Młodożeńcy zdradzają, jak zaoszczędzić na weselu: Wypożyczona suknia, muzyka z płyty, tańszy alkohol...

22 Stycznia 2017

Jak twierdzą - nie wydali majątku, a goście i tak byli zachwyceni. Weźmiesz z nich przykład?

oszczędny ślub

Z roku na rok spada w Polsce liczba ślubów. Odpowiadają za to nie tylko zmiany społeczne i luźniejszy stosunek do związków. Według ekspertów znacznie ma także aspekt finansowy. Marzymy o spektakularnej uroczystości, ale nas na nią nie stać. Czekamy na lepsze czasy, bo wychodzimy z założenia, że lepiej zrezygnować z wesela, niż zorganizować je byle jak. Coraz częściej zadłużamy się na długie lata, żeby zaimponować gościom.

Czy naprawdę nie mamy wyboru i ślub zawsze musi być na bogato? Portal metro.co.uk poprosił o opinię nowożeńców, którzy powiedzieli sobie sakramentalne „tak” i wcale nie wydali na to majątku. Na weselu nie tylko wypada, ale wręcz należy oszczędzać. Ich rady podpowiedzą Ci, jak zrobić to w dobrym stylu i nie wyjść przy okazji na sknerę.

Wbrew pozorom, to naprawdę możliwe. Im się udało!

Zobacz również: Tanie wesele. Tak czy nie?

 

Strony

Komentarze (6)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-26 22:12:28

Ja wypożyczam suknię ślubną. Jest dokładnie taka jak chcę, płacę dodatkowo za dopasowanie jej do mojej figury, w sumie 1200zł. Uszycie sukni ślubnej w warszawie to koszt 4000-12 000 zł. Szkoda byłoby mi wydać tyle pieniędzy na coś, czego już nigdy nie założę ani najprawdopodobniej nie sperzedam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-23 14:00:36

Ja byłam na weselu "biznesmenów" :D Własne 3 sklepy budowlane, nowiutke auta itd. A wesele? Widać że po to aby " zarobić". Ślub o 18 wesele - Wiejska remiza, zespół jakby siedział i pił tam tydzień, 2 ciepłe dania, sala nie przystrojona, wódka z zerwaną banderolą (widać że chyba rozlewana z wodą) . Czułam się jak na półmetku w liceum :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-23 13:55:54

Szczerze, nie wyobrażam sobie stroić sali, sprzątać ją później, jeździć po półprodukty dla kucharki itd. itp.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ja
(Ocena: 5)
2017-01-23 11:42:33

Byłam na weselu "oszczędnym" bądź jak kto woli "rozsądnym". Pan młody w połowie bał się, że zabraknie wódki. Nie zabrakło, gdyż goście nie chcieli pić bo na stołach po 23 już nic praktycznie nie było prócz kilku zwiędniętych ciast. Panna młoda tydzień przed weselem zamawiała nową suknię, bo na poprzednią, w wybranym z oszczędności salonie, nie mogła patrzeć. Po 12 znajomi pojechali na kebaba, żeby wreszcie coś zjeść ;) Ale wesele było? Było. Oni twierdzą, że goście zadowoleni, przecież nikt się nie skarżył. ale każdy myślał swoje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-22 23:46:32

Po co w ogóle robić to głupie wesele, wszyscy muszą mieć bal na 100 par bo taka jest niby tradycja a prawda jest taka, że mało kogo stać na wystawną imprezę nawet na 50 os. Jak słyszę historie, że młodzi musieli kilka lat odmawiać sobie wszystkiego, żeby zaoszczędzić 60 tys i za to zorganizować najdroższą popijawę w życiu to śmiać mi się chce. A jeszcze mądrzejsi biorą kredyt wartości połowy mieszkania i liczą, że go splacą z kopert. Przecież to jakieś wariactwo. I nikt przy okazji ślubu nie myśli o istocie sakramentu tylko wesele, wesele wesele, ile wódki, za ile sala, suknia i talerzyk na gościa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anna
(Ocena: 5)
2017-01-22 22:58:44

Moim zdaniem nie warto ani szastac pieniedzmi ani oszczedzac na weselu. Najpierw wszystko najniższym kosztem a pozniej przejmujesz sie cale wesele. Ze malo ludzi tanczy bo kiepska muzyka, jak nie ruszaja sie to szybciej upijaja, ze ludzie dopytuja sie o kolejne danie ktorego nie bedzie, ze sukienka za ciasna albo zwisa i na zdjecia nie ma co patrzec. Tylko materialisci sie pozniej ciesza jak licza pieniazki z kopert bo tacy oszczedni...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1