Świadkowa na ślubie to niewdzięczna rola. 12 historii, które to udowadniają!

18 Maja 2016

Przyjęłaś tę rolę? Przygotuj się na najgorsze.

świadkowa na ślubie

Wydaje się, że bycie świadkiem na ślubie bliskich nam osób to zaszczyt i powód do dumy. Teoretycznie tak, bo nie każdy może tego doświadczyć. W praktyce może to oznaczać sporo kłopotów, bo automatycznie wzrastają oczekiwania wobec nas. Często wbrew własnej woli stajemy się sekretarkami, opiekunkami i stylistkami panny młodej. Spada na nas mnóstwo obowiązków, na które nigdy się nie pisałyśmy.

Udowadniają to historie opublikowane na łamach portalu „Elite Daily”. Świadkowe, zamiast wspominać piękną uroczystość, żalą się na to, co je spotkało. Można przypuszczać, że nie są to odosobnione przypadki. Doświadczyłaś czegoś podobnego? Jeśli nie, zastanów się dwa razy, zanim przyjmiesz taką propozycję.

Sprawdź, co Ci grozi!

Zobacz również: REPORTAŻ: Moja świadkowa przyćmiła mnie w dniu ślubu

 

Strony

Komentarze (7)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-19 19:05:59

re: Świadkowa na ślubie to niewdzięczna rola. 12 historii, które to udowadniają!

U mnie było całkiem odwrotnie. Kiedy moja "przyjaciółka" dowiedziała się o moich zaręczynach oświadczyła mi, że będzie moją świadkową, że nie mam siostry stwierdziłam no ok. Przekonał mnie także fakt, że była nparawde otwartą i zorganizowaną osobą. Nienstety w międzyczasie poznała faceta i olała całą sprawę. Na weselu zawalila chyba wszystko co mogła zawalić. Źle przypinała kotyliony, kiedy poprosiłam żeby potrzymała akt ślubu, bo chciałam zbierać grosiki to stwierdziła, że trzyma swoją torebkę i swój bukiet. Nie było jej ani razu przy mnie, gdy potrzebowałam pomocy ze sukienką. Ba! Życzenia złożyła mi dopiero na drugi dzień, bo stiwerdziła, że na weselu jakoś nie było czasu. Zmyła się zaraz po północy ze swoim fagasem do pokoju, za który ja zapłaciłam. Zanim poznała swojego fagasa przyrzekałyśmy sobie, że ostatnią butelkę na weselu skończymy razem. Skończył ją ze mną mój kuzyn h po tym jak ona poszła "spać".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-19 19:07:26

Poprawka *miało być 6h po tym jak ona poszła "spać"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-19 16:04:32

re: Świadkowa na ślubie to niewdzięczna rola. 12 historii, które to udowadniają!

Chyba większość panieński młodych zapomina, że oprócz bycia panną młodą nadal są przyjaciółką swojej świadkowej. Jak można być tak beszczelnym, żeby kazać swojej przyjaciółce grzebać w koszu, dawać się obmacywać i o zgrozo! Zażądać stanika o.O

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anka
(Ocena: 5)
2016-05-18 11:54:26

re: Świadkowa na ślubie to niewdzięczna rola. 12 historii, które to udowadniają!

Ja tez byłam świadkowa jakiś czas temu. Każdy mnie straszyl ale to zależy od młodej. Było świetnie, bawiłam się jak nigdy dotąd. Fakt mialam obowiązek zabawiać gości i wyciągać na parkiet ale akurat dla mnie to nie problem bo jestem dusza towarzystwa :-) dla mnie to było miłe doświadczenie a obowiązek dbania o wygląd młodej na sali i tuż przed ślubem, przymierzanie sukni slubnej i zakup butów to miłe doświadczenie, mnie też to kiedyś czeka! :-) bałam się jedynie żeby wszystko poszło dobrze w kościele ale to tylko głupi stres, stojąc przed oltarzem tuż za para młoda stres puścił bo cieszyłam się ich szczęściem :-) zalezy wszystko od charakteru młodych :-) moi byli wyluzowani i pozytywni :-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-18 08:15:11

re: Świadkowa na ślubie to niewdzięczna rola. 12 historii, które to udowadniają!

Ja też kiedyś byłam świadkową na ślubie mojej siostry ciotecznej, było normalnie, nic złego się nie stało.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2016-05-18 07:32:25

re: Świadkowa na ślubie to niewdzięczna rola. 12 historii, które to udowadniają!

Też byłam świadkowa i nie polecam. Wszystko miało być z hukiem a wyszło słabo. Oczywiście wszystko moja wina. Przynajmniej tak się tłumaczyła Panna młoda. A wszystko co nie wyszło to była ich wina bo taka salę zamówili, menu, fotografa itd. Ona zrzucila na mnie winę, a goście no cóż uśmiechnięci śmiali jej się w twarz do dziś jak wspomni o tym

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1