Czy nie za wcześnie na ślub?

14 Października 2012

Zwykle lepiej zaczekać, żeby się nie pośpieszyć. Sprawdź, po czym poznasz, że ani Ty, ani twój partner nie jesteście jeszcze gotowi na ślub.

panna młoda

Wiele zakochanych par ze szczegółami planuje dzień swojego ślubu. Nierzadko wbrew zdrowemu rozsądkowi. Gdy marzenie o małżeństwie staje się bardzo silne, na drodze do ołtarza łatwo o falstart. Zwykle jest jednak tak, że wystarczy posłuchać intuicji i prawidłowo zinterpretować sygnały, aby zdać sobie sprawę, że na ślub jest jeszcze za wcześnie. Czego nie wolno zbagatelizować?

Kwestie do rozważenia

Bez miłości nie ma związku, ale samo uczucie nie wystarczy, by relacja była trwała – szczególnie gdy pojawi się proza życia, pierwsze zauroczenie minie, a na wasze barki spadną przyziemne problemy. Z badań TNS OBOP wynika, że zdaniem Polaków recepta na udane małżeństwo to również wierność, zaufanie, szacunek czy udane życie seksualne. Niektórzy wymienili także podobne wykształcenie małżonków oraz pochodzenie społeczne. Ale i to nie zapewni harmonii po ślubie, jeśli pobierzecie się za wcześnie, nieprzygotowani do zmian, jakie was czekają. Dlatego zanim zaczniecie poważnie myśleć o małżeństwie, poszukaj odpowiedzi na pytania:

Dlaczego jesteście razem? Czym chciałabyś zajmować się za 10 lat? A czym za 10 lat chciałby zajmować się twój partner? Czy macie wspólne priorytety? Jeśli tak, to jakie? Co was interesuje? Jak często się kłócicie i o co? Co najbardziej irytuje cię w partnerze? Czy on wie o tym i pracuje nad sobą? A co irytuje w tobie twojego partnera? Jak radzicie sobie z sytuacjami kryzysowymi? Czy masz wątpliwości dotyczące waszego ślubu? Czy jesteś gotowa usamodzielnić się na tyle, aby żyć wyłącznie u boku partnera? Po co chcecie wziąć ślub?

 

Strony

Komentarze (108)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Lubimy-To-Robic.com
(Ocena: 5)
2013-01-28 19:41:54

To zależy ile mamy lat i jak dobrze się znamy. Czy się kochamy. I czy planujemy spędzić ze sobą resztę życia. Ja ze swoim obecnym mężem wzięliśmy ślub po 7 latach bycia razem. W sumie to ciężko powiedzieć kiedy jest dobry czas na ślub To zależy tylko i wyłącznie od dwójki ludzi. To oni muszą wiedzieć, że są już gotowi na ten krok i muszą czuć że to już czas.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-15 22:39:31

u mnie jest problem kwestii religijnej :/ ja jestem prawosławna a on katolikiem i jego rodzice nie pozawalaj na slub w moim kosciele a moi w jego .... postonowilismy byc mimo wszystko byc ze soba bedziemy zyc na kocia łape stwierdzilismy nie potrzebny mam papierek . teraz sie zastanawiamy jak to bedzie jak pojawi sie dzieciątko

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-15 22:46:25

a nie możesz po prostu wziąć tylko cywilny?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-15 19:41:57

Kasa kasa i kasa.. i że niby pieniądze szczęścia nie dają? Ile ludzi tyle poglądów jedni chcą odkładać kasę studiować podróżować bawić się najpierw a potem dom i rodzina i inni robią te rzeczy w innej kolejności. jedno jest pewne nie będę np wychodzić za mąż po 30 bo w papilocie mi tak napisali albo w wieku 19 lat bo koleżanka już to zrobiła. róbmy wkońcu po swojemu a nie życie według czyiś zasad. bo wtedy na pewno nic nie da nam szczęścia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-16 17:14:07

racja robta co chceta :D kazdy ma swoje zycie, jedno i kazdy moze je przezyc jak chce.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-15 12:23:11

laski są głupie, że się tak podniecają ślubami. ja w ogóle nie biorę, bo papier mi niepotrzebny

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-15 23:09:31

to nie bierz i nie uogólniaj, bo ktoś może stwierdzić, że ty jesteś głupia, bo wolisz żyć na kocią łapę

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-16 23:07:33

Moim zdaniem życie no kocią łapę to błąd...jeśli kogoś naprawdę kochasz chcesz mu to wyrazić słowem, gestem ,a nawet papierkiem...wszystkim czym możesz:) Ślub jest wspaniałym wydarzeniem bo miłość obopólna jest tak wielka, że mogą ją głosić i cementować na oczach wielu świadków.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-15 10:24:51

Nie rozumiem czemu wszystkie zakładają że posiadanie męża wiąże się z brakiem rozwijania się itd. Ja jestem mężatką od miesiąca co prawda, ale teraz jestem na 5 roku studiów, nie przerywam ich bo niby dlaczego? Mój mnie wspiera i na studiach jak mi coś czasem nie idzie to mój mnie mobilizuje. Ja gotuję, sprzątam bo lubię i sprawia mi to przyjemność. Mój zajmuje się rachunkami i płaceniem ich w terminie. Każdy ma jakiś podział ról i jestem z nim strasznie szczęśliwa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-15 11:45:03

no i przy okazji cię utrzymuje - bajka!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-15 12:34:00

No i co z tego, że ją utrzymuje? Tym lepiej dla niej. Kobieta powinna robić tak, by miała w życiu jak najlepiej ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-15 13:27:56

oczywiście. Dobre podejście, naprawdę, współćzuję twojemu facetowi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-15 15:24:11

skoro ona sprząta i gotuje, to dlaczego on nie miałby jej utrzymywać? normalny podział ról, każdy ma swoje zadania. a wy sapiecie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-15 17:16:21

normalny podział ról? Może 50 lat temu. To nie jest normalne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-15 17:57:58

jezu dajcie ludziom żyć tak jak im się podoba. jeśli parze odpowiada układ, że jedna osoba zarabia, a druga zajmuje się domem to nic wam do tego

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-15 18:11:26

to PO CO pisze to na forum? Chyba zdaje sobie sprawę z tego, że ktoś może ją oceniać?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 15:53:04

Glupie feministki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 15:59:55

jakie femienistki? wtf?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 16:02:55

nieważne. dla mnie wszystkie są głupie na czele z manuelą. nie jestem autorka 1 komentarza

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 16:05:55

ja też nie lubię femienistek, ale tutaj nigdzie ich nie widzę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 17:18:57

a gdzie tu widzisz feministki? To ze dziewczyny w wieku 19 lat nie chca sie bawic w dom sluby i dzieci nie znaczy ze sa femnistkami, nauczylas sie jednego slowa i uzywasz by pouzywac?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 17:36:48

ja też ich nie lubię! i zaraz mi tu jakaś wyjedzie, że jestem służebnicą mojego faceta i zaniedbaną kurą domową. Ale jestescie przewidywalne ;D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 17:55:48

Ty jestes przewidywalna, kochamy swoich facetow ale jestesmy odpowiedzialne i nie bawimy sie w dzieci gdy sami nimi jeszcze jestesmy. Gdyby nie feministki to bys siedziala w domu i bys miala malo do gadania- jedyna ich sluszna inicjatywa jest to, ze walcza z rownymi prawami np w pracy jak mezczyzni. Kobiety nadal zarabiaja mniej i sa niechetnie przyjmowane bo moga w kazdej chwili zajsc w ciaze i zazwyczaj musza podpisywac klauzule ze nie zajda np w ciaze przez kolejne 3 lata, co powinno byc absolutnie zakazane i nielegalne!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 19:54:21

luzik - szkoda tylko że nie walczą o to, żeby pracować na budowie i w kopalniach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 20:05:43

A dlaczego mają walczyć o prace na budowie i kopalniach? TO praca fizyczna, nikt facetowi nie każe być kosmetyczką i robić komuś paznokci w imie równouprawienia, nie wiesz co napisać to powtarzasz jakies bzdury. I kobieta i mezczyzna maja miejsce w spoleczenstwie i kazdy powinien byc rowno traktowany- mezczyzna nie powinien w TEJ SAMEJ PRACY zarabiac więcej niz kobieta. Za mądre byś zrozumiała?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 20:51:40

jak to, a czemu nie m iałyby pracować jako pracownice fizyczne? ;o

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 22:03:47

Jak tak czytam te komentarze to jesteście takie zawistne .Nie jestem feministką..ale skoro to one są takie głupie to czemu wy tak usilnie próbujecie udowodnić, że można mieć męża dzieci i niesamowite życie??.. Ja osobiście mam 27 lat i mam młodsze rodzeństwo , więc kiedy byłam nastolatką widziałam jak dużo energii i pracy należy włożyć w dom i dzieci i podziwiam kobiety,które czerpią z tego przyjemność np.moją mamę ale ja taka nie jestem...wolę się skupić na specjalizacji z neurochirurgii;} DLa każdego coś miłego..nie ma powodu się spierać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 23:59:08

nikt nie jest zawistny - na forum tak czasem jest, że ktoś wyrazi swoje zdanie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 13:32:40

Ja biorę ślub 1 grudnia tego roku i nie mogę się doczekać :) Mam 23 lata, z przyszłym mężem jestem już ponad 6 lat, razem mieszkamy od 4 i jest nam razem dobrze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 15:29:10

Gratulacje i szczęścia życze ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-16 17:16:21

gratulacje. rowniez mam 23 lata , ale jeszcze slubu nie planuje. uwazam, ze ciut za wczesnie. jednak kazdy ma swoje zdanie i swoje zycie. jeszcze raz wszystkiego dobrego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 12:16:56

Ja wzięłam ślub mając 22 lata. Czy to było wcześnie? W MOJEJ SYTUACJI nie. Byliśmy ze sobą 5 lat. Mieliśmy zapewnione mieszkanie. Oboje mieliśmy stałą i pewną pracę. Ja zarabiałam kilkaset złoty więcej niż minimalna a mąż miał 2x tyle z widokiem na podwyżki. Po roku, jeszcze jak studiowałam zaocznie urodziło nam się dziecko. Oczywiście mogłam skończyć studia, tylko dlatego, że rodzice i teściowie byli dla nas wsparciem, i jak tylko musiałam się uczyć, lub w weekend mąż był w pracy a ja na uczelni, to oni zawsze, bez wymówek brali nam dziecko. Część z was może powiedzieć, że mogliśmy z dzieckiem poczekać, aż skończę się uczyć. Ja jednak bardzo chciałam urodzić dziecko dość, szybko, bo wiem po moich kilka lat starszych koleżankach, że bardzo często starają się bezowocnie od kilku lat o malucha. Prawda jest taka, że po 25r.ż. płodność już spada o 30% i często okazuje się jak już mamy studia, pracę, dom, spełnione marzenia to jest już za późno na dziecko. Nie uważam, że wzięłam ślub zbyt wcześnie, bo tak na prawdę nie chodzi o to ile mamy lat, tylko czy mamy jak gdzie i za co żyć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 12:21:44

zawsze mozna zamrozic komórki i urodzic w wieku 30

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 13:19:42

na dziecko nigdy nie jest za późno. belluci urodziła pierwsze po 40. anja orthodox drugie też w podobnym wieku powiła. uważam, że na wszystko jest odpowiednia pora. jeśli kobieta nie chce miec dziecka jako 20sto latka to nie ma co się martwić, że musi już teraz bo jej płodność spadnie. najpierw trzeba przeżyć życie, a potem pokazywać drugiemu człowiekowi jak żyć, a nie na siłe się poświecać. a tobie gratuluje udanego wszystkiego :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 13:27:24

oczywiście, wiadomo, że płodność spada. Ale ludzie rodzą i w wieku 40 lat, nie trzeba rodzić w wieku 20. Nie popdajamy ze skrajności w skrajność. Medycyna w tym wieku jest już dobrze rozwinięta, nie trzeba się martwić , że w wieku 25 lat nie zajdziemy w ciąże, litości. Bez wymówek brali wam dziecko.. No a jakie mieli wyjście, skoro wiedzieli ze mąż pracuje a ty musisz się uczyć? Dla mnie to nieodpowiedzialne. Skoro miałaś naukę na głowę to czemu zdecydowałaś się na dziecko? Nie mogłaś poczekać 2 czy 3 lat? Najlepiej mówić, że koleżanki starają sie o malucha i nie mogą zajść w ciążę.. Proszę. Nie mówmy o takich wymówkach!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 21:15:34

Witam ponownie. Na początku chciałam napisać, że urodzenie przeze mnie dziecka do 25 r.ż. to był mój priorytet ale tylko w mojej sytuacji, co oznacza, że gdybym nie miała ku temu warunków, to w życiu bym się nie zdecydowała. Co do tego, czy rodzice mieli wyjście by brać nam dziecko to uważam, że mieli bo znam grom matek, które nie interesuje bycie babcią. Poza tym praca męża w weekendy nie była obowiązkowa, a więc my też mieliśmy wybór. Poza tym jak chcesz dokładnie wiedzieć to po urodzeniu dziecka pozostało mi dokładnie 7 m/c do końca. Nie wiem jak to wygląda u was w rodzinach, ale u mnie dziadkowie chętnie spędzają czas z wnukami i jestem o tym przekonana, że opieka nad dzieckiem była dla nich przyjemnością, bo do tej pory dzwonią bez by im je przywieść a nie ma tygodnia, by nas nie widzieli. Jeszcze co to tej płodności to nie wiem czy wiecie ale np. Zespół Downa jest ściśle połączony z wiekiem matki. Jego występowanie to: w wieku 40 lat 1/106; w wieku 45 lat 1/30; a u matek po 49 roku życia 1:11 urodzonych dzieci ma zespół Downa . Tak wiem, że są badania prenatalne i ciąże można przerwać ale to nie o to chodzi. Zamrażanie komórek też jest dla mnie głupotą, bo gdy nie mamy już swoich to z reguły musimy być po 40 a macierzyństwo w takim wieku też jest nieodpowiedzialne, bo nie możemy zakładać, że będziemy żyć wiecznie a jak wiadomo z wiekiem możliwość otrzymania różnorakich śmiertelnych chorób wzrasta. Co do zachodzenia w ciąże gwiazd proszę się nie wypowiadać, bo one żyją na innych zasadach a ja nie wierzę, że wszystkie te dzieci bez problemu przyszły na świat. Dla rozwiania resztek waszych wątpliwości dodam, że należę do osób, która jest w grupie ryzyka niedonoszenia ciąży (co się potwierdziło przy pierwszej) i myślę, że stąd też wynikała chęć urodzenia przeze mnie dziecka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 21:46:59

Tylko widzisz, tutaj nie chodzi o to, że dziadkowie się ni elubią bawić z wnukami. Owszem, na pewno lubią. Moja babcia uwielbia dzieci. Ale po codziennym zostawaniu z moją kuzynką miała dośc - nigdy się nie skarżyła ale widziałam , że była zmęczona. Także jedna sprawa czy się lubi czy nie, ale później dziecko może być uciążeniem. Po 40 roku życia jest duże ryzyko , że urodzi się dziecko z zespołem downa - ale my nie mówimy o 40stce tylko np o wieku 27-30 lat... Nie wnikam już co cię do tego skłoniło, dla mnie to po prostu nie do końca odpowiedzialne. Ale nie zamierzam nikogo osądzać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-15 15:34:55

W końcu ktoś z takim myśleniem jak ja :) Też chcę urodzić dziecko w trakcie studiów i nie widzę w tym nic złego poza tym, że komus się to może nie podobać :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-16 17:18:31

brawo jedna madra wypowiedz . zgadzam sie . trzeba miec gdzie i za co zyc i nie ma przeszkod.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 11:00:07

Papilot dobrze pisze. Po co komu ślub w wieku 19 czy 20stu lat? Mam 19 lat i chłopaka od 4.5. I szczerze? Nie wyobrazam sobie zabawy w dom. Po co? Żeby pokazać wszystkim jacy jesteśmy dojrzali i odpowiedzialni? Jak bardzo sie kochamy? Że nic nas nie rozdzieli? To nie te czasy, że brało się ślub w wieku 18 lat i wszyscy byli szczęśliwi. Trzeba tylko pamiętać, że brało się slubh przede wszystkim dlatego, że zachodziło się w ciąże "i nie wypada bez ślubu"... Ale teraz? Mamy XXI wiek, takie rzeczy nie powinny już być.. To głupota - wyjdę za mąż bo zaszłam w ciążę. Ale po co? Można dalej normalnie żyć a nie bawić się pozniej w rozwody. Gdybym teraz zaszła w ciąże (co jest raczej mało prawdopodobne) to na pewno nie wsyzłabym za chłopaka. Nie widzę w tym sensu. Nie zamierzam żyć prosząc rodziców o kasę czy żyjąc z jego pieniędzy, bo on jest po technikum, a ja na studiach. Gdzie znalazłabym pracę? W barze i na produkcji. A kto opiekowałby się dzieckiem? Nie nie nie. Głupota wychdozić w tym wieku za mąż i nikt nie zmieni mojego myślenia. Mam wrazenie ze w tym wieku chcą wziać ślub nieodpowiedzialni gówniarze, którzy chcą udowodnić wszystkim jak oni się bardzo kochają... To straszne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 11:24:28

Zachodzenie w ciąże w wieku 18, 19 lat gdy jedna i druga osoba nie ma pracy jest czystym egoizmem w stosunku do rodziców, którzy już swoje wychowali i nie maja obowiązku wychowywac jeszcze wnuków i ich utrzymuywać! Oczywiscie, ze wiekszosc rodzicow nie wyrzuci ciezarnej z domu, ale jakie to nieodpowiedzialne ze strony ich dzieci. Też jestem w twoim wieku, z chłopakiem ponad 3 lata, teraz 1 rok studiów i powiem wam szczerze- nie chciałabym byle jak mieszkać w obskurnym pokoiku byle z chłopakiem, brać ślub oczywiście na koszt rodziców itd. JEST KRYZYS w całej Europie tylko ludzie którzy mają klapki na oczach tego nie widzą, może i ofert pracy jest wiele- ale rzecz w tym, że na jedną oferte 200 chętnych. Zobaczcie co się dzieje na poludniu Europy- w Hiszpani 50% mlodych ludzi nie moze znalezc pracy, rodowici Niemcy mówią, że żyje im się coraz gorzej- i nas to dopadnie również. Nie wyobrażam sobie w wieku 19 lat wiązać się 30letnim kredytem na klitke w bloku. Młodych ludzi przede wszystkim nie stać na zabawe w dorosłość, zawsze można harować za 1200 ale co to za pieniądze? Polacy zauwazyłam lubią życ ponad stan- na kredyt telewizory, śluby, mieszkania... Nie oszukujmy się, że mamy więcej niż inni, bo wszystkim nam ciężko. Nigdy nie sądziłam, że moim marzeniem będzie znalezienie pracy w zawodzie- my młodzi ludzie żyjemy w naprawde cięzkich czasach- z jednej strony fala komercji która pokazuje nam piękne lofty w duzych miastach, firmowe ciuchy, piekne samochody, drogie kosmetyki i wszystko krzyczy MUSISZ MNIE MIEĆ - a z drugiej szara rzeczywistosc, rzucone 1200 pensji, oplacanie rachunkow i zycie za 200 zl miesiecznie. "Cudowna" doroslosc.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 13:46:16

Zgadzam się nie ma co się spieszyć.... Jakbym czytała o sobie..., tylko ciąży nie było.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 23:18:12

a ja mam 20 lat i wychodze w przyszlym tygodniu za maz i jakos nie czuje sie nieodpowiedzialna, studiuje dziennie, pracuje w weekendy, przyszly maz ma stala prace i tez studiuje, wiec nie bedziemy na niczyim utrzymaniu i nie widze w tym nic zlego zebysmy zalozyli rodzine. kwestia tego czy sie chce czy nie, a nie udowadniania komus czegos :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 23:56:48

jasne, szkoda tylko że ty będziesz na jego utrzymaniu. Nie, to nie kwestia czy się chce czy nie. Trzeba mśleć odpowiedzialnie. Nie wyszłabym za mąź za mojego chłopaka, chcoiaz mam 19 lat bo nas na to nie stać. A nawet jakby jego było stać bo będzie pracował - w dupie bym miała takie życie, gdzie on mnie utrzymuje, bo w weekendy zarobie MAX 1000zł. Dzięki wielkie.. A czemu nie zaczekacie zanim skończysz studia? Tak bardzo się kochacie ze nie umiecie bez siebie żyć?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-15 00:01:52

ej nie rozumiem podejscia :) czemu wszyscy tak uwzgledniaja we wszystkim pieniadze ?? mamy taka sytuacje, ze spokojnie mozemy sobie pozwolic na malzenstwo mimo ze pracuje tylko On. i jeszcze duzo nam zostanie do odlozenia :) ja pracuje w weekendy jak juz wspomnialam, wiec to tez nie jest tak, ze calkiem na nim zeruje, mam na wlasne wydatki i jest fajnie :) poza tym oboje mamy stypendia wiec zawsze jest dodatkowa kasa w trakcie roku, a przez wakacje mozna popracowac troche wiecej :) i widocznie nie przeszkadza mu to ze to on bedzie wieksza czesc wydatkow pokrywal i chyba wiekszosci facetow to nie przeszkadza, tylko Wy robicie z tego taki problem... poza tym zobaczcie ile warta jest nasza praca w domu typu gotowanie obiadu, zrobienie prania czy posprzatanie mieszkania, ktorego nikt nie wycenia..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-15 00:11:44

naprawdę uważasz , że pieniądze nie odgrywają dużej roli w małżeństwie? Poza tym, każdy robi to co lub, ja bym nie mogła znieść takiej sytuacji, że chłopak czy mąż by mnie utrzymywał. Trudno, żebyś całkiem na nim żerowała... Chyba wiadomo, że skoro pracujesz to masz na wydatki swoje czyt. ubrania i kosmetyki. Ale to on płaci za jedzenie, prą, mieszkanie. Mi by się to nie podobało.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-15 21:05:22

Ale jest też druga strona medalu... Ja pracuje i mąż pracuje. Ja zarabiam 3x mniej niż on. Moja praca po prostu jest wygodna tzn. pewna, pracuję przysłowiowo od 8 do 16. Nie chcę zmieniać pracy (być może w przyszłości powiększyć zakres obowiązków) bo mam dziecko. Mogę wybrać jedno albo drugie. Chodzi mi o to, że z reguły osoby, które dobrze zarabiają spędzają wiele czasu w pracy a jeśli kobieta ma dziecko i świetną karierę to zawsze jedno się traci kosztem drugiego. Albo trzeba zrezygnować z części obowiązków albo spędza się zbyt mało czasu z dzieckiem. Niestety jest tak, że jak się wyśle dziecko do żłobka to chodzi ono spać z kurami....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 10:20:39

Ludzie zastanówcie się! co wiek ma do tego?! Kiedyś kobiety wychodziły za mąż w wieku 19 20 lat i stworzyły szczęśliwe związki a dziś? Testowanie, kasa i jakieś sprawdziany. Jeżeli kobieta w wieku 20 lat ma faceta dłuższy czas, kocha go i chce stworzyć rodzinę to czemu nie? Ja wychodzę za maż za 2 lata bede miałą wtedy 23 i wcale mnie to nie przeraża i jestem w pełni świadoma mojego wyboru...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 10:49:31

czemu nie? Po prostu, bo nie. Mam 20 lat, jestem z chłopakiem od 5ciu. Czy ludzie w wieku 20 lat mają na tyle kasy, żeby sie utrzymać? Zresztą, po co ślub w tym wieku? Po to, żeby pokazać wszystkim, ze jesteśmy juz na tyle dojrzali? Nie widzę w tym sensu. Ja zamierzam wyjść za chłopaka jak skończe studia , znajde pracę z której bede mogła się utrzymać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 10:50:09

Wcale nie tworzyły szczęsliwych związków- większość była bez miłości, z rozsądku, rozdwodów kiedyś nie brano tyle co kiedyś, było mnóstwo patologii, tylko wy tego nie wiecie bo pewnie i w waszych rodzinach nie mówi się co się działo w malżenstwach waszych babć i dziadków. Jeżeli ktoś w wieku 19 lat bawi się w dom i rodzine, niech sobie najpierw na to zarobi- a nie potem lata do rodziców po kase na mieszkanie, wesele, dziecko. Jeżeli serio w wieku 20 lat masz swoj dom, wyksztalcenie czy prace, na zorganizowanie slubu i wesela- to sie hajtaj skoro tak szybko ci do zabawy w dom.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 12:08:25

za kilka lat sie przekonasz czy to byl sluszny wybor :) wg mnie jestes za mloda zeby wiedziec czy to jest naprawde to. Po co sie pchac w malzenstwo tak wczesnie, bo kolezanki sie hajtaja i rodza dzieci? ;) one potem zyja w tych zwiazkach z problemami na glowie, maz sie juz nie stara jak kiedys, chce sie jeszcze bawic... po 30tce to juz jest bardziej siwadomy wybor :) ale kazdy ma swoje zdanie, swoje zycie, nikt nie przezyje go za niego

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 15:47:35

Wiekszosc byla bez milosci - hahaha tak to moze bylo w XIXw, ale nie kiedy zyly nasze mamy czy babcie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 15:57:42

oczywiscie ze wiekszosc babc z razsadku

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 16:08:48

To naprawde Z dziwnych rodzin pochodzicie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 17:11:30

A skad wiesz jak bylo w twojej? Nie oszukujmy sie- teraz dopiero kobiety staly sie niezalezne i to one wybieraly facetow. Kiedys wybierano przede wszystkim z rozsadku. I do dzis wiele kobiet tak robi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 21:17:17

Bo moze mam swietny kontakt ze swoja rodzina? Bo duzo rozmawiamy? I byc moze dlatego latwo poznac po ludziach, czy sie kochaja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-14 21:49:19

jejku ale jesteś naiwna. Moi dziackowie są ze soba 40 lat, tez barddzoi się kochają, ale wyszli za siebie gdy babcia była w wieku 17 lat a dziadek 19, jak sądzisz, dlaczego? Bo tak im śpieszno było? Zastanów się. Ps. też mam świetny kontakt z rodziną, też dużo rozmawiamy. To nie oznacza ze wiesz o nich wszystko...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-15 00:10:52

Tak bylo u twoich, u moich bylo inaczej. zrozum to

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-15 00:18:11

wiem wiem, a dowiedziałaś się tego na pewno od nich :) daruj już sobie. Nie mówimy jak było u twoich tylko jak było u wielu innych par.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz