Co musicie ustalić przed ślubem?

23 Czerwca 2012

Zanim powiecie sobie sakramentalne TAK, upewnijcie się, że porozumieliście się w sprawie podziału pieniędzy, mieszkania, domowych obowiązków czy kontaktów z rodzicami.

Ślub

Masowo bierzemy śluby i masowo się rozwodzimy albo unieważniamy śluby kościelne. Doszło już nawet do tego, że kościół ma zaostrzyć zasady dotyczące zawierania małżeństw – m.in. wydłuży się okres narzeczeństwa, a przyszli małżonkowie będą musieli odpowiedzieć na wiele (również intymnych) pytań. W ten sposób liczba unieważnień małżeństw kościelnych ma spaść. Być może zalegalizowane związki w ogóle by się nie rozpadały, gdyby narzeczeni zasadnicze kwestie ustalali przed ślubem. Tymczasem w gąszczu przygotowań często zapominamy omówić ważne rzeczy, które mogą mieć kluczowe znaczenie w przyszłości.

Gdy zauroczenie minie…

– Zanim para powie sobie TAK, powinna porozmawiać na wszystkie przyziemne tematy, które, jak się potem okazuje, są początkiem wielu problemów, a ich nierozwiązanie urasta do rangi przedrozwodowych kłótni – ostrzega Maria Zając, konsultantka ślubna Perfect Moments. Pamiętajmy, że gdy pierwsze zauroczenie minie, pojawi się szara codzienność, która może przynieść rozczarowanie. – Bo okazało się, że on nie chce dzieci, a ona marzy o gromadce. Ona lubi małe przytulne mieszkanka w stylu prowansalskim, a on designerskie lofty – wymienia specjalistka. Tymczasem najwięcej problemów bierze się z braku rozmów, choć po ślubie większość z nas przekonuje, że wcale ich nie brakowało. O czym zatem koniecznie trzeba porozmawiać?

Strony

Komentarze (67)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-03 18:45:31

re: Co musicie ustalić przed ślubem?

Mówią że czas goi rany, ale w moim przypadku tak nie było. Przez kilka miesięcy tylko egzystowałam. Nie mogłam usiedzieć w jednym miejscu, ten czas to był koszmar. Musiałam z nim znowu być, ponieważ bez niego nie widziałam swojego życia. Brakowało mi jego głosu, dotyku, dosłownie wszystkiego. Postanowiłam spróbować rytuału miłosnego ze strony urok-milosny.pl , czekałam, odliczalam dni do jego powrotu, w pewnym momencie już traciłam nadzieję. Ale jednak wrócił. A moje życie odzyskało dawny blask : )

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-01 21:05:59

Polecam ! www.youtu.be/m_2pAO-aHtY

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-25 17:22:36

hahaha jestem ze swoim chłopakiem pół roku. bardzo się kochamy. i tak przypadkowo wyszło ze w rozmowach przewinęło się już każde z tych zagadnień ; )

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-24 14:26:20

fajny artykuł , rzeczowy - to prawda.. związek to jedno a małżenstwo to inna sprawa juz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 13:12:11

Masowo bierzemy śluby i masowo się rozwodzimy albo unieważniamy śluby kościelne. Nie ma czegoś takiego jak nieuważnienie ślubu kościelnego Ludzie jest jedynie stwierdzenie nieważności. Jak ktos moze byc redaktorem nie majac podstawowej wiedzy i psiac z bledami

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 13:40:31

wiedza na temat wymysłów tej czarnej bandy nie jest wiedzą podstawową

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 15:54:34

Istnieje coś takiego jak skrót myślowy, mówi Ci to coś?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 16:25:43

No dokladnie, bez przesady, każdy mówi "unieważnienie ślubu kościelnego", nie róbmy o to afery.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 19:34:01

przeciez z waznym powodow mozna uniewaznic slub i wziac z inna osoba drugi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 12:10:04

Mnie po ślubie czeka mieszkanie z teściową... Sprawy tu opisane mamy omówione z moim,nie ma spięć a i tak przewiduje ciężką atmosferę przynajmniej na początku

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 16:27:03

Podziwiam osoby, które biorą ślub i potem mieszkają z teściami/rodzicami...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 11:13:40

Ciekawy artykuł. W dzisiejszych czasach ludzie biorą ślubują uczciwość małżeńską, czy na ślubie cywilnym wypowiadają te słowa : "Świadomy praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny Uroczyście oświadczam, że wstępuje w związek małżeński z ... i przyrzekam, że uczynię wszystko aby nasze małżeństwo, było zgodne, szczęśliwe i trwałe.", ale w praktyce w szarej rzeczywistości ciężko wypełnić te słowa, bo tak jak autorka tego artykułu dobrze stwierdziła, że nie ma rozmowy w związku, a później po ślubie przychodzi rozczarowanie... "Przecież wcześniej było jak w bajce, a teraz po ślubie tak się zmienił/ zmieniła- ciągle mu się coś nie podoba"- a czy przedyskutowaliście chociażby te tematy o których mówi autorka? Umiecie rozmawiać i iść na kompromis? ;> Pozdrawiam serdecznie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 11:29:39

tematy typu obowiązki, zwierzęta czy inne, omawia się przed ślubem, gdy planuje się na początku wspólne mieszkanie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 11:00:16

dziewczyny nie wiem gdzie mam to napisac:( ponad pol roku temu poznalam faceta, szanuje mnie, dba o mnie, mowi ze kocha. ale on gdy go poznalam byl prawiczkiem. i z tym wiaze sie problem, on nie lubi sie calowac (ja tak czuje), gdy go dotykam to odrzuca moja reke, gdy jest okazja na seks to on nigdy jej nie wykorzystuje. kochamy sie raz na dwa tygodnie i to tylko wtedy gdy ja zaczynam, bo on nigdy nie wychodzi z inicjatywą. nie dotyka mnie wtedy, nie caluje, nie lize:( lezy jak kloda a ja robie co moge:( nie raz go pytalam czemu tak jest, a on mowi ze seks nie jest najwazniejszy, ze wszystko jest z nim ok:( a dla mnie bliskosc jest wazna:( od poczatku gdy na niego patrzylam wydawalo mi sie ze jest inny, ze jest gejem. bylam tak zdesperowana ze poszlam do wrozki(wiem ze to glupie) ale ona powiedziala ze on mnie bedzie zdradzal, ze ma jakąś tajemnice, ze interesuje sie jakims brunetem:( gadalam z nim o tym to uwazal ze jestem glupia ze w takie rzeczy wierze:( i co ja mam zrobic? zalezy mi na nim, ale nie chce sie kiedys obudzic jako zona geja:( kiedys u mnie spal, ja go tam dotykalam, mial wzwod, ale wyjął moją reke ze swoich majtek:( o co tu chodzi?:(:(:(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 11:06:54

Może jesteś bardzo brzydka?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 11:14:39

uwierz mi ze nie jestem, jestem wysoka szczupla, mam powodzenie u innych facetow, zreszta nawet moj mowi ze jestem piękna, to nie jest problem wyglądu, ale jego seksualnosci,. i nie wiem czy to ja przesadzam i powinnam sie cieszyc ze nie chodzi mu tylko o seks, czy rzeczywiscie jest gejem;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 11:34:44

Szukaj faceta dla ktorego bedziesz wszystkim i bedzie sie chciał z toba kochac zawsze bedziesz go podniecac, wtedy poczujesz sie kobieta uciekaj jak najdalej bedziesz nieszczesliwa w tym zwiazku jak bys nie zauwazyła to juz jestes...acha i pamietaj musi byc zgodnosc w charakterze conajmniej 80 % czyli to samo lubicie itd... jak nie ma zgodnosci to predzej czy pozniej bedziesz sie meczyc bo ani ty jego ani on ciebie nie zmieni.... powodzenia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 11:51:05

HAHAHAHAHAH śmieszniejszej bzdury nie słyszałam.. hahahahaha - "musi być zdolność w charakterze conajmniej 80%"... SIKAM. Dziwna sprawa kurde, ja i mój chłopak nie lubimy tej samej muzyki, on lubi koty a ja psy, podobaja nam się inne auta, kolory, smakują nam inne rzeczy.. A jestem z nim 5 lat i się ze sobą uwaga : NIE MĘCZYMY. To, że on nie chce się kochać ZAWSZE, nie oznacza, że ona musi uciekać. Nie wiem ile masz lat, anonimie z 11:34 ale chyba nie chce wiedzieć. PS. Musisz to rozwiązać. Porozmawiaj z nim, powiedz ze zależy ci na tym, chcesz wiedzieć o co chodzi..I że jeżeli nie chce Ci powiedzieć prawdy to Ty nie chcesz z nim być, nie chcesz b yć okłamywana, chcesz szczerości w związku. Tyle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 11:59:34

No jasne jestes z nim 5 lat pod jednym dachem? i nie przeszkadza ci odmiennosc to gratuluje gotuj mu caly tydzien pomidorowa bo lubisz ciekawe czy mu bedzie pasowalo, ja bylam w zwiazku 7 lat i nietstety roznice charaktrow maja ogromne znaczenie kiedy jedna osoba chce zmieniac druga!!! wiec zastanow sie co piszesz dzieciaku

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 12:12:19

Chyba Ty jesteś dzieckiem, skoro uważasz, że musi być zgodność w charakterze conajmniej 80%. W życiu nie pomyślałabym, żeby gotować chłopakowi, to co ja lubię, wiesz co to jest kompromis? Chyba niekoniecznie. U nas nikt nie chce zmieniać drugiej osoby, bo ja lubię pomidorową a on nie. Tak samo on nie chce zmieniac mnie bo ja lubię psy a on nie... rozsmieszasz mnie, poważnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 12:27:38

Wspomnisz to co napisałam za pare lat. Szacunek to podstawa masz racje jednak zycie jest życiem i codziennosc tez, nie masz pojecia o życiu wyobraz sobie tak za 10 lat ze idziesz ciagle na kompromis, wlasnie gdy jest zgodnosc charakterow to nie potrzebane sa kompromisy!!!!!!!!!!!! Rozowo jest tylko w bajakch jak chcesz isc całe zycie na komnpromis to powodzenia. ja miałam juz samoluba ktory lubił tylko siebie ktory twierdzil ze bede zapierdalac jak inni zebyu nie miec głupich mysli, ktory jak nerwowo na cos reagowalam to mowil po co to robisz ja nie chce stresu tak reaguje bo taka jestam i po co on to komentuje, ja nie zamierzam zmieniac swojego charakteru bo komus to nie odpowiada.... jesli ty masz ochote to powodzenia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 12:33:20

Nie mówie o jednostronnym kompromisie. Kompromis to nie zmienia charakteru, to rezygnacja z czegoś na rzecz drugiej osoby. Poczytaj o tym. Ps. Twoich komentarzy nie da się czytać, zacznij używac może jakichś przecinków, kropek. I nigdzie nie napisałam, że chce zmieniać charakter. Może czytaj ze zrozumieniem. Nie da się być stu procentowo dopasowanym. Nikt nie jest. Jeżeli byliście z całekiem innej bajki, to wiadomo, że to nie miało szans. A kompromisy potrzebne są ZAWSZE, nawet gdy jest ZGODNOŚĆ CHARAKTERÓW, jak ty to pięknie ujęłaś..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 12:42:18

100 % sie nie da dlatego napisalam ze conajmniej 80 % zgodności gwarantuje prostrze życie,te 20 % jest na kompromis obustronny ktory idzie w parze z szacunkiem chyba doszlysmy do porozumienia pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 12:45:05

chyba nie doszłyśmy do porozumienia. Ale nieważne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 13:00:53

dziewczyny wiecie co mi sie wydaje? moj facet od dwoch dni sie nie odzywa, jak mu kiedys powiedzialam ze mysle ze on jest gejem, to przyjechal, poplakal sie i wiecie jakie byly jego pierwsze slowa? ze no jestesmy juz pol roku razem, ze jego rodzice chca mnie poznac i znajomi, ze co oni teraz sobie pomysla? wydaje mi sie ze ja jestem tylko jego przykrywką a tak naprawde on woli facetow, tyle ze jego rodzice by tego nie zaakceptowali. kocham go, chce z nim byc ale nawet nie wiecie jakie to jest przykre gdy on woli sie ze mną spotykac na miescie, a do mnie przyjezdza tylko wtedy gdy mam okres, gdy jest mama w domu. on unika seksu jak ognia:( i chodzi mu tylko o to zebym zaspokoila go oralnie albo zeby bral mnie od tylu:( nie wiem czy to wszystko sobie wymyslilam czy to serio jest problem:( wczesniej jak mialam faceta to nigdy nie bylo tak zebym go nie pociągala, zobaczyl mnie i juz mu sie chcialo, nigdy nie obejrzelismy filmu do konca bo bral sie do rzeczy. a ten jak oglada ze mna film a moja reka wędruje po jego ciele to ją odrzuca i mowi zebym mu nie przeszkadzala ogladac:( i nie myslcie ze jestem nimfomanką i chodzi mi tylko o seks bo tak nie jest. po prostu chce wiedziec ze pociągam swojego faceta, chce byc z nim blisko jak w kazdym normalnym zwiazku:( czy jest nadzieja ze ja sie mylę a on nie jest gejem? a rozmowa z nim nic nie daje, zawsze twierdzi ze wszystko jest ok:( dwa dni temu do mnie przyjechal, bylam sama w domu, wszedl podal mi ksiazki i juz chcial wyjsc, jakos go zatrzymalam, zaczelam go calowac a on dalej ciągnął jakąś glupią gadke i powiedzial ze jedzie bo ma zaraz obiad!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 13:11:27

skoro powiedział," co oni teraz pomyślą" to wydaje mi się , że jednak jest gejem. Coś jest z nim nie tak. Doskonale rozumiem o czym mówisz, po prostu dla Ciebie ważna jest bliskość. Musisz spytać wprost. Nie wiem. Powiedz, że albo powie Ci prawde, albo to koniec, bo nie chcesz tkwić w takim związku, że nie wiesz o co mu chodzi..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 13:11:31

skoro powiedział," co oni teraz pomyślą" to wydaje mi się , że jednak jest gejem - możesz mieć rację. Albo ma jakiś problem ze sobą... Coś jest z nim nie tak. Doskonale rozumiem o czym mówisz, po prostu dla Ciebie ważna jest bliskość. Musisz spytać wprost. Nie wiem. Powiedz, że albo powie Ci prawde, albo to koniec, bo nie chcesz tkwić w takim związku, że nie wiesz o co mu chodzi..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 13:23:24

probowalam z nim gadac nie raz, przeciez on mi sie do tego nie przyzna:( ostatnio grzebalam mu w telefonie zeby sprawdzic czy nie pisze z jakimis dziewczynami, nie pisze, ale weszlam w jego rozmowe z kolegą. i moj facet pisze z tym kolegą bez przerwy, o wszystkim, nawet jak tamten nie ma nic na koncie to moj mu pisze co robi, niby na zarty wysyla mu buziaczki... to jest chore, pytalam go o to, stwierdzil ze to jego kumpel, ze to są zarty, ze gdyby byl gejem to mialby faceta a nie kobiete... ale kurde juz nie mam sily prosic swojego faceta o seks. a jaki on jest dla mnie dobry przy jego znajomych, gada wtedy tylko ze mną, obejmuje mnie, daje calusy w usta, karmi orzeszkami... to jest chyba jakas pokazowka... Boze nie wierze ze juz tyle zlego w zyciu przeszlam, moj poprzedni facet nie zyje a obecny traktuje mnie jak PRZYKRYWKE? chyba oszaleje:( sory ze wylewam tu swoje zale ale nie mam z kim o tym pogadac, chce sie upewnic czy to ze mną czy z nim jest cos nie tk:(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 13:25:30

on mi mowi ze mnie kocha, ze chce ze mną spedzic reszte zycia, ze jestem dla niego najwazniejsza, ale wiecie co jest najlepsze? podkresla to na kazdym kroku ze dzisiaj zdrada jest czyms normalnym, ale ludzie i tak są ze soba bo inaczej nie bylo by zadnego zwiazku. ze gdybym ja go zdradzila to mi wybaczy bo mnie kocha:( jak mozna wybaczyc zdrade? jak mnie kocha to by mi dal wolną reke? czyzby chcial przez to powiedsziec zebym z nim byla a na boku miala faceta od seksu?:(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 13:29:18

raczej powiedziałabym, że chce Ci wmówic , że zdrada jest w porządku, dlatego, że albo Cię zdradza (wybacz), albo ma taki zamiar. Chce, żebyś myślała, że wszystko jest okej, gdy dowiesz się o jego zdradzie.. Szczerze? Jeżeli próbowałaś z nim porozmawiać, a to nie poskutkowało, daj sobie spokój.. Rozumiem, że go kochasz, ale gorzej będzie, jeśli powiedzmy po roku czy dwóch latach dowiesz się ze miałaś rację. Ja bym tak zrobiła. Nie czarujmy się, on nie jest do końca normalny.., jest dziwny..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 13:36:37

teraz raczej mnie nie zdradza, bo jest niesmialy, ulozony i cholernie zasdniczy. boi sie innych ludzi i chyba nawet samego siebie. on sie nawet mnie boi. moze nie puka sie z facetami na boku ale o tym mysli. moze nie akceptuje swojego pociagu do mezczyzn i dlatego chce poprzez bycie z kobieta udowodnic sobie i innym ze jest wszystko ok? coz, jest mi ciezko, ale chyba musze to definitywnie zakonczyc:( szkoda zycia na domysły:(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 13:39:28

Dokładnie.. Będziesz się ciągle zastanawiała o co mu chodzi, co robi, dlaczego... Takie coś nie ma naprawde sensu.. Pisz jak ci poszło :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 13:40:16

Bedziesz ciągle się zastanawiała co robi, dlaczego tak jest.. To nie ma najmniejszego sensu. Trzymam kciuki :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 13:49:43

moja znajom tak miałą identycznie ,a po ślubie okazało się,że on jest gejem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 13:55:14

serce mi pęka z bolu:(juz wolalabym zeby mnie zdradzal z jakąs dupą niz mialoby sie okazac ze jest gejem:( dwa dni sie nie odzywa, chyba dal sobie spokoj, bo pokazal mnie rodzinie i znajomym, uwierzyli ze moze miec dziewczyne wiec dalej nie musi ze mna byc,. co jest jeszcze dziwne? ze jak mu mowie co mnie boli, ze nie chvce byc ze mna blisko to mowi "boli Cie ze Cie kocham? bede Cie kochal do konca zycia i uwierz w to". ja mowie o problemach a ten o milosci. to tak jakby chcial zrobic ze mnie idiotke:(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-24 00:23:46

TO GEJ. Bardzo wspolczuje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-24 11:22:21

rozsmieszasz mnie powaznie - to oksymoron czy paradoks?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-24 13:50:34

rozśmieszasz mnie, poważnie. Widziałaś ten przecinek? Widzisz jakąś różnice? Chyba niekoniecznie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-03 16:05:29

On Cię szanuje, uszanuj go i Ty - jeśli nie uważa seksu za coś ważnego, to się poświęć, bo na pewno ma powód, a Ty go zmuszasz. Jeśli facet nie chce seksu przed ślubem to nie znaczy że jest gejem, może po prostu jest wierzący? A tej wróżki... nie skomentowałabym, ale to po prostu wyjątkowa sytuacja: otóż takie osoby zarabiają wymyślając pierdoły składające się poniekąd z tego, co mówisz - powiedziałaś, że obawiasz się o jego orientację seksuallną, a ona to podchwyciła

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 10:58:15

HAHAHAHA, czyli wychodzi na to, że para wcześniej ze sobą nie mieszka, dopiero po ślubie? Skoro mamy omówić podział obowiązków oraz temat zwierząt w domu? Pewnie z 90% par MIESZKA ze sobą przed ślubem, więc chyba już wiedzą, czy kobieta gotuje, kto co robi w mieszkaniu oraz czy będzie miec kota czy psa a może nic. A do tego spotkania rodzinne. Gdy się ze sobą mieszka, to wszystko ma już się ustalone, więc nie mam pojęcia po co ten durny (jak większość) artykuł.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 11:31:49

mylisz się. Ja jestem z facetem od 6 lat i nie mieszkamy ze sobą, bo nie mamy gdzie i tak jest wygodniej, ja u swoich rodziców, a on u swoich. Znam bardzo dużo par, które nie mieszkały ze sobą przed ślubem i takie rady wcale nie są głupie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 11:37:13

no to może po ślubie też zamieszkaj u rodziców bo tak jest wygodniej. Nie rozumiem par, które decydują się zameszkać ze sobą dopiero po ślubie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 14:47:15

a ja znowu nie rozumiem par co bawią się w małżeństwo mieszkając razem przed ślubem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 14:59:15

nikt sie nie bawi w małżeństwo, poznaje się nawyki wtedy drugiej osoby, których nie znało się wczesniej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 16:05:18

Jak czytam te wypociny to śmiać mi się chce. Po to jest ślub i po to sie na niego decydujemy, żeby zacząć życie z tą ukochaną osobą, ZACZĄĆ podkreślam, a gdzie ta cała magia? Wracasz po ślubie i weselu do mieszkania i co? NIC! żadnej uciechy, bo to dla Was nic, więc ślub, był w takim wypadku tylko formalnością... I tak! to jest zabawa w małżeństwo przed ślubem!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 16:12:40

Mi też się chce śmiać jak czytam Twoje wypociny. Magię to ty sobie wymyśliłaś. Tak, super, spotykajmy się przed ślubem, nie znajmy nawyków, w po ślubie niech się okaże, że mamy całkiem inne wyobrażenie domu, kobieta musi robić wsszystko za mężćzyzne, okazuje się, że ona nie potrafi albo nie chce jej się gotować. I będą kłótnie, ROZCZAROWANIE. Aby tego uniknąć powinno się zamieszkać ze sobą, choćby przez krótki okres czasu. Pieprzenie o magii nic tu nie da. To dobre dla romantyczek, nie dla realistów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 16:33:55

Nie wyobrażam sobie nie mieszkać z facetem przed ślubem! Nie dość, że trzeba poznać nawyki i zwyczaje drugiej osoby, chociażby żywieniowe, to zwyczajnie przerobić sprawy typu załatwianie się, biegunka, choroba :P nie wyobrażam sobie dopiero po ślubie zobaczyć partnera takim, jaki jest na co dzień. To musi być szok, gdy po słodkiej uroczystości okazuje się, że naszemu partnerowi rano śmierdzi z buzi, a po obiedzie lubi sobie beknąć i że nie zje własnoręcznie przygotowanego sushi bo nie znosi ryb. Magia jest moim zdaniem wtedy, gdy już to wszystko wiemy i po ślubie możemy cieszyć się wspólnym życiem, a nie być zaskakiwanym codziennymi problemami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-24 00:09:34

ale pieprzycie... zgadzam sie z ta magia. Lipa ze po slubie nie ma zadnych nowosci i przeciez chyba znamy osobe z ktora sie chcemy ozenic?? te wszystkie nowosci sa fajne.. przypomnijcie sobie poczatki tego jak zaczeliscie razem mieszkac... nie bylo wspaniale? dlaczego nei zostawic tego stanu na po slubie?? Nie raz moje kolezanki opowiadaly mi jak to po slubie fajnie itp ( te co oczywiscie nie mieszkaly z facetami) a reszta?? nic nowego , szara codziennosc . Fajnie przejsc ze stanu widzenia sie kilka razy w tygodniu na codziennie. Ja o tym marze i nawet jak beda problemy to wiem ze na wszystko jest jakies rozwiazanie - chyba ze wiemy z gory ze wiazemy sie z osoba apodektyczna ale to da sie wyczuc wiec wtedy moze byc gorzej. kiedys malzenstwo zamieszkiwalo ze soba dopiero po slubie i co ? i te wlasnie malzenstwa sa ze soba najdluzej badz do konca zycia a te co teraz sa zawierane?? sami wiecie ile jest rozwodow..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-24 08:47:15

ooo czyli ci co nie mieszkają ze sobą przed ślubem będą ze sobą dłużej niż ci, co zamieszkają? hahahah kolejna, cudowna bzdura,

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-03 16:15:32

No tak, generalnie to się coraz częściej zdarza, przynajmniej obserwuję to wokół siebie. Pary mieszkające razem wcześniej po ślubie nie widzą w swoim rzyciu nic nadzwyczajnego, nie zauważają piękna, które wnosi ślub w ich życie, więc po prostu nudzą się nim. Mówię zgodnie z obserwacjami, także po swoim małżeństwie - mieszkanie wspólne po ślubie, w tym roku mija 15 lat, mój mąż wciąż jest dla mnie atrakcyjny jak na pierwszym spotkaniu, nasze życie fascynujące dzień po dniu. Moja przyjaciółka po sześciu latach nie chciała patrzeć na swojego męża, a mieszkała u niego cztery lata przed ślubem. TAKIE PRZYPADKI BYWAJA CORAZ CZESCIEJ!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-23 10:25:26

Trzeba trafic druga połówke aby rozumieć sie bez słów bo i tak ani jedno ani drugie sie nie zmieni ... i zadne porady nic nie dadza bo jest super jak jedno drugie szanuje w pelni słowa tego znaczaniu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz