ŚLUB W CIĄŻY: Czy kogoś jeszcze gorszy ciężarna panna młoda?

29 Stycznia 2016

Za chwilę urodzą, ale nie zrezygnowały z białej sukni. Piękne zdjęcia!

ślub w ciąży

Kiedyś scenariusz był zawsze taki sam – dziewczyna zachodziła w ciążę, przyszły tatuś się oświadczał i para brała błyskawiczny ślub, aby brzuch nie zdążył urosnąć. W ten sposób stwarzano pozory, że małżeństwo wcale nie zostało wymuszone wpadką. Dzisiaj o wiele częściej czeka się aż do rozwiązania, żeby na spokojnie zaplanować uroczystość. Z kolei niecierpliwe panny młode wychodzą za mąż nawet w zaawansowanej ciąży.

I wcale nie rezygnują z białej sukni! W Polsce to wciąż nie jest częsty widok, ale na Zachodzie ciężarna panna młoda nie wzbudza już sensacji. Ślub w stanie błogosławionym nie różni się niczym od tradycyjnej ceremonii. Tu także mamy do czynienia z jasną kreacją i welonem. Niektórzy twierdzą, że tak nie wypada, bo biel jest symbolem czystości, ale kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem...

Widzicie w tym coś niestosownego?

Komentarze (99)
ocena
4.4/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-01 14:59:15

re: ŚLUB W CIĄŻY: Czy kogoś jeszcze gorszy ciężarna panna młoda?

Aa bo kobiety co mają dzieci a potem ida w białej sukni do ołtarza to są czyste . A kobieta w ciazy już nie . Te co mają najwięcej do powiedzenia , pewnie same miały dzieci a szły w białych sukniach już też nie będąc czystym . Oszukujecie same siebie . I jeszcze chcecie pokazać ze co złego to nie wy . Śmieszne !!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-02 13:47:15

Zamiast bieli można pokazać się w ecru, beżach lub czymś podobnym. Nie potępiam takich kobiet, ale nie rozumiem ich podejścia. I nie dziwię się ludziom, którym też nie pasuje połączenia ciężarna+biała suknia ślubna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-30 19:13:57

re: ŚLUB W CIĄŻY: Czy kogoś jeszcze gorszy ciężarna panna młoda?

Biedak umiera tak samo jak bogacz, a mędrzec identycznie jak głupiec. Więc JEŚLI miałbyś po śmierci trafić do piekła na wieczność, to czy chciałbyś, aby ktoś Cię przed nim ostrzegł i powiedział jak go uniknąć? Spójrz. Gdyby ktoś Ciebie oszukał i okradł, a potem stanął przed Sądem i rzekł na swoją obronę: "Wysoki Sądzie. Przepraszam, że oszukałem i okradłem, ALE logicznie rzecz biorąc nie przejmuje się tym, bo skąd mogę wiedzieć, jak jest w więzieniu i czy ono istnieje? To głupie. Przecież nigdy tam nie byłem, więc po co miałbym się martwić? Mam inny światopogląd. Myślę pozytywnie. Jestem niewierzący. Ponadto, zamiast przejmować się karą, ZROBIŁEM DOBRY UCZYNEK i umyłem panu samochód. " - to czy na tej podstawie sprawiedliwy Sędzia powinien wypuścić Twojego napastnika na wolność? Dobrze wiesz, że nie. Ponieważ w takich okolicznościach, Twój oprawca trafiłby do więzienia, NIE DLATEGO, że tam nie był lub że nie wierzy w istnienie kary, a także NIE DLATEGO, że umył Sędziemu samochód czyniąc dobry uczynek - LECZ DLATEGO, że Cię oszukał i okradł. Bo dwie są drogi zadośćuczynienia Prawu. Jedna polega na tym, że się Prawa przestrzega, druga zaś na tym, że się ponosi karę, jeśli się Prawo przekroczy. Podobnie jest z Tobą. Jeżeli TYLKO RAZ w życiu skłamałeś lub coś ukradłeś to Bóg wymierzy Tobie karę, NIE DLATEGO, że w Niego nie wierzysz lub że się tym nie martwisz, bo czynisz dobre uczynki - LECZ DLATEGO, że w rzeczywistości złamałeś już Prawo. Wobec tego, w Dniu Sądu, słusznie trafiłbyś do piekła i już nigdy z niego nie wyszedł. Jednak pewien mężczyzna, widząc Twoje wszystkie błędy i słabości, wszedł do sali sądowej i rzekł z miłości do Ciebie: "Oddaje całe swoje życie, aby zapłacić karę ZA CIEBIE. " Wtedy sędzia mówi TOBIE: "TWOJA kara została spłacona. Stałeś się wolnym człowiekiem, ponieważ ten mężczyzna SPŁACIŁ TWOJĄ KARĘ. " - Co byś wtedy czuł? Czy powiedziałbyś temu człowiekowi, który oddał za Ciebie swoje życie: "Dziękuję?" To uczynił dla Ciebie Bóg ponad 2000 lat temu. Posłał swojego BEZGRZESZNEGO Syna Jezusa Chrystusa, aby spłacił swym życiem TWOJĄ KARĘ. Było to konieczne, ponieważ przez swoje grzechy złamałeś już Prawo i nie mógłbyś zostać wypuszczony na wolność za wyznawanie religii, chodzenie do kościoła lub czynienie dobrych uczynków. DLATEGO Bóg musiał posłać Jezusa, aby uczynić Cię wolnym w Dniu Sądu ponieważ Cię kocha i nie chce abyś żył z dala od Jego miłości. Nie prosiłeś Go, aby Cię umiłował. On uczynił to z własnej woli i nie ma już znaczenia kim dziś jesteś lub co uczyniłeś. Możesz być najbardziej rozwiązłym grzesznikiem na świecie, najgorszym nędznikiem, jaki kiedykolwiek istniał, a jednak BÓG CIĘ KOCHA, bo dał Ci samego Jezusa jako przebaczenie Twych win. Więc jak mógłbyś wzgardzić taką miłością, która nie ma sobie równej? Jednak tak jak każdy człowiek, masz dziś wolną wolę. I jeśli zdecydujesz się odrzucić łaskę ofiarowaną Ci dzięki Jezusowi Chrystusowi, wówczas ZMUSZONY będziesz żyć pod Prawem, które w Dniu Sądu sprawiedliwie Cię osądzi, ponieważ już je złamałeś. A wtedy słusznie trafisz do piekła, gdyż zlekceważyłeś miłość Bożą daną Ci w Chrystusie. Więc póki nie jest jeszcze za późno, to przyjdź do Jezusa takim, jakim jesteś. Grzesznym, zbuntowanym, niedoskonałym. I nie czekaj, aż staniesz się idealny, bo to się nigdy nie stanie. Złamałeś już Prawo, więc tylko Twoje szczere zaufanie Chrystusowi dokona w Tobie zmiany i oczyści Cię z wszelkich win. Już nie raz się przekonałeś, że religia i jej obrządki nie mają mocy zmienić Twojego życia. Nawet Twoje próby samodoskonalenia ciągle zawodzą, bo i tak zaliczasz upadki. Tylko przyjrzyj się jak szatan realnie wiąże i okalecza ludzi chorobami, nałogami, oraz sprawia, abyś nieustannie polegał na sobie. W ten sposób oddzielony jesteś od obecności i pomocy Jezusa. Wówczas demony mają do Ciebie łatwy dostęp i Cię okaleczają, tak, że giniesz we własnej bezsilności, chorobach, nałogach i depresjach. Bo bez żywej relacji z Jezusem - zdany jesteś na samozagładę. Więc czy nie lepiej to przerwać zanim będzie za późno? Pomyśl. Zasługujesz na wieczne życie w szczęściu danym Ci od Boga, więc czemu chcesz się tego pozbawiać? Opamiętaj się i poproś dziś Jezusa swoimi słowami, aby wszedł w Twoje serce, przebaczył Ci wszystkie grzechy, oraz uwolnił od nich, a także poprowadził dalej ku wieczności. Zaufaj Mu. I tak jak On przebaczył Tobie, tak Ty przebaczaj ludziom.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-30 15:42:27

re: ŚLUB W CIĄŻY: Czy kogoś jeszcze gorszy ciężarna panna młoda?

Nie wyobrażam sobie brania ślubu w ciąży. Tzn nie potępiam bo to indywidualna sprawa ale ja nie byłam w ciąży a przed w trakcie i po weselu czułam się fatalnie. Dwa dni przed ślubem miałam biegunkę która się wstrzymała rano w dniu ślubu ale już po oczepinach powróciła a przez tydzień po weselu po każdym posiłku tak bolał mnie żołądek że myślałam że trafię do szpitala. Po tygodniu przeszło bo i stres przeszedł. Nie wyobrażam sobie jak bym się czuła "w stanie błogosławionym".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-30 15:07:05

Brałam ślub w 5 miesiącu ciąży a na dodatek 13 kwietnia. Jestem prawie 7 lat po ślubie i mam dwóch synów. Nie żałuję ani trochę tej decyzji:-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-30 14:45:56

re: ŚLUB W CIĄŻY: Czy kogoś jeszcze gorszy ciężarna panna młoda?

Moim zdaniem panna młoda w ciąży wygląda po prostu brzydko. Zawsze tak uważałam i zdania nie zmienię.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-30 15:25:13

tez tak uwazam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
zuzanna
(Ocena: 5)
2016-01-30 11:10:53

re: ŚLUB W CIĄŻY: Czy kogoś jeszcze gorszy ciężarna panna młoda?

Wedlug mnie slub w cuazy nie jest czyms wynaturzonym.powiem wiecej bulwersuje mnie ze rozhrzeszenia dostaja mordercy a nie ludzie zyjacy w konkubinacie. Kosciol upada bo dopuszcza sie nierzadu i uczy o czyms do czego sie nie stosuje. Zyje w konkubibacie mam dziecko faceta i mie czuje sie gorsza chodze do kosciola i tego ucze dziecko ale wole pieniadze dac dziecku niz w nuegodne rece.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-30 10:38:46

re: ŚLUB W CIĄŻY: Czy kogoś jeszcze gorszy ciężarna panna młoda?

brzydko wygląda taka panna młoda i tyle...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-30 09:29:10

re: ŚLUB W CIĄŻY: Czy kogoś jeszcze gorszy ciężarna panna młoda?

Tak, gorszy, ponieważ biorąc ślub będąc w ciąży dajecie jasno do zrozumienia, ze to zaślubiny z przymusu i ze ten ślub nie byl wam do niczego potrzebny, skoro uprawialiscie sex przedmałżeński

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-01-30 17:27:17

Też tak to postrzegam, chociaż z drugiej strony wiele osób zachodzi teraz w ciążę przed ślubem z rozmysłem, bo "po co dłużej czekać, skoro już wszystko jest zaplanowane", i to jest dla mnie kompletna głupota i brak konsekwencji. Zarówno ze względów religijnych, moralnych, jak i po prostu dlatego, że jest to pozbawianie siebie przyjemności nocy poślubnej z prawdziwego zdarzenia. Ale tacy zawsze znajdą dla siebie jakieś wytłumaczenie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-31 00:39:17

A ja nie uważam , że biorąc ślub w ciąży było się do niego zmuszoną, bo tak trzeba przed rozwiązaniem.... Może akurat zaszła w ciążę po ustaleniu daty ślubu?? Nie pomyśleliście o tym ??

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-02-01 00:26:53

Ale to też świadczy o czymś...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Iwona
(Ocena: 5)
2016-01-30 08:41:57

re: ŚLUB W CIĄŻY: Czy kogoś jeszcze gorszy ciężarna panna młoda?

Do kobiet które brały ślub w kościele w białej sukni.. SKIRO PRZYJMUJECIE SAKRANENT MAŁŻEŃSTWA TO ZNACZY ZE JESTEŚCIE WIERZĄCE. Dlaczego więc nie zachowalyscie czystości do ślubu? Przecież to jeden z ważniejszych elementów nauki Kościoła?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-30 10:51:09

bo zycie nie jest czarno białe, nie zgadzam sie z kosciolem w wielu kwestiach co nie zmienia faktu ze jestem wierzaca. I to jest powód dla którego ludzie biorą ślub kościelny, a białą suknia to tylko tradycja, obecnie nic więcej to nie znaczy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-01-30 17:34:10

Ok, życie nie jest czarno-białe, ale tak można tłumaczyć tylko ekstremalne sytuacje, a nie takie, kiedy mamy do czynienia z rozumnymi ludźmi mającymi możliwość wyboru między tym, co dobre, a tym co złe. A to, że "biała suknia nic nie znaczy" wynika tylko i wyłącznie z tego, że ludzie mają teraz w głębokim poważaniu zarówno wiarę jak i tradycję. Nic dziwnego, że nasza cywilizacja tak upada.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-01-30 17:48:34

Cóż, teraz dla wielu ludzi ślub w kościele czy chrzest to już "tylko tradycja". :] Przykre.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-30 18:00:38

no sorry dla mnie sex przed slubem nie jest zly, wg kosciola tak ale mam prawo sie z tym nie zgadzac, tak jak i z wieloma innymi rzeczami. Ale to nie zmienia faktu ze jestm wierzaca, no coz jakby tak restrykcyjnie patrzec to 99% ludzi wierzacych musialoby rezygnowac z obchodzenia swiat czy slubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-01-30 18:27:09

To tylko pokazuje, jaką masz wiedzę o religii i jej zasadach. Jej podstaw nie wymyślili duchowni, czy nawet święci, ale są zawarte w Dekalogu. W nim mieści się m.in. przykazanie 6 "nie cudzołóż". Z tym akurat się nie dyskutuje. Można się nie zgadzać z tym, jak żyją księża i jaki przykład nam dają, ale przykazania i prawdy wiary należy przyjmować w całości.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Malajka
(Ocena: 5)
2016-01-30 00:40:34

re: ŚLUB W CIĄŻY: Czy kogoś jeszcze gorszy ciężarna panna młoda?

Ja sama brałam ślub w 7 miesiącu ciąży, co prawda bez welonu (nie moje klimaty) ale w kremowej sukni. W marcu minie 2 lata od tego momentu i chcecie to wierzcie lub nie ale nie żałuję tej decyzji. Odkąd tylko zaszłam w ciążę powtarzałam, że to nie choroba i nie mam zamiaru wstydzić się brzuszka, w dniu ślubu wręcz bardziej go eksponowałam. Gdybym znów była w takiej sytuacji (tzn. ciąża przed ślubem) nic bym nie zmieniła. Nie żałuję swojej decyzji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-02 13:50:55

No właśnie, kremowa suknia to co innego niż biała. Wykazałaś się większym taktem i wyczuciem sytuacji. Tu nie o brzuch chodzi, tylko o stan umysłu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz