Dałam mu ultimatum: zaręczyny lub rozstanie. Co wybrał? (REPORTAŻ)

21 Maja 2015

Trzy dziewczyny, trzy różne historie. Czy któraś z nich jest dziś szczęśliwą mężatką?

couple

Raz na jakiś czas robi się w mediach głośno o szybkich oświadczynach. On zakochał się do szaleństwa, ona straciła dla niego głowę i po miesiącu znajomości byli już zaręczeni. Szybkie oświadczyny, szybki ślub i zerowe wątpliwości co do tego, czy aby zbytnio się nie pospieszyli. Skoro się kochają i podświadomie czują, że trafili na swoją drugą połówkę, po co czekać? Lepiej jak najszybciej rozpocząć wspólne życie, zakładając razem rodzinę.

Tego typu sytuacje to jednak rzadkość. Częściej pary spotykają się ze sobą co najmniej dwa, trzy lata, zanim zrobią kolejny krok. Uważają, że muszą się lepiej poznać i przede wszystkim pomieszkać ze sobą dłuższy czas, by sprawdzić, czy akceptują wszystkie wady partnera. 

Co jednak zrobić w momencie, gdy związek trwa bardzo długo, a mężczyzna nadal nie kwapi się do oświadczyn? Patrycja, Magda i Ula znalazły się w takiej sytuacji. Wszystkie trzy wpadły na ten sam pomysł: dały swoim facetom ultimatum – zaręczyny lub rozstanie.

Czy ich historie skończyły się happy endem?

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (31)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-06 09:25:52

re: Dałam mu ultimatum: zaręczyny lub rozstanie. Co wybrał? (REPORTAŻ)

A ja wam powiem tak... Od początku byłam szczera z moim i powiedziałam, że chcę zaręczyn i ślubu. Zaręczyliśmy się owszem, ale później czas mijał a co ze ślubem - cisza. Nie przeprowadziliśmy żadnej rozmowy z naszymi rodzicami, którzy deklarowali się, że pomogą. A on uważał, że dopóki nie ma super auta/nowego komputera/własnego mieszkania to nie będziemy brać ślubu, tym bardziej że mamy duże rodziny i koszt ogromny. I sytuacja zmieniła się diametralnie najpierw w maju gdy mieliśmy poważny kryzys...zeszliśmy sie ponownie i było super, chociaż miałam do niego o to żal i czasem go wpędzałam w poczucie winy. W czerwcu pochodziliśmy po imprezach i stwierdziłam że jadę do siostry jej pomóc przy dzieciach. No i się zaczęło...okres nie przychodził...najpierw dwa dni...potem zrobił się tydzień i 9 dni...gdy wróciłam zrobiłam test ciążowy przy niemu, żeby nie kwestionował wyniku. Dwie kreski. Szczerze mówiąc to byłam załamana i jak zobaczyłam na usg potwierdzenie to nie było mi lepiej. Chciało mi się płakać, bałam się że zostanę ze wszystkim sama i tak jak w maju będę miała oparcie tylko w paru koleżankach... No i jednak wyszło calkiem inaczej. Musiałam jednak postawić mu sprawę jasno, chociaż jesteśmy dorośli to należy poinformować nasze rodziny o tym fakcie. W końcu powiedział u siebie i najgorsze mieliśmy w sumie za sobą. I nagle dało zorganizować ślub w dwa miesiące.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Podpis...
(Ocena: 5)
2015-06-02 14:43:54

re: Dałam mu ultimatum: zaręczyny lub rozstanie. Co wybrał? (REPORTAŻ)

Boze a niby co slub ma zmienic , pisze tu jako kobieta, jestem ze swoim facetem 6 lat I nie mam ochoty wychodzic za maz, nie przemawia za mna argument ze to jest jakies poczucie bezpieczenstwa, ze facet bedzie ze mna na dobre I na zle hahha, facet moze w kazdej chwili uciec I ja nie bede miala prawa go zatrzymac niewazne czy jestesmy malzenstwem czy nie. Jezeli ktos nie chce byc z kim to droga wolna, np jezeli bym zachorowala to nie moge zmusic faceta albo meza zeby sie mna zajal niby dlaczego, to bedzie tylko I wylacznie jego dobra wola nie przymus, Malzenstwo nie daje gwarancji na nic , nie wiem po co kobiety tak bardzo chca wychodzic za maz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
faceci..
(Ocena: 5)
2015-05-24 19:25:59

re: Dałam mu ultimatum: zaręczyny lub rozstanie. Co wybrał? (REPORTAŻ)

faceci w tych czasach to tepe dzidy, moze sie myle ale wydaje mi sie ze kiedys jak facet chodzil z dziewczyna tyle czasu to sam wiedzial ze trzeba sie ozenic, myslec przyszlosciowo, a teraz maja to gdzies, ze slubem czy bez i tak mu dobrze, i czekaja jak najdluzej z tym, o rozmowie o tym nie wspomne. Ja osobiscie nie czekalabym 8 lat na zareczyny, szkoda czasu, jesli cie kocha to wczesniej sie zorientuje ze nie chodzi z gimnazjalistka tylko z dorosla juz kobieta ktora chce w zyciu czegos wiecej niz "chlopaka". Mialam dlugi zwiazek w ktorym nic nie ruszalo na przod, dokladnie 4 lata, pozegnalam sie, po takim czasie jak nic nie idzie na przod to juz raczej nie pojdzie chyba ze wpadne i go zmusze ale to nie w moim stylu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-22 12:18:59

re: Dałam mu ultimatum: zaręczyny lub rozstanie. Co wybrał? (REPORTAŻ)

"Dodałam, że nie chcę dłużej czekać, więc zróbmy albo krok w przód i się pobierzmy, albo krok w tył i się rozstańmy. Bardzo go to zaskoczyło. „Nie wiedziałem, że tego chcesz, bo nigdy na ten temat nie rozmawialiśmy. Kocham cię i chcę z tobą być. A zatem ślub” – powiedział. Nie było to romantyczne" no tak, laska zadaje pytanie i nie ma na nie dobrej odpowiedzi - nic by nie odpowiedział - źle, rozstanie - źle, a zatem ślub - źle bo nie romantycznie a niby jak miał wybrnąć z tego, żeby była zadowolona?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-23 01:13:14

Powiedziec, ze mial w planach zrobic to w ten Weekend haha :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-21 20:50:21

re: Dałam mu ultimatum: zaręczyny lub rozstanie. Co wybrał? (REPORTAŻ)

Wiecie to jest straszne jak się ludzie rozmijają tak w swoich pragnieniach. Mój chłopak też twierdzi że ślub niczego nie zmienia i do niczego nie jest mu potrzebny, a sama wizja organizacji ślubu i wesela go przeraża. Ale mówi też że mnie kocha, że jestem tą jedyną i spełni moje marzenie- wie że chcę ślubu. Tak więc czekam. Mam nadzieję, że nie okaże się za jakiś czas, że czekałam na próżno. Jesteśmy razem 3 lata, mieszkamy razem od 8 miesięcy, ja mam 24 lata on 30. Wydaje mi się że to już taki moment, że powinno się wiedzieć co się chce i że długo mu nie zajmie podjęcie decyzji, bo nie wiem jak długo jeszcze dam radę czekać. Ultimatum nie będę mu stawiać ale myślę, że jeśli w ciągu roku się nie zdecyduje to chyba nie ma dla nas przyszłości...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-22 01:20:02

To porozmawiaj z nim raz jeszcze. Masz zamiar czekać rok, a później go po prostu zostawić?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-22 19:07:41

No a co mi zostało. Mam mu dać ultimatum? Już z nim rozmawiałam, wie czego chcę. Czekam, bo mi na nim zależy, ale jeśli się nie zdecyduje no to chyba nie ma ochoty na ślub.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-21 17:46:43

re: Dałam mu ultimatum: zaręczyny lub rozstanie. Co wybrał? (REPORTAŻ)

Ostatnia laska zaluje ze dala ultimatum, bo teraz jest stara panna? lol, no pewnie, lepiej byc z facetem, ktory nawet nie kochal, bo po 11 latach zerwal. ultimatum faktycznie jest troszke lipne, ale jak czyjas frustracja sie kumuluje przez dlugi czas to jestem w stanie zrozumiec, chociaz sama tez gdyby facet mi dal takie ulimatum w tym momencie, to tez bym zerwala, ale to dobrze dla niego, bo fakt - to nie to, znam go, znam siebie, nie mamy przyszlosci, ktora nas rownomiernie usatysfakcjonuje, tzn. jedyna opcja to jest jego satysfakcja, bo taki ma charakter, wiec jego elastycznosci w tym temacie nawet nie rozwazam, a nie mam zamiaru rezygnwac sama z siebie, mojego zycia, moich wartosci tylko i wylacznie dla niego. Nie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-21 15:53:24

re: Dałam mu ultimatum: zaręczyny lub rozstanie. Co wybrał? (REPORTAŻ)

Włąśnie dlatego takie rzeczy powinno się przedyskutować, rozmiawiać o swoich planach na przyszłość, poglądach na ślub i zakładanie rodziny, ja ze swoim narzeczonym gadałam o takich rzeczach, wiedziałam mniej więcej za jaki czas chciały rodzinę założyć, rozmawialiśmy o dzieciach, ślubie, dlatego mogłam być spokojna bo wiedziałam ile czasu mniej więcej upłynie do oświadczyn, kiedy tylko zaczęliśmy o tym rozmawiać, ślub i dzieci także mamy obgadane i nie potrzeba wtedy stawiania żadnego ulimatum.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-21 15:08:01

re: Dałam mu ultimatum: zaręczyny lub rozstanie. Co wybrał? (REPORTAŻ)

To jest takie głupie... według mnie dziewczyny się poniżają prosząc faceta o ślub, a stawiając takie ultimatum, to jest już BARDZO nie fair. Porozmawiać o tym i powiedzieć, czego się chce - jak najbardziej! Ale według mnie powinno się dać drugiej osobie szansę do tego, by też miała coś do powiedzenia. Takie ultimatum to stawianie faceta pod ścianą! Może kochać kobietę, ale może mieć jakieś problemy ze ślubem, o których chciałby porozmawiać, a w momencie, gdy ta kobieta mówi, że jak ślubu nie wezmą, to się rozstaną, to nagle nie wie, co ma robić... W dodatku czuje się kompletnie nieważny - tak, jakby to jej uczucia były tymi najważniejszymi, a on sięnie liczył. Co to za związek? Inna sprawa, naprawdę ktokolwiek potrafiłby się cieszyć ze ślubu z przymusu? Jak facet się oświadczy, tylko dlatego, że "musi", bo inaczej dziewczyna odejdzie?! Nie wyobrażam sobie tego. Poza tym, jeśli dziewczyna jest gotowa zostawić faceta dlatego, że ten się nie oświadcza, to powinna się zastanowić ,czy ten związek w ogóle ma sens.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-21 15:38:16

Cóż, masz trochę racji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 4)
2015-05-24 13:56:08

Hm według mnie to nie jest nie fair. Jak to przymusić? Przecież stawiając ultimatum facet może skorzystać z różnych opcji. Może powiedzieć NIE- tak jak w ostatnim przykładzie. I uważam, że tak jest "bardziej fair", niż kiedy latami mami dziewczynę obietnicami bez pokrycia. Kwestia priorytetów życiowych, umówmy się większość kobiet chce założyć rodzinę, mieć dzieci. Większość facetów woli cieszyć się chwilą (przynajmniej ja głównie takich spotykam). Owszem należy uszanować zdanie mężczyzny, ale kobieta powinna również szanować swoje pragnienia. Uważam, że są lepsze sposoby na podjęcie decyzji ślubu jak ultimatum. Ale są i gorsze. W przypadku ultimatum gra jest czysta- w przeciwieństwie do "łapania na dziecko" (co o dziwo dalej cieszy się popularnością). Facet staje przed wyborem. I w większości tych przypadków mają dużo więcej czasu niż ustalony deadline. Zazwyczaj ultimatum pojawia się po kilku latach spędzonych razem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
malinosia
(Ocena: 5)
2015-05-21 14:14:37

re: Dałam mu ultimatum: zaręczyny lub rozstanie. Co wybrał? (REPORTAŻ)

W moim przypadku to facet nalegał na ślub ale ja czułam, że to nie ten i się rozstaliśmy... Teraz mam cudownego mężczyznę, którego poznałam przez Internet. Bardzo długo i bardzo dużo ze sobą rozmawialiśmy. Widzieliśmy się dwa razy i na drugim spotkaniu (lipiec 2014) mi się oświadczył. Od razu się zgodziłam, to było jak grom z jasnego nieba... Ślub bierzemy pod koniec sierpnia. Mam nadzieję, że dalej będzie tak cudownie jak do tej pory.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-21 15:39:21

tylko 2 randki i już oświadczyny???? o.O hmmmm, można i tak...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-21 23:32:53

"Jak do tej pory", czyli jak na dwóch spotkaniach. Życzę Ci powodzenia i mam nadzieję, że się nie przejedziesz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-21 10:50:01

re: Dałam mu ultimatum: zaręczyny lub rozstanie. Co wybrał? (REPORTAŻ)

Trzeba nie mieć dumy, żeby się prosić faceta o ślub... Zresztą moim zdaniem, to jest jak odciąć mu jaja... Iść przed ołtarz z myślą, że gdyby się nie zrobiło awantury, to on nawet by o to nie poprosił, zgodził się dla świętego spokoju... Serio tak to powinno wyglądać?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-21 13:04:47

Dokładnie, w życiu nie chciałabym brać ślubu z takiego powodu. Albo facet tego chce i się oświadczy z własnej nie przymuszonej woli albo trudno....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-21 14:50:08

Tu nie chodziło o proszenie się o coś tylko wyrażenie swoich potrzeb. Weźmy ślub albo się rozstańmy bo najwyraźniej chcemy w związku czegoś innego. Proste. Dziewczyna ma być nieszczęśliwa bo on ślubu nie chce? Facet też nie jest do niczego zmuszany bo po prostu może odejść i tyle. Każdy znajdzie wtedy to czego chce.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-21 15:57:13

Ale co innego porozmawiać jak człowiek o swoich pragnieniach, a co innego stawiać jakieś ultimatum. Ja nie ukrywałam przed moim facetem, że chcę ślubu, ale nigdy nie użyłam słów ślub albo rozstanie, to chore, poza tym dlatego, że z Nim rozmawiałam o takich sprawach dobrze wiedziałam, że on także ślubu chce. Gdyby autorki wcześniej porozmawiały normalnie ze swoimi facetami, wiedziałyby na czym stoją i oni by wiedzieli czego chce ich dziewczyna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-22 10:43:17

Dokładnie, rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa, a nie na zasadzie dyktatury, w stylu "ma być tak i tak, a jak nie to nara". Mam wrażenie, że równie dobrze można by w takim razie wrócić do małżeństw aranżowanych, skoro nie ważne z kim, byleby był papierek- masakra. Dodatkowo wydaje mi się, że większość kobiet błędnie rozumie deklaracje faceta o ślubie. Myślą wtedy, że już go mają na zawsze, że to takie na poważnie. O nie moje drogie, faceci w związkach małżeńskich również zdradzają i również się "bawią". Małżeństwo nie wyklucza, że Cię facet nigdy nie zostawi itp. Odrzućmy te desperacje, papierki nie są potrzebne do szczęścia. Jeśli jest Ci z facetem naprawdę dobrze i jedyny mankament jaki posiada to, to że nie chce ślubu, to PO CO go zmuszać? :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz