Był ślub, seksu nie ma

19 Czerwca 2016

Małżeństwo bez seksu. Czy to możliwe?

panna młoda

Co za ironia losu, że właśnie wtedy, kiedy nie trzeba się już ukrywać po kątach, wstydzić i szukać dogodnej sposobności, ludzie przestają uprawiać ze sobą seks. Czy instytucja małżeństwa naprawdę chłodzi cały erotyczny zapał?

U wielu pozornie dobranych par małżeńskich życie intymne jest na poziomie zerowym. Jedna osoba bądź obie nie chcą kochać się ze sobą i nie starają się o podtrzymanie iskry w relacji. Czasami powodem jest wygaśnięcie uczucia, zaniedbanie fizyczne, brak czasu i nadmiar obowiązków, zmęczenie, kłopoty. Czasami przyczynia się do tego trzecia osoba. Najczęściej to jedna osoba zaczyna nawalać, wywołując u drugiej połowy frustrację, depresję i brak wiary we własną atrakcyjność.

Portal buzzfeed.com zebrał wyznania osób, które tkwią w małżeństwach pozbawionych intymności. Jak się z tym czują? Co jest powodem tej sytuacji?

Oto kilkanaście anonimowych zwierzeń.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (40)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Tikru
(Ocena: 5)
2016-06-20 10:09:43

re: Był ślub, seksu nie ma

Fizjologicznie pominięcie seksu u zdrowego człowieka, to tak, jakby próbować go przyduszać. Ok ok... wiem, że porównuję życiowe czynności z niekoniecznie życiową... Czyżby? Idźcie do rodziców i zapytajcie czy was spłodzili czy np "wymyślili" albo "wyprzyjaźnili". Jeśli chodzi o czynności fizjologiczne, bez których można żyć, to czytając wpisy ludzi broniących chore sytuacje w "białych" albo "bielejących" (oficjalnie) małżeństwach, to mam wrażenie, że wielu potrafi też żyć bez myślenia. Można żyć z seksem albo i bez ale powinna to być wolna wola, swobodna decyzja i nie zniewalanie nikogo. Ludzie - rozmawiajcie szczerze ze swoimi mężami i żonami...!!!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-06-20 03:53:46

re: Był ślub, seksu nie ma

Mam już dość tych waszych dennych artykułów, które nic nie wnoszą. Tego nie da się czytać !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-19 23:10:41

re: Był ślub, seksu nie ma

Jak ktoś nie ma potrzeb seksualnych to niech nie wchodzi w zwiazki. Może mieć przyjaciela ale nie partnera. Chyba ze znajdzie taką osobę której też seks nie jest potrzebny i będzie to białe małżeństwo z założenia. Jeżeli dlugotrwale bez niezależnych przyczyn np choroba odmawia seksu partnerowi wpedza się ja w frustrację i taki związek nie ma sensu i albo się rozpadnie albo będzie to takie życie na pozór. Dla zdrowych ludzi seks jest ważny taka jest nasza fizjologia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
podpispodpis
(Ocena: )
2016-07-17 12:55:54

Popieram i realizuję tę zasadę ale ciężko to idzie bo ludzie nie potrafią szanować tego że ktoś żyje inaczej. Muszę się nasłuchać dobrych rad że kobieta nie powinna być sama, kto mi poda na starość szklanke wody, dlaczego nie spróbuję może ze mną ci się spodoba.... A jak skwitujesz że mają się wszyscy od ciebie odpier*** to wyjdziesz na chama. Jeszcze jedno. Nie potrzebuje współczucia, jestem równie szczęśliwa jak reszta ludzi może nawet bardziej niż przeciętny obywatel. Jedno czego mi brakuje to święty spokój.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-19 22:12:26

re: Był ślub, seksu nie ma

Wspolczuje tym ,co nie maja takiej potrzeby ,ja musze i mój maz tez musi ,bez seksu nasz związek by nie istniał u nas to jest podstawowa sprawa .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-19 22:22:36

dlaczego współczujesz? jeśli ktoś nie ma takiej potrzeby, to nie odczuwa żadnej straty, więc nie ma powodu do współczucia. Współczuć to można jedynie tobie, jeśli "bez seksu wasz związek by nie istniał". Wystarczy że jedno z was z jakiegoś powodu "zaniemoże" i na jakiś czas nie będzie mogło się seksić i już wam się związek rozwali. Relacja zbudowana głównie na seksie. Nie do pozazdroszczenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-20 08:13:02

Nie sądzę, żeby ich związek się rozpadł, gdyby jedno zaniemogło. Nie o to chodziło w komentarzu. Dla mnie też związek bez seksu, to nie związek, "nie istnieje". Wyjątkami są choroby i przypadki losowe. Jeśli swoje dorosłych ludzi nie uprawia seksu, to są przyjaciółmi, a nie związkiem. Tu nie chodzi o to, że związek jest oparty na współżyciu, ale to jest gigantyczna część. Miłość dla mnie równa się przyjaźń plus pożądanie. Jeśli któregoś zabraknie, to związek przestaje funkcjonować.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-20 10:03:58

Przyjaciółmi, a nie związkiem? Jak jesteś z kimś w związku, to znaczy, że go kochasz. Przyjaciół się raczej nie kocha. Taka jest różnica.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-20 12:32:03

Tak wspolczuje ,dlatego ze ,chyba kobieto nie wiesz o czym mówisz ,mowiac o jakims rozpadzie poprzez chorobę ,jakby była taka potrzeba będziemy się sobą opiekować NIE JESTESMY ZWIERZETAMI .Wspolczuje jeszcze raz ,ze nie wiesz ile wnosi seks do związku i ile daje satysfakcji .DO 22;22;36

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-20 12:44:32

Dla mnie miłość, czyli kochać kogoś, to mieć w nim najlepszego przyjaciela i kochanka jednocześnie. Właśnie to pożądanie różnicuje miłość, od przyjaźni, ale nie ma czegoś takiego jak miłość BEZ przyjaźni. Jak można tak bagatelizować seks? Jeden z fundamentów związku... Współczuję facetom, a tym, które uważają, że związek bez seksu jest "spoko" i że istnieje miłość bez bliskości fizycznej. Oni pewnie mają inne podejście do tematu niż Wy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-20 18:25:51

Ludzie ogarnijcie się, zrozumcie wreszcie że każdy potrzebuje czego innego do szczęścia i nie dla każdego seks musi być najważniejszy w życiu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-20 18:27:45

12.32.03: nie każdemu seks daje satysfakcje, są ludzie dla których jest to jedynie bolesny obowiązek, dla mnie np. seks jest przereklamowany, umiem bez tego żyć. To, że tobie daje satysfakcję, nie znaczy że każdemu!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-20 21:12:22

A czy Twój partner ma podobne odczucia? Jeśli nie, to związek z nim jest egoistyczny. Seks jest potrzebą zdrowego człowieka. Jeśli nie daje satysfakcji, to może coś robisz źle, partner coś robi źle, ewentualnie masz jakieś zaburzenie albo jesteś asem. Cokolwiek by to było, uważam za po prostu okrutne wchodzenie w związek ze zdrowym mężczyzną i odmawianie mu seksu. W takich wypadkach ja bym chyba uważała, że zdrada jest z winy kobiety. Nie mówię, że jak kobieta raz odmawia, to facet jest upoważniony do skoku w bok, ale notoryczne, dlugotrwałe odmawianie, ewentualnie przyzwolenie raz na miesiąc lub kilka miesięcy i to z miną, jakby się łaskę robiło, bardzo podważa męskość takiego faceta. Potrafię zrozumieć, że wtedy chciałby zobczyć, czy to on jest źródłem problemów, czy ma po prostu egoistyczną, oziębłą kobietę, a to najłatwiej sprawdzić z kimś innym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-20 23:12:11

Nie mogę uwierzyć ,ze ludzie sa w związku ,spia razem i nie maja potrzeby seksu ,może to nie wszystko ,ale z ta przyjaznia to przesada ja od tego mam przyjaciolke .Po co wogole dazyc do zblizen ,jeżeli to tobie sprawia bol i wlasnie dla mnie to jest nienormalne ,czyli zmuszasz się do seksu ,tylko nie rozumiem po co .Do18;27;45

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-19 21:30:17

re: Był ślub, seksu nie ma

Kocham seks, uprawiamy seks z moim faceta mniej więcej co drugi dzień a ja w międzyczasie tez sobie jeszcze robię dobrze. Taki temperament, nie mogłabym żyć z kimś kto odmawia mi seksu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
gosc
(Ocena: 5)
2016-06-19 18:51:28

re: Był ślub, seksu nie ma

Też mama taki problem od niedawna. Mąż nie chce się ze mną kochać. Tlumaczę to sobie to tym że jestem w ciąży i nie jestem dla niego teraz atrakcyjna on myśli tylko o dziecku. Z drugiej strony boje się że po porodzie nadal nie będę dla niego atrakcyjna albo tak jak już ktoś wcześniej pisał on kogoś ma :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-19 16:39:46

re: Był ślub, seksu nie ma

A my po 3 i pół roku bycia razem nadal nie poszliśmy na całość, a mimo to jest między nami świetnie. Każdy jest inny, to prawda, dopiero szanując decyzję drugiej osoby udowadniamy swoją miłość. A nie, że nie rucham, to koniec związku, tak robią zwierzęta!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-19 17:30:05

Dokładnie. Dla mnie w związku najważniejsza jest miłość, wsparcie i poczucie bezpieczeństwa. Tak jak ktoś niżej napisał, seks jest przyjemnym dodatkiem, nie może być fundamentem związku. I żeby z kimś zrywać tylko dlatego, że nie ma potrzeby uprawiania seksu? To co mają powiedzieć ludzie np. chorzy, którzy po prostu NIE MOGĄ się seksić? Są też takie przypadki, rzadko, ale są. I co wtedy? Pozostaje już tylko rozwód? Masakra jakaś:/ Kopulacja ponad wszystko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-20 08:14:51

Oczywiście, że rozstanie w takich przypadkach. Wy myślicie tylko o jednej stronie, tej wielce biednej, bo jej się seksu nie chce. A co z drugą? Tą zdrową, która ma potrzeby? Ma je w sobie tłumić i być nieszczęśliwa, czy zdradzać?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2016-06-21 00:22:53

Ja nie rozumiem jak można bagatelizować seks w związku. Dla mie "I żeby z kimś zrywać tylko dlatego, że nie ma potrzeby uprawiania seksu?" to tak samo jakbyś napisała "I żeby z kimś zrywać tylko dlatego, że Cię nie szanuje/nie kocha/zdradza/?". Jak się nie ma potrzeby uprawiania seksu to się nie wchodzi w związek z osobą, która taką potrzebę ma. To tak jakby homoseksualnia kobieta próbowała na siłę być z mężczyzną. Albo ktoś kto nienawidzi dzieci, z osobą która marzy o dużej rodzinie. To jest po prostu niedopasowanie i jakoś ludzie się nie oburzają, natomiast jest mowa o niedopasowaniu w seksie i nagle wielka afera. Nie rozumiem, czemu ta sfera (która, nie oszukujmy się jest jedną z naturalnych potrzeb wielu ludzi) jest mniej ważna niż inne aspekty. Przecież nikt tu tych ludzi nie szykanuje i nie uważa ich za gorszych, ale wchodzić w związek z kimś kto ma potrzeby seksualne BEZ uprzedzenia go o tym, że samemu się takowych nie ma jest po prostu nie fair. Zmuszasz kogoś do życia w celibacie. Jakby wegetarianin w związku kategorycznie zabronił mięsożercy jeść mięso, to by się wszyscy oburzali, że jak tak można komuś coś takiego narzucać i że jak mu nie pasuje, to niech się nie wiąże z osobą, która mięso lubi. A seks to nagle taki nieistotny i co to wogóle za wymówka do zerwania. No to jak to jest?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-19 14:30:03

re: Był ślub, seksu nie ma

Czytam te niektóre komentarze, i myślę sobie że nie chcę żyć w świecie, w którym najważniejszy jest seks:( Aż strach sie z kimkolwiek kiedyś związać. Przykładowo: nie ważne, że się świetnie dogadujemy, lubimy spędzać ze sobą czas, jesteśmy dla siebie oparciem, ja kocham jego on mnie, mamy wspólne plany na przyszłość itp., to wszystko nic nie znaczy, bo trzeba być czyjąś seks-zabawką, zawsze w gotowości i zawsze napalona. Straszne:(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-19 15:01:58

Nie, nie zawsze, ale chociaż raz na jakiś czas. Mój mąż ostatnio uprawiał ze mną seks 1,5 roku temu. I na serio wszystko zaczyna się walić- znika to dogadywanie się, znika to, że lubimy ze sobą spędzać czas. Jest tylko moja frustracja, zawód, nerwowość, nierozładowane potrzeby i poczucie, że ma mnie gdzieś, bo olał tak ważna sferę życia we dwoje i to, że dla mnie bliskość z nim ma znaczenie. postawił egoistycznie na swoim, zupełnie nie licząc się z tym, że jestem żywym człowiekiem z naturalnymi fizjologicznymi potrzebami. Bez seksu się nie umiera, ale usycha się powoli każdego dnia. Robi mi krzywdę po prostu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-19 15:02:38

W kościele katolickim impotenci nie mogą wziąć ślubu kościelnego ale jeśli wezmą i zatają że są to bez problemu i od ręki można dostać stwierdzenie nieważności takiego małżeństwa więc seks jest ważnym aspektem w życiu małżeńskim. Ty patrzysz pod kątem tylko fizycznym, ale współżycie to coś więcej ono łączy dwoję ludzi także psychicznie, dwoje ciał staję się jednym ciałem. Jeżeli ludzie tego nie rozumieją to nie są gotowi na związek, ale taki jest teraz świat jesteśmy niedojrzali do wszystkiego, i tu masz racje ludzie traktują drugą osobę jak zabawkę, liczę się tylko Ja, tu i teraz. Niemniej jednak tego aspektu życia jakim jest współżycie nie wolno zaniedbywać, ponieważ to tworzy problemy i kryzysy w związku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-19 16:22:28

15.01.58: raz na jakiś czas? Są osoby, które mają potrzebę robienia tego dzień w dzień lub kilka razy dziennie, bo takie mają libido. Wtedy jeśli partnerka ma ochotę "tylko" raz w tygodniu lub raz na 2 tygodnie, to też będzie za mało. I nie wiem dlaczego zawsze jest tak, że osoba mająca mniejsze potrzeby musi dostosowywać się do tej co ma większe. Nigdy nie mówi się, żeby ktoś ograniczył swój popęd i zrozumiał że druga połówka nie chce tego robić tak często. Zawsze ta osoba z mniejszymi potrzebami musi się zmuszać do częstych zbliżeń. A moim zdaniem łatwiej jest popęd ograniczyć, niż robić to na siłę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Aga
(Ocena: 5)
2016-06-19 16:39:53

Dla mnie to mega przykre, ja bym o wiele bardziej wolała nie miec seksu niz nie dogadywać sie z partnerem. Jeżeli dla kogos seks jest najwazniejszy i bez niego wszystko sie wali to współczuje. Dla mnie to tylko dodatek. Przyjemny, ale wciąż tylko dodatek. Bardziej licza sie rozmowy,spacery, wspolne wypady, picie wina i wiele innych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-18 14:18:03

a pomyślałaś, że brak seksu to może być właśnie powód niedogadywania się? Druga osoba w związku ma swoje potrzeby, które niezaspokojone powodują frustrację a w konsekswencji spadek poczucia własnej wartości i wiele innych problemów psychicznych. Nie traktujesz seksu jako priorytet? Nie wchodź w związek z osobą, która traktuje go jako jeden z fundamentów. Pić wino można też z koleżankami, związek to inna para kaloszy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-19 14:13:54

re: Był ślub, seksu nie ma

Może dla niektórych to będzie szok, ale są osoby, które zwyczajnie nie lubią i nie potrzebują seksu. Nie wszyscy jesteśmy tacy sami. Mnie np. sama myśl o tym obrzydza. Jednak nie jest to dla mnie problem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-19 15:11:35

Są cztery orientacje seksualne w tym aseksualizm osoby tę nie mają potrzeby współżycie nie mylić z brakiem potrzeby związania się z kim i tworzenia z nią relacji i są też osoby o innych orientacjach ale nie chcące współżycia. Jednak takie osoby nie powinny wiązać się z osobami które mają takie potrzeby, bo ta strefa jest ważna dla nich i takie zachowanie partnera który odtrąca i zaniedbuje tą sferę sprawia im przykrość i cierpienie , takie osoby mogą poczuwać się do winy i być nieszczęśliwe w takiej relacji . A ze strony która nie ma tych potrzeb ale tworzyć chce ten związek jest egoistyczne moim zdaniem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2016-06-20 10:36:17

Jestem aseksualna, mam faceta od roku i uprawiamy seks. Nie mam potrzeb ale powiedzmy że "seks mi nie przeszkadza". Mogę to robić, mogę nie robić, bez różnicy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-19 12:32:59

re: Był ślub, seksu nie ma

tkwienie w związku, małżeństwie pozbawionym seksu nie ma najmniejszego sensu. Prędzej czy później i tak się to rozleci. Każdy potrzebuje chociaż czasem trochę intymności i czułości. Jeżeli jedna ze stron nie chce się kochać, to albo jest coś nie tak z jej psychiką, albo jest aseksualna albo ma na boku kogoś innego. Warto postawić sprawę jasno, kochanie albo wrócimy do seksu, albo się rozstajemy. Ewentualnie "kochanie skoro nie chcesz ze mną sypiać to mam nadzieję że nie masz nic przeciwko że będę to robić z kimś innym". Ludzie są ze sobą z różnych względów. Nie zawsze dlatego że się kochają. Czasem są to względy finansowe, dzieci, interesy, choroba...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-19 14:17:15

"wrócimy do seksu albo się rozstajemy"? Serio? Co to za chore ultimatum? Wiesz co, jeśli się kogoś mocno kocha, to nie zostawi się tej osoby tylko z tego powodu, że nie chce uprawiać seksu. Kocha się człowieka, nie jego d*pę. Nie wyobrażam sobie zostawić swojego faceta, którego kocham, jeśli nawet nie chciałby ze mną tego robić. Ludzi wiąże ze sobą wiele rzeczy, nie tylko seks. To tylko jeden z elementów związku, nie jedyny i nie najważniejszy. A przynajmniej nie na tyle, żeby kogoś z tego powodu porzucić, mimo że jeszcze jakiś czas temu czuło się do kogoś takiego miłość.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-19 14:59:03

Do anonima 14:17:15, gdybasz, bo nie doświadczyłaś takiej sytuacji. nie wiem, jak to jest po prostu. Jaką frustrację rodzi i jakie to są problemy. Tak- takie ultimatum to wtedy jedyne rozwiązanie. I ja wiem, o czym piszę

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-19 15:27:18

Jeżeli jedna strona chce współżyć a druga strona nie chce to dochodzi do dysonansu, który dalej prowadzi do kryzysu i przerzuca się na inne aspekty życia. Nie możemy być egoistami bo związek to dwoje ludzi jeżeli nie możemy dojść do zgody i nie ma rozwiązania tej sytuacji to oznacz że partnerzy do siebie nie pasują ponieważ inaczej widzą swoją relację. Niektórzy wierzą wielką prawdziwą i wieczną miłość na dobre i na złe ale życie , rzeczywistość i prawda są okrutne, miłość to nie tylko uczucie to jest bardzo skomplikowane uczycie które nazwę może trochę dziwnie ale dzieli się na podzespoły , podzespoły podzespołów i mikro podzespoły. Jeżeli dojrzejemy naprawdę i przemyślimy to czego pragniemy w miłości to możemy w tedy tworzyć związek. Tworząc związek nie powinniśmy myśleć czy ta druga osoba spełnia nasze oczekiwania, ale należy popatrzeć oczyma drugiej strony i sprawdzić czy my spełniamy oczekiwania tej drugiej strony, jeżeli w czymś nie spełniamy to się albo poświęcamy, albo pracujemy nad tym albo sobie tę relacje odpuszczani. Moje zdanie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz