EXCLUSIVE: Nie byłam na własnym weselu

03 Grudnia 2016

Agnieszka nie dotarła na miejsce. Co się wydarzyło?

najgorsze wesele

Chyba każda mężatka przyzna, że ślub to jeden z najpiękniejszych dni w ich życiu. Deklarujemy publicznie swoją miłość, robimy to przy wielu świadkach, a następujące później wesele tylko podkreśla wyjątkowość tej chwili. Większość z nas nie wyobraża sobie początku małżeństwa bez hucznej zabawy do białego rana w towarzystwie rodziny i przyjaciół. Miesiące planowania i ogromne zazwyczaj koszty nie idą jednak na marne. Będzie co wspominać przez kolejne lata.

Agnieszka liczyła na to samo. W Walentynki 2014 roku zaręczyła się ze swoim długoletnim chłopakiem. We wrześniu 2016 roku para powiedziała sobie sakramentalne „tak”. Razem z nimi było niemal 150 zaproszonych gości. Wesele zorganizowano w stylowym dworku, zadbano o każdy szczegół i wszystko szło zgodnie z planem. Do pewnego momentu, bo panna młoda ostatecznie nie dotarła na miejsce.

W rozmowie z nami zdradza, co się wydarzyło i jakie towarzyszą jej emocje, kiedy wspomina feralną datę. To nie tak miało być…

Zobacz również: Podaj nam swój znak zodiaku, a wybierzemy Ci idealną suknię ślubną!

 

Strony

Komentarze (19)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-04 21:23:43

A wypis na własne żądanie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
monja
(Ocena: 4)
2016-12-03 17:17:52

za co udało sie odzyskac gotówke ? przeciez wesele sie odbyło m posiłki zostały wydane, sala pewnie byla ustrojona, wszyscy usługodawcy sie zapewne pojawili.. wiec WTF ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-04 12:32:05

Podejrzewam, że np. odwołano poprawiny (nie pamiętam czy było wspomniane coś o nich) i organizatorzy zgodzili się oddać część kwoty, albo nie doszło do jakiejś drogiej usługi zamówionej na wesele, przykładowo pokazu fajerwerków - nie zostały one wystrzelone, więc będzie można ich użyć na innym weselu, więc organizatorzy mogą się zgodzić na zwrot części kwoty. Jest sporo możliwości, wystarczy "otworzyć" umysł.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-03 12:30:25

Hahaha chciała pokazówkę i nie wyszło ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
J.
(Ocena: 5)
2016-12-03 13:35:35

Jaką pokazówkę? Chciała mieć piękne wesele. Najpiękniejszy dzień w życiu, a tu takie nieszczęście.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-04 10:45:03

Jeżeli dla kogoś taka szopka to najpiękniejszy dzień w życiu to współczuje smutnego życia,

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
J.
(Ocena: 5)
2016-12-04 13:00:13

Może dla ciebie to nie jest ważne, ale dla niej mogło, więc jest to przykre.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-04 21:24:37

Jeśli kogoś nie stać, to tak zawsze gada, że szopki, cyrki itd. ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-03 12:18:10

masakra strasznie wspolczuje, dziwi mnie tylko jak mozna eksperymentowac z lekami w taki dzień

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-12-04 19:09:48

A mnie dziwi ze nie miala swojego leku przy sobie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-03 11:28:44

Ja akurat bym byla wniebiwzieta gdyby mi sie cos w ten dzien stalo, szczegolnie przed wejsciem do Kosciola! :( to byl najgorszy dzien mojego zycia..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-03 12:16:33

Dlaczego?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-03 13:02:10

o ja, co sie stalo?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ja
(Ocena: 5)
2016-12-04 19:58:32

Bo nie kocham i nie kochalam mojego meza, blagalam Boga zeby do tego slubu nie doszlo, minelo pol roku a ja nadal nie moge sie z tym pogodzic, lecze się na depresje i nerwice.. ( nie nie jestem w ciąży i nie nie moglam odejsc, nie jestem tchorzem ale nie moge.. licze ze jeszcze kiedys...)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-04 21:26:56

Jakbyś chciała to byś odeszła ale co wygodnie bo ma pieniądze ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-03 06:41:09

Akurat to, że panny młodej nie było chyba raczej w zabawie na weselu nie przeszkadza. Przynajmniej nie było tych głupich oczepin i innych żenujących zabaw.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-04 12:35:56

Nie przeszkadza w zabawie fakt, że osoba która zorganizowała tą zabawę i z której szczęścia goście mają się cieszyć jest w szpitalu? Czyli jakby twoja koleżanka robiła urodziny, trafiła do szpitala, tym samym nie pojawiła się na imprezie, to ty i tak byś się świetnie bawiła i w ogóle o nią nie martwiła?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-03 06:21:08

bajki

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Aga
(Ocena: 5)
2016-12-03 19:30:04

Byłam na takim weselu :(

Okoliczności były jeszcze gorsze. W piątek zmarł nagle brat pana młodego. Ślub się odbył, ale ani mój wujek ani ciocia (siostra mojej mamy) nie spędzili na sali ani minuty (90 gości po kościele, rozjechało się do domów). A w poniedziałek odbył się pogrzeb. Wujek winą obarczył swoją żonę, bo przełożyła termin ślubu a śmierć jego brata, ma poniekąd z tym związek. Są małżeństwem do dziś, ale tamta tragedia, trwale naznaczyła ich związek. Ani oni, ani ich dzieci nie są szczęśliwi...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz