Fotograf błaga nowożeńców: „Zabrońcie swoim gościom robienia zdjęć telefonami. To wszystko niszczy!”

16 Listopada 2015

Poruszył ważny temat. Jego apel polubiło już ponad 100 tysięcy osób!

tort weselny

To już prawdziwa obsesja. Coraz trudniej wyobrazić nam sobie wielkie wydarzenie bez smartfona w dłoni. Odczuwamy przymus fotografowania i filmowania wszystkiego, co dla nas ważne. Teoretycznie po to, by zachować wspomnienia jak najdłużej. W praktyce – skupiamy się wyłącznie na jak najlepszym ujęciu, zapominając o najważniejszym. Zdjęcia i nagrania zastępują to, co powinno pozostać w pamięci.

Widzimy to nie tylko na koncertach, ale coraz częściej także w czasie uroczystości ślubnych. Młoda para nie jest w stanie cieszyć się obecnością gości, bo ci zajęci są obsługą telefonów. Niewielkie urządzenie odgradza ich od całego świata. Czas z tym skończyć – twierdzi australijski fotograf, którego post na Facebooku odnoszący się do tego zjawiska polubiło już ponad 100 tysięcy osób z całego świata.

Thomas Stewart w dosadny sposób wytłumaczył, dlaczego robienie zdjęć na własną rękę to wyjątkowo nietrafiony pomysł.

Strony

Komentarze (15)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Karina
(Ocena: 5)
2016-06-03 12:27:31

re: Fotograf błaga nowożeńców: „Zabrońcie swoim gościom robienia zdjęć telefonami. To wszystko niszczy!”

słuchajcie a mnie ciekawi właśnie, jak już macie gotowe zdjęcia z ślubu i wesela, w jakiej formie przekazujecie je rodzinie ? wybieracie jakieś mini albumy do tego? Ja znalazłam takie www.limiq.pl/towar/view/15/mini-album-na-zdjecia-bez-nadruku%2C-reczne-wykonanie-na-rozne-okazje Myślę że ta kość słoniowa będzie idealnie nawiązywać do kolorystyki wystroju na weselu też a sam albumik świetnie się sprawdzi jako prezent, co myślicie??

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mam na imię Genowefa
(Ocena: 5)
2015-11-18 13:05:43

re: Fotograf błaga nowożeńców: „Zabrońcie swoim gościom robienia zdjęć telefonami. To wszystko niszczy!”

Daję 5 bo koleś ma rację, ja na każdym weselu w mojej rodzinie jestem wypychana z ławki przez moją mamę która mówi mi żeby "machnąć ze trzy zdjęcia", więc zawsze podchodzę gdzieś tak boczkiem staję w kącie i robię zdjęcia z przybliżeniem i bez flesza tak żeby nikomu nie wchodzić w drogę i nie oślepiać młodych a i tak zawsze jest źle bo "trzy zdjęcia to za mało no i młodzi jacyś niewyraźni"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
dori
(Ocena: 5)
2015-11-16 22:02:20

re: Fotograf błaga nowożeńców: „Zabrońcie swoim gościom robienia zdjęć telefonami. To wszystko niszczy!”

mój fotograf też zastrzegł, że nie będzie odpowiadał za nieudane zdjęcia w kościele tylko dlatego że jakiś wujek będzie chciał zrobić zdjęcie stojąc przed nami ze swoim telefonem. Dlatego ja i narzeczony poinformowałam gości o tym, by przeżywali razem z nami ten moment, a nie bawili sie w robienie zdjęć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-16 18:04:35

re: Fotograf błaga nowożeńców: „Zabrońcie swoim gościom robienia zdjęć telefonami. To wszystko niszczy!”

Nie widziałam jeszcze sytuacji żeby ktoś robił w kościele zdjęcia smartfonem, w czasie wesela czasem tak, ale nigdy na ślubie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-16 22:40:51

A ja widziałam - ostatnio na ślubie mojego chrzestnego kilka mądrych panienek tak robiło

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-16 07:58:57

re: Fotograf błaga nowożeńców: „Zabrońcie swoim gościom robienia zdjęć telefonami. To wszystko niszczy!”

no tez mnie wkurza czekanie cholera wie ile na zdjecia slubne. Wszyscy juz zdaza o slubie zapomniec

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-16 07:34:46

re: Fotograf błaga nowożeńców: „Zabrońcie swoim gościom robienia zdjęć telefonami. To wszystko niszczy!”

Tylko tak to przynajmniej ma się zdjęcia moja koleżanka jest już dwa miechy po ślubie a usłyszała od fotografa, że dobrze będzie jak dostanie zdjęcia w styczniu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-16 09:29:21

No to się bierze profesjonalistów i podpisuje umowę z terminem. Prowadziłam firmę fotograficzną. Rzeczywiście w sezonie ślubnym moje pary czekały 2 miesiące, ale rozumiem fotografów, którzy każą czekać nawet dłużej. W tygodniu robi się plenery, w weekendy śluby. Obróbka nie jest łatwą sprawą, nad każdym z kilkuset zdjęć się siedzi. Nikt nie chce dostać słabego materiału z własnego ślubu. Czasem warto poczekać. Można też się umówić na próbkę (np. 10 zdjęć) w ciągu dwóch tygodni. Wtedy młoda może sobie coś ładnego wrzucić na fejsa, a cały materiał i album/ fotoksiążkę dostanie, jak wszystko będzie gotowe. Trzeba umieć znaleźć dobrego fotografa, ale też elastycznego człowieka do współpracy, a wszystko się da. Jak się bierze pierwszego lepszego ziutka, to później są cyrki z terminami, zdjęciami, obróbką i tak dalej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-16 12:15:18

albo chcesz dobre zdjęcia, stanowiące cudowną pamiątkę na lata albo zależy Ci na kiczu i odwalonej robocie- ale na już, żeby móc tylko jak najszybciej zobaczyć jak to prezentowałaś się w danej kiecce...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-16 12:20:42

Tak jeżeli według Ciebie DOBRY fotograf to taki który karze czekać na fotki dwa miesiące to chyba masz nie pokolei w główce. Taki pożal się Boże "profesjonalista" zarabia za sesję ok. 2-3 tyś. a słyszałam nawet o kwotach od 4-5 tyś. Naumawia sobie klientów na każdy weekend więc w ciągu jednego miesiąca w sezonie ślubnym potrafi zarobić nawet koło 20 tyś. i powiedz mi szczerze czy sprawiedliwym jest kazać czekać klientom którzy płacą grubą kasę fotografowi na wykonanie usługi ponad dwa miesiące? Jak ktoś nie ma czasu na obróbkę zdjęć to niech sobie nie umawia 5 klientów na miesiąc tylko 2 lub 3 i wtedy każdy będzie sprawiedliwie obsłużony. No ale przecież trzeba zarobić jak najwięcej hajsu. A klient? Niech sobie czeka i tak musi zapłacić za usługę. To jest niesprawiedliwe. Na moim ślubie zdjęcia robił szwagier, czekaliśmy miesiąc, zdjęcia był piękne (ma profesjonalny sprzęt a fotografią zajmuję się hobbystycznie), były obrobione i było ich baaaardzo dużo. No i zaoszczędziliśmy 3000 złotych. Ja rozumiem że każdy ma prawo zarobić na swoim fachu no ale szanujmu się nawzajem. Moja przyjaciółka czekała na zdjęcia pół roku. I to tylko na sticku. Bo fotograf "taki świetny, rozchwytywany i w ogóle". Skończyło się tym że koleś sobie tylu klientów napoumawiał że ludzie czekali na fotki a on ich nie obrabiał tylko jeździł na kolejne sesje i jakimś czasie już nikt go nie chciał bo każda para odradzała jego usługi. Trzeba umieć odnaleźć odpowiedni balans pomiędzy chęcią zarobku a szacunkiem klientów niestety nie każdy to potrafi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-16 16:43:20

Czy Ty naprawde myslisz ze w ciagu 2 tygodni da sie porzadnie obrobic 500 zdjec, albo i wiecej? Przeciez fotograf slubny robi tych zdjeci nieraz pond 2000. Wiec samow wybranie tych kilkudziesieciu do obrobki trwa troche. No i wez pod uwage ze w ciagu tygodnia para ma robione dodtakowo plenery. Wiec taki fotograf po weekendzie nie zamyka sie u siebie w pracowni i nie obrabia zdjec 24/7. Ja sie bardzio zradko spotkalam z terminami ktorszymi niz 2 miesiace i ja chetnie bym na to czekala.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-16 21:27:04

Mój kolega pracuje w rodzinnym biznesie - filmują i fotografują wesela. W sezonie robią po dwa wesela w weekend. I tylko w szczycie sezonu czeka się u niego max 2 miesiące na zdjęcia czy film. Zwykle jest to między 2 a 4 tygodnie. On obrabia zdjęcia, jego ojciec montuje filmy. I nie, kolega nie obrabia tylko zdjęć całymi dniami - jest to praca dodatkowa, którą robi poza normalnym etatem. I robi naprawdę świetne zdjęcia - większą część obróbki automatyzuje, retuszuje tylko portrety, na jedno wesele poświęca max 4 wieczory + 1 wieczór na złożenie albumu. Z filmami schodzi dłużej, bo to niestety musi się przekodować, a to trwa i zajmuje komputer na kilkanaście godzin.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-16 22:31:55

Tylko wezcie pod uwage jedna drobna rzecz;) fotograf fotografowi nierowny;) Jeden machnie zdjecia w jeden wieczor i sa to watpliwie wybrane i obrobione zdjecia, a drugi siedzi nad nimi 2 tyg i sa super. Trzeba wybrac przede wszystkim dobrego fotografa. I dziewczyny... na litosc boska. Nie zatrudniajcie rodziny do fotografowania. Przeciez po to zapraszacie gosci, zeby sie z Wami bawili, a nie pracowali na weselu. Fotografowanie calego wesela to praca.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-17 07:25:49

Dużo zależy od życzeń młodych. Jeśli np. młoda ma paskudną cerę i trzeba ją obrobić na każdym zdjęciu, to nie ma przebacz. Nie da się tego zrobić tylko w przypadku portretów, bo przecież oddajemy zdjęcia w dużym rozmiarze... Poza tym, realia fachu są, jakie są. Większość ślubów odbywa się latem, więc na zdjęcia wtedy czeka się najdłużej. Ceny też nie są wymysłem i nie ma to związku z brakiem szacunku do klienta. Przecież sprzęt, amortyzacja, podatki, później odbitki, albumy i tak dalej, to wszystko są pieniądze. Jeśli ktoś zdjęcia obrabia z automatu, to niestety nie będą dobre, bo każde ujęcie jest odrobinę inaczej oświetlone i tak dalej. Na laickie oko to wystarczy, ale jeśli ktoś ma więcej wyczucia estetyki, to po prostu nie będzie chciał takiego fotografa. Szwagier fotograf - dla mnie to po prostu porażka. To jest dopiero brak szacunku do kogoś z rodziny, jeśli go zatrudniamy ślubie, żeby zaoszczędzić... Rozumiem, gdyby robił świetne zdjęcia i chciałabyś mu dać zarobić, albo po prostu nie chciałabyś obcego fotografa, żeby nie być skrępowaną, ale Twój powód jest żenujący dla mnie. Poza tym, jak już pisałam, jak Wam nie opowiadają terminy, to zacznijcie odwoływać się do umowy, w której są określone. Jeśli umawiacie się na piśmie na jakiś czas, a fotograf go przekracza, to macie prawo narzekać, ale jeśli wszystko zatwierdziłyście, a teraz nagle płacz, że musicie czekać, to po prostu nie dorosłyście do podpisywania umów z profesjonalistami. Usługa to usługa, ustalacie wspólnie warunki. Podobają się, super, nie podobają się, trudno. Rynek fotograficzny jest tak wielki, że każdy znajdzie fotografa dla siebie. Jeden weźmie pod uwagę tylko kryterium ceny, inny czasu oczekiwania na zdjęcia, a jeszcze inny jakości pracy. Niestety, ale w tym fachu nie ma dobrze, tanio i szybko. Można wybrać max 2.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz