Czy zapraszać dzieci na wesele?
strona 1 z 52012-02-15
- Tagi:
- zwiÄ…zki i seks,
- upominki dla gości,
- ślub & wesele,
- czy maluchy powinny być zapraszane na wesele,
- Animatorzy zabaw,
Wiele par staje przed dylematem, czy maluchy powinny być zapraszane na wesele. Wiadomo, że za dziećmi stale trzeba wodzić wzrokiem, co na Å›lubie bliskiej osoby może być dość trudne. Niektórzy nie wyobrażajÄ… sobie jednak zabawy bez najmÅ‚odszych czÅ‚onków rodziny. Inna sprawa, że nie każdy może sobie pozwolić, aby na kilka godzin zostawić dzieci w domu. – Debaty o to, czy zapraszać dzieci na wesele, trwajÄ… bez przerwy. Ja jestem zdania, że jeÅ›li zapraszamy, to stwórzmy dla nich odpowiedni klimat, by i one mogÅ‚y dobrze siÄ™ czuć na weselu – podpowiada Maria ZajÄ…c, konsultantka Å›lubna z Perfect Moments.
Miejsce i menu
Specjalistka jest zdania, że dla najmÅ‚odszych najlepiej jest stworzyć osobny stolik. Kluczowe znaczenie ma odpowiednio skomponowane menu. – Dzieci nie jedzÄ… dużo. I bywajÄ… wybredne. Dlatego pomyÅ›lmy nad specjalnie dla nich uÅ‚ożonym menu, np. zamiast tradycyjnego kotlecika z ziemniakami, dajmy im frytki z lekkim dodatkiem, a drugim gorÄ…cym posiÅ‚kiem niech bÄ™dÄ… hamburgery robione przez kucharza. Wtedy rodzice bÄ™dÄ… mieli gwarancjÄ™, że dzieci na pewno takie przysmaki zjedzÄ… – zauważa Maria ZajÄ…c. AtrakcjÄ… dla maluchów bÄ™dÄ… z pewnoÅ›ciÄ… potrawy podane na kolorowych talerzach czy napoje rozlane do barwnych kubków. Zdaniem naszej rozmówczyni, dobrze jest zrobić również sÅ‚odki bufet, gdzie znajdÄ… siÄ™ żelki, rozpuszczalne gumy do żucia, maÅ‚e batoniki czy czekoladki. – W wiÄ™kszoÅ›ci lokali posiÅ‚ek dzieci do piÄ…tego roku życia nie jest wliczany w koszt. Na te starsze dzieci zazwyczaj jest zniżka o poÅ‚owÄ™ – podkreÅ›la konsultantka Å›lubna Maria ZajÄ…c.
Inne artykuły w tej kategorii:
- Poprzedni: Ślubu jednak nie będzie!
- Nastepny: Poprawiny wesela - TAK czy NIE? (Miejsce, koszty, organizacja - RADY DLA PAR)
Dodaj komentarz do Czy zapraszać dzieci na wesele?:
Komentarze do Czy zapraszać dzieci na wesele? (71):
- Strony:
- 1
- 2
- nastÄ™pne »
















po pierwsze wesele to nie impreza dla dzieci, wesele to nie komunia ani imieniny u babci! a rodzice którzy tego nie rozumieją i przychodzą z dziećmi, mimo że na zaproszeniu widnieli tylko rodzice, chcą zaoszczędzić na obiedzie. A juz nie wyobrażam sobie robić z wesela kinderbalu, jak ktoś nie umie zając się własnym dzieckim to niech go nie przyprowadza.
odpowiedz
Nie wyobrażam sobie wesela bez dzieci, dają dużo radości. Nie ma problemu przy zapraszaniu, nie chciałabym być na miejscu rodziców, którzy otrzymują zaproszenie od razu z zastrzeżeniem, że mają nie brać ze sobą dzieci. Z drugiej strony jak się zaprasza dzieci to myślę, że fajnie jest zorganizować jakoś im czas na tym weselu, tak jak robimy to dla dorosłych. Na moim weselu była firma która zajmowała się dzieciakami przez całe wesele, do rana. Ok 24 dzieci spały w specjalnie przygotowanym pomieszczeniu na sali weselnej. Cała rodzina była zadowolona, że na weselu były dzieci a przez to że miały zajęcie i były pod opieką tych pań oni mogli się bawić. Na terenie województwa mazowieckiego działają www.imprezowemaluchy.pl i to oni byli na moim weselu.
odpowiedz
Moim zdaniem tak, dzieciom też się coś należy. Są teraz sale w których są i miejsca gdzie odbywa się wesela a także pokoiki gdzie dzieci mogą się bawić a także spać. Także ja jestem za tym żeby zapraszać
odpowiedz
Oczywiście, że tak. Jak można w ogóle wpaść na pomysł, żeby ich nie zapraszać:o `śliczna księżniczka
odpowiedz
oczywiście! teraz istnieją firmy, które zajmują się maluchami, aby para młoda oraz rodzice dzieci mogli się spokojnie bawić na weselu, tutaj przykładowa strona takiej firmy www.maluchynazabawie.pl
odpowiedz
Ja na pewno nie zapraszałabym dzieci takich poniżej 7 lat, bo te powyżej jeszcze jakos zajmą się same sobą, a te małe to tylko utrudnią zabawę rodzicom. Oczywiście mówię tutaj o dzieciach spoza najbliższego otoczenia pary młodej. Trochę dziwne byłoby nie zaprosić siostrzennicy, lub syna najlepszych przyjaciół, którzy są dla mnie jak rodzeństwo... Ale na pewno nie będę zapraszać dzieci kuzynek, znajomych, itp, które widzę raz do roku, albo rzadziej. O ile samych kuzynów zaproszę ze wzgląd na dzieciństwo, to ich dzieci, no bez przesady. Widziałam je tylko na zdjęciach, to samo dzieci znajomych. Można by powiedzieć, że mężów koleżanek tez nie znam, ale to co innego- nieznajoma osoba towarzysząca, a nieznajomy dodatkowy ktoś w bonusie.
odpowiedz
Na wesela dzieci nie zapraszalam, robilusmy duze wesele, a za dzieci niestety trzeba placic albo 100% albo 50% a tak na prawde maluchy ani nie pojedza ani nie dadza rodzicim sie pobawic, poza tym np. O 20.00 juz spia wiec po co placic za 2 h biegania dziecka???
odpowiedz
a ja nie rozumiem jak można nie zapraszać dzieci na wesele przecież to one bardzo się cieszą na takie uroczystości jeżeli dobrze zorganizujemy nikt nie bedzie się nudziła ani źle czuł a jeżeli rodzicom przeszkadza że muszą się opiekować dzieckiem cały wieczór( chociazż to chyba naturalne że dzieckiem trzeba się zająć) toniech nie bierze tych dzieci ze sobą napewno znajdzie się ktoś kto się nimi zajmie w czasie wesela
odpowiedz
Ja na swoim weselu doszłam do wniosku ,że dzieci zapraszać nie będę natomiast na poprawinach są one serdecznie witane. Mimo początkowych niechęci bliskich wszyscy doszli do wniosku że to dobry pomysł. Na weselu będą się bawić dorośli a na poprawinach także dzieci i wtedy siedzieli wszyscy razem tj.dzieci obok rodziców. Wszystko udało się wspaniale. Więc można pogodzić to wszystko ze sobą
odpowiedz
Nie myśl sobie, że obyło się bez narzekania za Twoimi plecami. W mojej rodzinie też nikt złego słowa nie powiedział samym młodym (też pierwszy dzień bez dzieci, poprawiny z dziećmi) ale ile było obgadywania i narzekania za ich plecami... Ludzie nie potrafią uszanować decyzji innych i lubią sobie ponarzekać niezależnie jaki jest powód. Ja zrobię skromne wesele ale i tak wiem piętnaście ciotek siódma woda po kisielu się poobrażają bo one muszą wszędzie być i wszystko zobaczyć :|
te hamburgery to trochę przesada, na moim weselu były dzieci. a czemuż by nie? miały swój stolik, poprosiłam kuzynkę (17l) żeby na nich zerkała i było git. Nie dostały wołowiny ani łososia tylko kurczaczka z ziemniaczkami i surówką. a na deser lody bez większości dodatków. na weselu było spokojnie, dzieci tańczyły, brały udział w zabawach a większość zwinęła się jeszcze przed oczepinami więc mogliśmy dalej świętować. Gdy dzieci wychodziły z wesela to dostały lizaczki z napisem "Dziękujemy" i koniec, Na rodzinę dostali po wódce i talerzu z ciastem. Wesele było udane bez płaczu i jak niektóre papilotki stwierdziły "pałętania się pod nogami", a w kościele też było kulturalnie bo ksiądz sobie już chciał policzyć za czytanie przez lektora i gre na instrumentach a tu się dzieci i młodzież włączyły do pomocy
odpowiedz
U mnie na weselu były tylko dzieci tych gości ktore nie mialy z kim zostac wiec bylo ich tylko 4, a jakbym miala zapraszac wszytkie to byloby ich około 12........
odpowiedz
ja pamiętam, jak sama biegałam na weselu mojego brata, jak miałam 5 lat, to wesele bardzo zapadło mi w pamięć, zwłaszcza spanie w jakiejś sali na materacach ze wszystkimi dziećmi z rodziny:) ja jestem za zapraszaniem dzieci, rodzice chyba najlepiej wiedzą, jak dziecko zachowuje się w nowych sytuacjach i raczej potwora z adhd nie będą brali, tylko zostawią go z kimś:D
odpowiedz
zdziwiłabys się jak rodzice potrafia subiektywnie patrząc na swoje dziecko, w ich oczach to aniołek bez skazy. pracuje w przedszkolu;]
Anonim2012-02-15 13:43:46 Anonim zgłoś do usunięcia Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz Anuluj Proszę u usunięcie tego komentarza, ponieważ ... Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz. Nie chcesz za każdym razem wpisywać wyniku, zaloguj się lub załóż konto. dwa razy jeden = Wpisz wynik dla mnie przykre jest jak nie ma dla dzieci osobnego stolika, i nie dla 12 latkow. ale dziecko siedzace obok starych patrzeace jak sie pije i sluchajace przerózznych tekstow to nie jest mile dla dziecka, a przede wszytskim nudne, Lepiej jak jest osobny stol, dzieci sie integrują, nie nudza i nie marudzą. PRAWDA
odpowiedz
Za granica np. w Niemczech, czy we Wloszech jest taka tradycja, ze goscie otrzymuja male drobiazgi, ale nie typu ciasto, jak u nas.
bylam juz na wielu slubach i nigdy nie spotkalam sie z tym,ze para mloda daje prezenty dla gosci
odpowiedz
a wódka i ciasto? :P
wódy moze nie,no ale fakt ciasto daja,choc nie wszyscy.ale papilot tak to napisal,ze od razu na mysl przyszly mi inne "prezenty",wiec zwracam honor
Dziewczyny co sądzicie o kupnie dwóch sukien ślubnych na pierwszy dzień? Taka duża, balowa do jakiegoś czasu a druga jakaś lżejsza do dalszej szalonej zabawy? Proszę o odp.
odpowiedz
jak cie stac to czemu nie :) szczescia
Ja mialam do polnocy zwykla biala suknie slubna, co kto lubi, a po polnocy sukienke koktajlowa:)
U mnie niestety będzie bez dzieci - robię skromne wesele dla najbliższych w małym lokalu.
odpowiedz
Nie rozumiem czemu niektórzy bulwersują sie wydatkami na specjalne jedzenie dla dzieci - i tak przecież trzeba je nakarmić a pierś z kurczaka jest zdecydowanie tańsza niż łosoś, wieprzowina czy wołowina, które podaje się starszym gościom. Dodatkowo dzieci często wybrzydzają dostając takie dania a kurczak i frytki na pewno zostaną potraktowane przychylnie. Sama pamiętam jak od każdego plasterka szynki musiałam odrywać ten paseczek tłuszczu jako dziecko czy jak moja mama się denerwowała kiedy wygrzebywałam i odkładałam na bok boczek z jajecznicy.
odpowiedz
Mam 25 lat i boczku dalej nie jem a szynki która jest tłusta z zasady nie kupuję. Mam obrzydzenie do tłuszczu - po prostu nie lubię mieć tego w ustach.
U nas w rodzinie jest zwyczaj na zaproszeniach zaznaczanie czy z dziećmi, czy nie. Np. Państwo X z dziećmi/ Anią, Kasią, Szymonem. Jeśli jest samo Państwo X- to znaczy, że sami dorośli. Na szczęście w mojej rodzinie dzieci jest mało, ale byłam na weselu, gdzie było ich mnóstwo. Nie dało się tańczyć, bo goniły się po sali, bawiły balonami na środku parkietu i zwyczajnie były nie do zniesienia.
odpowiedz
Nie ma to jak zdrowa żywność dla dzieci.. frytki i hamburgery..
odpowiedz
wesele to nie konderbal
odpowiedz
Mam się przejmować cudzymi dziećmi na własnym weselu? ledwie stać na skromne wesele dla dorosłych...
odpowiedz
to po co w ogóle robisz wesele? ślub można wziąć bez
Ciekawe co będzie jak sama zostaniesz mama i ktoś nie będzie chciał przejmować się Twoimi dziećmi na jego weselu, a Ty poczujesz się urażona ;p bo jak to moje dziecko nie zostało zaproszone?? haha
U męża w rodzinie to same pazery.. dzieci jest od groma i jak każdy miałby przyjść z dzieciakiem to nie byłoby miejsca dla innych dorosłych, a mało tego jeszcze te dzieciaki trzeba pilnować , rodzice się wcale dobrze nie bawią. Co to za wesele do 22 albo 24.. Sama teraz jestem w ciąży za 2 miesiące rodzę a we wrześniu jesteśmy zaproszeni na wesele , ja z dzieckiem na pewno nie przyjdę , nawet jakbym maleństwo miało 3 latka....
odpowiedz
no Ty jesteś chociaż normalna, bo moja przyszła bratowa chce miesięczne dziecko na moje wesele wziąć i jeszcze kazała mi sobie pokój wynająć!!! niech mnie w nos cmoknie!!!
jak to wynająć pokój? w hotelu? a jest przyjezdna? ja bym chyba nie poszła na wesele gdybym miała miesieczne dziecko bo ani zostawienie takiego berbecia na dwa dni pod czyjąś (nawet najlepszą) opieką ani ciągnięcie go do innego miasta nie jest moim zdaniem dobrym pomysłem i chyba nie byłoby powodu do obrażania się za tak usprawiedliwioną nieobecność
ja też nie życzę sobie dzieci na moim weselu... koszty wydają się małe, ale zawsze to koszty, a w dzisiejszych czasach, w Polsce najzwyczajniej w świecie nie stać mnie, żeby zapłacić np. 1000 zł więcej za `imprezkę dla dzieci`. Wychodzę z założenia, że tego typu imprezy nie są dla dzieci... poza tym - dzieci bywają irytujące. Płacz, narzekania w kościele, fochy... wiem, bo mam sporo młodsze kuzynostwo i kiedy cała ta gromada zbierze się do kupy, uwierzcie TRAGEDIA! Pisk, krzyk i jazgot! A przy tym rodzice mają to serdecznie gdzieś co ich pociechy wyprawiają... dzieci na weselu? Nie, dziękuję.
odpowiedz
Nie cierpie dzieci na weselach. Nie dosc ze zajmuja miejsce rozbabrza jedzenie, placza sie pod nogami , a ich rodzice sami nie moga siie bawic tylko patrza komu tu je podrzucic . Niestety licze sie z tym ze nie zdobylabym sie na zaznaczenie ze maja bez nich przyjcs. Sami rodzice powinni sie zastanowic ze nie wypada brac gromady dzieci;/
odpowiedz
uważam, że to jest troszkę przesada , dzieci dziećmi , ale no takie atrakcje kosztują i to wcale nie mało.. na państwa młodych spoczywa wyprawianie wesela, ja miałam wesele na 80 osób i nawet połowa mi się nie zwróciła i jeszcze miałabym wydawać na atrakcje dla dzieci?? Owszem osobny stolik miałam dla nich , ale żeby inne jedzenie...? poza tym to u nas oczywiście teściowa namieszała , wtrącała się, wszyscy się poobrażali, grozili , że nie przyjdą na wesele bez swoich dzieci.. Zaprosiliśmy tylko te najbliższe nam rodziny z dzieciakami... po co zapraszać dalekie kuzynostwo, z którymi nie ma się nawet kontaktu... bezsens...
odpowiedz
Wydaje mi sie że na innym jedzeniu dla dzieci można właśnie zaoszczędzić bo one tak naprawdę lubią jakieś chude rybki czy piersi z kurczaka a dorosłym zwykle serwuje się schabowego, łososia czy wołowinę. Kurczak to coś co każde dziecko lubi a np wieprzowinę już niekoniecznie,.