Przepis na celebrytę: dlaczego media promują osoby bez talentu?

20 Czerwca 2016

Są znani z tego, że… są znani. Często okazuje się to wystarczającym powodem, by celebryci ciągle gościli w mediach. Skąd bierze się ich popularność?

jak zostać celebrytą

„W przyszłości każdy będzie sławny przez 15 minut” – stwierdził blisko pół wieku temu Andy Warhol, wszechstronny artysta i najbardziej znany przedstawiciel pop-artu. Te słowa stały się później powszechnie używanym terminem określającym krótkotrwałą, ulotną uwagę mediów. Kilka lat wcześniej, w 1961 roku, amerykański pisarz Daniel J. Boorstin,  w książce „The Image: A Guide to Pseudo-events in America” użył definicji celebryty, jako osoby znanej z tego, że jest znana.

Jednak dopiero upowszechnienie internetu spowodowało prawdziwy wysyp tego typu „sław”. W ostatnich latach masowo zaczęły pojawiać się osobliwe postacie, które nagle budzą ogromne zainteresowanie, często trwające dłużej niż warholowskie „15 minut”.

Mimo to definicja celebryty pozostaje dla wielu osób niejasna. „Z tego, co wiem to ktoś, kto lubi bywać i ma tak zwane parcie na szkło. Nie musi mieć żadnych osiągnięć ani miana gwiazdy, nie musi wykazywać się nawet ponadprzeciętną wiedzą czy poziomem w jakiejkolwiek dziedzinie, najważniejsze, że mówi się o nim dużo i często” – pisze Baśka na jednym z internetowych forów.

Dlaczego wariujemy na punkcie rzeczy sygnowanych przez celebrytów?

Inna uczestniczka dyskusji twierdzi: „Pierwsza z brzegu celebrytka, która przychodzi mi do głowy, to Natalia Siwiec. Pojawiła się nagle i bez konkretnego powodu, a jednak było jej w mediach tak dużo, że z dnia na dzień niemal wszyscy mieli na ustach jej nazwisko”.

„Celebryta? Osoba, która robi wokół siebie dużo szumu, a pojawia się w mediach za pomocą prawdziwych lub zainscenizowanych skandali” – taką definicję przedstawia Wiola i dodaje: „To ktoś, kto nie ma żadnego talentu, czegoś czym mógłby się wyróżnić, bardzo często nie może się pochwalić wykształceniem, a mimo to, pcha się do telewizji i gazet. Dla mnie osobiście takie osoby i to co sobą reprezentują jest zwyczajnie żenujące...”.

Świat szmat i kolejek po drinki

Celebryci, czy się ich lubi czy nie, zajmują coraz ważniejszą pozycję w polskim i światowym show-biznesie. Kilka miesięcy temu tygodnik „Wprost” opublikował listę naszych najbardziej wpływowych „gwiazd”. W rankingu znaleźli się sportowcy, dziennikarze, gwiazdy filmu, muzyki i telewizji. Autorzy zestawienia brali pod uwagę obecność w mediach tradycyjnych, społecznościowych i internecie, reklamę, aktywność w debacie publicznej i osiągnięcia zawodowe.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (1)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-06-20 22:08:34

re: Przepis na celebrytę: dlaczego media promują osoby bez talentu?

Uwielbiam Prokopa!!! Super facet z klasą

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1