REPORTAŻ: Kobiety, które biorą ślub dla pieniędzy

18 Sierpnia 2013

One nie myślą o miłości, tylko o tym, by wyjść za mąż dla pieniędzy. Jedne są szczęśliwe, inne – wprost przeciwnie. Dlaczego kobiety biorą ślub ze względów finansowych?

ślub

Większość kobiet przekonuje, że wzięło lub zamierza wziąć ślub z miłości. Krytykujemy młode kobiety, które wychodzą za znacznie starszych od nich, dobrze sytuowanych mężczyzn. `Nie wyobrażam sobie, jak można być taką materialistką, żeby wziąć ślub dla pieniędzy. To się nie mieści w głowie. Dziękuję bardzo za takie życie. Masz pieniądze i nic poza tym, co to za przyjemność?` – zastanawia się jedna z internautek.

Badacze odkryli jednak, że zawieranie związku małżeńskiego z powodów innych niż miłość wcale nie należy do rzadkości. Z analiz przeprowadzonych na szwedzkim uniwersytecie w Göteborgu wynika, że coraz więcej par, które biorą ślub, kieruje się nie wielkim uczuciem, a racjonalnymi powodami – okazuje się, że najczęstszym kryterium doboru są pieniądze. Szczególnie kobiety zaczęły zdawać sobie sprawę, że sama miłość często nie wystarczy, by żyć na przyzwoitym poziomie. I zamiast dorabiać się z mężem, one wolą wziąć ślub z bogatym mężczyzną.

Cel uświęca środki?

Wyznania kobiet, które wzięły ślub dla pieniędzy, można znaleźć w internecie. Jedna z forumowiczek pisze wprost: `Skusiły mnie jego pieniądze`.

 

Strony

Komentarze (67)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-29 10:05:30

re: REPORTAŻ: Kobiety, które biorą ślub dla pieniędzy

Chyba biorą ślub, żeby zdobyć pieniądze na odżywianie pozajelitowe...bo normalnego jedzenia już nie mogą jeść, anorektyczki...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 22:50:21

re: REPORTAŻ: Kobiety, które biorą ślub dla pieniędzy

no dobra.fajnie by bylo jakby ON mial pieniadze,ale na pewno nie wyszlabym za niego z rozsadku.pieniadze to tylko dodatek.milosc jest najwazniejsza

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-22 17:40:30

Dokładnie! :))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 21:21:15

re: REPORTAŻ: Kobiety, które biorą ślub dla pieniędzy

Wy naprawde nie wierzycie w prawdziwą miłość? Poważnie? W życiu nie wyszłabym za mąż za kogoś, kto mi się NIE PODOBA, nie lubię go. Jeżeli trafiłby się ktoś dla mnie który ma kasę, to czemu nie? Ale nie rozumiem ludzi, którzy wychodzą za mąż dla kasy. Okej, każda chce mieć zapewniony dobrobyt, oczywiście, że tak, ale do chole.ry ile można żyć z kimś tylko dla kasy? Pieniądze nigdy nie będa dla mnie ważniejsze niż prawdziła miłość i przyjaźń, życie z mężczyzną, którego kocham. I nie, nie uważam, że wyjście za mąż tylko dla kasy jest dziwkarskie. Jest puste. Współczuje takim osobom, bo nie doświaczyły prawdziwej miłości. Utrzymuję się już sama z mężem, na pewno nie stać nas na wszystko, ale jesteśmy tak cholernie szczęśliwi, że nigdy nie oddałabym tej naszej bliskości na pieniądze i super ciuchy. Tyle mam do powiedzenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 22:10:07

Nie wiem, czy przeczytałaś ze zrozumieniem, ale tu większośc pisze, że ok, może nie kochac męża, ale chodzi o to, by się lubili/ szanowali itd. Nikt nie mówi: "Ok, wyjdę za niego dla kasy, ale go nie lubię." To masochizm.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 22:14:19

a masochizmem nie jest wyjście za mąż dla kasy? Bez miłości? Widzisz, może żyję w innym świecie niż wy, ale dla mnie ślub = miłośc. Nie mogłabym spędzić życia z kimś, kogo nie kocham, mieć z nim dzieci i sztucznie przy bliskich usmiechać się, całować i przytulać. Od szanowania do kochania długa droga. Przeczytałam wszystko ze zrozumieniem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 22:44:49

to masz szczęście kobieto, że trafiłaś na prawdziwą miłość, bo to nie jest takie łatwe znaleźć drugą połówkę i kochać kogoś do szaleństwa z wzajemnością..Mam narzeczonego.. ale nie szalejemy za sobą z miłości, po prostu sie przyjaźnimy...bardzo bardzo lubimy. Większość ludzi tak żyje

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 23:43:30

No ok. Ty dla Ciebie zawsze ślub = miłośc i ja to w pełni szanuję. (I gratuluję, że znalazłaś miłośc) Ja natomiast mam inne spojrzenie na to wszystko i tyle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-19 14:09:48

większośc ludzi się nie kocha? GDZIE WY ŻYJECIE?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-19 17:28:06

Anonimie z 22:44, gadasz jak ja sprzed dwóch lat. Też miałam narzeczonego, którego kochałam ale jak brata, przyjaciela bardziej, bo w końcu chodziłam z nim do łozka. Mimo, ze mnie nie kręcił, bo go nie kochałam ,a więc i podobał mi się średnio. Szanowalismy sie i w ogole, mialabym przy nim wszystko. ALe z roku na rok bylam coraz bardziej nieszczesliwa i coraz bardziej slubu unikalam. A potem ktos się we mnie niespodziewanie zakochal. I ku swojemu zdumieniu ja w nim ...też! Od prawie dwoch lat jestesmy razem i mimo moich prawie 30 lat i kilku powaznych zwiazkow to nigdy nie bylam tak zakochana wczesniej. Uwazam, że nie mogłabym nigdzie znalezc lepszego mezczyzny od niego. Takiego, co by do mnie pasowal i mi się podobal. Milosc uczynila moj seks czyms zjawiskowym, czego wczesniej nie doswiadczylam. Moj przyszly maz biedne nie jest, ale bogaty tez nie. Nigdy bym go nie zamienila na porsche i wielki dom z basenem. Mamy to co mamy i wciaz sie dorabiamy... Teraz sama sobie wspolczuje, jak moglam byc taka glupia i tak dlugo byc z kims kogo nie kochalam tak jak bym tego chciala. Naprawde, samotnosc jest lepsza niz planowanie slubu z kims,kogo traktuje sie tylko jak przyjaciela....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 20:54:33

re: REPORTAŻ: Kobiety, które biorą ślub dla pieniędzy

Też mi rewelacja, a wcześniej kobiety chciały wychodzić za mąż za tego, co ma najwięcej kóz we wiosce. Nikt się nie burzył i nikt nikogo od jakiej tylko nie wyzywał. Teraz, że to jest złe wmawiają nam faceci, którzy nie potrafią do niczego dojść. Jak kobieta i jej przyszłe dzieci mają czuć się bezpiecznie przy gołodupcu?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-19 10:44:08

100% racji :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-19 18:15:30

Tak myślą tylko kobiety, które również nie potrafią same do niczego dojść. Ja nie widzę problemu, żeby być niezależną od męzczyzny. Tylko trochę wysiłku trzeba w to włożyć. W dzisiejszych czasach kobiety rowniez potrafią zbić fortunę, jeśli potrafią...jeśli nie to tylko kręcą dupą przed bogatymi frajerami, myśląc że są lepsze i wymagając cudów od innych mezczyzn, na które to cuda ich samych nie byloby stac ;).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
xxx
(Ocena: 5)
2013-09-22 21:48:33

Szkoda że Stalinizm minął może w czasach Stalina byście byli bardziej pokorni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kamil
(Ocena: )
2016-07-30 09:35:25

Jesteś pierdoloną dziwką.Sama idż do pracy,a jak myślisz ,że dasz dupy i dostaniesz brzucha i ja np miał bym na ciebie zapierdalać to wolę kurewkę ,która mi porządnie obciągnie i iść do własnego domu odpoczywać.A kasa ciężko zarobiona jest moja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
gfds
(Ocena: 5)
2013-08-18 18:42:31

re: REPORTAŻ: Kobiety, które biorą ślub dla pieniędzy

wychodZenie za maz dla pieniadzy nie jeest dla mnie dziwkarskie ani glupie, a rozsadne. nie wiecie, że kobiety teraz pierwsze patrza na to, czy będą w stanie zapewnić dobrobyt rodzinie i zyc na jakims poziomie, a nie zarabiac grosze przy ciezkiej pracy i patrzec jak sie dziecko wstydzi ze chodzi w szmatach do szkoly. milosc po latach i tak wygasa a zostaje przyzwyczajenie i wzajemne szanowanie siebie nawzajem, wiec to wychodzenie za ksiecia z bajki jest juz mitem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 20:27:00

Ale zawsze kobiety na to patrzyły, zresztą to uwarunkowane biologicznie. Tylko w ostatnich latach rzesze chłopców nie potrafiących zarobic porządnych pieniędzy zaczęły nazywac takie kobiety dziwkami. :D Ja sama dobrze zarabiam, mam dwa mieszkania (jedno odziedziczyłam) i to oczywiste, że mogłam się związac tylko z kimś na podobnym poziomie ekonomicznym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 21:21:51

fajnie, że wychodzenie za mąż dla kasy jets rozsądne. w jakim ja kraju żyje..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 22:11:04

Anonim z 21:21:51 - jest rozsądne, ale nieromantyczne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 22:30:56

Zawsze atrakcyjne kobiety wykorzystywaly to i braly DOBRE partie ktore mogly im zapewnic byt, dzieciom rowniez- myslisz ze w ciagu kilkunastu lat mozna zmienic cos, co w przyrodzie mialo miejsce od tysiecy lat? Zawsze bylo tak, ze dobra zona i gospodyni mogla liczyc na majetnego faceta- tylko w dzisiejszych czasach kobieta musi tyrac od rana do nocy, mezvzyzna rowniez a i tak ledwo wiaza koniec z koncem- rzeczywiscie, to dopiero szczyt romantyzmu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 22:33:15

że się tak wyraże - bardziej romantyczne jest dla mnie uprawianie seksu z kochającym i kochanym mężem w 60m2, niż uprawianie seksu z kimś, kogo nie kocham, ale kupił mi coś ładnego w ogromnym domu :) tyle w temacie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 23:44:40

Anonim z 22:33:15 - no i dobrze. ;p Ja jestem rozsądna, nie ma we mnie krzty romantyzmu, i co z tego? :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-19 14:10:36

no to uprawiaj seks za kase. Nie ma problemu :) W końcu prostytutki tez można uznać za rozsądne, prawda? :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-19 20:50:57

Anonim z 14:10:36 - nie uprawiam seksu za kasę, ale za kłamstewka typu "kocham cię" też nie. Jestem zamożna i ważne jest dla mnie, by mój wybranej był na tym samym poziomie materialnym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-19 21:51:14

czyli jesteś po prostu pustą kobietą. Wyszłaś za mąż dla kasy, jesteś jedną z tych kobiet, którymi po prostu gardzę. Tak, uprawiasz seks za kasę. A może inaczej. Uprawiasz seks DLA kasy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-20 02:24:14

Nie, nie jestem pusta. Sama na wszystko zarobiłam, trochę też dostałam od rodziny i za mąż jeszcze nie wyszłam - mam narzeczonego. Ponadto facet, który nawet zarabia mniej od kobiety źle się z tym czuje. i NIE UPRAWIAM seksu dla kasy, zazdrośnico, bo pieniądze narzeczonego mnie NIE obchodzą - on ma swoje, ja mam swoje. :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-20 07:45:23

więc po co chcesz za niego wyjść? Nie kochasz go i twierdzisz, że jesteś niezależna. Po co ci mąż?Uprawiasz seks dla kasy,oczywiście, ciągle potwierdzasz to w swoich komentarzach :). Tweirdzisz, że pieniądze narzeczonego cię nie obchodzą, ale wczesniej coś mówiłaś ze ważne jest, aby wybranek był na tym samym poziomie.. Dziwne, prawda? Więc spytam raz jeszcze - po co wychodzisz za niego za mąż?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-20 20:10:26

Kto Ci powiedział, że nie kocham? Kocham, ale trochę trwało, zanim się zakochałam. Oczywiście, że nie uprawiam seksu dla kasy czy za kasę. Chodzi o to, że nie chciałabym zderzenia dwóch światów, bo to nieczęsto wychodzi ludziom na dobre. Ba, nawet kiedyś na Papilocie był list dziewczyny z zamożnego domu, która spotykała się z ubogim chłopakiem i dokładnie opisała, jak te dwa światy wyglądają. Co więcej (może ciebie to zaskoczy) - gdybym była biedna, to sama nie latałabym za milionerami, ponieważ nie pasowałabym do ich świata i źle bym się czuła. Zrozumiałaś, czy może trzeba ci to narysowac, powtórzyc?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-20 20:37:46

kochasz? a piszesz, że nie uprawiasz seksu za kase, ale za kłamstweska KOCHAM CIĘ też nie. Więc o co chodzi? Masz rozdrojenie jaźni? Dziwne, w innym komentarzu piszes,z że trzeba myśleć tez o dzieciach, bo miłością się ich nie nakarmi, to ty prawda? A jednak nie uganiałabys się za milionerami. Twoje komentarze sobie przeczą, ty sama sobie przeczysz, więc bezsensowna jest z tobą rozmowa. Piszesz, że kocham cię to kłamstwo, po czym twierdzisz, że kochasz partnera. Nie wiesz co czujesz czy po prsotu nie chcesz wyjśc na jedną z tych, które za kasę uprawiają seks? :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-20 21:46:41

Nie mam rozdwojenia jaźni i nie piszę pod każdym komentarzem... (Nie uprawiam seksu za KASĘ, bo mam SWOJĄ! Czego nie zrozumiałaś?) i piszesz WYŁĄCZNIE o seksie - tak, jakby to było najważniejsze) Jednak to prawda, że samą miłością się nie nakarmi, dlatego nawet, gdybym była samotną matką, to zapieprzałabym na 2 etaty, by dziecko miało wszystko (z miłością włącznie, rzecz jasna.) Ty tylko widzisz SEKS ZA KASĘ, SEKS ZA KASĘ. A nie pomyślałaś, że jest coś takiego, oprócz miłości i seksu, jak przyjaźń, szacunek, zapewnienie dobrego startu dzieciakom? (A z tymi "kłamstewkami" chodziło mi o inne dziewczyny, które niestety często są oszukiwane przez swoich partnerów.) Może wyda ci się to "dziwne", ale nie zakochałabym się w mało ambitnym chłopaczku, ponieważ męska nieporadnośc mnie nie kręci. Ja reprezentuję dobry status materialny i mój mężczyzna także. Co w tym złego?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-20 22:35:20

już ci tłumacze czemu mówie o seksie - bo ślub i życie ze sobą to PRZEWAŻNIE seks. Ślub dla kasy = seks dla kasy. Nie rozumiesz tego? Tak, to jest ważne, Tak jak i szacunek i przyjaźń. Ale to nie wystarczy do wzięcia ślubu z mężczyzną. Spytałam wcześniej - po co ci ten ślub? Po co DZIECKO z kimś, kogo się nie kocha? Chcesz dziecka? Nie musisz wychodzić za mąż. Dojdź do wszystkiego SAMA i zafunduj sobie in vitro. (nie, nie mówie o tobie). Wytłumacz mi po co ten ślub. Skoro kobiety twierdzą, że mają kasę więc niepotrzebny im koleś mało zarabiający, to czemu nie żyją same? Tylko szukają małżeństwa bez miłości, a tylko dla kasy?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-21 00:41:16

Nie wiem, ile masz lat, ale SEKS w życiu to nie jest PRZEWAŻNIE, to dodatek (jakoś nie wydaje mi się, by małżeństwo z 20 - letnim stażem myślało przede wszystkim o seksie). A w moim związku... Hm, może nie ma motyli, iskier i innych głupot (a my nie mamy już 20 lat), ale za to jest stabilizacja, wsparcie, szacunek, przyjaźń; możemy na siebie liczyc, nie zdradzamy się itd. Ponadto mamy wspólne cele, podobne poglądy na życie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-21 09:44:24

oczywiście, na pewno mam przed 30stką, i owszem, dla mnie życie ze sobą to szacunek, przyjaźń i seks. Odwracasz kota ogonem. Zadałam ci pytanie i na nie nie odpowiedziałaś. Czemu? Mówisz coś o tym, że nie potrzebujesz "kocham cie", po czym twierdzisz , że jest przyjaźć, szacunek, wsparcie. A miłość jest? Która jest najważniejsza w związku? No tak, macie podobne poglądy na życie, chodzi ci o to, że trzeba mieć podobny status majątkowy? Odpowiadaj mi na pytania, zamaist mydlić mi oczy waszym "szacunkiem"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-21 14:53:49

Może źle się wyraziłam, ale dla ja się nigdy nie zakochałam na zabój (wiesz, o co chodzi). Dla mnie ważniejszy jest spokój i stabilizacja, niż fajerwerki itd. Pytałaś, po co mi ślub? Ślub bierze się także dlatego, by właśnie pod względem prawnym wszystko było na swoim miejscu (zwłaszcza, gdy są dzieci). Jeszcze jedno - nie znoszę typu rozkazującego (odpowiadaj mi na pytania!) - kim Ty jesteś, przepraszam bardzo? Kolejna kwestia - prosiłam o nieocenianie. ;] Wiem, trochę się tutaj uzewnętrzniłam, ale czy to był powód, by w 1. komentarzu insynuowac, że jestem prostytutką? W życiu nie wszystko jest czarne lub białe, jak widzisz. Ja Ciebie nie oceniam (nie nazywam Cię "głupią romantyczką prawiącą o seksie" albo "nie mającą pojęcia o życiu", bo tak naprawdę nie wiem, jaka jesteś.)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-21 14:54:25

*trybu rozkazującego, pomyłka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-21 15:46:07

Oczywiście, pod względem prawnym ślub sprawdza się doskonale. A czy ty masz już dzieci? Jeśli nie, to po co ci ślub? Nadal nie odopwiedziałaś na pytanie, mydlisz oczy. Jeżeli piszesz, że nie uprawiasz seksu za "kłamstewka tupy kocham cię", a najwazniejsze jest dla ciebie, aby partner był podobny do ciebie pod względem majątkowym, to DLA MNIE niewiele się to różni od prostytucji - nie mówie tu dokładnie o tobie, ale o całym artykule pt."kobiety, które biorą ślub dla pieniędzy".- To własnie dla mnie prostytutki, niczym się nie różniące od zwykłych, tanich na drodze, może tym, że śpią z jednym facetem. Uważasz to za rozsądne, a ja porównałam to twoje "rozsądne podejście" do prostytucji - one tez w końcu często muszą z czegoś życ i utrzymać dzieci, prawda? Możesz mnie tak oceniać, nie ma żadnego problemu. Ja mam na pewno trzeźwe podejście do życia. Na tyle trzeźwe, żeby wiedzieć, że kasa jest w życiu ważna. Ale na pewno nie aż tak ważna, żeby za nią wychodzić za mąż.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-21 16:07:32

Jeszcze nie mam dzieci, ale planuję. (A kasę mam swoją.) Już się pogubiłam, o co pytasz. O seks? Dlaczego z nim uprawiam seks? Bo jest świetny. :D A propos małżeństw z rozsądku - przecież od wieków coś takiego istnieje i ma nawet społeczne przyzwolenie (ba, niektórzy twierdzą nawet, że małżeństwo, to... akceptowana powszechnie prostytucja - no ja tak nie mówię.) No ja też mam trzeźwe (nawet bardzo) podejście to życia i wiem, że pieniądze nie stoją na 1. miejscu, ale też nie można mówic, że są trzecioplanowe. Cóż, jak ktoś chce wychodzic za mąż tylko i wyłącznie dla pieniędzy, to niech sobie wychodzi. Ja wychodzę za faceta ze swojego środowiska, o takim samym statusie i pozycji. Nic wstrząsającego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-21 16:49:08

nie rozumiem. Mówisz, że trzeba zagwarantowac dzieciom dobry byt, ale tych dzieci jeszcze ktoś nie ma, a dopiero planuje. Planuje mieć dzieci z kimś, kogo nie kocha, ale musi mieć kasę, żeby dzieci utrzymać. Przecież to błędne koło, nie uważasz? Widzisz, nic wstrząsającego dla ciebie. Jeżeli szukałaś faceta z tego samego środowiska, o takim samym statusie i pozycji, a nie szukałaś miłości, to bardzo ci współczuję, szczerze. Dla mnie w związku miłość stoi na pierwszym miejscu, widocznie masz inne postrzeganie na świat, bo rodzice inaczej cię wychowali.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-21 16:52:31

Mnie rodzice wychowali bardzo pragmatycznie. No dobrze, rozumiem - Ty jesteś szczęśliwa na swój sposób, a ja na swój. I tyle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-21 17:35:34

to, ze wychowali cię pragmatycznie, to na pewno - w końcu dla ciebie korzyścią są pieniądze i własnie z tego powodu jesteś szczęśliwa. To przykre.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-21 17:46:43

Ja jestem szczęśliwa z powodu tego wszystkiego, co mnie otacza i nie ma w tym (dla mnie) niczego przykrego. Niech każdy żyje jak chce.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-21 18:13:37

daj już spokój, serio, to bez sensu. Najpierw mówisz o tym, że małżeństwo dla kasy to rozsadna rzeczy, natomiast komplertnie nie romantyczna, a ty jesteś rozsądna, teraz próbujesz mi wciskać kit jaka to nie jesteś szczęśliwa. Podobno pieniądze szczęścia nie dają, ty jesteś zaprzeczeniem. Jasne, niech każdy żyje jak chce.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-21 19:42:28

Pieniądze szczęścia nie dają, ale dają możliwości, które mogą sprawic, że będę szczęśliwa. :D (Sorry, ale kasę to mogę sobie np. zapewnic poród w ekskluzywnych warunkach, a nie traumę, jaka często ma miejsce w polskich szpitalach.) I czemu miałabym byc nieszczęśliwa? Mam wszystko - nie chodzi mi tylko o rzeczy materialne. :D No ale skoro Ty tego nie pojmujesz, to ok. Po prostu mamy inną hierarchię wartości. Dla mnie miłosne wariactwa nie są potrzebne, dla Ciebie kasa nie aż tak znacząca. No i koniec pieśni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-21 19:42:59

*za kasę

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-21 19:49:37

oczywiście, mamy inną hierarchię. Udowodoniłaś to, co napisałam na początku. Jesteś pusta. Po prostu. Jeżeli dla ciebie uczycia są nie potrzebne, a tylko to, że mozesz pozwolić sobie na więcej, to po prostu temu dowodzi. I napisze jeszcze raz - przykre.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-21 21:03:23

Uczucia są potrzebne, ale nie chodzi mi o taką głupkowatą "miłośc" z chemią i przyzwyczajeniem w tle. I gdybym była pusta, to nigdy bym nie doszła do tego, do czego doszłam (zwłaszcza w życiu zawodowym).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-21 21:45:18

Nie rozumiesz, ja nie powiedziałam, że jesteś głupia, czy nieporadna (jak widzę, jesteś całkiem zaradna życiowo.. nie wiem czy to komplement.), tylko , że jesteś pusta. Głupkowata miłość z chemią w tle.. Dlaczego miłośc z chemią jest głupkowata?Naprawde ona jest gorsza, niż twój "wzajemny szacunek i podobieństwa majątkowe"? Nie rozumiem do końca o czym mówisz, ale wiesz, mimo, że uważam cię za kogoś, kto jest naprawde pustym człowiekiem, cenię cię, bo masz w sobie kulturę, a niestety wiele uczestniczek tych dyskusji jej tutaj nie ma.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-21 22:07:39

Nie jest gorsza, ale nie dla mnie... Jeżeli Ty do tego dążysz, to ok - powodzenia (nie ma w tym złośliwości). Kiedyś czytałam artykuł, że miłośc to głównie proces chemiczny zachodzący w mózgu; później pojawia się przyzwyczajenie (nie chodzi mi wyłącznie o rutynę). Także po prostu podchodzę do wszystkiego z rezerwą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-21 22:19:03

Ale przecież przyzwyczajenie będzie kiedyś zarówno w moim związku jak i w twoim. Więc nie do końca rozumiem dlaczego tak o tym piszesz. W każdym związku to wystąpi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
darginka
(Ocena: 5)
2013-08-18 18:28:41

re: REPORTAŻ: Kobiety, które biorą ślub dla pieniędzy

Pruderia... Ustawiane małżeństwa pod kątem kasy, to stara sprawa z minionych wieków... Czym się podniecacie ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 15:05:01

re: REPORTAŻ: Kobiety, które biorą ślub dla pieniędzy

żal mi was kobietki skoro patrzycie tylko i wyłącznie na kasę ;) sama jestem dziewczyną i uważam że ta postawa jest (śmiało mogę tak rzec) dziwkarska, dostajesz kasę i robisz to co twój mężulek chce.. świat schodzi na psy, ludzie już nawet nie potrafią kochać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 16:07:35

Widac, że pewnie nawet sama się nie utrzymujesz i nie znasz wartości pieniądza. To nie postawa dziwkarska, a stricte biologiczna. ;]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
szczera
(Ocena: 5)
2013-08-18 12:04:06

re: REPORTAŻ: Kobiety, które biorą ślub dla pieniędzy

większość z was krytykuje taką kolej rzeczy iż brać ślub za pieniądze .. ale bądźmy realistkami świat wybiega daleko do przodu i już nie chodzi w tym świecie o miłość ale o pieniądze. jak sie ma pieniądze to ma się lepsze życie, lepszy start, większe perspektywy i dobry status społeczny. Miłość to przeżytek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 14:16:22

trochę się zgadzam. jeżeli nadarzyłaby się okazja to też wyszłabym za mąż za bogatego mężczyznę chętnie, wcale nie musiałabym go kochać, wystarczyłby szacunek i wzajemna sympatia, bo jednak ciężko żyć z kimś, kogo się nie lubi. natomiast ja nie uważam, że miłość to przeżytek - zawsze można mieć kochanka ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 16:03:20

Anonim z 14:16:22 --> Nie ryzykowałabym. Jak się zamożny małżonek dowie, że go zdradzasz, to przy rozwodzie nic nie dostaniesz. ;) szczera --> 100% racji. Ponadto trzeba myślec też o dzieciach. Cóż, samą miłością ich się nie nakarmi i nie zapewni im się dobrego startu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 10:45:55

re: REPORTAŻ: Kobiety, które biorą ślub dla pieniędzy

Straciłam nadzieję na to, że znajdę jeszcze prawdziwą miłość (prawdopodobnie mam to już za sobą) więc jeśli miałabym wyjść za mąż to oczywiście będę zwracać uwagę na pieniądze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 16:01:39

Nie wiem, ile masz lat (ja mam 32) i 10 lat temu doszłam do takiego samego wniosku, jak Ty. Pragmatyzm przede wszystkim, aż do bólu. Nie powiem, że liczyły się tylko pieniądze, ale zwracałam na nie dużą uwagę. Nie byłam zakochana po uszy w moim mężu, gdy za niego wychodziłam, ale muszę przyznac, że miłośc (taka typowa) przyszła szybko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-18 10:02:24

re: REPORTAŻ: Kobiety, które biorą ślub dla pieniędzy

szczerze,teraz w tych czasach to czasem w chinaczch,indiach też się żenią dla kasy.Nie potępiam tego.Właściwie to sądze,że jest to bardzo dobre.Jak ktoś chce żyć w biedzie to niech żyje.Oczywiście co z tego,że ktoś nie wyjdzie bogato za mąż.I tak może mieć rozwód.A jak się wyjdzie bogato za mąż to ma się jakieś towarzystwo i kase.Proste.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz