REPORTAŻ: Mój wieczór panieński zapamiętam do końca życia!

13 Sierpnia 2014

Poznajcie historie dziewczyn, które na długo zapamiętają swoją ostatnią noc wolności.

wieczór panieński

O wieczorach kawalerskich krążą mity. Podobno normą jest zapraszanie erotycznych tancerek i rozrabianie w męskim gronie. W końcu to ostatnia noc wolności. Są również panowie, którzy dwuznacznych wyskoków podczas wieczoru kawalerskiego nie uznają za zdradę. Cóż, jak twierdzą niektórzy, wieczór kawalerski i panieński w założeniu „mają być ostatnią okazją do zażycia przyjemności niedostępnych po ślubie”.

Warto zatem postarać się, żeby z tego wyjątkowego wieczoru wycisnąć 100 procent. Udało się to na pewno trzem naszym rozmówczyniom. Przeczytajcie, co wydarzyło się na ich wieczorach panieńskich.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (32)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-16 21:34:38

re: REPORTAŻ: Mój wieczór panieński zapamiętam do końca życia!

Ja swój wieczór panieński spędziłam z przyjaciółką z liceum z którą nie widziłam się od 3 lat. Było super!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Emilia
(Ocena: 5)
2014-08-16 21:23:06

re: REPORTAŻ: Mój wieczór panieński zapamiętam do końca życia!

Ja kiedyś weszłam do męskiej toalety przez przypadek. Wchodząc patrzyłam w telefon. Podnoszę głowę i zdziwienie, czemu tu są faceci. Zaczęli się śmiać i jeden do mnie "zapraszamy". Oczywiście się speszyłam, przeprosiłam i wyszłam ze śmiechem. Było to na prawdę zabawne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-14 22:16:36

re: REPORTAŻ: Mój wieczór panieński zapamiętam do końca życia!

Myślę, że stwierdzenie "ostatni dzień wolności" w dniu wieczoru panieńskiego/ kawalerskiego to głupota :). Chodzi mi tutaj oczywiście o słowo "wolność" w sensie tego, że np. nie wyobrażam sobie żebym ja czy mój partner bez wyrzutów sumienia zabawiała się z jakimś facetem/ kobietą. To istny absurd. Jeżeli dwoje ludzi się kocha, to udowadnia to przez cały czas. Ślub powinien być zapieczętowaniem miłości, a nie jej rozpoczęciem... Odnoszę wrażenie że wierność staje się tematem tabu, a niedojrzałość do związków jakąś epidemią :d

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-14 20:32:40

re: REPORTAŻ: Mój wieczór panieński zapamiętam do końca życia!

Wieczory panienskie to zazwyczaj zenujacy festiwal siusiakow i wydzielin. A potem w bialej sukni i w welonie do slubu. Ehh...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-14 17:27:13

re: REPORTAŻ: Mój wieczór panieński zapamiętam do końca życia!

A ja się dobrze bawiłam na swoim panieńskim. Spotkałam się z koleżankami, w domu dziewczyny zrobiły dla mnie quiz na temat przyszłego męża. Było dużo śmiechu. Poprzebierałyśmy się w stylu lat 20. Późnym wieczorem poszłyśmy potańczyć. Też miałam jakieś tam zadania, np. musiałam zdobyć 20 pisemnych rad "jak być dobrą żoną". To było bardzo zabawne. Najśmieszniejsze rady dostałam od obcych kobiet spotkanych na trasie stolik - toaleta. Z kolei mężczyźni bardzo się wczuwali, ich porady były jak traktat egzystencjalny. Wspominam ten wieczór z uśmiechem. Mój mąż nie chciał kawalerskiego, bo ogólnie nie przepada za imprezami, klubami i tak dalej. W tajemnicy zorganizowałam dla niego wyjazd z kolegami w miejsce, które od dawna chciał zobaczyć. Wrócił zadowolony. Ja jestem zdania, że wieczory panieńskie i kawalerskie można zrobić na wesoło, nawet z podtekstami erotycznymi, ale nie trzeba od razu robić straszliwej wiochy (macanie obcych ludzi i tak dalej). Jedyna rysa na tym wieczorze to fakt, że koleżanka, którą miałam za bardzo bliską się nie zjawiła "bo nie", a później stwierdziła, że jest chyba za mało "nowoczesna" na takie imprezy...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-14 17:13:05

re: REPORTAŻ: Mój wieczór panieński zapamiętam do końca życia!

Wieczór panieński na ławce w parku mnie zażenował. W ogóle picie wina w parku mnie żenuje. Dzicz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ipocotewieczory
(Ocena: 5)
2014-08-14 15:01:50

re: REPORTAŻ: Mój wieczór panieński zapamiętam do końca życia!

Takiej głupoty obawiam się na wieczorze mojego narzeczonego... Wiadomo, facet może być najporządiejszy, ale jak koledzy wymyślą jakieś dz**ki to przecież nie ucieknie, wręcz skorzysta... Eh, te wieczory są beznadziejne. Wolałabym w taki dzień polecieć na paralotni, balonem albo popływać z delfinami a nie bać się czy ukochany właśnie nie wpatruje się w cycki jakiejś dz*wki która przed nim tańczy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-14 15:57:53

mój by nie skorzystał... ale jeżeli Twój tak, to dziwię się z z nim jesteś...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-18 21:03:14

dokładnie, mój też, zastanów się nad swoim związkiem;-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
politolog
(Ocena: 1)
2014-12-26 09:34:18

Nie zapomnij że to działa w obie strony ! Tak samo może Twój facet powiedzieć o Tobie, że jesteś na wieczorze Panieńskim i przed Tobą lata jakiś mięśniak z "wackiem" na wierzchu. Niestety wiele związków się rozleciało przez takie wieczory. Spora ilość alkoholu, koleżanki lub koledzy, którzy podpuszczają "zrób to !", a że po alkoholu nie ma zahamowań kończy się na zdradzie. Tak to jest niestety !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
madzia200289
(Ocena: 4)
2014-08-14 14:29:57

re: REPORTAŻ: Mój wieczór panieński zapamiętam do końca życia!

Nie rozumiem stwierdzenia "ostatni dzień wolności"...Jeśli kogoś pomysłem na życie jest praca i przygodny seks, to niech nie bierze ślubu. Dla mnie wyjście za mąż nie jest brakiem wolności, klatką itp, bo nie ubolewam nad faktem, że nie będę całe życie dawała dupy komu popadnie. Wręcz uważam, że osoby które będąc z kimś nie mogą się pogodzić z myślą "nie będę już bzykał/a innej/go" nie dojrzały do tego, by w ogóle tworzyć związek. W obecnych czasach seks jest na piedestale. Nie zwracamy uwagi na wartość człowieka,liczy się tylko cielesność......Podsumowując: jeśli się kogoś naprawdę kocha to nie przychodzą do głowy głupoty, nie ma potrzeby skoków w bok a już tym bardziej nie traktuje się tego jak braku wolności...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-14 13:09:03

re: REPORTAŻ: Mój wieczór panieński zapamiętam do końca życia!

wies tanczy, wies spiewa... jak czytam takie historie to ciesze sie, ze nie mam kolezanek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-14 11:43:48

re: REPORTAŻ: Mój wieczór panieński zapamiętam do końca życia!

Ja nie miałam wieczoru panieńskiego, mój mąż nie miał kawalerskiego i jakos nie panikowaliśmy z tego powodu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-14 17:29:36

Bo taka impreza to nie jest obowiązek, jest dla chętnych :) Dla wielu ludzi to był fantastyczny wieczór, np. dla mnie. Nie traktowaliśmy tego w kategoriach końca wolności. Po prostu fajna impreza w jednopłciowym gronie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz