Czy zapraszać byłego na ślub?

16 Września 2012

Zanim wyślesz zaproszenie ślubne do swojego eks, zastanów się, czy dobrze robisz.

Ślub

Sylwia w przyszłe wakacje wychodzi za mąż. Skompletowała już listę gości i powoli myśli o osobach, których nie będzie na weselu, ale które chciałaby zaprosić do kościoła. I przypomniała sobie o jednym ze swoich byłych partnerów, z którym spędziła blisko cztery lata, zanim poznała swojego obecnego narzeczonego. „Byliśmy zgraną parą, a rozstaliśmy się nie w gniewie, tylko dlatego, że uczucie między nami się wypaliło. Po prostu. Nie kryjemy jednak do siebie urazy i byłoby miło, gdyby był obecny podczas tego szczególnego dla mnie dnia” – opowiada Sylwia. Jednak gdy opowiedziała o swoim pomyśle narzeczonemu, bardzo się zdenerwował i stwierdził, że zapraszanie ekspartnerów na własny ślub to przesada. I kto ma rację?

Jeśli chcesz zaprosić byłego partnera na swój ślub (albo jeżeli planuje zrobić to twój narzeczony), sprawdźcie, jakie są plusy i minusy takiej decyzji.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (67)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-09 10:59:25

Kobiety zapraszają byłych na ślub tylko z 3 powodów: 1. By zobaczyć jak im się teraz powodzi i z kim przyjdą. 2. By upewnić się, że zrobiły dobrze wybierając na męża obecnego partnera 3. By facet widząc ją przy ślubnym kobiercu żałował, że nie jest na miejscu jej narzeczonego Tak jest drogie Panie, nie ma co się oszukiwać. Nie istnieje coś takiego jak przyjaźń z byłym, bo tak naprawdę to tylko przywiązanie do tego co było i nie umiejętność którejś ze stron pogodzenia się z obecnym stanem rzeczy, czyli życiem osobno.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-09 10:47:51

Niektóre Panie chyba nie znają jednej, podstawowej prawdy. Mężczyźni z reguły nie przyjaźnią się z kobietami. Jeżeli już postanawiają posunąć się do czegoś takiego to tylko i wyłącznie dlatego, że taką kobietę kochają lub mają na nią najzwyczajniej ochotę. Jeśli któraś kobieta myśli inaczej to nie dostrzega tego co dzieje się wokół niej i żyje w świecie iluzji. Jeśli facet z którym się przyjaźnisz nie jest gejem to wiedz, że Cię kocha, tylko nie wie jak Ci to powiedzieć, albo najzwyczajniej chce Cię zaciągnąć do łóżka!!!!! TAKA JEST PRAWDA!!! Więc mówiąc "przyjaźnię się ze swoim eks, znamy się jak łyse konie, nic do siebie nie czujemy, jest super, przyjaźnię się z nim, bo z różnych przyczyn nie możemy już być razem, a było nam dobrze" to albo oszukujecie same siebie wmawiając sobie, że nic do swojego byłego nie czujecie. Żałujecie, że to co było dobre już minęło, więc próbujecie pocieszyć się jakaś cząstką która pozostała i przyjaźnicie się z byłym. Natomiast w drugim przypadku, gdy " przyjaźnię się ze swoim byłym, byliśmy ze sobą tyle czasu, lecz coś się wypaliło, ale teraz jesteśmy po prostu best friends" to wybaczcie, ale jesteście po prostu ślepe i nie widzicie, że wasz były tak naprawdę nie może pogodzić się z tym co było i wmawia Ci że nic nie czuje tylko po to by spędzać czas z Tobą. Może Ty faktycznie nic nie czujesz, ale nie siedzisz w ciele drugiej osoby i nie znasz prawdziwych myśli, a faceci łudzą się tak samo jak dziewczyny. Zdajcie sobie z Tego sprawę, bo potem wszystkie jesteście zdziwiony, że były znowu wyznał miłość, albo na ślubie zamiast z mężem kochacie się z byłym...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-19 22:09:23

super! nie ma to jak zaprosic bylą czy bylego na slub. Trzeba nie miec wyobrazni. Kazdy mąż sie ucieszy na widok kogos kto nas kiedys posowal, i odwrotnie.. Zenada.. nic tylko wznosic z nim toasty ze nam kiedys z tą osoba zycie nie wyszlo....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-17 14:15:52

Pewnie, że tak. Ja byłam z facetem przez 6 lat, 4 lata ze sobą mieszkaliśmy, ale rozeszliśmy się w sumie przez drobnostkę. Nadal się spotykaliśmy jako przyjaciele, ale nic poza tym. W końcu ja kogoś poznałam no i ze względu na to, że planowaliśmy ślub a z byłym się przyjaźniłam, to nie widziałam problemu w tym, że go zaproszę i zrobiłam to. Przyszedł i przeżyłam z nim najwspanialszy sex na własnym weselu i w sukni ślubnej. Było cudownie, tylko szkoda, że zdaliśmy sobie sprawę z tego, że nadal się kochamy gdy zostałam żoną innego... Teraz pozostaje nam spotykać się po kryjomu, bo nie wypada się rozwodzić po 3 miesiącach od ślubu, a może jednak powinnam przyznać się...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-17 19:55:28

Szkoda mi Twojego męża.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-17 10:25:23

na slubie powinni nas otaczac najblizsi. rodzina ,przyjaciolka od serca jesli taka mamy i tyle, a nie byly.po co wspomnienia zawsze by sie pojawily i nie powie mi nikt , ze nie. ma byly patrzec jak sie calujecie ? moze jeszcze krzyczec gorzko? od razu mu sie przypomna chwile wasze wspolne, tobie pewnie tez. to ma byc wasza chwila , wasz slub, a nie wspomnienia bylego i udreka meza. a co jesli wypije byly za duzo i cos powie , zepsuje ci slub, albo w kosciele cos go nagle chwyci za serce i powie cos . wtedy cala ceremonia do.... to tylko przypuszczenia malo prawdopodobne, ale tak moze byc. moja rodzina niezle by sie zdziwila jakby widziala mojego ex na slubie i kazala by mi sie puknac w czolo. co do autorki listu- twoj przyszly maz sie wscieka, a kochasz go tak ,ze wazniejszy jest dla ciebie niz przyjazn z bylym? to nie ran go w najpiekniejszym dla was dniu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-16 23:16:30

Co było a nie jest nie pisze się w rejestr. Zazdrość wsteczna to choroba. Gorzej jeśli faktycznie coś się miedzy eks a obecną/ym tli. Ale to już temat rzeka i tu sama nie wiem co myśleć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-16 22:32:56

ja byłam ze swoim byłym 7 lat roztalismy się, utrzymujemy kontkt ale tylko od czasu do czasu bo mam partnera i nie chce go zloscic po za tym on nie ma nikogo i wiem ze jego jeszcze boli ze nie jestesmy para wiec w moim przypadku nie było by sensy go zapraaszac chociaz przyzna ze chcialabym bo jest zwiazany z moja rodzina ale to budzi konflikty wiec po co. wiem jedno ze jesli mi sie chlopak oswiadczy napisze mu to osobiscie nie po to zeby sie pochwalic ale wole zeby uslyszal to ode mnie niz od kumpla :P a i jeszcze jedno moj obecny chlopak tak bedzie widywal Sławka bo jest chrzestnym mojego chrzesniaka zostalismy nimi jak bylismy para:) haha

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-16 18:32:49

ja mojego byłego to mam ochotę pobić jak go widzę aż złość się we mnie gotuje, wiec nie ma takiej opcji;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-16 18:16:38

to jest najwieksza glupota swiata!!!!!!!!! moze to nie to samo,ale moj chlopak zaprosił swoją eks na swoją imrpeze urodzinowa i widzialam jak na nia patrzy!!!! od tamtej pory mu nie ufam, przegladam mu fejsa i komorke, ale zawsze ma wyczyszczone wiadomosci;///

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-16 17:32:28

tak, a po co komu jakiś eks...;/ Czy to nie jest tak ze skoro bierzemy z kims innym slub to powinnismy tylko o tym myslec?? a nie o eks... kiedys moze i bylo milo ale jak czuje sie partner...? cale wesele ma myslec ze on cie dotykal calowal... to ma byc szczegolna chwila a nie po to by klebily sie mysli jak to bylo kiedys. Nie jedna taka przyjazn z eks zepsula prawdziwa milosc. Po co myslec o tym co bylo panna mloda jak i pan mlody powinni troszczyc sie o siebie a goscmi powina byc rodzina i naprawde najblizsze przyjaciolki a nie koledzy i eks...;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-09-16 17:34:42

dokladnie, moj przyszly maz ma sie meczyc widokiem eks ktory mnie kiedys calowal, rozbieral, dotykal?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz