10 rzeczy, których najbardziej żałujemy już po weselu

25 Kwietnia 2016

Zaproszenie dzieci, alkohol na stołach, brak wieczoru panieńskiego... Tych błędów unikaj!

organizacja wesela

Mówi się, że Polak mądry po szkodzie. Panna młoda tym bardziej. Chociaż planowanie ślubu trwa zazwyczaj przez długie miesiące i robimy wszystko, by uroczystość była spełnieniem naszych marzeń - zawsze zdarzają się wpadki. Scenariusz dobrze wygląda tylko na papierze. Po fakcie okazuje się, że można było zrobić to zupełnie inaczej.

Świeżo upieczone mężatki narzekają na obsługę, zbyt duże wydatki, a przede wszystkim na swoich gości. Gdyby mogły cofnąć czas - sporo by zmieniły. One nie mają już takiej szansy, ale w dyskusji na portalu Reddit ostrzegają te z nas, które dopiero staną na ślubnym kobiercu. Warto zapoznać się z ich wnioskami, by uniknąć podobnych błędów.

Czego najbardziej żałują po fakcie? Lista jest całkiem obszerna…

Zobacz również: 8 rzeczy, których goście nienawidzą na weselach (I wcale nas to nie dziwi)

 

Strony

Komentarze (24)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Gość
(Ocena: 5)
2016-04-25 16:45:14

re: 10 rzeczy, których najbardziej żałujemy już po weselu

Też chciałam małe skromne przyjęcie ale rodzice męża się uparli do czego byłam sceptycznie nastawiona, długo darlismy o to koty aż w końcu ja odpuściłam i zrobiliśmy wesele na 130 osób i wiecie co? Nie żałuję. Świetnie się bawiłam, nie obyło się bez zabawnych wpadek i naprawdę było bardzo kulturalnie i sympatycznie. Całość kosztowała nas plus minus 30 tys i zwróciło się całkiem sporo. Talerzyk 150 zł, w kwietniu tego roku, pod Warszawą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-25 15:02:20

re: 10 rzeczy, których najbardziej żałujemy już po weselu

Ja chcę ślub cywilny i wesele na 40 osób w uroczym hotelu w górach. Moja siostra miała ślub kościelny wesele na 120 osób, mojego brata czeka to samo. Moi rodzice zapraszają jakieś ciotki, znajomych co ich zaprosili na ślub itd, moje rodzeństwo zawsze słuchało się rodziców a ja jestem inna. Powiedzialam im o naszych zamiarach to WSZYSCY nas przekabacają że co nam zależy na ślubie kościelnym, że dlaczego tylko 40 osób, że co to za segregacja, że jak się poczują te ciotki co były na siostry weselu i będą na brata a na moim nie. Postanowiłam że przełoże ślub na za 3-4 lata i sama sobie uzbieram, na to moi rodzice powiedzieli że oni na ślubie cywilnym nie będą ani nie wypuszczą mojej młodszej 12 letniej siostry.. masakra jakaś

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-25 14:55:31

re: 10 rzeczy, których najbardziej żałujemy już po weselu

A ja nie miałam wesela, a obiad weselny na 25 osób, bez alkoholu. To, że byłam w żałobie i w ciąży, uwolniło mnie od tłumaczenia się z tego, także od tego, że brałam ślub tylko cywilny :P świadkową była moja przyjaciółka, nie musiała nic organizować (ma malutkie dziecko), po prostu chciałam, by to była ona i tyle. Zdjęcia robiła siostra mojego męża, goście też mieli aparaty ze sobą. Kawalerskiego i panieńskiego nie było (ciąża + żałoba znów okazały się wygodną wymówką, bo nie lubię durnych atrakcji)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-27 14:59:44

Wieczor panienski czy kawalerski nie musza wygladac jak w amerykanskich filmach. Ja w ramach swojego polecialam z siostra na Islandie a moj maz wybral sie do Norwegii pod namioty. Oboje bylismy zadowoleni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Marlena
(Ocena: 5)
2016-04-25 14:14:01

re: 10 rzeczy, których najbardziej żałujemy już po weselu

Na moim weselu wszystko było w porządku :) 110 osób, mimo, że ojciec sprosił wszystkie możliwe ciotki, których nie widziałam od paru lat ;) ale ja za to zaprosiłam dużo młodzieży, która świetnie rozkręciła imprezę, w czym pomógł zespół, grali świetnie :) Sala była świetnie przystrojona, catering na najwyższym poziomie, niczego nie brakowało, fotograf też się spisał. Jedyne co, to długo czekaliśmy na zdjęcia, ale z naszej winy, bo umówiliśmy się, że dostaniemy wszystko po sesji plenerowej, a nie chcieliśmy jej robić w zimie, więc czekaliśmy do wiosny, w sumie zdjęcia dostaliśmy 4 miesiące po weselu, ale za to wyszły naprawdę ładnie :) Ze świadkami nie mieliśmy problemu, ja wzięłam moją przyjaciółkę od podstawówki, a mąż swojego przyjaciela, spisali się świetnie :) a panieński i kawalerski zorganizowaliśmy z mężem razem - stwierdziliśmy, że mamy tych samych znajomych, wszyscy się znali, więc zrobiliśmy wielką imprezę na 20 osób w wynajętych domkach pod Krakowem, naprawdę polecam taki sposób :) przy okazji macie się na oku :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-27 14:58:42

CHyba jajaks panna ktora ni emiala meza na oki zglosila komentarz do usuniecia. :) A szkoda bo to prawda jak nie ufasz partnerowi to moze lepiej sie nie pchac w malzenstwo

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonimka
(Ocena: 5)
2016-04-25 11:13:54

re: 10 rzeczy, których najbardziej żałujemy już po weselu

Wychodzilam za maz w maju 2014. Pania fotograf wzielam polecona, ktora wczesniej robila zdjecia mojej kolezance na slubie. Przez kilka miesiecy nie byla w stanie dac mi zdjec. Do tej pory ich nie mam i nawet sie nie dopominam. Na cale sczescie uzbroilam mojego brata w cyfrowke. Mialam bardzo ladne zdjecia, ktore nie byly zrobione profesionalnym aparatem. Panienskiego wieczoru nie mialam, poniewaz juz ex maz byl bardzo zazdrosny i zeby uniknac awantury darowalam sobie. Wesele mialam w restauracji hotelowej.Swiadkowa schlala mi sie na weselu do tego tego stopnia, ze zanosila wodke gosciom hotelowym na inna sale. Oczywiscie nic nie pamieta.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-27 15:01:06

Zeby uniknac awantury odpuscilas sobie wieczor panienski i to nie wystarczylo zebys przejzala na oczy i nie brala tego slubu??? Co z wami jest kobitki???

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Julka
(Ocena: 5)
2016-04-25 10:54:22

re: 10 rzeczy, których najbardziej żałujemy już po weselu

U nas było bajecznie, wszystko dopięte na ostatni guzik. Jedynie czego żałuję to fakt, iż nie mogłam wziąć wcześniej wolnego niż środa przed weselem, które odbyło się w sobotę. Dla osoby, która mieszka prawie 300 km od miejsca, w którym był ślub i wesele jest to naprawdę problematyczne. Poza tym, mamy za mało zdjęć z imprezy z gośćmi i rodzicami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-25 10:43:20

re: 10 rzeczy, których najbardziej żałujemy już po weselu

Ja mam problem z doborem świadka. Mam dwie bliskie przyjaciółki jeszcze od podstawówki. Ale jedna ma małe dziecko, więc nie chce ją obarczać dodatkowymi obowiązkami, a druga jest taką szarą myszką, więc też nie bardzo pasuje... Mam jeszcze siostrę, ale 7 lat starszą i bardzo sztywną, anty wszelkim wariactwom. Mimo wszystko wybiorę chyba ją, bo poradzi sobie na pewno z kwestiami organizacyjnymi, na pewno mi pomoże, będzie ze mną w ten dzień, mam pewność że się nie upije ani nic. Ale o panieńskim mogę zapomnieć, tak samo o tym że rozkręci towarzystwo gdy będzie trzeba :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-25 11:04:19

U nas świadkami była para, kuzyn mojego męża z narzeczoną. Szczerze polecam takie rozwiązanie ze względu na to, że świadkowie siedzą przy jednym stole z młodymi. Wybierając świadków, których trzeba zaprosić z osobami towarzyszącymi musimy się liczyć z tym, że te osoby towarzyszące mogą być dla Młodych całkiem obce, a będą siedzieć przy głównym stole.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-25 12:45:47

Też prawda. Ale my akurat znamy te osoby towarzyszące, więc nie ma źle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-25 09:03:53

Ja

Jako mężatka od kilku miesięcy mogę potwierdzić niektóre punkty : Dobry fotograf to podstawa (jeśli chce się mieć ładna pamiątkę) ja wzielam z średniej półki i takie też mamy zdjęcia...nie są złe ale zazdroszczę koleżanka pięknych sesji. Zespół /DJ koniecznie sprawdzony! Wiem ze czasem się udaje ale nie ma co ryzykować. My dostaliśmy polecony zespół ale nie sprawdzony osobiście... W efekcie mialam ochotę wygonić ich z sali i włączyć radio! Ok później jakoś poszło im to granie ale i tak najbardziej na czego żałuję to właśnie zespołu do dziś mi nieprzyjemnie kiedy znajomi wspominając wesele mówią ze wszytko było super tylko ten zespół tak ' nie bardzo... '. Jedzenie? Musi być sporo na stole. Inaczej goście są poprostu głodni! Dziwić się później ze towarzystwo chodzi pijane raz ze jak nie ma co jeść to pije a dwa ze do alkoholu musi być dużo jedzenia i ruchu żeby nie robił "spustoszenia i glupawki". A jak się porozmawia z restauracja to oni nie wydane jedzenie mogą oddać rano po weselu w domu człowiek wszystko mrozi /oddaje rodzinie /robi poprawiny i nie ma kłopotu. Pozatym goście płacą nie mało wiec należy im się przynajmniej ten pełen stół!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
narzeczona
(Ocena: 5)
2016-04-25 12:09:56

czy moge prosic o nazwe tego zespolu zeby uniknac Pani sytuacji?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-25 18:06:23

Ja się nigdy nie spotkałam z tym, żeby restauracja nie oddała pozostałego jedzenia organizatorom. Przecież płaci się za to duże pieniądze, a zapewne wszytko wylądowałoby w koszu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-25 08:16:09

re: 10 rzeczy, których najbardziej żałujemy już po weselu

U mnie akurat wymienione w artykule rzeczy udały się znakomicie. Mieliśmy w miarę skromne wesele - 50 osób i wszystko było organizowane na ostatnią chwilę. Jakieś pojedyncze potknięcia mi nie przeszkadzały. Jednak sprawy takie jak fotograf i DJ mimo, że wzięliśmy na chybił trafił okazały się być bardzo w porządku! :) I finansowo wyszliśmy na duży +, chociaż na to nie liczyliśmy. Goście bawili się znakomicie, nie było żadnych ciotek z 7 pokolenia wstecz, a jedynie najbliższa, sprawdzona ekipa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
olki
(Ocena: 5)
2016-04-25 09:52:54

i tak jest wlasnie najlepiej w swoim sprawdzonym gronie a nie sasiadka z drugiego konca miasta czy znajomi rodzicow ciotka siodma woda po kisielu. Ja sie bardzo dziwie parze mlodej jak sie zgadzaja na takich gosci a potem pytania: a kto to jest?? najwazniejszy dzien w zyciu powinno sie spedzac z najblizszymi osobami ktorych na co dzien obchodzimy, a nie z obcymi .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-25 14:58:36

Jeśli płacą rodzice to Para Młoda może sobie decydować jakie majty założyć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-25 17:38:11

No właśnie, jeśli płacą rodzice.. Już chyba coraz bardziej się od tego odchodzi. My z mężem płaciliśmy za wesele sami i dlatego nikt nam się nie wtrącał - jedynie służyli dobrymi radami :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz