi się przykro. Taka selekcja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-08-29 10:40:12

nie wierzę, po prostu nie wierzę, że w pół roku (bo mniej więcej w takim czasie dostaje się zaproszenie) nie można znaleźć opieki dla dziecka na jedną noc.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ja1
(Ocena: 5)
2016-08-01 13:44:14

Każdy ma prawo zaprosić kogo chce, my też zapraszaliśmy bez dzieci za wyjątkiem naszego świadka, bo po prostu jego dzieciaki są nam bliskie. Oboje mamy bezdzietne rodzeństwo, a zupełnie nie rozumiem dlaczego miałabym zapraszać dzieci mojego kuzynostwa? Jedna kuzynka przyszła z dzieckiem mimo to, nie informując nas wcześniej, więc w kościele całą mszę denerwowałam się gdzie on usiądzie. Nie ma jednak tego złego co by na dobre nie wyszło, bo mały bawił się świetnie i z pozostałą dwójką zachęcali wszystkich do zabawy. I inna sprawa on chciał iść na wesele, bo to lubi. Ja jako dzieciak na weselach się strasznie nudziłam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-01 08:37:58

W 100 popieram, wesele to impreza z alkoholem do białego rana czyli nie dla dzieci, jeśli młodzi jednak decydują się na zaproszenie rodzin z dziećmi to powinni zadbać o to żeby te dzieci się nie nudziły na weselu bo będą marudzić rodzicom że chcą do domu, przeszkadzać, biegać między stołami i gośćmi, Młodzi powinni w takiej sytuacji zapewnić dzieciom jakąś animatorkę albo chociaż jakiś kącik zabaw z zabawkami, grami planszowymi, kolorowankami, puzzlami itp

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ewa
(Ocena: 5)
2016-08-01 07:56:55

nie rozumiem jak można nie zaprosić na wesele swojego bratanka, czy siostrzenicy. Mam małych chrześniaków.. Nie wyobrażam sobie ich nie zaprosić, nawet jeżeli w dorosłym życiu niewiele będą pamiętać. Miałam duże wesele, było dużo dzieci. Nie było krzyków i płaczów. Kto nie chciał przyjechać z dzieckiem, był sam a dziecko miało zapewnioną opiekę w domu. Dla rodzin z dziećmi były zapewnione pokoje a w nich osoba, która czuwała nad dziećmi i gdy któreś się przebudziło i płakało informowała rodziców. Moim zdaniem to najlepsze rozwiązanie. Jako matka nie poszłabym na wesele bez dziecka. Do znajomych ok, ale do rodziny tylko z dzieckiem. Myślę, że osoby które decydują się na tego typu wesele nie mają dzieci i nie wiedzą jak w takiej sytuacji czują się rodzice.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
zuza
(Ocena: )
2016-08-01 16:43:14

Na moje wesele dzieci nie zapraszałam. Oprócz brata i bratowej nikt nie miał problemu. Co ma robić na weselu dziecko do 5 rano? Kto ma nie pić żeby za niego odpowiadać? Zazwyczaj tatusiowe chleją a mamusie biegają za dziećmi, martwią się, zajmują się tym czy coś zjadły, chodza usypiać a jak już śpią to sprawdzają czy się nie obudziły. Dziękuję za taką imprezę. Ja chodzę na wesela bez dzieci i świetnie się z mężem bawimy mamy czas dla siebie. Możemy wypić bo za nikogo nie odpowiadamy. Do klubu na miasto jak wychodzicie tez dzieci zabieracie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-08-01 16:46:24

Znam przypadek poparzenia 2 letniego dziecka gorącym barszczem po północy. Chłopiec jest po kilku przeszczepach skóry...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-01 01:08:05

Mąż mojej koleżanki strasznie głośno mówi, okropnie mnie to denerwuje. Po prostu zaproszę ją z córką ale bez męża.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-08-01 08:34:49

Po prostu możesz ich usadowić na weselu z daleka od siebie i nie będziesz słyszała jego głośnej mowy, muzyka go zagłuszy :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-01 12:21:25

Ale będzie przeszkadzał innym i męczył żonę, lepiej jeśli go nie zaproszę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-01 01:04:35

Mąż mojej koleżanki strasznie głośno mówi, okropnie mnie to denerwuje. Po prostu zaproszę ją z córką ale bez męża.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lilka
(Ocena: 5)
2016-07-31 21:51:54

Ja na swoje dzieci zaprosilam i już przy pierwszym tańcu pozalowalam był układ walc wiedeński wiadomo w układzie było wirowanie w powietrzu przy tym manewrze 2 dzieci wlazla na parkiet przewracajac mnie siebie i mojego męża oczywiście to nasza wina bo nie patrzylismy pod nogi.... koszmar!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lilka
(Ocena: 5)
2016-07-31 21:49:49

Ja na swoje dzieci zaprosilam i już przy pierwszym tańcu pozalowalam był układ walc wiedeński wiadomo w układzie było wirowanie w powietrzu przy tym manewrze 2 dzieci wlazla na parkiet przewracajac mnie siebie i mojego męża oczywiście to nasza wina bo nie patrzylismy pod nogi.... koszmar!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-31 21:41:38

ja jak najbardziej popieram wesela bez dzieci. To zabawa dla dorosłych, do białego rana, z alkoholem. Nie dla małych dzieciaków, które krzyczą, biegają między parami i się nudzą. Małe dziecko na weselu to jedynie kłopot. Ja jako dziecko nie chodziłam na wesela, moi rodzice zostawiali mnie z babcią albo ciocią bo wiedzieli, że wesela to nie miejsca do zabaw z dziećmi. A warunki młodych trzeba uszanować. Chyba że zrobią oddzielną salkę dla maluchów, zapewnią zabawy czy animatora. Po to by dzieci się nie nudziły a rodzice mogli się pobawić sami. Nie ma co się obrażać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz