Wesele na kredyt
strona 1 z 32011-12-06
- Tagi:
- zwiÄ…zki i seks,
- ile kosztuje wesele,
- ślub i wesele,
- kredyt na ślub,
- ślub & wesele,
- jak zaoszczędzić na weselu,
- czy brać kredyt na wesele,
- tanie wesele,
- ślub na kredyt,
- nie mam pieniędzy na wesele,
- pożyczka na ślub,
Smutne wnioski pÅ‚ynÄ… z badaÅ„ przeprowadzonych przez szwedzkich naukowców. Wynika z nich, że decydujÄ…c siÄ™ na Å›lub, przestaliÅ›my kierować siÄ™ miÅ‚oÅ›ciÄ…, a zaczÄ™liÅ›my… pragmatyzmem. Dowód? Zdaniem szwedzkich uczonych, obecnie najczÄ™stszym kryterium doboru partnera sÄ… pieniÄ…dze. Kwestia finansów pojawia siÄ™ również zanim para wstÄ…pi w zwiÄ…zek małżeÅ„ski – na przygotowanie ceremonii i wesela trzeba bowiem wydać niemaÅ‚e pieniÄ…dze. A kiedy nie ma gotówki na przygotowanie Å›lubu i wesela, mÅ‚odzi albo ich rodzice bardzo czÄ™sto decydujÄ… siÄ™ na zaczerpniÄ™cie kredytu. Czy sÅ‚usznie?
Ryzykowna decyzja
Każdy, kto ma za sobÄ… organizacjÄ™ Å›lubu razem z weselem, doskonale wie, jak dużo pieniÄ™dzy to pochÅ‚ania. Uroczystość za 30-40 tys. zÅ‚ coraz częściej jest normÄ…, a nie fanaberiÄ…. Niestety, nie każdego stać na taki wydatek. Bardzo czÄ™sto pojawia siÄ™ wtedy pomysÅ‚, żeby wziąć kredyt. – Nie jest to zjawisko rzadkie, zarówno jeÅ›li chodzi o mÅ‚odych, jak o ich rodziców – twierdzi dyplomowana konsultantka Å›lubna Aga Kudela z firmy Wytwórnia Åšlubów. Czy warto w ogóle rozważać zadÅ‚użanie siÄ™ przed Å›lubem? Aga Kudela ostrzega, że taka decyzja wiąże siÄ™ z ryzykiem, wiÄ™c warto jÄ… dobrze przemyÅ›leć. – Znam pary, które zdecydowaÅ‚y siÄ™ na wziÄ™cie kredytu na Å›lub oraz wesele i sÄ… bardzo zadowolone z tej decyzji, tym bardziej, że w wiÄ™kszoÅ›ci przypadków koszty, jakie ponieÅ›li mÅ‚odzi, zwróciÅ‚y siÄ™ w „kopertach”. PozwoliÅ‚o to im spÅ‚acić kredyt i rozpocząć wspólne życie bez dÅ‚ugów – argumentuje nasza rozmówczyni.
Inne artykuły w tej kategorii:
- Poprzedni: Weselne cięcie kosztów - koniec z limuzynami i kosztownymi sukniami (Oszczędzamy!)
- Nastepny: 31.12.2012 - data Waszego ślubu
















YWsN4K lubezjrrnrqs
odpowiedz
Knowledge wants to be free, just like these atrilecs!
odpowiedz
"Transparentne warunki pożyczki"-co za bzdura! z tezaurusa też trzeba umieć korzystać.
odpowiedz
A ja miałam super ślub- w pięknie ustrojonym kościele, przyjęcie w najlepszym hotelu, dużo kwiatów, suknia od projektantki, znany fotograf i nie żałuję. Odkładaliśmy z mężem 3 lata, bo właściwie nie mieliśmy już na co zbierać, mieszkanie, samochody mieliśmy i zamarzył nam się ślub jak z bajki. Haczyk jest w tym, że my mieliśmy po 30 lat i od ładnych paru lat pracowaliśmy i nawet sporo zarabialiśmy, więc mogliśmy sobie pozwolić na fanaberie. Za pieniądze z wesela zafundowaliśmy sobie podróż poślubną w bardzo dalekich krajach i właściwie na to nam wystarczyły zebrane pieniądze.Śmieszą mnie laski, które świrują i chcą jeść na złotej porcelanie za kasę rodziców, w takim wypadku zorganizowałabym skromne przyjęcie, bo by mi było szkoda rodziców.
odpowiedz
Kredyt na wesele jest dla idiotów, ktorzy muszą miec najprawdopodobniej popierniczona hierarchie wartosci. A dawanie/branie kopert z pieniedzmi (zeby sie zwrocilo) to juz w ogole zwyczaj chyba z jakichs strasznych nizin społecznych Totalny BRAK KLASY! Zal mi takich ludzi.
odpowiedz
dawanie kopert na śląsku to normalna sprawa, każdy kto słysze że idzie na wesele to daje koperte, lepsze to niż jakieś rupiecie, albo 15 ekspresów do kawy, ciekawe skąd jesteś, że dla ciebie do patologia, z rodziny królewskiej???
BRANIE KREDYTU NA WESELE TO NAJWIEKSZA GLUPOTA JAKA MOZE BYC! To juz bym wolala miec skromny slub z obiadem dla najblizszych. Moje wesele kosztowalo 2 lata temu 25tys zl, na 60 osob, w Palacu w Swierklancu. Polowa gosci spala. Na wszystkim na czydalo oszczedzalismy zeby nie wyszlo wlasnie 40tys! Kiecke mialam tania, bute za 20zl (bo to tylko na jedna noc i sa do wywalenia tak zniszczone, a nie jak niektore laski musza miec z rylko i to 2 pary i najlepiej jeszcze specjalne ze sklepu dla tancerzy..) zaproszenia sami, strojenie koscio sami itd itd... najlepsze, ze te 25 tys sie dokladnie zwrocily z prezentow-kopert!
odpowiedz
bardzo dobrze napisane!
W mojej wsi wesela to nieliczne okazje do rozerwania się i wyjścia na imprezę inną niż do szwagra na imieniny. Jeśli do tego dodać chęć pochwalenia się znajomym jakie to wystawne przyjęcie się urządziło i wizję, że wszystko zwróci się z nawiązką w kopertach to się nie dziwię, że ludzie wydają na to dziesiątki tysięcy. 100 osób to tutaj bardzo skromna uroczystość, nawet jeśli ktoś mieszka w ruderze to wyprawia wesele za 30-50tys.
odpowiedz
a ja nie znoszę tych wszystkich sztucznych uśmiechów, beaowatych białych kieck, pingwiniastych fraków, i udawania że się cieszy że wesele uraczyła stara ciotka spod wąchocka :/ nie chcę śłubu a wesela to już w ogóle. jeśli już ślub to My ksiądz świadkowie i rodzice, uroczysty obiad i do domów. tylko mój facet tego nie rozumie
odpowiedz
ja tak miałam i nie narzekam :) jestem zadowolona bo byli tylko potrzebni ludzie a nie tabuny ciotek i wujków :P
to jest jedyna okazja w życiu, jasne że nie cała rodzinę się lubi, ale to też okazja do spotkania dalekich krewnych, poznania rodziny męża, od razu widać kto jest kto, po tym jak się ubierze i zachowuje po pijaku, to jest świetne ;) a takie skromne przyjęcie, świadkowie i rodzice to jest jakaś nuda jak u cioci na imieninach, żałowałabym gdybym nie miała wesela, chociaż jak byłam młodsza też uważałam że to cyrk i starta kasy, ale byłam na weselu i na szczęście zmieniłam zdanie :)
Bierzmy kredyty na wesele, na większy telewizor, na wakacje a później płaczmy przed komornikiem... Moi rodzice nigdy nie brali kredytu i ja też nie zamierzam. Wesele to przyjemność a na przyjemności się zarabia a nie zapożycza
odpowiedz
pamietajcie ze wesele sie jednak zwraca niektorym w calosci niektorym w wiekszej czesci, znam tez takich co na nim dwukrotnie zarobili tzn mocne ciecie kosztow i duzo gosci. Ja osobiscie wydam na ten jeden dzien kupa kasy, ale nie licze zeby sie zwrocilo, chce po prostu milego udanego startu w malzenstwo a co bedzie dalej to czas pokaze:))
odpowiedz
Mam nadzieję, że też nie będę tak zdesperowana żeby zarabiać na własnym ślubie. Znam ludzi, którzy od początku przygotowań tylko kalkulowali czy im się zwróci i na czym zarobią. Moim zdaniem to żałosne.
szkoda by mi bylo sie zadluzac po to, by zadowolic gosci. Bez przesady. Od razu sobie utrudniac zycie kredytem. A co jak nie wypaliw malzenstwie? jak pojawiaja sie klopoty finansowe to i malzenstwo sie sypie. Pieniadze potrafia wszystko zrujnowac, a ich brak jeszcze bardziej. Tak jakby nie mozna bylo wyprawic wesela jak juz sie bedzie mialo odlozone pieniadze albo po kilku latach malzenstwa cywilnego jak juz sie jest pewnym,ze to jest to. A tak to na lapu capu, w tym roku narzeczeni, w przyszlym malzentwo. Ludzie, gdzie wy sie spieszycie? Kredyty na wesele? nie te czasy, przykro mi.
Pokaż wszystkie odpowiedzi(4) odpowiedz
dla mnie argument, ze mam duza rodzine i "nie wypada" to wlasnie glupota. nic dziwnego,ze potem cala masa mlodych ludzi jest zadluzona. Brawa postaw sie a zastaw sie. A czasy coraz gorsze!
ja mialam slub cywilny i wyprawione wesele ze hoho :D tak mowisz ze cywilny to zeby sprawdzic ;d dla mnie kosciol to gowno i cywulny jest spoko slubem, coraz wiecej soob tak robi :D kosciol nie bedzie juz zdzieral tyle kasy za slub :D haaa :d
brac dwa sluby ? to dopiero glupota !!!!! albo cywilny albo koscielny :p co kto woli ja tez wybralabym cywilny :)
ludzie biorą dwa, bo kościelny to niby tradycja i fajnie mieć zdjęcia z kościoła z księdzem,jest inny klimat niż z jakąś starą urzędniczką, a cywilny po to żeby można było się rozwieść, po kościelnym nie można
Za 30-40 tys. kupię dobry samochód, który posłuży mi ładnych parę lat. Wywalić tyle kasy dla 1-2 dni, to dla mnie duża przesada.
Pokaż wszystkie odpowiedzi(4) odpowiedz
myśmy z mężem wydali 50 tysięcy na wesele... i co z tego mamy najwspanialsze wspomnienia, wesele bylo cudowne warto jest wydać tyle pieniędzy... a samochód i tak kupiliśmy :P
My na nasze wydalismy 25 tysiecy, ale oplacalo sie:) Najpiekniejszy dzien mojego zycia...
Co kto lubi. Ja na cudzych weselach się nudzę i unikam ich jak mogę więc nie sądzę, żeby moje jakoś specjalnie mi się podobało. Jakbym miała wydać na ślub 40tys to prawdopodobnie pozostałabym przy eleganckim obiedzie w restauracji a za resztę pojechałabym w podróż poślubną :) I też miałabym cudowne wspomnienia.
Właściwie to powinnam napisać "tak zrobię" bo nie wyobrażam sobie innego scenariusza :D