Ślubne katastrofy: 5 prawdziwych historii z piekła rodem

26 Marca 2011

Rozdarta sukienka, zgubione obrączki, pijany Pan Młody – zobacz, co może się zdarzyć podczas ślubu!

panna młoda

Przyszli nowożeńcy setki razy wyobrażają sobie dzień swojego ślubu. Chcą, aby w tym wyjątkowym momencie wszystko było dopięte na ostatni guzik, dlatego przygotowania do ceremonii rozpoczynają kilka miesięcy wcześniej. Wynajmują odpowiednią salę weselną, wybierają oryginalne wzory zaproszeń i kupują wymarzone kreacje ślubne. Przyszli małżonkowie nierzadko wydają na te wszystkie elementy fortunę, jednak liczy się dla nich przede wszystkim to, aby całe wesele było dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. Tymczasem okazuje się, że nie zawsze jest idealnie, a niektórych wpadek po prostu nie da się przewidzieć.

Gdzie są obrączki?

29-letnia Martyna z Warszawy dzień swojego ślubu wspomina z rozrzewnieniem, choć przyznaje, że w pewnym momencie przed ołtarzem powiało grozą. – Kiedy nadszedł moment nakładania obrączek, nasz świadek w panice zaczął przeszukiwać kieszenie swojego garnituru – opowiada. – Szukał ich długą chwilę, podczas której zebrani goście zaczęli między sobą szeptać. W kościele zrobiło się poruszenie, a ja zastanawiałam się, jak ksiądz udzieli nam ślubu bez obrączek.

Na szczęście brat Martyny wpadł na pomysł, aby przeszukać teren wokół kościoła. – Pudełeczko z obrączkami leżało w najlepsze koło samochodu – śmieje się dziewczyna. – Musiało wypaść Radkowi, naszemu świadkowi, kiedy wysiadał z auta.

Dalej ceremonia przebiegła już bez zakłóceń, chociaż cała rodzina do dziś żartuje z Radka, że omal nie popsuł ślubu kuzynki.

 

Strony

Komentarze (72)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Rozerwana Panna Młoda
(Ocena: 5)
2014-12-07 23:37:20

Rozerwana Panna Młoda

Mi taka historia zdażyła się naprawdę. Moja szyta na miarę (Studio mody ślubnej Angel, Viola Piekut) suknia rozerwała się w kościele tuż przed przysięgą!!! Suwak po prostu rozszedł się po 15 minutach ceremonii na wysokości żeber. Już w trakcie przymiarek zgłaszałam, że jest mi za ciasno i ciężko oddycham, ale ekspedientki twierdziły, że tak ma być i już. No i tuż przed ceremonią ślubną, w kościele teatralnie na oczach wszystkich gości rozwalił się zamek. Widać było całe plecy, łącznie z bielizną!!! W tym momencie skończył się urok całej ceremonii: Pan Młody w popłochu, świadkowa w panice, płacz mamy, szepty gości i oczywiście zażenowanie księdza… Nie mogłam wyjść z ławki ani na przysięgę, ani na znak pokoju do rodziców. Suknia Violi Piekut zepsuła mi ten najpiękniejszy dzień życia. A najgorsze, że studio Angel Violi Piekut do niczego się nie przyznaje, nie przeprosił i tylko skwitował (dosłownie) „raz na sezon suwak się psuje, akurat to był ten”! Stanowczo odradzam salon Angel Violi Piekut. Dziewczyny, są w Warszawie dziesiątki innych sklepów z sukniami, nie ryzykujcie swojego ślubu! zdjęcia sprwazdzcie na FB pod "Rozerwana Panna Młoda"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-03 14:52:41

tampon! myślę że byłoby łatwiej :]]]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-29 17:06:36

Z tym okresem to straszny wstyd, żyjemy w XXI wieku i teraz kobieta z krwią na dupie to coś niespotykanego. W dodatku w takim dniu... uwiecznione na zdjeciach... nie rozumiem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-31 15:12:06

Moja koleżanka też dostała okresu w ten dzień, chyba na własnym weselu nie będziesz ganiała co 30 minut do kibla

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-28 22:30:28

zal mi ludzi ktorzy sie tak spinaja o te swoje sluby i wesela... troche dystansu!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-28 23:45:49

mi też, ja tam nie byłam spięta w czasie swojego ślubu i wesela, wszystko wyszło super :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-28 15:37:09

Co to za tragedia ;/ śmieszne poprostu. Ludziom gorsze rzeczy się przytrafiaja podczas ślubu. W moim mieście dla pewnej rodziny ślub stał się koszmarem. Gdy panowie podrzucali panne młodą to welon wkręcil jej się w wiatrak pod sufitem niestety udusiła się, pan młody po tym zdarzeniu powiesił się a ojciec panny młodej zmarł dostając zawału :( Więc po co wy piszecie o głupich obrączkach, pijanym panu młodym. Dla tej rodziny miał byc to jeden ze szczęśliwszych dni w życiu a skończył się trzema pogrzebami. Albo gdy całe kuzynostwo jechało na wesele kuzynki swojej i zgineli w wypadku, jaka to była tragedia dla tej rodziny gdzie musieli pożegnać 5 młodych osób. Te niektóre artykuły są żałosne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-29 17:08:45

ślubne katastrofy a nie tragedie... czytać ze zrozumieniem a potem komentować

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
haha
(Ocena: 5)
2015-09-05 17:34:41

Welon wpina się we włosy, a nie wiąże po szyją :-) Ale legenda miejska zabawna, podam dalej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-27 17:03:00

ja słyszałam historie; jechali na wesele i ktos z gosci chciał im zrobic dowcip ze kazali Policji na nich czekac na drodze ze niby ich zatrzymaja.no i zatrzymali ich, Policja zrobiła kontrole i znalazła w bagazniku lewą wodke.i wesele dla pana młodego skonczyło sie na komisariacie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-26 21:43:01

kto w taki dzień zakłada podpaskę?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-26 21:50:18

na przyklad te, które ze względów anatomicznych niekoniecznie mogą nosić tampony. albo te, które ich po prostu nie lubią.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-27 14:25:10

na ten 1 raz to bym się nawet zdecydowala na tabletki antykoncepcyjne zeby uregulować to tak, by okresu w tym dniu nie było ;] sama sobie była winna ;]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-26 19:48:06

rzeczywiście, normalnie z piekła rodem, straszne rzeczy.. :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-26 18:24:13

mojej znajomej zaraz przed ślubem skradziono samochód w którym była suknia....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-26 17:47:35

Moja koleżanka z nerwów zamiast "...i nie opuszczę Cię aż do śmierci" powiedziała " i nie DOPUSZCZĘ Cię aż do śmierci", goście mieli niezły ubaw ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-26 18:28:10

to nie z nerwow to znany manewr na slubach zazwyczaj robia to celowo... albo myslala dlugo zeby nie powiedziec dopuszcze i powiedziala

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz