Ślub już za miesiąc? Radzimy, jak dobrze wykorzystać ostatnich 30 dni do wesela!

10 Kwietnia 2012

Dopniesz wszystko na ostatni guzik!

ślub wesele

W dzisiejszych czasach organizacja ślubu nie jest taką prostą sprawą. Jeżeli zależy nam na letnim terminie, popularnej sali i np. zespole, który ma wypełniony grafik na kilkanaście miesięcy naprzód, to chcąc nie chcąc, musimy zaplanować uroczystość z dużym wyprzedzeniem.

Nie łudźmy się jednak, że gdy organizację wesela rozpoczniemy już na rok albo dwa lata wcześniej, to będziemy mieli mnóstwo czasu na przygotowania. Tak naprawdę, prawdziwa przedślubna gorączka rozpoczyna się dokładnie miesiąc wcześniej. To wtedy nagle okazuje się, że mamy jeszcze tyle do zrobienia...

Po pierwsze: Dopilnuj wszystkich formalności

- Jeżeli zdecydowaliście się na ślub kościelny, to właśnie teraz powinniście udać się do księdza i jeszcze raz dokładnie ustalić termin uroczystości, jej szczegółowy przebieg, spisać protokół przedmałżeński.

- Odwiedźcie salę weselną i upewnijcie się, czy ustalony przez was termin wynajmu pomieszczenia jest aktualny (uwierzcie, różnie z tym bywa...), podejmijcie ostateczną decyzję, co do nakryć stołu, dekoracji sali, menu. Pomyślcie o poprawinach i dodatkowych atrakcjach dla gości, takich jak wiejski stół, kącik słodkości czy barman.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (55)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Ewelina
(Ocena: 5)
2015-04-28 16:08:20

re: Ślub już za miesiąc? Radzimy, jak dobrze wykorzystać ostatnich 30 dni do wesela!

A mój 6 czerwca ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-09 19:04:33

kurde...a ja mam jeszce niecałe 4 miesiące i...zaczynam miec watpliwości....miał ktoś tak kiedyś???

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-01 16:49:47

Gratuluje papilotkom ślubów,ja jeszcze daleko przed :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-11 23:05:26

a co, jeśli dokładnie w dzień ślubu wypada mi okres?!?! ; c

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-01 16:48:18

Rozśmieszyłaś mnie kochanie.Proponuję używać tamponów,bo są najwygodniejsze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ewelina
(Ocena: 5)
2015-04-28 16:04:58

idz do ginekologa on da ci tabletki na opóźnienie okresu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-11 10:28:00

haha teraz treningi, odpowiednia dieta, makijaże, fryzury, rzęsy, cośtam cośtam cośtam a po ślubie koniec diety + 20 kg, podomka, wałki (ew. papiloty), dres, chipsy i zaniedbywanie mężczyzny. Dlatego ja na ślub idę naturalna, nie będę się specjalnie odchudzać po to żeby po ślubie przytyć, nie będę naklejać sztucznych rzęs, sztucznych brwi, sztucznych paznokci, sztucznych oczu i sztucznej twarzy ani nie będę wydawać kasy na fryzjera, który mi zrobi ohydną fryzurę, taką jaką wszystkie panny młode mają i wgl im nie jest w tym do twarzy, idę w moich naturalnych, rozpuszczonych kręconych włosach, w których najlepiej wyglądam, biorę ślub cywilny, żadnego wesela! A po ślubie szybko się przebieramy i wsiadamy w samolot na Bali. I to jest najlepsza opcja! A nie zapraszanie 300 gości, z czego 3/4 się nie zna, wydawanie 10000 tysięcy zł na wiejskie weselicho i poprawiny (ta tradycja wywodzi się ze wsi) i spłacanie kredytu przez 10 lat. Bo za tą kasę, można zwiedzić pół świata, który naprawdę jest piękny i warty zwiedzenia, można kupić super samochód a nawet mieszkanko, własny wspólny kącik. Kocham Cię Maciek i pozdrawiam wszystkich, którzy są podobnego zdania co ja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-11 12:03:14

ja nie jestem ale tez pozdrawiam ;]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-11 13:58:53

Jakoś dziwnie postrzegasz to wszystko. Ja za mąż wychodziłam 6 lat temu - miałam 24 lata. Na ślubie wyglądałam pięknie - byłam "zrobiona"na całego. Sztuczne rzęsy w pierwszej kolejności!!! Fryzurę też miałam piękną, makijaż robiła mi profesjonalna makijażystka. Wesele mieliśmy na 85 osób, nie wiejskie, ale w mieście, w jednym z najbardziej luksusowych holeti w Warszawie. Może nie było tanio, ale też nie tak drogo jak tu opisujesz. Tydzień po weselu też pojechaliśmy na wakecje. Zmień punkt widzenia i nie pień się tak.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-11 14:00:48

Aaa, no i zapomniałam o najważniejszym! Piszeż, że po ślubie się tyje, zaniedbuje? Ja jestem po ciąży, nam synka 3 lata, a wagę mam o 7 kilo mniejszą niż przed ślubem i ciążą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-11 18:41:56

Ja też wolałabym zrezygnować z wesela na rzecz kameralnego ale eleganckiego obiadu w dobrej restauracji a pieniądze wydać na wspaniałą podróż albo jakieś meble, remont, samochód czy już nawet zaoszczędzić. Oczywiście są tacy, którzy potrafią ubić interes życia przy okazji ślubu i zgarnąć z prezentów więcej niż wydali na organizację, ale chyba bym tak nie chciała wykorzystywać jednego z najważniejszych dni w życiu (no i to bardzo niepewny biznes bo co jeśli duża część gości nie zaszczyci nas obecnością?). Ale bardzo mi zależy żeby pięknie wtedy wyglądać i bajkowa suknia ślubna bardzo mnie kusi :) Niech każdy sam zdecyduje i po co krytykować czy obgadywać znajomych tylko dlatego, że tak a nie inaczej wymarzyli sobie ten dzień?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-11 18:47:30

Moja mama była zawsze pulpetem a po urodzeniu pierwszego dziecka wyszczuplała i do dziś nie ma problemów z wagą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-10 21:28:33

a ja mam ślub już w sobotę, stres dopiero się rozpoczyna (dzięki świętom :P) najgorsze jest brak komunikacji i nerwówka żeby wszystko dobrze wyszło. Bawcie się na waszym wymarzonym wieczorze :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-10 22:37:24

ja tez mam w tą sobote za krakowem ślub:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-11 18:46:09

Za Krakowem w stronę Tyńca jest piękny zameczek na wzgórzu. Byłam tam z chłopakiem na romantycznej kolacji i inną część budynku ktoś wynajął na wesele. Bardzo fajne miejsce na takie przyjęcie. Sto razy lepiej niż remiza czy nawet sala bankietowa bo "z duszą" i w pięknych okolicznościach przyrody :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-10 21:14:42

moj slub za 3 tyg;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-10 21:04:15

oj a ja 21 lipca:) martwię się o pogodę, ciągle miewam koszmary, że okropnie wyglądam (gdy opowiadam ten sen znajomym, porównuję siebie do kury).. to co najważniejsze-już mam, teraz pozostały mi szczegóły. Ale jak to mówią: diabeł tkwi w szczegółach, dlatego staram się załatwiac to szybciej. Pozdrawiam przyszłe Panny Młode i życzę bajkowej imprezy:):*

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-10 20:59:12

Ja za 4 miesiące i szczerze mówiąc w ogóle nie czuje szału, wszystko co mogłam załatwić załatwiłam w jeden dzień (termin w kościele, sale, zespół, sukienkę, obrączki, zaproszenia), jakoś to poszło, oczywiście nadal jeszcze wiele przedemną ale właściwie nie wydaje mi się to takie skomplikowane, denerwuje mnie ten czas oczekiwania nie lubie czekac, chciałabym wszystko od razu. Tak by było łatwiej. Pozdrawiam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-10 22:25:21

Poważnie? Ja sukienki szukałam ponad 6 miesięcy, zaproszenia to był koszmar (robienie listy kogo zaprosić 3 tygodnie, rozdawanie zaproszeń - ponad miesiąc), obrączki w sumie najkrócej, dwa dni, bo nie byliśmy zgodni. Zazdroszę takiego tempa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-10 20:58:39

u mnie 52 dni:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-10 22:25:50

U mnie 75:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz