Co zrobić z kontem po ślubie? Lepsza wspólna kasa czy rozdzielność majątkowa?

26 Maja 2012

Kwestię podziału majątku trzeba przedyskutować jeszcze przed ślubem.

Rozdzielność majątkowa

Z obserwacji socjologów wynika, że bierzemy ślub nie z miłości, a głównie dla pieniędzy. Warto przemyśleć zatem kwestię podziału majątku, aby uniknąć rozczarowań i przykrych sytuacji w przyszłości. Powinniście wiedzieć, co po ślubie będzie należało do majątku wspólnego, a co do majątków odrębnych. W obliczu prawa ślub jest niczym specjalistyczna umowa, więc jeśli postrzegacie małżeństwo wyłącznie z perspektywy uczuć, weźcie sobie to do serca. Małżonkowie mogą zdecydować się na wspólność ustawową, rozdzielność lub wspólność ustawową rozszerzoną na przedmioty, które nie wchodzą do wspólności majątkowej.

Moje i twoje

Jeśli para nie zdecyduje inaczej, w chwili zawarcia małżeństwa automatycznie powstaje wspólność majątkowa. Jest to szczególny rodzaj współwłasności łącznej. W czasie jej trwania małżonkowie nie mogą rozporządzać swoimi prawami do majątku wspólnego jako całości. Małżonkowie nie mogą również rozporządzić ani zobowiązać się do rozporządzenia udziałem, który im przypadnie w majątku wspólnym w chwili ustania wspólności. Małżonek w czasie trwania wspólności ustawowej nie może zażądać podziału majątku wspólnego. W praktyce oznacza to dokładnie tyle, że przy wspólności wszystkie rzeczy kupione w trakcie małżeństwa należą do obojga małżonków (nie ma wtedy znaczenia, kto na przykład został wpisany do dowodu rejestracyjnego samochodu).

Strony

Komentarze (38)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-28 09:51:32

Osobiście uważam że po pierwsze skoro wychodzimy za mąż to nie powinniśmy chłodno kalkulować przyszłych zabezpieczeń finansowych bo po to się chajtamy by być ze sobą aż po grób tak? my z mężem mieliśmy osobne konta bo nam się tyłków nie chciało ruszyć do banku i wiecznie były zgrzyty bo moja wypłata bo twoja wypłata itp. w końcu się zmobilizowaliśmy, założyliśmy wspólne konto i inaczej wygląda zarządzanie wspólnymi wpływami (minus jest taki że trzeba uważać ile się wydaje na kosmetyki i szmatki:)) ale ogólnie polepszył się ten aspekt ! ja polecam, nie ma wyliczania co kto kupuje, tylko z jedngo konta robimy opłaty i żyjemy!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-27 22:10:27

dalej nie wiem co z tym kontem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-27 15:35:36

Tylko rozdzielność. Zarówno ja jak i mój chłopak zamierzamy prowadzić w przyszłości własne biznesy i nie możemy pozwolić na to, by katastrofa finansowa jednego z nas pochłonęła też wszystko to co wypracowała sobie druga osoba.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-28 13:08:15

Najpierw załóżcie te swoje biznesy a potem sie chwal...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-26 20:24:22

Z przymruzeniem oka, kobieca `logika`: Co twoje to nasze, a co moje to moje. :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-26 18:23:10

Moi dziadkowie mają rozdzielne konta, babcia ma swoją emeryturę + zarabia w firmie moich rodziców, a dziadek ma rente którą sobie zbiera na konto i nawet nie wiem ile ma tam pieniędzy, ale ostatnio kupił sobie Mini Morissa za gotówkę :O Babci zawsze daje na zakupy, a reszte chowa na konto :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-26 16:20:38

My mamy rozdzielność ale ze względu na to że każde z nas ma swoją firmę, tak nam łatwiej i wygodniej. Zarabiamy podobną pensję i niejako składamy się na rachunki, ja zawsze opłacam telefon, tv i internet, on czynsz, a za zakupy płacimy losowo, nie ma żadnych bitew o pieniądze. Ja jestem super zadowolona z takiego układu, kupuję co chce i kiedy chce :) nie krytykuje kobiet na utrzymaniu męża, ale zawsze sie zastanawialam czy Wam mężowie dają tzw kieszonkowe, czy macie 2 karty do jednego konta czy prosicie za każdym razem na konkretną rzecz?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-26 16:26:41

u mnie to mąż zarabia, ale to ja zarządzam całą kasą, bo jest na moim koncie, więc jak chce kase na jakąś rzecz to on mnie prosi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-26 21:46:42

do pani wyżej: współczuję mężowi że prosi o swoje pieniądze. :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-27 19:52:18

Naprawdę mąż pozwala zabrać sobie całą kasę?!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-26 14:54:29

dziewcze od SPONSORA , ale skoro jest okej to po co sie usprawiedliwiasz :) Może i TY znajdziesz meza a on wtedy uzna ze woli zasponsorowac " studentke" no cóż , nie skrzywdzi nikogo wtedy przecież

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-26 13:44:55

Jaka rozdzielność?? to żyjecie razem czy osobno? wogóle jak sie jest razem to kupuje sie wspólnie co to za problem przecież każdy wie że np ubrania itd są potrzebne, na dzieci też potem będziecie sie zrzucac po połowie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-26 13:17:09

Witam wszystkie Papilotki, piszę, ponieważ jestem oburzona wypowiedzią jaką znalazłam na forum. Wypowiadała się dziewczyna, o swojej trudnej sytuacji finansowej. Napisała, że spotyka się ze starszymi Panami za pieniądze. Natychmiast pojawiła się fala krytyki, komentarze były wulgarne, podłe, pisane z nienawiścią. Czy ona kogoś krzywdzi ? Nie ! W pewnym sensie dotknęło to też mnie, ponieważ znajduję się w podobnej sytuacji. Ale wszystko po kolei. Nie ukrywam, że od zawsze byłam ładna. Zawsze chciałam ładnie się ubierać, marzyłam o wystawnym życiu. Niestety nie pozwalały mi na to możliwości finansowe. Mama zmarła, gdy miałam 8 lat. Ojciec po jej śmierci ojciec stał się okropny. Codziennie pił, wyzywał mnie od dzi*wek, krzyczał, że jestem zerem, bardzo często obrywałam. Nie miałam nikogo, nie wiedziałam co robić. Dziadkowie nie żyli, mama była jedenaczką, ojciec ma brata, z którym zerwał kontakt. Zaparłam się sama w sobie i powiedziałam "Anka weź się w garść, osiągniesz wszystko co zechcesz, świat stoi otworem. Ciągle się uczyłam, byłam najlepsza w szkole. W tym samym czasie byłam bita i poniżana w domu przez ojca. Sąsiedzi nie reagowali, bo to mój ojciec. Uważali, że gdy zasłuże to powinnam dostać, tylko na litość ja dostawałam potem codziennie. Wieczorami czytałam gazety, przeglądałam katalogi, dalej marzyłam. Chciałam być kimś. Nadszedł czas matur. Świetnie zdałam polski, wos i historię na rozszerzeniu, matematykę na 34 % na podstawie i język angielski 70 % na podstawie. Znalazłam wymarzony uniwersytet. Zarejestrowałam się na studia interdyscyplinarne prawo i finanse i rachunkowość. Dostałam się na prywatne studia. Długo myślałam jak poradzę sobie sama. Wpadłam na szatański pomysł. Weszłam na bardzo znaną stronę internetową. Znalazłam bardzo interesujące ogłoszenie. Spotkałam się z tym Panem w Warszawie. Zaproponował mi 10 tys na miesiąc, powiedział, że oczekuje zrozumienia, przyjaźni, sexu, wyjść itd. Byłam nim zauroczona. Przystojny 32 letni mężczyzna, świetna woda kolońska, garnitur szyty na miarę, cudowne auto. Gdy wróciłam do domu zobaczyłam jak zawsze zachlanego ojca, zrozumiałam, że go nienawidzę. Znalazłam na internecie mieszkanie. Po paru dniach spakowałam się, wyszłam w nocy z domu. Ojciec jak zawsze spał pijany. Przyjechał Darek. Wsiadłam do auta, i zamknęłam pewien okres w moim życiu. Następnego dnia poszliśmy na zakupy, kupiliśmy najpotrzebniejsze rzeczy do mieszkania. I tak zaczęłam nowe życie. Jestem świadoma tego, że Darek ma żonę i 2 dzieci. Nie przeszkadza mi to. Traktuję go jak przyjaciela. Często wyjeżdżamy, gdzieś razem, wychodzę z nim na różne bankiety, kolacje. Poznałam naprawdę interesujących ludzi. Pierwszy raz nie muszę liczyć się z każdym groszem. Wychodzę, kupuję sobie ubrania, kosmetyki. Miesiąc temu znalazłam kotka. miał złamaną szczękę. Jakiś potwór musiał go kopnąć. Zabrałam go do weterynarza, teraz jest moim szczęściem. Za mieszkanie płacę 2300 zł., za studia, chodzę do kosmetyczki, fryzjera, teatru, opery. Wreszcie prowadzę takie życie o jakim marzyłam. Jestem jedną z najlepszych studentek na roku. Niedawno spotkałam znajomą z mojej wioski. Powiedziała, że po mojej ucieczce ojciec się mnie wyrzekł. Od września nie utrzymuję z nim kontaktu. Jestem zadowolona ze swojego życia. Nikomu nie robię krzywdy. Dlatego proszę nie oceniajcie ludzi, jeżeli nie robią Wam krzywdy. Bardzo proszę o publikacje tego listu. Pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-26 13:39:39

A KOGO TO INTERESUJE? Chwalisz sie czy żalisz. Znajdź sobie przyjaciółke której się wygadasz, a nie na forum piszesz jakieś listy. Porażka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-26 13:39:47

A KOGO TO INTERESUJE? Chwalisz sie czy żalisz? Znajdź sobie przyjaciółke której się wygadasz, a nie na forum piszesz jakieś listy. Porażka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-26 15:02:38

I rozumiem, że jesteś z siebie na tyle dumna, iż uważasz, ze warto pochwalić się tym na forum. Moja droga sponsoring to jest najłatwiejsze wyście z sytuacji. A do normalnej pracy pójść do nie łaska? Dla mnie to co robisz jest najzwyczajniej w świecie obrzydliwe. I nie, nie jestem zacofaną cnotką. Jestem normalną kobietą dla ktorej seks za kasą to zwykła prostytucja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-26 18:28:49

Ktos tu pisze o normalnej pracy, hmm: A powiedz mi, ile bedzie zarabiala w normalnej pracy, do 3 tysiecy,. A bedzie to juz nawet bardzo dobra praca, jak ma z tego oplacic mieszkanie, studia itp?. Nie mowie juz tutaj o innych przyjemnosciach. Ale co do autorki tekstu, to jezeli jestes juz tak ustawiona, to moze pora z tym skonczyc?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-27 02:39:02

i dobrze, że udało Ci się uciec od takiego życia jeśli sama się z tym dobrze czujesz to jesteś szczęściarą :) życzę Ci powodzenia i żeby ta "bajka" nie skończyła się dopóki nie staniesz samodzielnie na nogi (bo przecież w życiu różnie bywa)... A te wszytskie komentarze wyżej kapią zazrdrością - "iść do normalnej pracy nie łaska" - nie łaska, bo ona Tobie łaski nie robi więc zajmij się swoją pracą

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-27 09:49:24

Ja nie rozumiem tej fali podziwu dla osoby, która korzysta z uslug sponsora. Litości, co z tego, że będzie zarabiać "tylko" 3 tysiące złotych? Może to banalne, ale wolę żyć godnie i skormnie niż rozstawiać nogi za sukienkę za 500 zł i mieszkanie za 2 tysiące. Niech dziewczyna wie, że takie coś nie będzie trwało wiecznie i co wtedy zrobi? Będzie się umiała odnaleźć w nowej rzeczywistości, w pracy za najniższą krajową? Nie sądzę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-26 11:42:28

deliciousskinnn.blogspot.com

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz