Zaręczyli się i... 3 godziny później wzięli ślub. Zgodziłabyś się na coś takiego?

30 Września 2016

Pan młody zorganizował wesele, zaprosił gości, a nawet wybrał suknię ślubną.

ślub niespodzianka

Wbrew pozorom, planowanie wesela nie należy do najprzyjemniejszych czynności. Wybór miejsca, kreacji, zaproszenie gości, milion spraw do załatwienia, presja czasu i rodziny. W efekcie na ślubnym kobiercu stajemy zmęczeni i szczęśliwi, że… za chwilę będzie już po wszystkim. A gdyby tak pobrać się z marszu i niczym się nie przejmować?

Ona miała to szczęście. Tego samego dnia zaręczyła się, by po kilku godzinach złożyć przysięgę małżeńską. Jej narzeczony zadbał o każdy szczegół, nie pozostawiając jej żadnego wyboru. Nawet w kwestii białej sukni. Brzmi szokująco, ale młoda mężatka chyba nie ma na co narzekać. Wyszło perfekcyjnie!

A jak wyglądało to w praktyce?

Zobacz również: Zapomnij o świeckiej muzyce w czasie ślubu. Biskup wprowadza utwory zakazane!

 

Strony

Komentarze (6)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

stella
(Ocena: 5)
2016-10-01 08:00:15

Ja wyszłam za mąż miesiąc po zaręczynach. Ślub i wesele mieliśmy za granicą. Zorganizowaliśmy wszystko w tydzień, bankiet weselny dla 20 osób, fotografa, fryzjera, kwiaty itp. Sukienkę uszyła mi krawcowa w 3 tygodnie, oczywiście zalega teraz w szafie;p Także nie ma co się spinać z planowaniem, bo często długo planowane wesele to przerost formy nad treścią, stres i duże wydatki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-30 15:45:31

A później będzie jej wybierał co ma kurcze robić w domu. Dla mnie to taki akt desperacji ze strony faceta i tyle

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-30 12:00:55

super! chcialabym taką spontaniczną niespodziankę ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-30 09:27:40

no ja bym sie wkurzyla... niewiem czy bym sie zgodzila ale jesli juz to tylko dlatego ze byloby mi glupio odmowic, bo czulabym sie jak zła kobieta ;) a potem bym żałowała. Na litość boską, przeciez wybór sukni powinien należeć do mnie, a makijaż itd.? To przecież sama przyjemność wybieranie tego, szukanie dodatków, realizacja czesto tych marzen o sukni jakie mamy od lat... rozumiem że ten facet chciał zapewne dobrze, ale ja mam nadzieje ze nie spotka mnie taka niespodzianka ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Miki
(Ocena: 5)
2016-09-30 13:09:20

To tylko sukienka ktora zalozysz raz i potem albo wyladuje na dnie szafy albo jakos sie jej pozbedziesz. Nie bardzo rozumiem ten szl na szukanie wymarzonej sukni, serio od dziecka planujesz jak bedziesz wygladala w dniu slubu? Nie o to chodzi w tym dniu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-30 15:36:19

"Nigdy nie chciałam wielkiego wesela, długich godzin poszukiwań idealnej sukienki. Nie chciałam planować perfekcyjnej uroczystości." Sama znam kilka kobiet, które mają/miały podobne zdanie. To, co dla ciebie jest przyjemnością, dla innych będzie udręką.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1