Szalone wieczory kawalerskie: Co tak naprawdę dzieje się podczas ostatniej nocy przedślubnej?

02 Października 2013

Fantazja kolegów przyszłego Pana Młodego nie zna granic…

impreza

Jak świat długi i szeroki, tak niemal wszędzie ślub oznacza dla faceta przywiązanie się sznurem do jednej kobiety i koniec z życiem „wiecznego dziecka”. Dlatego właśnie wymyślono wieczory kawalerskie: ostatni dzień, w którym mogą oni zażyć wolności; ostatnie nabranie powietrza i naładowanie akumulatorów przed czekającym ich wyzwaniem. Nieodłączny element naszej kultury, rytuał przygotowywany niejednokrotnie z podobnym rozmachem, co samo wesele - tylko że przez kolegów Pana Młodego. Nie każdemu drużbie uda się stworzyć wydarzenia na miarę „Kac Vegas”, ale na pewno będzie chciał dołożyć wszelkich starań, żeby była to niezapomniana noc.

Przekonajcie się, jak dalece sięga fantazja niektórych panów…

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (30)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-03 19:28:29

re: Szalone wieczory kawalerskie: Co tak naprawdę dzieje się podczas ostatniej nocy przedślubnej?

jakbym sie dowiedziala ze moj poszedl na kawalerskie i byly tam lachociagi to odwolalabym slub, ale ze szkoda byloby tego latania i zalatwiania, to lepiej wczesniej sobie wyjasnic pewne kwestie. Jesli chce cos takiego miec mimo ze ja sobie tego nie zycze to chyba lepiej taki zwiazek zakonczyc

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ann
(Ocena: 5)
2013-10-02 21:43:13

re: Szalone wieczory kawalerskie: Co tak naprawdę dzieje się podczas ostatniej nocy przedślubnej?

a ja byłam niedawno na kawalerskim połączonym z panieńskim..znajomi uznali( a raczej przyszła panna młoda ) że takie rozwiązanie będzie dobre, i uważam to za świetny pomysł, zaposzono wszystkich znajomych,alkohol muzyka, panowie mogli sie schlać(przynajmniej miał sie kto nimi zając gdy kończyny odmówiły posłuszeństwa) ogólnie fajna zabawa i miła atmosfera, po tym mój narzeczony stwierdził że my też coś takiego zorganizujemy , ja będę spokojna i będe go mieć na oku a ona napije się z kumplami wiecej niz zwykle :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-02 23:35:07

Zgadzam się, już bym wolała to połączyć niż dowiedzieć się, że koledzy mojego zamówili mu striptizerkę. Ja bym za chiny nie chciała by koleżanki zamówiły mi striptizera. Skoro chcę wziąć ślub, to oznacza, że chcę TYLKO jego i nie mam ochoty na bycie "uwodzoną" przez coś takiego, tak COŚ. Jeżeli facet który ma zaraz się ożenić, chcę brać udział w czymś takim to przychodzi mi do głowy tylko jedno - po co ta szopka ze ślubem? Przecież ślub nie jest obowiązkiem, a skoro zdradza, na dodatek tutaj jeszcze z taką WYCIERUCHĄ a zaraz chce coś innej przysięgać to nie wiem po co to wszystko. Nigdy nie zrozumiem takich ludzi. Skoro nie umie się być wiernym jednej osobie, nie kocha się jej ( bo jak się kocha to chce się tylko tej jednej osoby ) to może po prostu niech taki człowiek będzie singlem zamiast ranić, no chyba, że obojgu pasują zdrady. Ale w normalnym, zdrowym, pełnym miłości związku ludzie nie potrzebują takich rozrywek. Czasem żałuje, że przyszło mi żyć w takich czasach gdzie dla ludzi najważniejszy jest wszechobecny seks, rozwiązłość, pieniądze, a wartości takie jak miłość, przyjaźń mają coraz mniejsze znaczenie. To przykre, strasznie przykre.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
(Ocena: 5)
2013-10-03 17:22:01

Chyba jednak lekko przesadzasz. "skoro zdradza, na dodatek tutaj jeszcze z taką WYCIERUCHĄ" - czemu do razu kojarzycie wieczory kawalerskie ze zdradą? To że facet chce popatrzeć jak obca laska tyłkiem wywija, nie oznacza od razu, że chce zdradzać. "Skoro nie umie się być wiernym jednej osobie, nie kocha się jej ( bo jak się kocha to chce się tylko tej jednej osoby )" - kochasz faceta i związku z tym nie chcesz widzieć już nigdy nikogo? Nie rozmawiasz ze znajomymi, nie widujesz się z rodzicami? W życiu potrzeba zmian, a prawda jest taka, że faceci są ciekawscy i dla wielu z nich wieczór kawalerski jest jedyną okazją żeby chociażby zobaczyć na żywo sztuczne cycki. "Ale w normalnym, zdrowym, pełnym miłości związku ludzie nie potrzebują takich rozrywek." - eee tam :P Ja też chętnie zobaczyłabym na żywo jakiś fajny striptiz damski (do męskich striptizerów mnie jakoś nie ciągnie, wręcz mnie brzydzi). Chyba właśnie na tym polega przyjaźń w związku, że ludzie mogą się przyznać przed sobą do swoich małych fantazji. I nie ściemniać mi tu, że nie macie fantazji. "Czasem żałuje, że przyszło mi żyć w takich czasach gdzie dla ludzi najważniejszy jest wszechobecny seks, rozwiązłość, pieniądze, a wartości takie jak miłość, przyjaźń mają coraz mniejsze znaczenie." - tu akurat przyznaję 100% racji, seks stał się po prostu towarem, jak słyszę kto z kim kiedy i w jakim wieku, to mam wrażenie, że jestem nie z tego świata, bo całe życie marzyłam o tym, żeby uprawiać seks tylko i wyłącznie z tym Jedynym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Aurora
(Ocena: 5)
2013-10-02 21:06:34

re: Szalone wieczory kawalerskie: Co tak naprawdę dzieje się podczas ostatniej nocy przedślubnej?

Ja tam się nie boje wieczoru kawalerskiego mojego faceta. Niech się zabawi chłopak, mogą być striptizerki, byleby żadnego syfa nie złapał. Ja także nie zamierzam próżnować na swoim panieńskim, striptizer w stroju policjanta będzie obowiązkowo :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-02 21:21:43

Tylko, że ty pewnie tego striptizera nie wydymasz albo my nie obciągniesz...A Twój jak dostanie zamówione prostytutki to niestety, ale...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
(Ocena: 5)
2013-10-02 22:28:24

Odróżniajcie striptizerki od prostytutek! Swojego też puściłam na kawalerski ze słowami "Nie przynieś mi syfa". Wrócił bardzo zadowolony :) Ale jak to mówią - nie ważne gdzie nabierasz apetytu, ważne, gdzie się stołujesz ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Sami
(Ocena: 5)
2013-10-02 19:07:56

re: Szalone wieczory kawalerskie: Co tak naprawdę dzieje się podczas ostatniej nocy przedślubnej?

Czytam komentarze kobiet typu: "jestem przerażona, bo niedługo ślub, a koledzy mojego już zacierają ręce itp" Ale ja też brałam ślub, a mój mąż ma kolegów, którzy słyną z głupich pomysłów. Po prostu nie zgodziłam się na wieczór kawalerski i kropka. Powiem wam jedno: jeśli facet naprawdę kocha, to odmówi sobie takich głupot, ba wręcz nawet nie będzie ich chciał (mój stwierdził, że to zbędne). Co do diaska? To był wtedy mój chłopak/narzeczony i byliśmy sobie wierni, odkąd się związaliśmy, więc nie rozumiem chorej idei takiej zabawy wręcz niekiedy nawet zdrady przed samym ślubem. Mówcie co chcecie, ale jeżeli wybranek ma głupowatych kolegów, to zawsze kończy się to panienkami w różnej postaci + alkohol i święty nie wytrzyma. Po co kusić los? Mój ma zakaz chodzenia na takie imprezy i nigdy na żadnej nie był - powiecie, że wiedźma ze mnie Może i tak, ale w narzeczeństwie/ małżeństwie/związku o to chodzi, żeby też czasem narzucić jakieś granice. Zaufanie zaufaniem, a ja tam swoje wiem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-02 19:20:47

nie wiem, ktory facet wytrzymałby w takiej klatce

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-02 19:37:36

Współczuję.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-02 20:59:01

biedny facet, będąc na jego miejscu trzasnęłabym drzwiami i wyszła. Jak cię będzie chciał zdradzić to i tak to zrobi. Ładne masz o nim zdanie i zaufanie do niego, tylko pogratulować

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-02 21:23:23

"żeby też czasem narzucić jakieś granice" sama napisałaś CZASEM, a swojego faceta trzymasz na smyczy...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Sami
(Ocena: 5)
2013-10-02 21:32:33

A wy swoim niczego nie zabraniacie, bo boicie się, że odejdą. Nie jesteście wystarczająco atrakcyjne widocznie. Ja to postrzegam tak. A nie trzaska drzwiami, bo kocha mnie i mu się podobam, już od 10 lat. Nara.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Sami
(Ocena: 5)
2013-10-02 21:40:23

A i jeszcze jedno, skoro jedna z NIEWIELU jakie ode mnie ma wyznaczonych granic czyli wychodzenie na wieczory kawalerskie (ku*ewskie w większości) uważacie za trzymanie w klatce to gratulacje. Z drugiej strony od dawna jest ŻONATY i takie imprezy nie są dla niego. Po prostu mi zazdrościcie, że czasem wymagam i dostaję to o co proszę! A co lepsze, to mój nie czuje się więziony i SAM NIE CHCE chodzić na takie coś (może nawet dlatego, że wie co o tym myślę, ale to tym bardziej świadczy jak bardzo mnie kocha. Dobranoc wielce krytykantkom, co o życiu innych wiedzą wszystko po poście w portalu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-02 22:01:40

popieram Cie w 100% pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
(Ocena: 5)
2013-10-02 22:25:15

" Po prostu mi zazdrościcie, że czasem wymagam i dostaję to o co proszę!" - no niekoniecznie. Ja też dostaję o co proszę jeśli czegoś wymagam, jednak nie widzę sensu zabraniania wieczorów kawalerskich. Mój mąż na nie chodzi jeśli ma ochotę i sam wie, na co sobie może pozwolić, a na co nie. Ja więc Tobie nie mam czego zazdrościć, za to podejrzewam, że Twój mąż może zazdrościć mojemu zaufania i zrozumienia ze strony żony :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-02 23:28:00

A ja się zgadzam z tą kobietą. Sama nie chciałabym być na imprezie z jakimś striptizerem, z prostej przyczyny. Nie mam ochoty by jakiś obcy facet machał mi przed oczami tyłkiem. Jak się kocha jedną osobę to chcę się tylko jej i wtedy człowieka nie ciągnie do głupich "rozrywek" typu striptizerka/striptizer, albo jeszcze gorzej... Co to w ogóle za chora idea zapraszania jakiegoś "lachociąga"? Nie wiem jak nisko trzeba upaść by chcieć brać udział w czymś takim. Gdybym się dowiedziała, że mój facet brał udział w takiej "zabawie" byłoby mi cholernie przykro i straciłabym do niego szacunek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Sami
(Ocena: 5)
2013-10-03 15:10:41

"Ja więc Tobie nie mam czego zazdrościć, za to podejrzewam, że Twój mąż może zazdrościć mojemu zaufania i zrozumienia ze strony żony :)" Ale za to mój mąż nie zazdrości Twojemu żony :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-29 20:53:19

Sami, zgadzam się z Tobą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-02 12:46:59

re: Szalone wieczory kawalerskie: Co tak naprawdę dzieje się podczas ostatniej nocy przedślubnej? VIDEO

Skoro mężczyzna oświadcza się kobiecie, chcę wziąć z nią ślub to dla mnie znak, że chcę tylko ją. Nie rozumiem idei wieczoru kawalerskiego/panieńskiego jako "ostatniego dnia wolności". Skoro ktoś potrzebuje adrenaliny typu flirty z wieloma osobami, może niech po prostu będzie singlem. Małżeństwo nie oznacza, że nic już człowieka nie czeka, przecież można mieć dalej jakieś swoje pasję, bawić się razem itp. Moim zdaniem to piękne mieć taką osobę na którą można zawsze liczyć, z którą się jest do śmierci.. żadne flirty, żadne romanse, żadne podboje nie mogą się z tym liczyć ( mówię to jako osoba która spędziła dużo czasu jako singielka, a teraz jestem w związku ). Ale wszystko zależy od tego co człowiek ma głowie. Ja bardzo chciałabym być z moim mężczyzną do końca życia, tak by nikt nie stanął między nami, mam nadzieję, że tak będzie. W każdym razie bardzo bym tego chciała.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aa
(Ocena: 5)
2013-10-02 15:48:00

Popieram i życzę powodzenia :) Mam nadzieję, że z moim także tak będzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-02 18:14:47

dokładnie! poza tym, skoro były oświadczyny, to znaczy, że jest się razem przez cały ten czas..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-29 20:54:13

Zgadzam się :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-02 12:28:52

re: Szalone wieczory kawalerskie: Co tak naprawdę dzieje się podczas ostatniej nocy przedślubnej? VIDEO

Mój facet był niedawno na wieczorze kawalerskim swojego kolegi. To co się tam działo, kiedy mi opowiadał, zjeżyło mi włosy na głowie. Striptizerki? Raczej gotowe na wszystko prostytutki. Podobno aż niesmacznie wyglądające. Mam nadzieję, że mój facet nie miał z nimi do czynienia, pozostaje mi tylko mu zaufać. A przyszły Pan Młody? Nie odmówił sobie seksu z każdą z nich, na oczach swoich kolegów, a nawet dwóch braci i ojca Panny Młodej. Podobnie reszta gości. Warto też wspomnieć, że wielu z nich ma żony, narzeczone, a nawet dzieci. Alkohol lał się strumieniami i dziękuję w duszy bogu, że mój facet przyjmuje jakieś swoje odżywki, które nie pozwalają mu pić. Jestem przerażona, gdyż za rok my również bierzemy ślub, a jego koledzy już nie mogą doczekać się kolejnego wieczoru kawalerskiego. Mój facet wprawdzie obiecuje, że nic głupiego się tam nie wydarzy i nie będzie żadnych napalonych lasek. No ale przecież to nie on organizuje, prawda? Tylko ci, którzy tak dobrze się ostatnio wybawili i napewno będą chcieli tę zabawę powtórzyć, a może jeszcze ulepszyć? Może panikuję, ale drżę na samą myśl o tej nocy i kompletnie nie wiem co robić? :-(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-02 12:50:10

Braci i ojca panny młodej, co? Nigdy nie zrozumiem jednego.. skoro facet chce "ruchać" inne, po co bierze ślub? No po co? Przecież ślub nie jest obowiązkiem...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-02 16:42:51

Dokładnie, nój też był na wieczorze na którym Pan Młody miał obciąganego przez 2 prostytutki na oczach innych. Pan Młody był podobno bardzo zadowolony.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
(Ocena: 5)
2013-10-02 17:39:16

Jakoś nie chce mi się wierzyć w tego ojca i braci...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-24 14:55:09

a to ja wiem nawet o jakiej imprezie mówisz.... Twoj facet dupczył zaraz po świadku.... a te kreatyny karnityny czy co tam bral to faktycznie dobrze na korzeń działaja.. ale numer :):)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-24 14:57:34

bo na obrączke łątwiej dupy cudze wyrywać, a i z góry są jasne zasady że na chatę swoją jej nie przyprowadzisz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-02 11:52:11

re: Szalone wieczory kawalerskie: Co tak naprawdę dzieje się podczas ostatniej nocy przedślubnej? VIDEO

haha dobre:D taki wieczór kawalerski mógłby mieć mój facet :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz