Jak ograniczyć weselne wydatki?

30 Czerwca 2013

Organizacja wesela wcale nie musi równać się bankructwu.

ślub

W ciągu kilku ostatnich lat koszty organizacji wesela urosły do nieprawdopodobnych kwot. Wiele par młodych zapożycza się, lub wyjeżdża za granicę w celu uzbierania potrzebnej do tego sumy. Ale czy rzeczywiście wesele wymaga aż takich nakładów finansowych?

Choć obecne trendy skłaniają do przesady, istnieje możliwość by zaoszczędzić na kilku szczegółach, dzięki którym weselne wydatki ograniczysz do minimum. Jeśli sama nie wiesz, z czego powinnaś zrezygnować, a na co przeznaczyć mniejszą część budżetu, mamy dla ciebie kilka rad. 

Oto, co powinnaś zrobić, by zorganizować idealne wesele przy jak najmniejszych kosztach.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (67)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-01 15:48:51

re: Jak ograniczyć weselne wydatki?

Jak czytam te komentarze to ręce mi opadają. Każdy ma swoje marzenia, swoje wyobrażenia ślubu i wesela to czemu komuś wmawiacie, że jak zrobi duże wesele to od razu głupota, debilizm i ogólne nie racjonalne zachowanie... każdy robi pod siebie tak żeby był zadowolony

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-01 14:53:15

re: Jak ograniczyć weselne wydatki?

Ja będę miała eleganckie wesele z dj (kapele biora o wiele za duzo), w renomowanej restauracji z włoskim kucharzem (wiec goscie nie beda narzekac, ze cos jest nie dobre, bo konsumowalismy dania, sa wyborne!) Bede nad wszystkim panowac i dopracowywac cale wesele i slub do ostatniego szczegolu... Wole miec dobracowane wesele takie jak sobie wymarzylam, niz wiejska potancowke z dodatkiem Pary Mlodej z pijana kapela w OSP...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-01 14:36:59

re: Jak ograniczyć weselne wydatki?

A ja uważam,że robienie jakiegokolwiek wesela to głupota :/ Zamiast wydawać forsę na te wszystkie bibeloty, kwiaty, ozdóbki wolałabym jechać na parę dni z Ukochanym Mężem w jakieś cichutkie romantyczne miejsce :) Nie wesele się liczy, bo na dobrą sprawę można mieć ich w życiu kilka, a cieszenie się sobą.Ja bym wolała czas po ślubie spędzić samotnie z Ukochanym a nie w gronie ludzi co i tak bardziej ich obchodzi co zjedzą niż to co czują Państwo Młodzi :/ A najbliższa rodzina zrozumie,że Młode Małżeństwo che się sobą nacieszyć zanim wróci do szarej rzeczywistości.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-01 14:43:16

otóż to. tj. z tym że rodzina zrozumie że chce nacieszyć się sobą to wątpię. Bo w każdej rodzinie znajdzie się jakaś ciotka klotka co się obrazi. ale fakt faktem czy jest wesele czy go nie ma gadanie w rodzinie i tak będzie. a to że wódka po pieniądzach, a to , że mało jedzenia, że tylko 8 mięs do wyboru a u jakiejś kuzynki było 10.. a wesele przede wszystkim jak już jest - powinno być dla młodych. a taka prawda, że młodzi przeżywają więcej stresu na weselu i nie jest to warte zachodu.. btw. Moja koleżanka ma zespół który gra na weselach. była na jakim, gdzie pana młodego wynieśli na drzwiach od kibla i zawieźli do szpitala bo się biedny zakleszczył w drużce (;. ACH co ten stres potrafi zrobić z człowiekiem..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-01 14:22:17

re: Jak ograniczyć weselne wydatki?

Ja nigdy nie wezmę ślubu kościelnego, dawno nie byłam w kościele (i jeszcze te roczne nauki przedmałżeńskie) pozatym szkoda kasy na wesele. Dlatego weźmiemy tylko ślub cywilny, a po nim zwykły obiad w domu bez jakichś wesel i rarytasów. Mimo tego że chciała bym założyć białą suknie ślubną wiem że są ważniejsze rzeczy. Trudno.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-01 14:45:00

jestem tego samego zdania. taka prawda, ze teoretycznie biorąc ślub powinno się być dziewicą i takie tam rzeczy, a teraz tylko patrzę jak jedna koleżanka za drugą, która chwaliła się z kim to nie spała, w białym welonie stoi na ślubnym kobiercu jak przykłada żona..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-01 21:54:17

nauka rok? widac dawno nie bylas w kosciele. teraz w niektorych parafiach na szybko ci zrobia nauki pare dni i ok.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
KasiaKasiaKasia
(Ocena: 5)
2013-07-15 12:57:58

Jaki rok nauki? Teraz się chodzi tydzień na nauki oraz 3 spotkania (na 3 miesiące przed ślubem) do poradni małżeńskiej. Nie trzeba być dziewicą żeby wziąć ślub kościelny. U mnie w parafii nawet na to krzywo nie patrzyli. Ksiądz dosyć w porządku, nikomu nic nie utrudnia, zawsze pomocną rękę wyciągnie, a ofiara "co łaska" to faktycznie jest dla niego "co łaska" i z każdej kwoty się cieszy. Wszystko wydaje mi się zależy od podejścia księdza

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-01 13:41:55

re: Jak ograniczyć weselne wydatki?

wesele jeszcze przede mną, ale już policzyliśmy z narzeczonym ilość zaproszeń - wyszło ok 150, a liczyliśmy, że będzie góra 110-120.. :| a to dopiero początek... ale mam nadzieję, że sok jest wart wyciśnięcia ;]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-01 10:31:49

re: Jak ograniczyć weselne wydatki?

jeśli planujecie wesele to omijajcie z daleka firmę Amelia Wedding (zaproszenia itp) to straszni oszuści, nie dość, że ja czekałam na przesyłkę parę miesięcy to jeszcze przysłali mi w końcu nie to co chciałam.....szkoda nerwów w tym i tak stresującym okresie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-30 23:19:31

re: Jak ograniczyć weselne wydatki?

A ja wesela mieć nie będę, bo to dla mnie żadna atrakcja. Najchętniej wzięłabym ślub w małym kościele w letniej sukience, byle by tylko z tym którego bardzo kocham.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-01 00:06:47

ja mam podobne zdanie:) też nie chcę wesela, dla mnie to niepotrzebny wydatek. co innego romantyczny ślub w uroczej scenerii wśród bliskich osób, np. na świeżym powietrzu albo w małym drewnianym kościółku. teraz sporo firm się ogłasza, że organizują takie fajne klimatyczne uroczystości, w różnych zakątkach globu. myślę, że i w polsce też takie są, choć osobiście średnio coś widziałam w necie. jakoś firmy słabo reklamują się w sieci, a przecież tyle ludzi szuka tam informacji, przegląda bazy typu panorama firm. kurcze, powinni się bardziej ogłaszać, bo klient nie zawsze ich znajdzie. a teraz ludzie, chcą mieć wyjątkową uroczystość, nawet z ograniczeniem gości do samych świadków, byle klimat miejsca im pasował.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-30 20:14:43

re: Jak ograniczyć weselne wydatki?

Nie wyobrażam sobie w tak ważny dzień nie isc do fryzjera i makijażystki tylko dać się upaprać byle jak koleżankom. Tak sam nie zamierzam oszczędzać na dekoracjach chcę żeby było pięknie i magicznie. Ogólnie to albo wesele z moich snów albo żadne, to jeden z najważniejszych dni w życiu...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-30 22:48:02

a jesli masz kolezanke fryzjerke ?? chyba nie zrozumialas tresci

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-01 09:49:43

Czym większa pompa, tym szybszy rozwód. Ten będzie drugim, najważniejszym dniem w Twoim życiu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-01 15:30:00

Ej! Każda ma swoje wyobrażenia ślubu i nie trzeba czyich krytykować. Ktoś chce romantycznie we dwoje plus 2 świadków na jakiejś plaży, proszę bardzo, ktoś chce imprezę na 200 jak go tylko stać to czemu nie. Nie wmawiajcie nikomu jaka to pierwsza opcja fantastyczna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-01 17:29:35

gdzie tu masz krytykę na temat wyobrażeń dotyczących ślubu?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
migotka
(Ocena: 5)
2013-06-30 18:33:38

re: Jak ograniczyć weselne wydatki?

Dopłacałam za poprawiny 20zł/osoby. W tej kwocie były dwie świeże zupy i obsługa poprawin. Wydaje się, że to niewielki wydatek. Zwłaszcza, że dużo gości było z daleka i nocowało w pokojach na górze, a rano, przed podróżą i tak musieli zjeść śniadanie. Kiedyś poprawiny, to było drugie wesele, ale teraz, to raczej zwykłe śniadanie dla gości. (U nas poprawiny trwały 4 godzinki i wszyscy się rozjechali.)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-30 20:18:01

Dziwne... na każdych poprawinach na których byłam zabawa trwała średnio od 16 do 2 w nocy i zazwyczaj jest to jeszcze lepsza impreza niż samo wesele.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-30 21:25:04

Dokładnie! Poprawiny są lepsze niż wesele. Na weselu każdy trzyma fason myśli jak wygląda jak włosy paznokcie kamera fotograf ciocie wujkowie kuzyni jak patrzą. A na poprawinach? Ludzie luźniej ubrani, luźniej się czują co najważniejsze przychodzą ci najważniejsi, najlepsze grono rodzinne oraz przyjaciele, więcej piją niż na weselu, jest kameralnej i impreza świetna!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-01 09:53:10

"Więcej piją niż na weselu". Jest się z czego cieszyć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-30 14:17:36

re: Jak ograniczyć weselne wydatki?

ja robię na ok 60 osób, piekna sala itd itp i miescimy sie w 15 tysiącach:) po co brac kredyty i zyc ideą"zastaw się i postaw się" zapraszam najblizszą rodzinę i przyjaciół, nie zapraszam zadnych cioteczek wujków i kuzynów z którymi nie widziałam się od lat, bo tak wypada, zamiast tego wole zaprosic przyjaciól!:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-30 14:38:55

mieścicie się w 15 tys? :o możesz dokładnie napisać mniej wiecej chociaż co ile kosztuje? :) bardzo proszę, niedługo zaczynamy mysleć o weselu, nie dużym, ale właśnie mneij więcej takim jak ty :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
migotka
(Ocena: 5)
2013-06-30 14:54:46

Też chętnie się dowiem, bo miałam wesele rok temu właśnie na 60 osób i ledwo się zmieściliśmy w 30 tysiącach, a wcale nie mieliśmy opcji 5gwiazdek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-30 15:06:46

za osobę w sali płacę 150 zł, sala duża przestronna ,piękna ( w tej cenie jet już nawet tort oraz dekoracja sali , wiec 8700) obrączki liczę 1000 zł, zamiast kapeli mamy dj, który się ceni na 1000 zł (sprawdzony), sukienki nowej nie kupuję, myślę bardziej o jakiejśc sukni wieczorowej białej lub z wypozyczalni, więc sukienka + buty, makijaż i fryzura i dodatki wyszło mi 1000 zł, garnitur również 1000 zł, napoje to koszt 500 zł, ksiądz i kwiaty do kościoła to koszt 1100 zł, zaproszenia robimy sami więc to będzie koszt 200 zł ( tutaj liczymy tez znaczki koperty, benzyna,żeby zawieźć no i mamy znajomych którzy robią extra zdjęcia, naprawdę profesjonalne, więc to też będzie koszt 500 zł, alkohol to tez wyjdzie jakoś 1000 zł. Może wyszło troszeczke ponad 15 tysięcy, ale to zawsze mniej niż Twoje 30, heh:))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-30 16:53:40

świetnie! bardzo ci zazdroszcze :) my też bedziemy chcieli zminimalizować koszty, w końcu mysle, że nie o to chodzi w weselu, żeby sie zadłuzać..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
migotka
(Ocena: 5)
2013-06-30 17:23:43

To muszę przyznać, że jak na 150zł za głowę, do tego dekoracja sali i tort, to nic dziwnego, że dużo zyskasz. Ale pewnie też zależy od rejonu Polski, w którym się mieszka. Wszędzie są inne ceny. Ja płaciłam 140 za osobę (jedzenie + napoje). Obrączki 2tys., dj 1200zł (po znajomości), suknia (kupiona na własność) i dodatki 3,5 tys, garnitur 1500zł, do tego ksiądz, kwiaty do Kościoła, organistka, makijaż, paznokcie, prezenty dla rodziców, poprawiny, alkohol ... itd. Ta lista nie ma końca ;/ Hehe... Najgorzej, że to tylko jedna krótka noc...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-30 17:36:13

heh, ja nie robię poprawin, bo generalnie nikt na nie nie przychodzi, więc wydaje mi się,ze jest to zbędny wydatek:PP no i szukalam restauracji blisko kosciola, żeby nie trzeba było wynajmować autokaru, takze trzeba kombinować jak sie da żeby to miało ręce i nogi hehe:)) do dziewczyny wczesniej, no tak trzeba zminimalizowac koszty, bo na nową droge życia nie wejdziemy absolutnie z dlugami, tak jak mowisz, to nie chodzi o to żeby pokazac jaka to Pancia nie jestem i na co mnie nie stać, mogłabym zaprosić i 100 osób ale po co?: zapraszam najblizszych mi ludzi, a reszte mam gdzieś, tzn tych których "wypada" zaprosic:P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-30 17:38:40

a no i uwazam,że suknia na wlasność to zbędny wydatek, no ale jak kto tam uwaza :P :)) zresztą nie miałabym póżniej co z nią zrobić a szkoda by mi było ją sprzedać, a tymbardziej za półdarmo

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
migotka
(Ocena: 5)
2013-06-30 17:55:55

Pierwszy raz się spotykam ze stwierdzeniem, że na poprawiny nikt nie przychodzi. U nas było 80% gości weselnych. Co do autokaru, to myślę, że to trochę przestarzały pomysł. Wydaje mi się, że akurat dojazd, każdy gość powinien załatwić na własną rękę. I nie jestem "Pancią", bo zaprosiłam najbliższych- 60 osób (rodzina i przyjaciele) i nie robiłam nic żeby się "pokazać". Po prostu sumując wszystko- wyszło 30tys. Pieniądze mieliśmy własne. Rodzice się nie dokładali. Przyznam Ci rację co do sukni- żałuję bardzo, że nie wypożyczyłam, bo teraz leży na strychu i się kurzy ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-30 18:22:29

Mi poprawiny kojarza sie z wiejskim weselem w remizie, z ktorego zostaje jedzenie i ludzie robia poprawiny. Nie wyobrazam sobie, ze ludzie mogliby robic poprawiny w normalnej restaurancji w ktorej urzadzaja przyjecie weselne, gdzie na osobe wychodzi ok 170-160 zl. To czysty idiotyzm płacic drugie tyle i jęczeć ze duze koszta.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Aga
(Ocena: 5)
2013-07-01 16:22:26

poprawiny są chyba dużo lepsze niż pierwszy dzień wesela! goście wyluzowani, młodzi również i zabawa do białego rana. tak było u mnie. pierwszy dzień wesela skończył się o 6 nad ranem, drugi podobnie. miałam ok 200 gości, wesele urządzane na hali sportowej - 1500 zł z opłatami, gospodyni - 7000 (za robotę, za placki, w tym kelnerzy i obsługa kuchni) i orkiestra. wszyscy zachwyceni. jedynie kwestia organizacji i pomysłowości. hala była tak pięknie przystrojona, że wyglądała lepiej niż niejeden lokal - 1000 zł. oczywiście zakupy spożywcze sami robiliśmy, chłodnie - 1000 zł, klima - 2000 zł, ale klimat wesela dało się odczuć. nie poszliśmy na nie jako goście, tylko przeżywaliśmy ten dzień ze zdwojoną siłą. opłacało się! dania w drugim dniu oczywiście były inne. wszystko świeże, pyszne i ta gwarancja, że nie odgrzewane z wesela, które miało tam miejsce tydzień wcześniej. sumując za dwa mega dni, full catering, przystawki, wędliny z najwyższej półki, dla każdego opakowanie ciast w podziękowaniu za przybycie, wina, najlepsza wódka, świetna orkiestra (5 osobowa), miejsca mnóstwo do tańczenia, wyszło nam po ok 220 zł za osobę. ale to wszystko dzięki naszej organizacji. da się? da się! aaaa.. sukienkę miałam kupioną (3200 zł), wymarzoną. szybko się sprzedała, bo była przecudna. wyszło jak za wypożyczenie. limuzyna była, kościół ubrany w lilie, kamerzysta i fotograf, wypasione prezenty dla rodziców, zamawiane zaproszenia (po 3 zł jedno), sesja zdjęciowa w inny dzień. trochę wysiłku, efekt bezcenny..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-01 17:30:45

co masz na myśli mówiąc "najlepsza wódka"? Bardzo mnie to ciekawi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lana
(Ocena: 5)
2013-07-01 21:18:40

a świetna orkiestra to jaka ???

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz