Moje nieudane zaręczyny

02 Kwietnia 2013

Podobno o bajkowych oświadczynach marzy każda kobieta. Czasem bywa jednak, że okazują się one wielkim rozczarowaniem.

zaręczyny

Lista najbardziej spektakularnych zaręczyn świata robi wrażenie. Trafili na nią mężczyźni, którzy oświadczyli się swojej partnerce w telewizji (na żywo!), w radiu czy na łamach gazety. Hitem ostatnich miesięcy jest także rozprawa naukowa napisana przez fizyka pod tytułem: „Interakcje pomiędzy dwoma ciałami w ujęciu długookresowym”, tak zakończona: „Zakładana wartość szczęścia z dużym prawdopodobieństwem wzrośnie. Biorąc pod uwagę te wyniki, autor proponuje Christie kontynuowanie badania. Odpowiedź badanego powinna być podana poniżej: TAK lub NIE”.

Kompletna klapa

Gdy młoda kobieta wyobraża sobie swoje zaręczyny, schemat zazwyczaj jest podobny: ukochany mężczyzna klęka przed nią, wyciąga wspaniały pierścionek, wyznaje jej miłość i prosi o rękę. Im romantyczniej, tym lepiej. Ale nie zawsze jest idealnie. Zdarza się, że ten jeden z najważniejszych dni w życiu kobiety okazuje się… kompletną klapą.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (279)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

ja
(Ocena: 5)
2017-01-19 09:23:03

faktycznie przykre moj przed moimi rodzicami i przyjaciółmi kleknał, powiedzial ze mnie kocha i chce spedzic ze mna reszte zycia i zapytal czy za niego wyjde... wszystko super tylko po 2 godzinach mnie wysmial i powiedzial ze sobie robil jaja. dodam ze ma 39 lat.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Laurka
(Ocena: 5)
2016-11-18 10:05:14

Ale maja dziewczyny problemy zyciowe... Przeciez zareczyny to tylko formalnosc. Ja kocham mojego narzeczonego i nawet jakby oswiadczyl mi sie na ulicy w drodze do spozywczaka to bym to mile wspominala. Bo nie liczy sie forma. Liczy sie cel... Naprawde niektore zachowania ludzkie sa mi tak obce :/ A jestem w 9 miesiacu ciazy i nie przezywam takich rzeczy...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-01 18:29:48

S

Moje zaręczyny też były fatalne, rozczarowana byłam bardzo i jest mi przykro do dziś a jestem już 8 miesięcy po zareczynach, mój facet oświadczył mi się pod domem w samochodzie po czym poszliśmy do domu i jak co dzień oglądaliśmy tv, jednak inaczej sobie to wyobrażałam, rozumiem że facet może nie mieć pomysłów na spędzanie wspólnego czasu ale zaręczyny to jednak mógłby się bardziej wysilic żeby to się jednak miło wspominalo a nie tak że się chce płakać ....niektórzy faceci są po prostu beznadziejni

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Weronika
(Ocena: 5)
2016-03-17 17:32:54

Powiem Ci szczerze, że nie przyjęłabym takich oświadczyn.Nie chodzi mi o robienie z siebie księżniczki, jak pewnie zaraz mi tutaj niektóre Panie zarzucą,tylko o parę miłych słów i ładną otoczkę. Czy to tak wiele?Po ślubie się okaże, że nawet czekolady mąż nie kupi, bo co pieniądze tracić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
monka
(Ocena: 5)
2016-04-26 23:30:10

Czuje to samo co autorka S . ja jestem 7 miesięcy po zaręczynach kiedy próbowałam zapomnieć i potraktować to dzień jak co dzień to jakoś leciało ale przy jakiekolwiek sytuacji ta przykrość do mnie wraca. Przepłakałam kilka nocy, rozmawiałam z facetem on tego nie rozumie. nie nosze pierścionka i nie uznaje ze go mam, choć jest piękny. rozpoczynać wspólne zycie organizacje wesela i slubu dnia najważniejszego w zyciu takim startem jest bezsensu. arza się, że ten jeden z najważniejszych dni w życiu kobiety okazuje się… okropny.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ola
(Ocena: 5)
2016-05-30 16:23:11

100 % racja

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Wilhelma
(Ocena: 5)
2014-01-04 15:37:27

re: Moje nieudane zaręczyny

Zabiłabym chłopaka jakby oświadczył się w mijescu publicznym, skupiając uwagę wszystkich, choćby nawet przy rodzinie. UWazam ze to takie cos ... intymnego, czym nalezy sie pocieszyc tylko w dwojkę :) Szczerze dziekuje ze moj narzeczony oswiadczył się tylko mniie, bez publiki, jak bylismy w dwojkę :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-21 22:56:37

re: Moje nieudane zaręczyny

ja to miałam okropne zaręczyny . Mój chłopak oswiadczyl mi się bo jego matka ciagle o tym mowila, jak doszło już do takiego momentu ,ze miałam tego dość powiedziałam mu o tym żeby zwrocil jej uwagę,ze to jest nasza decyzja a nie jej, a skoro my nic o tym nie wspominamy to ona tym bardziej nie powinna( byliśmy ze sobą kilka miesięcy) . W rezulyacie mój chłopak nie zrozumial o co chodzi , oswiadczyl mi się jak siedziałam na lozku i teraz na 100% nie pamiętam ale w ten sam dzień albo dzień po powiedział mi,ze ja je wyprosilama ja nigdy nie wspomniałam o zaręczynach. nigdy si enie prosiłam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-23 20:50:49

re: Moje nieudane zaręczyny

Również miałam nieciekawe "zaręczyny"... Leżeliśmy na łóżku, rozmawialiśmy o bzdurach. Kiedy chciałam wstać, mój ukochany położył się na mnie i cmoknął. Przytuliłam się do niego oplatając go nogami. Dialog: - wyjdziesz? -gdzie? -za mnie? Po chwili wstaliśmy, trzymał w ręku pierścionek. Chciałam wszystko zrobić jakoś żartobliwie, że gdzie wyjść za niego, z psem, ze śmieciami? W końcu włożył mi pierścionek w kieszeń w spodniach na pupie i właśnie tam mam takie oświadczyny...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-27 23:28:25

a mi sie wydaje ze całkiem fajne, na spontanie, bez niepotrzebnej spiny... wolalabym takie niz jak moj facet pomagał ostatnio dla kumpla wymyslec - dróżka z płatków róz do kuchni, kolacja pierścionek to takie oklepane... jak tak sobie teraz pomysle to byłabym przeszczęśliwa żeby on podczas spaceru padł przede mną na kolana i krzyczał - kocham cie, chce zebys juz zawsze byla przy mnie. a co do pierscionka zwisa mi i powiewa nie o to tu chodzi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kasia
(Ocena: 5)
2013-04-16 19:11:14

Zaręczyny to zaręczyny

Żal mi niektórych pustych dziewczyn. Zaręczyny to zaręczyny, nie żyjemy w bajkach gdzie książę przyjedzie do księżniczki na białym rumaku z wielkim brylantem. Narzekacie, że pierścionek nie taki, ze miejsce nie takie... Jak dla mnie to mój facet może mi się oświadczyć w kuchni podczas gotowania obiadu i przyjść ze srebrnym pierścionkiem za 50zł. Liczy się gest a nie cała oprawa! Chyba że ja jestem jakaś dziwna i nie rozumiem dzisiejszych dziewczyn, chociaż sama nią jestem...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kasia
(Ocena: 5)
2014-01-04 15:39:03

Uważam tak samo :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Aha...
(Ocena: 5)
2014-09-27 21:53:10

Dokładnie tak. Po przeczytaniu artykułu tutejszych komentarzy i widząc ogólne podejście kobiet do zaręczyn, mam wrażenie, że większość, to same księżniczki, które się urwały z innej epoki! Wiadomo, że każdy chce, żeby to była miła chwila, ale wy macie same wymagania i żyjecie w jakiejś wyimaginowanej bajce. Luuuudzie zastanówcie się nad sobą trochę. Jak tak wam się nic nie podoba, to trzeba spisać wcześniej cały scenariusz zaręczyn wręczyć chłopakowi i po kłopocie. Ciężko, żeby chłopak czytał wam w myślach i zgadł dokładnie, jaki wybrać pierścionek, miejsce, co zrobić, co powiedzieć, czy przy świadkach, czy nie itd. Śluby się od wieków planowało między sobą, albo rodzice, to robili i po problemie - zwykły suchy kontrakt. Zachowujecie się jakby większych problemów w życiu i na świecie nie było. Zaręczyny, to tak na prawdę czysta formalność nie zobowiązująca jeszcze do niczego konkretnego jak np. ślub. A większość traktuję zaręczyny poważniej niż sam ślub. Zaraz będziecie podpisywać umowy zaręczynowe i robić najpierw imprezy zaręczynowe na wzór ślubu, a po roku wesele. A i tak wszystko sprowadza się do tego, że większość z was się rozwiedzie, bo obecnie co trzeci ślub w Polsce kończy się rozwodem. A tu tyle płaczu, pretensji, stresu i nerwów o zwykłe zaręczyny! Masakra jakaś!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ech
(Ocena: 5)
2015-05-05 19:00:29

Dziewczyny jeśli się same nie szanujecie i nie będziecie wymagały tego od facetów już na początku potem będzie gorzej.... Uważam, że jak mężczyźnie zależy to się postara... Przy garach? W łóżku - to chyba już wiem do czego w ich oczach jesteście. Masakra

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
xDDxD
(Ocena: 5)
2016-01-10 05:17:48

Nie wiem jak wy. Ale ja po 5 latach starania się o związek i znoszenia widzimisię przyszłych/niedoszłych teściowych jak to ich określam, stwierdzam, że mój chociaż mógłby się postarac i raz w życiu zamiast kupić tablet czy innych komputerowy gadżet za 2,5k mógł kupic mi ładny pierścionek za chociaż 500 zł. Zrobić to we dwoje, na jakieś wycieczce (nawet do kina). Jedyna w życiu okazja, a u mnie została zepchana do typu "masz prezent". Dopiero się później dowiedziałam, że to zaręczyny były bo ani nie klęknął, ani nie poprosił tylko stał przy znajomych jak krowa. Jakoś ja mogę mu wszystko organizować, pomagać, wspierać. Nic nie wymagam. Daje u wolną rękę i nie urządzam scen, ani nic. Gram z nim w gry, a raz w życiu nie może swojej (podobno) ukochanej dziewczyny potraktować jak kobiety? Może wy żyłyście na wspaniałym poziomie itp. Mnie nawet na studniówkę nie było stać. Co zarobiłam oddawałam do domu bo trudna sytuacja. Majtki nawet miałam tak dziurawe od spodu po przenoszeniu dobrych 5 lat, ale mimo wszystko potrafiłam znaleźć pieniądze na wycieczki z nim czy inne tego typu rzeczy. A on mi się nawet nie potrafił oświadczyć we dwoje, bez publiki. Po prostu wszystko nie tak. Jeżeli wy żyjecie dobrze ze swoimi mężczyznami - zazdroszczę. Ale uszanujcie że ktos może mieć marzenia do tej jednej chwili w życiu. Bo oświadczyny są jedne, jedyne a jak aprtner nie ptorafi cichych próśb w chwili intymności wysłuchać. To kobieta ma prawo być zła.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ola
(Ocena: 5)
2016-03-17 17:42:38

Popieram.Zgadzam się z tym co napisałaś, ale tutaj nie możesz czegokolwiek wymagać, bo już jesteś wymagającą księżniczką.Najlepiej niech nic mężczyzna nie daje bo jak to tak na kobietę wydawać pieniądze.W końcu ona ma mu służyć do seksu i sprzątania.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-18 10:07:38

Popieram. Co za baby.. :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonimka
(Ocena: 5)
2013-04-09 17:42:42

re: Moje nieudane zaręczyny

Ja może i miałam romantyczne zaręczny, ale i tak nie byłam zachwycona. Wszyscy pozniej pytali jak to zrobil czy ukleknął a ja nie wiedzialam co mam mowic. Juz tlumacze dlaczego. Owszem, wzial mnie na weekend do zakopca, domyslalam sie ze moze to beda zareczyny, ale liczylam ze beda w jakiejs przytulnej knajpce na krupowkach, przy nastrojowej muzyce... A bylo zupelnie inaczej. Lezelismy w pokoju hotelowym przed tv i zapytal czy zostane jego zonka. Niby byly swieczki a jakos to nie bylo to na co czekalam. Chcialo mi sie ryczec...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-04-15 13:19:26

nie każdy chce to zrobić przy ludziach ;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
L.
(Ocena: 5)
2013-04-06 21:37:23

re: Moje nieudane zaręczyny

Btw, do ślubu to wątpię że kiedykolwiek dojdzie, niby mam rentę, ale jak byśmy dochodu nie przekroczyli to bym nie straciła, taa wkopałam się w dzieciaka i na dobrą kwestię żadnego "słowa" nie ma. Więc nie gadajcie o nie udanych zaręczynach, bo mimo wszystko taka chwila jest piękna, a chłopak też się stresuje, mimo wszystko, można im wybaczyć drobne wpadki :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
L.
(Ocena: 5)
2013-04-06 21:32:48

re: Moje nieudane zaręczyny

taaa nie udane czy udane, macie fuksa ze mialyscie jakie kolwiek. ja jestem ze swoim juz dluzszy czas ba jestem w ciazy a on sie nie kwapi jakos do zareczyn. nie podoba mi sie to ale nic nie mowie. zrobienie samochodu, basu, wszystko wazniejsze niz to :/. wiec zazdroszcze wam jakichkolwiek zareczyn.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-03 00:35:41

Skad ja to znam :/ W ciazy co prawda nie jestem ale przykro mi ze na wymiane samochodu czy kół zawsze jest kasa, a na slub - no jeszcze nie pora, przeciez nie ma kasy, za wczesnie itd. Tylko jak zawsze cos innego jest wazniejsze, jesli sie pieniedzy nie uzbiera tylko wydaje na inne wazniejsze rzeczy, to tak mozna odkladac w nieskonczonosc.. ta sama sprawa z dzieckiem ktorego ja chce a on nie.. Nie wiem co robic :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Laurka
(Ocena: 5)
2016-11-18 10:09:07

Moj mi sie w 8 miesiacu ciazy oswiadczyl :) Spokojnie, na wszystko jest czas, ja z moim wcale o tym nie rozmawialam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz