Czy BEZ MĘŻA da się żyć?

07 Maja 2013

Mówi się, że ślub i huczne wesele to marzenie każdej młodej kobiety. Sprawdziliśmy, czy tak jest naprawdę.

Mąż

Biała suknia, obrączki, przysięga, a później zabawa do białego rana – mimo upływu lat i zmiany obyczajów, wciąż pokutuje przekonanie, że o niczym innym nie marzą dziewczyny. Jest w tym ziarenko prawdy. Ale współczesne młode Polki mają również inne priorytety niż wyjście za mąż. Dla wielu małżeństwo jest wręcz równoznaczne z utratą wolności i niezależności. A z badań wynika, że coraz częściej o pięknym ślubie i hucznym weselu marzą… mężczyźni.

Małżeństwo jest super

Polki aktywne na forach dyskusyjnych mają zdania podzielone – jedne są orędowniczkami ślubów oraz zwierania małżeństw, inne tego entuzjazmu nie podzielają. „Moim zdaniem nie ma nic wspanialszego dla kobiety niż ślub, bo to początek nowego, pięknego rozdziału życia. Nie chodzi o samą uroczystość, choć ona też jest wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju. Sam fakt, że przed Bogiem przysięgasz komuś wierność i miłość do końca swych dni, robi wielkie wrażenie. Dla mnie to sytuacja bez precedensu, najwspanialszy moment w życiu kobiety. Ja jeszcze nie mam męża, ale mam nadzieję, że wkrótce go znajdę” – pisze Dagmara. Podobne zdanie ma Natalia. „Małżeństwo jest super. Moi rodzice są 23 lata po ślubie i świata poza sobą nie widzą. Uważam, że taki związek może dać dużo szczęścia”.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (121)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-15 18:09:06

re: Czy BEZ MĘŻA da się żyć?

Super zyje sie bez faceta.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-23 20:18:19

re: Czy BEZ MĘŻA da się żyć?

Jestem 28 letnią kobietą, która przeżywała wzloty i upadki. Jednak uczucie pustki po tym jak zostawia Cię ukochana osoba jest zdecydowanie gorsze aniżeli utrata pracy czy przyjaciółki. Dla mnie to był jakiś koszmar, masakra, przestało mi zależeć na czymkolwiek. Musiałam go jakoś odzyskać. Z pomoca przyszedł mi rytualista ze strony urok-milosny.pl spróbowałam rytuału na powrót partnera i rzeczywiście powrócił. Jednakże muszę stwierdzić, że pomimo iż widze jak mu zależy, ja już nie jestem tą samą ufną kobietą. Ślad po rozstaniu już na zawsze pozostanie w mojej psychice.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-27 12:50:23

re: Czy BEZ MĘŻA da się żyć?

oczywisce

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-14 14:09:31

re: Czy BEZ MĘŻA da się żyć?

odnośnie planowania ślubów to odradzam korzystanie z usług firmy amelia wedding - mają w ofercie faktycznie ładne zaproszenia itp, strona wygląda profesjonalnie. jednak dostałam tylko połowę mojej przesyłki bez słowa przeprosin czy wyjaśnienia! Napisałam do nich i od około dwóch miesięcy czekam na resztę przesyłki - ciągle obiecują, że wyślą za parę dni i tak w kółko. Amelia Wedding - nie polecam!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-08 21:30:42

re: Czy BEZ MĘŻA da się żyć?

Hej dziewczyny pomocy. Mam 21 lat i już 4 letni związek. Chłopaka poznałam z liceum. Zawsze nierozłączni, wspólne tematy, znajomi, mnóstwo czasu spędzaliśmy razem. Jednak teraz jesteśmy już na studiach. Tak życie się ułożyło, że studiujemy w różnych miastach. Dzieli nas 150 km. Widzimy się co 2-3 tyg. Coś się wypaliło we mnie. Na prawdę widzę jaki jest to wspaniały chłopak. Jednak irytuje mnie, co by nie zrobił potrafię się na niego zdenerwować. Już nie snuję w głowie planów wspólnych z nim. Teraz nie mamy nic wspólnego prócz tych 4 lat. Inni znajomi, całkiem inne studia (ja psychologie -on politechnika). Gdy się spotykamy nie jest jak kiedyś… nie wiem co robić… moja rodzina go lubi, jest już jej członkiem prawie…. a ja coraz częściej myślę, żeby to zakończyć. Coraz częściej traktuje go kolegę ;(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-08 21:36:09

Oddaliliscie sie, gdybys znow zaczela sie z nim spotykac byloby tak jak dawniej. Mam tyle lat co Ty i tyle samo czasu jestem ze swoim chlopakiem ;D z wlasnego przykladu moge powiedziec ze im dluzej go nie widze tym mniej za nim tesknie a czasami wogole, a kiedy sie z nim spotkam wkurza mnie na kazdym kroku. Po kilku dniach wraca moje uczucie. Dziwna jestem wiem ale juz tak mam ;D pozdr

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-08 21:44:38

I właśnie już za nim nie tęsknie :( Czasem mam tak, że coś poczuje do niego, ale nagle on coś zrobi( kiedyś bym nawet na to nie zwróciła uwagi) i ja się irytuje. Nie lubię już okazywać mu uczuć, a w miejscach publicznych czuje się sztywno jak chce mnie pocałować.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-08 22:45:18

Hmmm ciezka sytuacja, wiesz 21 lat to malo cale mlodziencze lata jestescie razem tak jak my. ;) Jestes w nowym otoczeniu, nowi ludzie. Moze Twoje uczucie sie wypalilo albo chcesz sprobowac czegos nowego? Moze powiedz mu co czujesz? Ciezko jest doradzac nie chce miec Twojego zwiazku na sumieniu ;P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-09 13:11:33

Powinnaś się poważnie zastanowić, czy jeszcze coś do niego czujesz, czy jesteś z nim mówiąc po prostu z przywzwyczajenia. Jesteście ze sobą już 4 lata, a to bardzo dużo i to normalne, że Twoja rodzina go lubi i traktuje jak członka rodziny. Najlepiej porozmawiaj z nim o tym, czy on czuje się podobnie, wiem że to może być trudna rozmowa, ale mimo wszystko szczera i będziesz wiedziala na czym stoisz :) Być może nie ma sensu ciągnąć czegoś, co już nie istnieje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-08 18:04:47

re: Czy BEZ MĘŻA da się żyć?

Mowcie co chcecie dziecko bez slubu to benkart. ;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-08 18:38:36

bękart jak już coś. Czasy się zmieniają. Teraz to już nie bękart, Chyba , że nazywasz tak dzieci, współczuje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-08 21:38:21

Czasy czasami a wspolczuje to JA tobie glupoty i bezmyslnosci bekartow jest wiecej nawet jesli caly swiat bedzie zyl bez slubu to oznacza ze wszyscy beda bekertami nazywaj rzeczy po imieniu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
she
(Ocena: 5)
2013-05-08 10:53:08

re: Czy BEZ MĘŻA da się żyć?

A ja zwyczajnie boje się tego kroku i nie chce. mam 21 lat i jakoś nie śpieszy mi się do tego. A jak kiedyś się zdecyduję to może po 30-stce.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-07 20:34:41

re: Czy BEZ MĘŻA da się żyć?

a ja mam 23 lata, nigdy w zyciu nie mialam chłopaka. Nadzieje ze kogokolwiek znajde juz starciłam, bo nie grzesze uroda a i moja osobowaosc pozostawia wiele do zyczynia. Co ja mam marzyc o mezu, skoro przez 23 lata nie umialam nawet znalezc chlopaka na miesiac. jestm zalosna

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kitty Kat
(Ocena: 5)
2013-05-07 21:18:19

Nie jesteś żałosna :) Myślę, że powinnaś wziąć się w garść. Uporządkować swoje życie, robić to, co kochasz. Miłość nie jest celem, ale elementem podróży zwanej życiem, więc głowa do góry.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-07 21:21:41

Weź nie przesadzaj. Faceci którzy wybierają laski ze względu na urodę to ograniczeni debile. Co z tego że bedziesz ladna skoro nie bedzie się z Toba dało zyc? Dbaj o siebie! Nie dla facetow tylko dla wlasnego samopoczucia ;) bedziesz tryskac energia i szczesciem i to przyciaga fajnych ludzi! Głowa do gory! Moze obracasz sie w towarzystwie ktore do Ciebie nie pasuje? I dlatego zle sie w nim czujesz. Pamietaj NIE MA BRZYDKICH LUDZI! Jesli bedziesz pewna siebie, dobrze sie czula sama ze soba to inny tez to docenia i sie Toba zainteresuja! ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-07 21:59:06

Radziłabym przestac się zamartwiac, bo to do niczego nie prowadzi. Piszesz, że nie grzeszysz urodą. Wiesz, "piękno" to pojęcie względne, ale trzeba byc zadbanym. Wspomniałaś również o osobowości "pozostawiającej wiele do życzenia". Moja droga, to musisz zacząc się rozwijac. Może masz jakąś pasję? No i wiesz, dobrze by było, gdybyś zadbała też o wykształcenie (no chyba, że już to zrobiłaś lub jesteś w trakcie.) Pozdrawiam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Egnaro
(Ocena: 5)
2013-05-07 22:41:58

agata?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-07 19:40:29

re: Czy BEZ MĘŻA da się żyć?

4 miesiące temu rozstałam się z mężem i myślałam, że tego nie przeżyję. Na szczęście pomogł mi przyjaciółka, podrzuciła mi książkę „The Journey” Brandon Bays. Na początku stwierdziłam, że to pic na wodę, ale że byłam zdesperowana, to zaczęłam robić ćwiczenia. Płakałam prawie 2 tygodnie, a potem poczułam ulgę. Brandon będzie teraz w Polsce i juz nie mogę się doczekać spotkania z nią osobiście. Polecam wszystkim cierpiącym: www.thejourney.com.pl.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-07 19:39:59

re: Czy BEZ MĘŻA da się żyć?

dziewczyny, pomóżcie!;) mam 20 lat, na majówkę pojechałam do pracy, dodam że to moja pierwsza praca z dala od domu;) przeryczalam pierwsze dwa dni... tęskniłam za domem, brakowało mi mamy, wydaje mi sie to nienormalne! ciągle myslalam, czy z nia i reszta rodziny wszystko ok.... teraz boje sie jechac na sezon, glupie to, wiem.... jak mam sobie z tym poradzic? reszta znajomych nie ma takich problemow;/ ze mną jest chyba cos nie tak...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-07 19:44:02

pojechalas za granice? pamietam jak ja sie tak wyrwalam majac hmm 21 l? teraz mam 24 doroslam , duzo zrozumialam i jest ok. z toba wszysto w porzadku tez tak mialam. tesknilam , plakac mi sie chcialo i najgorsze te mysli czy z nimi wszystko ok. moze za mloda jestes i jeszcze tak nie rozumiesz , pierwsze takie wyrwanie sie. bedzie dobrze:) dzwon do domu czesto , umowcie sie, ze informujecie sie co u was nawzajem itd

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
jaaj
(Ocena: 5)
2013-05-07 19:44:53

Mam identycznie, wyjechalam na studia do innego miasta, ryczałam cały czas i.. wróciłam. Studiuję 20 km od domu, pracę też po 3 mies znalazlam na miejscu. Nic na siłe moja droga, jesli dom daje Ci szczescie to od niego nie uciekaj!: )

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
nat
(Ocena: 5)
2013-05-07 21:23:04

Miałam podobnie, z tym, że wyjechałam na studia z OL do GD, więc całkiem niedaleko no i pierwszy semestr jeździłam do domu co tydzień :) Więc trochę inna sytuacja, jednak początek też był trudny-obce miasto, obcy ludzie.... Jednak po pół roku tak się zaklimatyzowałam, że nie wyobrażam sobie już powrotu ( chociaż jeżdzę w miarę często do domu). Myślę, że to normalne, trzeba znaleść sobie jakieś zajęcie po za pracą w Twoim przypadku, najlepiej z rówieśnikami .... Powodzenia!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-08 18:32:34

czemu mój komnentarz jets zgłoszony? dla mnie dorosła kobieta płacząca po 2 dniach z tęsknoty to nienormalne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz