Dalszy ciąg historii Radka: „Oświadczyłem się dziewczynie BARDZO TANIM pierścionkiem”

28 Sierpnia 2017

Czy jego wybranka powiedziała „tak”? Błyskotka kosztowała zaledwie...

tani pierścionek

Niedawno na naszym portalu ukazał się artykuł o Radku – mężczyźnie, który kupił swojej dziewczynie tani pierścionek zaręczynowy. Ponieważ napisałyście w odpowiedzi mnóstwo komentarzy, postanowiłyśmy wysłać do Radka maila i zapytać, czy już się oświadczył. Zresztą same byłyśmy bardzo ciekawe, jak zakończy się ta historia. Dzisiaj dostałyśmy odpowiedź, z której wynika, że mężczyzna został przyjęty. Publikujemy wypowiedź Radka. Tutaj możecie przeczytać początek historii.

- Przede wszystkim bardzo dziękuję za tak duży odzew – pisze Radek. - Nie spodziewałem się tylu komentarzy. Miałem bardzo duże obiekcje, gdy podjąłem decyzje o podzieleniu się swoją historią na tak dużym forum. Z perspektywy czasu cieszę się, że to zrobiłem, nawet pomimo wielu krytycznych opinii.

Mogę Wam powiedzieć, że obecnie jestem szczęśliwym narzeczonym. K. przyjęła pierścionek, który kupiłem jej na bazarze od handlarza. Ostatecznie stwierdziłem, że tak będzie najrozsądniej. Na początku wziąłem sobie do serca niektóre uwagi i szukałem tego handlarza, ale nie znalazłem. Może gdzieś wyjechał, bo teraz jest okres urlopowy. W każdym razie nie udało mi się z nim skontaktować. Myślałem o tym, żeby kupić drugi pierścionek, a ten za 100 zł podarować mamie przy najbliższej okazji. Potem uznałem, że to bez sensu. W końcu to tylko pierścionek, a liczy się przede wszystkim deklaracja. I tak zadałem sobie wiele trudu, żeby załatwić ten, a później męczyłem się z poszukiwaniami handlarza.

Radek przyznał, że nie miał zamiaru oświadczać się od razu – chciał poczekać na urodziny K., ale wszystkie wypowiedzi, które przeczytał pod artykułem, oraz słowa siostry sprawiły, że chciał mieć oświadczyny za sobą.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (33)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Zawsze-pomocna
(Ocena: 3)
2017-09-04 12:53:36

No cóż... swojego czasu bardzo interesowałam się oznakowaniem biżuterii (i tutaj, Radku, masz szczęście, że prawdopodobnie twoja dziewczyna tym się nie interesuje), zwłaszcza pierścionków, by zorientować się w kwestii pamiątek rodzinnych, więc choć jest już za późno, mogę dać kilka rad osobom czytającym komentarze - zwłaszcza takim, które swoją biżuterię kupują na bazarach, a nie ma w tym nic złego, bylebyśmy nie dali się wciągnąć w zasadzkę. (= Biżuteria wykonana z tombaku albo posrebrzane sztućce, cukiernice czy cokolwiek, co tylko powlekane jest złotem lub srebrem czy czymkolwiek innym, by nie mylić tego z o wiele bardziej wartościowymi stopami, ma wyryty znak probierczy "MET". Głowa rycerza wybita na biżuterii wskazuje na to, że [biżuteria] wykonana została ze złota, głowa kobiety — ze srebra, głowa konia to platyna, a psa — pallad. (Pobawić można się jeszcze w odkrycie, w którą stronę patrzy postać — wtedy w niewielkim przybliżeniu możemy oszacować jak stary jest pierścionek.) Jeśli chodzi również o złoto, to tuż przy głowie rycerza możemy spotkać albo pojedynczą, jednocyfrową liczbę, albo trzycyfrową, ale oznaczają one to samo, czyli próbę. I tak na przykład 1 to złoto próby 960 2 — 750 3 — 585 4 — 500 5 — 375 6 — 333 Najczęściej spotyka się złoto próby trzeciej, czternastokaratowe. (Przy platynie, srebrze i palladzie oznaczenia występują jedynie w kilkucyfrowych liczbach). Nierzadko spotkać można jeszcze literę oznaczającą OUP, w którym pierścionek był cechowany. I tak na przykład "W" oznacza Warszawę, a "V" Wrocław. Spotkać można jeszcze indywidualne znaki wyryte przez producentów. Jednym z najpopularniejszych jest Warmet, którego sygnaturą było... cóż, każdy mówi inaczej. Mi najbardziej przypomina to iglaste drzewko o czterech gałązkach. (= Nie pomogę z sygnaturami starych, rosyjskich pierścionków, bo z tym, niestety, nadal się męczę. To naprawdę interesująca wiedza, która pomoże nam na takim na przykład bazarze, gdy chcemy wiedzieć, co kupujemy. Pamiętajmy tylko o lupie i można ruszać na poszukiwania naprawdę wartościowego pierścionka. c:

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-01 16:46:23

Zaręczyny i pokazywanie pierścionka rodzinie/znajomym nie powinny być chwilami, o których myśląc cieszymy się, że już je odbębniliśmy.... Idź z nią do jubilera na urodziny, wybierzcie coś razem. Jest jej przykro i nie wypada jej tego na głos powiedzieć. A ty to widzisz i masz gdzieś, bo ważne że się zgodziła... A co miała zrobić, jeśli cię kocha? Bez pierścionka też by pewnie przyjęła te zaręczyny. Ale to nie znaczy, że jest jej obojętnie. Gdyby było jej obojętnie to by nosiła ten pierścionek...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-31 12:24:32

To co kupiłeś to na pewno nie jest złoto. Gościu Cie oszukał i kupiłeś zwykły tombak. W dodatku brzydki , tandetny. Rozumiem ze oszczędzasz ale tu się nie popisałeś.Ładny złoty pierścionek z małym oczkiem kupisz za ok 600zł a nawet jeśli to za drogo można szukac używanego. Dziewczyna by była zadowolona i Ty tez bo by go nosiła a tak to się wstydzi. Takie rzeczy nie swiadcza najlepiej o Tobie. Życie z takim centusiem nie jest przyjemne. Ja bym się na jej miejscu zastanowiła. Tak tak wiem ze mieszkanie ważniejsze ale na serio 500zł tu nie odegra różnicy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-31 00:04:38

Pierscionek tak na prawde nie ma znaczenia. Od mojego już ex męża dostałam pierścionek za który można by było kupić dobry samochód. Był tak drogi ze bałam się go nosić na palcu w obawie ze ktoś mi palec odetnie razem z nim :) i co z tego? skoro okazał się łajzą .... tak wiec nie ważne ile kosztuje ważne jest prawdziwe uczucie. Miłość , wierność i uczciwość .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-29 15:00:57

Dzisiaj mieszkania są bardzo drogie, więc każda złotówka się liczy. No ale cóż, wiele osób woli być bezdomnymi z drogim krążkiem na palcu. Moi rodzice oszczędzali, i kupili mieszkanie zaledwie 3 tygodnie po ślubie. Tata mi powiedział, że nawet kasy na obrączki nie wydawali, bo te co mają, to są przedwojenne, unikatowe obrączki po jego dziadkach, a furorę robią dzisiaj większą niż te, co widzę na codzień w katalogach. Dzisiaj własny kąt jest większym luksusem niż biżuteria.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-30 00:43:54

No właśnie też tego nie ograniam, facet sam odkłada dla mieszkanie dla nich, a tutaj złote rady żeby kupił mieszkanie metr mniejsze... Lepiej żeby kupił pierścionek za 600 zł. z przeceny albo resztek kolekcji w jakimś Yes czy Kruku, gdzie 3/4 Polski ma taki sam, złoto i brylancik o niskiej wadze. Ja bym wolała mieszkanie a nie tak czy siak badziewną biżuterię.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
pauli
(Ocena: 5)
2017-08-29 14:54:42

Ja samej sobie kupiłam za tytuł magistra pierścionek z białego złota z brylancikami za 600zł z wyprzedaży, przeceniony z 1500zł. To nie jest żaden problem znaleźć coś pięknego za niewielkie pieniądze, wystarczy ruszyć głową, porozglądać się. Mam pamiątkę na całe życie z gwarerkiem, solidny, gustowny, noszę z dumą. Jak chciałam kupić zegarek dla mojego chłopaka to zbierałam kilka miesięcy, by miał coś co będzie chętnie nosił do koszul na specjalne okazje. Uzbierałam 600zł a kupiłam zegarek wart 1000zł, bo mam kolegę, który załatwił rabat pracowniczy w sklepie z zegarkami. A Tobie żal było ruszyć tyłek dla ukochanej i poszukać czegoś czego nie musiałaby się wstydzić. Daruj sobie ten związek, szkoda dziewuchy na takie skąpiradło.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Isabelle
(Ocena: 5)
2017-08-29 11:28:54

Ośmieszyłeś się tym pierścionkiem. Czy 500zł to dla ciebie za dużo? Mój mąż nie miał stałej pracy a kupił mi 10x droższy pierścionek. Potem dostałam drugi,taki jak mi się podobał. Teraz mamy dom, więc niestety, ale nie imponujesz mi. Jesteś skąpiradłem i zepsułeś kobiecie jeden z najważniejszych momentów w życiu. Założę się, że jest jej bardzo przykro i dlatego go nie nosi.ja noszę każdą biżuterię od męża i nie było mi wstyd pokazać pierścionka. Może naprawdę twoja wybranka dojdzie do wniosku, że nie chce być z takim sknerom. I to zanim kupisz te pożal się Boże marne mieszkanko na zapchlonym blokowisku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Maressa
(Ocena: 5)
2017-08-31 12:19:48

Panno Isabelle. Jest pani zwykłą szują z żądzą pieniądza. Dla takich jak pani to tylko się liczą błyskotki którymi może pani zaimponować znajomym, a zapewne nie do pomyślenia dla pani będzie chwalić się prawdziwym i pięknym uczuciem. A uwierzy pani, że za mniej niż 100zł można kupić biżuterię naprawdę z klasą. I śmie jeszcze pani wypowiadać się w imię narzeczonej? Wstydziłaby się pani za te idiotyczne słowa. Pokazała pani swoją "klasę". Nieważne ile co kosztuje, ale tania biżuteria podarowana prawdziwie od serca jest więcej warta niż jakieś wielce ekskluzywne klejnoty podarowane tylko i wyłącznie w celu zaimponowania komuś. Masakra, jakie wartości pani wyznaje. Niestety, ale obiektywnie stwierdzam, że jest pani zwykłą kretynką i szują.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-29 04:02:08

Kopnie cię w tyłek niedługo :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-28 17:48:39

wystarczy kupić mieszkanie o metr (czy pół metra-w zależności od lokalizacji) kwadratowy mniejsze, a Twoja narzeczona nosiłaby pierścionek z dumą...to nie majątek...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ech
(Ocena: 1)
2017-08-28 22:12:22

SERIO?

Serio? Jakaś durna błyskotka jest taka ważna? Jak dla mnie facet zobaczył, z jaką głupią i pustą babą chce się związać..smutne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-28 23:21:03

ech - No ale chodzi o to, że on celowo kupił jakiś nieładny shit! GUST - mówi ci to coś?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-28 17:19:56

Pierścionek na pewno nie jest ze złota tylko z tombaku. Jak nie wierzy niech pójdzie do jubilera i sprawdzi. Szkoda tylko biednej dziewczyny, bo po ślubie z powodu oszczędzania pewnie nie będzie mogła się ani kąpać ani używać prądu, bo przecież trzeba oszczędzać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-28 23:56:44

Niestety, ale masz racje. Moja ciotka wyszła za takiego skąpca. Nie mam pojęcia czy w ogóle dostała pierścionek, bo nigdy go nie widziałam, może tak samo jak ta dziewczyna dostała bazarową tandete i go nie nosiła. Ogólnie to z tego co wiem, na początku ich małżeństwa nie było jeszcze aż tak źle, schody zaczęły się po ok. roku, a później było już tylko gorzej. Facet ogólnie dobrze zarabiał, było ich stać na wiele, ale po jakimś czasie zaczął wprowadzać mojej ciotce limity zużycia wody w ciągu 1 dnia. Dosłownie... Ona szła się kąpać, a on klęczał przed wodomierzem i jak przekroczyła limit to zakręcał i zimną i ciepłą wodę w całym mieszkaniu. Później musiała go prosić o to żeby dał jej np. Umyć zęby. Z prądem było podobnie, co prawda nie wyłączał go całkowicie, ale ustalał limity czasowe typu godzina oglądania telewizji dziennie, 10 min na wysuszenie włosów itp., a gdy robiło się ciemno to nie było mowy o włączeniu światła, palili świece. I żeby nie było, ciocia pracowała, zarabiała mniej niż on, ale dokładała się do mieszkania. I też zawsze znalazł jakąś wymówkę żeby oszczędzać, a to zbierał na nowy samochód, a to na wakacje, na nowe mieszkanie też zbierał. Oczywiście ani samochodu, ani wakacji i nowego mieszkania nie było. Teraz po 5 latach małżeństwa są w trakcie rozwodu...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz