EXCLUSIVE: Zarobiłam na własnym weselu

29 Sierpnia 2015

Na nową drogę życia wcale nie trzeba wchodzić z długami. Im udało się wyjść na plus.

panna młoda

Każdy, kto organizuje wesele, zdaje sobie sprawę, jak bardzo kosztowna jest to przyjemność. Niektórzy eksperci twierdzą nawet, że postępujący spadek liczy zawieranych w Polsce małżeństw, to pokłosie coraz wyższych wydatków związanych z organizacją okolicznościowego przyjęcia. Zgodnie z naszą tradycją „bez wesela się nie liczy”, więc część par odkłada najważniejszą decyzję w życiu na lepsze finansowo czasy. Historia tych dwóch par udowadnia jednak, że wcale nie musi być tak źle.

Obie wyszły za mąż w ostatnich latach i zgodnie twierdzą, że wymarzone wesele wcale nie musi skończyć się debetem na koncie, kredytem lub długami u rodziny. Wydatki nie tylko łatwo zbilansować, ale na uroczystości można wręcz zarobić. Wszystko zależy jednak od naszych oczekiwań, a także hojności gości. Specjalnie dla nas podsumowały swoje wydatki oraz... zyski.

Ile można zarobić na własnym ślubie? Sprawdźcie konkretne kwoty i zastanówcie się, czy warto wchodzić na nową drogę życia z pustym portfelem, skoro można inaczej...

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (40)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 1)
2015-09-27 13:17:11

re: EXCLUSIVE: Zarobiłam na własnym weselu

To jakiś absurd! Artykuł sugeruje, że koszt organizacji ślubu i wesela, pomijając koszt sali weselnej, to koszt zaledwie kilku tysięcy złotych! Niemożliwe, że DJ/kapela, fotograf, kamerzysta, florystka, alkohol, wynajem samochodu i dowozu gości, zaproszenia, winietki i inne ozdoby zamkną się w tej kwocie. Sam dobry fotograf, który pracuje w duecie, to koszt ok. 5 tys. zł. Artykuł jest po prostu śmieszny z perspektywy każdej normalnej przyszłej panny młodej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-01 17:13:23

re: EXCLUSIVE: Zarobiłam na własnym weselu

Moim zdaniem chęć zarobienia na ślubie jest słaba. Takie imprezy, to wydatek, a nie inwestycja. Jeśli rodzice chcą pokryć część kosztów, to miło bardzo, ale to nie jest ich obowiązek. Moi dali nam wcześniejszy prezent, za który uszyłam suknię i pokryłam część "talerzyków". Rodzice męża kupili mu ślubną wyprawkę (garnitur, dodatki). Nikt nam niczego nie wypomina. Wszystko zależy od rodziny. My niczego nie oczekiwaliśmy, oni wyszli z inicjatywą. Resztę kosztów pokryliśmy sami. Co do oszczędności na ślubie, ja mam zasadę, że nie powinno się ich robić kosztem jakości, ale też warto po prostu przemyśleć pewne rzeczy. Np. ja sama robiłam zaproszenia ślubne, bo lubię bawić się w takie rzeczy, a materiały wyszły znacznie taniej, niż wyszłyby zaproszenia w tym stylu robione przez kogoś innego. Poza tym, miałam dużo szczęścia, bo obracam się w branży ślubnej, więc na wele rzeczy (tort, fotografia) miałam zniżki. Przewidywany koszt całości zbliżał się do 40 tysięcy, my i nasi rodzice ostatecznie wydaliśmy na całość 15. Ile dostaliśmy w prezentach - nie pamiętam, jakoś tak to było dla mnie najmniej ważne. Życzę każdemu tyle szczęścia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-31 15:27:47

re: EXCLUSIVE: Zarobiłam na własnym weselu

JA mam nową sukienkę szytą na miarę za 699zł można? można tylko trzeba szukać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-01 00:20:27

nie kazdy musi oszczedzac :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-19 23:53:57

Gdzie takie sukienki? Proszę o namiary

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
magda
(Ocena: 5)
2015-08-31 09:55:50

re: EXCLUSIVE: Zarobiłam na własnym weselu

a my sfinansowaliśmy wszystko sami (dwa lata odkładaliśmy ile można z pensji) i się udało.. wyszliśmy sporo na plus i teraz mamy na wkład własny. Rodzice nie dołożyli ani grosika a ja jestem mega z tego dumna! Bo wzięcie kasy od rodziców i chwalenie się, że nie jest się na minusie to troche "oszukiwanie". Da się! tylko naprawdę trzeba chcieć i to przemyśleć. P.S nie oszczędzaliśmy na niczym- suknia kupowana, fotograf i cała obstawa profesjonalna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
inferno
(Ocena: 5)
2015-08-31 15:39:26

zbierać na wesele dwa lata... pomijając, że zarabiać musicie zawrotne sumy xD to jeszcze zasada - zastaw się, a postaw się. nie rozumiem, bida jak piszczy, ale dwa lata będą zbierać, żeby wesele odwalić. kulam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
inferno
(Ocena: 5)
2015-08-31 15:40:26

bida aż piszczy ;p pomieszałam ze zdziwienia ;D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-31 17:17:52

rodzice wam pożałowali to bedziecie jadem tryskac na innych których rodzice nie pożałowali WŁASNYM dzieciom? ja dostałam na wesele od rodziców i moja córka TEŻ dostanie, bo jest MOIM dzieckiem, a nie sąsiadką;]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-31 19:03:11

My z mężem również sfinansowaliśmy wszystko sami, ale nie uważam, że osoby, którym rodzice dali pieniądze na zorganizowanie wesela są gorsi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-30 17:13:36

re: EXCLUSIVE: Zarobiłam na własnym weselu

Jak widze dużo pomyslow na gowniacze wesela ciekawe co jeszcze wymysla bo co wesele to pomysły nie z tej ziemi .Ja dziekuje za takie wesela

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-30 15:34:54

re: EXCLUSIVE: Zarobiłam na własnym weselu

DA SIE ZAOSZCZEDZIC JAK NIE ZROBISZ ZADNEGO WESELA ,PO CO ROBIC WESELE JAK KOGOS NIE STAC NA NIE.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-29 19:32:53

re: EXCLUSIVE: Zarobiłam na własnym weselu

Kurcze, kiedyś przy ślubie, to prezenty dawało się młodym po to, żeby łatwiej było im wejść w samodzielne życie. Dziewczyna niosła posag, facet też dostawał coś. Imprezę robili rodzice i rodzina plus cała wieś. A teraz? Chcesz się pobrać, to musisz jeszcze zapłacić za to, by jakaś banda ciotek i wujków mogła się dobrze bawić. Teraz to niemal wstyd, jeśli rano po weselu nie obudzisz się ze świadomością, że masz jakiś koszmarny kredyt do spłaty... Tak jakby młodzi ludzie nie mieli na co wydawać pieniędzy. Najczęściej nie mają nawet własnego kąta, ani nawet gdzie się podziać po ślubie. A potem jeszcze wszyscy się pytają kiedy dzieci. I nikt nie zauważa, że młodym ludziom pieniądze nie spadają z nieba...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-30 07:46:53

nie stać na wesele = nie robisz go.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-31 22:29:09

Dobrze ujete- sama prawda. kiedys bylo lepiej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Magda
(Ocena: 5)
2015-09-02 22:16:34

RACJA!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-29 11:53:14

re: EXCLUSIVE: Zarobiłam na własnym weselu

Wiadomo, najlepiej zrobic gowniane wesele, najtanszym kosztem, bez noclegow, na totalnym zadupiu, bez dojazdu dla gosci i do tego z gownianym jedzeniem. Najwazniejsze przeciez zeby w kopertach bylo duzo, a goscie sa najmniej istotni tutaj.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-29 11:11:39

re: EXCLUSIVE: Zarobiłam na własnym weselu

Ja bym bardzo chciała zarobić na własnym weselu albo chociaż wyjśc na zero. Pochodzę z biednej rodziny, mój chłopak z kolei z bogatej. Tylko on ma jakieś chore ambicje, że nie weźmiemy ślubu dopóki sami za to nie zapłacimy! To chore bo jego rodzina na pewno chętnie dałaby nam pieniądze. A tak, on studiuje dziennie i ma tylko dorywczą pracę a ja zaocznie i mam 1,500 miesięcznie, wow na pewno szybko się pobierzemy ;(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-29 11:56:50

Tak, a potem jakbyś tylko zrobiła coś nie po ich myśli to by ci wszystko wypominali, że nawet za Twój ślub zapłacili. Weź, już lepiej po ceremonii zaprosić na wystawny obiad w restauracji najbliższych i tak to zakończyć niż stawiać się w takiej sytuacji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-29 16:18:32

Masz mądrego faceta, tylko sama jesteś chciwa i głupia. Zrób przyjęcie takie na jakie Cię stać a nie wielkie wesele skoro nie masz pieniędzy. Masz zero ambicji skoro liczysz tylko na sponsorów

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-30 10:26:18

Głuupia jesteś, lepiej poczekać i zapłacić samemu. W innym wypadku nie miałabyś nic do powiedzecia przy własnym ślubie i jeszcze byś była przez wieeeleee lat tematem numer jeden na większości spotkać rodziny ze strony Pana Młodego, jak to jego rodzice wspaniałomyślnie sfinansowali wesele kochanego syna z tą biedaczką. Słuchaj swojego chłopaka bo może chce cię przed tym ochronić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-30 19:18:28

I tak to jest jak niezbyt mądry dziewczyna z biednego domu dorwie bogate... Dziewczyno, pomyśl trochę. Naprawdę zamiast trochę poczekać, dać coś od siebie, wolisz by "teściowie" zasponsorowali ci ślub, a później by ci ciągle wypominali, że to oni zapłacili, że to oni kupili to czy tamto. Ile jest takich przypadków, że zwiąże się taka z takim kolesiem, a po kilku latach ( jak nie wczesniej ) zacznie mieć na każdym kroku wypominane, ze: to jest jego, to są jego pieniądze, to jest jego dom itd, albo jeszcze dostanie wystawiony rachunek ile na nią wydał przez te wszystkie lata i ile ma mu "zwrócić" :) Ja nie uważam, że kobieta powinna ciągle za siebie płacić, bo prawda jest taka, że odpowiedzialny i dbający o swoją kobietę facet będzie chciał ją w jakiś sposób rozpieszczać i nigdy nie będzie jej kazał wykładać połowy kasy za wszystko, ale też jest różnica pomiędzy tym, a sytuacją gdy się wkupi w bogatą rodzinę i chcę się ich pieniędzmy gospodarować. Zazwyczaj ci bogaci nie chcą się dzielić z biedniejszymi i czują się od nich lepsi ;P Ja w życiu bym się nie związała z facetem z bardzo bogatej rodziny, jeśli byłby od niej zależny.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-29 10:01:56

re: EXCLUSIVE: Zarobiłam na własnym weselu

Oczywiście ze się da oszczędzić! Wystarczy kupić używaną suknię i dać krawcowej do przeróbki, wyciąć z listy gości wujaszków i ciotunie widzianych od wielkiego dzwonu, wziąć DJa zamiast kapeli, wybrać oszczędniejsze menu itp. Możliwości jest mnóstwo, to tylko pary młode szastają kasą, której nie mają by ugościć ludzi, na których im nie zależy bo "co ludzie powiedzą". Porażka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-29 11:11:40

Dokładnie, ciotunie i wujaszki których nawet nie znam. Przyjdą, wypiją, wujaszki narobią wiochy i wyjdą a w kopertach prawie nic albo nawet i gazety. Oczywiście że nie chodzi mi tylko o koperty. Ale nie rozumiem po co mam zapraszać kogoś kogo ledwo znam, komu wcale nie zależy na świętowaniu mojego dnia tylko na pół-darmowej wyżerce i komentowaniu wszystkiego na około. Ja nie potrzbuje takich "dodatków" na weselu. Gdybym miała prosić wszystkich z nich to zamiast 70 gości z mojej strony to bym miała 200, jak moja mama. Tylko że ona brała ślub w innych czasach, wesele w remizie, goście siedzieli prawie na sobie, a za "kelnerki" robiły wszystkie bliskie kobiety w rodzinie :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz