Za co większość ludzi nie znosi JEDYNAKÓW?

05 Stycznia 2016

Brak rodzeństwa może okazać się sporym utrudnieniem. Ile w tym prawdy?

jedynaczka

Statystyki są nieubłagane – po chwilowym boomie sprzed lat, w Polsce coraz rzadziej decydujemy się na potomstwo. Mało kto śmie marzyć o dużej rodzinie z kilkorgiem dzieci. Nasze plany ograniczamy do minimum. Najczęściej dlatego, że nie jesteśmy pewni jutra i zwyczajnie nas na to nie stać. Czasami po pierwszym dziecku następuje dłuższa przerwa i zanim się obejrzymy, zostaje ono jedynakiem na zawsze. Podobno nie ma się z czego cieszyć...

Osoby, które wychowywały się bez rodzeństwa, odbierane są w bardzo specyficzny sposób. Zarzuca im się, że myślą tylko o sobie i na pierwszym miejscu zawsze stawiają własne potrzeby. Wszystko przez to, że nigdy nie musiały rywalizować o zainteresowanie rodziców z bratem czy siostrą. I z oczywistych względów były rozpieszczane. Czy są podstawy do takiej oceny? Wielu twierdzi, że tak.

TEST: Ile będziesz miała dzieci?

Jedynacy nigdy nie cieszyli się zbyt dobrą opinią, a osoby, które dorastały w większej rodzinie twierdzą nawet, że nie da się z nimi dogadać. Być może to tylko uprzedzenia, ale nie ulega dyskusji, że zarzuca się im między innymi...

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (29)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-09 15:28:40

re: Za co większość ludzi nie znosi JEDYNAKÓW?

Jestem jedynaczką, ale rodzice wychowywali mnie bardzo odpowiedzialnie. Nigdy nie miałam nic podawanego na tacy, nie rozpieszczali mnie jakoś szczególnie, nauczyli dzielić się z innymi i nigdy nie miałam problemów z nawiązywaniem kontaktów z innymi dziećmi. Może było to spowodowane tym, że na naszej ulicy było pełno dzieci i całymi dniami się z nimi bawiłam, szczególnie z sąsiadką byłyśmy nierozłączne. Na podwórku, w szkole, na studiach zawsze miałam dobry kontakt z ludźmi, więc to tylko i wyłącznie kwestia wychowania. Niestety uświadamiam sobie, że na najbliższe kuzynki nie mam co liczyć (bo to właśnie takie egoistyczne lale) i tak naprawdę nie mam kogo nawet poprosić o chrzest dziecka, trochę to smutne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-07 10:44:46

re: Za co większość ludzi nie znosi JEDYNAKÓW?

Zgadzam się w pełni w artykułem, studiuje i mieszkam z jedynaczką, masakra... mieszakmy w jednym pokoju i trzeba sie prosić żeby tez posprzątała... wyjechała mi kiedyś z tekstem "nie będziesz mi mówić co mam robić" no i nie posprzątała... za te jej gadki i rządzenia na miejscu jej rodziców taki wpierd* bym jej dała... dupsko by pękło, żeby miała nieco mianier i szacunku do osób trzecich.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-06 10:59:57

re: Za co większość ludzi nie znosi JEDYNAKÓW?

Wy chyba piszecie tę idiotyczne artykuły tylko po to, żeby wywołać burzę komentarzy (więcej klikniec), bo nie widzę innego powodu, zeby utwierdza ludzi w ich ograniczonych i stereotypowych poglądach. No chyba, że sami jesteście niezbyt rozgarnieci w tej waszej r e d a k c j i.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-05 20:57:42

re: Za co większość ludzi nie znosi JEDYNAKÓW?

Zawsze współczułam jedynakom. Nie wyobrażam sobie nie mieć rodzeństwa - cisza w domu i pustka w sercu. Z braćmi czy siostrami zawsze jest wesoło, można się ubawić z pewnych rzeczy, a i jest do kogo się odezwać przede wszystkim.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-05 20:11:02

re: Za co większość ludzi nie znosi JEDYNAKÓW?

Jestem jedynaczką i przyznam, z ejestem trochę rozpieszczona, zawsze byłam oczkiem w głowie rodziców,ale rodzice też nauczyceili mnie szacunku do innych. przyznam się jednak z ręką na sercu, że zdarzają mi się problem z tym, ze chce, żeby zawsze było po mojemu, nie umiem się dzielić. Ale mam przyjaciol i mówią, że mogą na mnie liczyć, zawsze wysłucham itp :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
E
(Ocena: 5)
2016-01-05 19:28:10

re: Za co większość ludzi nie znosi JEDYNAKÓW?

Jestem jedynaczką i żałuję, bo mam 23 lata a zostałam sama. Rodzice nie żyją a moją najbliższą rodziną są dziadkowie. Rodzeństwo w takiej sytuacji jest nieocenione. A co do samego artykułu... Kwestia wychowania. Znam stereotypowych jedynaków i znam osoby, które, oprócz rodzeństwa, mają cechy stereotypowego jedynaka :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-05 18:52:06

re: Za co większość ludzi nie znosi JEDYNAKÓW?

Ja nie wierze w to co tu opisalas ,ale nadal wspolczuje jedynakom i jeszcze dodam ze ze nam nigdy nic nie brakowało i nie musialysmy z siostra walczyc o jakies gadżety ,czy o ciuchy ,i nie miamy potrzeby być zazdrosne zektos nie ma rodzeństwa ,jeszcze raz wspolczuje .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
rly
(Ocena: 5)
2016-01-05 17:51:46

re: Za co większość ludzi nie znosi JEDYNAKÓW?

Większych bzdur w życiu nie czytałam. Jestem jedynaczką, zawsze otoczenie wmawiało mi takie oto wady, mimo iż w domu uczono mnie, że nie jestem najważniejsza. Idąc na studia zamieszkałam z dziewczyną, która miała czworo rodzenstwa. Myślałam, ze sie dogadamy i pójdziemy na jakies ustępstwa, a wyszło tak: 1. Jak ona sie uczyła to światło miało niegasnać, nawet całą noc, a moja potrzeba minimum 4h snu już sie liczy 2. Tylko ona miała prawo uczyć się na głos, ja już nie 3. Brała moje rzeczy bez pytania niszcząc je przy tym, ale ja jej już nie mogłam nawet papierka przełożyć. W efekcie stwierdziłam, że duże rodziny to walka o byt i przetrwanie, a nie jakieś idylle z dzielniem sie wszystkim i ustepowaniem. Przykład takiego postępowania spotkałam jeszcze wiele razy. Prawda jest taka, że mamy niż demograficzny i po to się pisze takie artykuły, a jedynakom się zawsze zazdrości. Ciekawe co autor ma na mysli w przypadku, gdy są rodzenstwa, które się do siebie latami nie odzywają, albo różnica jest tak duża, że wychodzi jakby oboje byli jedynakami? Cieszę się, że jestem jedynaczką, bo będąc przyzwyczajona do tego, że miałam wszystko, to gdy mi czegos brakuje to naturalnie kieruje swoją energię by to uzyskać. A dzielenie się i współczucie w duzych rodzinach to w 80% mit, nie generalizuje, ale przykład , który przytoczyłam pokazał jak to jest z tym zrozumieniem. PS. po mieszkaniu z tą panienką z wielodzietnej rodziny do dziś nie moge sie doliczyc tego co mi po ginęło ( jak to wiecznie mówiła "Na biedaczke nie trafiło"), uczyłam się znowu spać przy zgaszonym świetle i walczyłam z poczuciem, ze znowu ktoś postanowi nie gasić mi światła całą noc i tego, że nie musze wszystkiego zamykac, by ktoś mi tego nie zawinął, albo nie zepsuł.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-01-05 23:06:26

Na studiach, jak nie przypasiło mi mieszkanie/współlokatorzy, to się je zmienia. Jeśli rozmowa i próba pójścia na kompromis nie przynosi skutku, to nie rozumiem, po co się męczyć. Mnie się zdarzyło zmienić mieszkanie nawet po dwóch miesiącach, raz przez karaluchy, a raz przez ciągłe imprezy na chacie. A co do jedynaków, jest to często kwestia bardzo indywidualna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ofc
(Ocena: 5)
2016-01-06 14:35:48

nie każdy ma tyle kasy by się przeprowadzac z miejsca na miejsce, a w akademiku jest najtaniej. Zakładając , ze tam trafia najwięcej osób z wielodzietnych rodzin, to coś nie widac tych super cech "niejedynaków"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-05 16:03:19

re: Za co większość ludzi nie znosi JEDYNAKÓW?

Mam rodzeństwo i bardzo się z tego ciesze i nigdy nie zazdroscilam jedynakom ,było wręcz odwrotnie było mi ich szkoda ,ponieważ moja siostra jest moja najlepsza przyjaciolka ,dla której mogę powiedzieć wszystko i nie wyobrażam sobie zycia bez niej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-05 18:08:26

Ja współczuję tym co mają rodzeństwo ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-05 20:16:45

Bo z ciebie skończona egoistka widocznie, mająca się za pępek świata na dodatek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-05 21:11:18

aha, czyli jak się współczuje jedynakom to jest ok, ale jak już się współczuje tym, co mają rodzeństwo to jest egoizm? bardzo dziwny tok rozumowania. Prawda jest taka, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i we wszystkim są jakieś plusy i minusy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-05 12:13:37

re: Za co większość ludzi nie znosi JEDYNAKÓW?

Jestem jedynaczką i się zgadzam, może nie z każdym punktem, ale wiele jest prawdziwych. Żaden jedynak nie przyzna, że jest rozpieszczony, a każdy jest. To prawda, że nigdy nie musiałam się z nikim dzielić, co najlepsza zawsze przypadało mi, ja wybierałam do jakiej restauracji idziemy, jaki film oglądamy, jakie jedzenie zamawiamy, co robimy w niedziele. To prawda, że rodzice mi ustępowali, a gdy nie chcieli, wiedziałam co zrobić, by ulegli. I wiecie co? Teraz mam paczkę super znajomych, studiuję, pracuję, mam cudownego chłopaka. Nie powiem, że jestem dyktatorem, ale w grupie ludzie liczą się z moim zdaniem i pytają mnie o opinię, bo potrafię się określić, wypowiedzieć i pokierować grupą. Nauczyłam się jednak przyjmować "nie" za odpowiedź i szanuję to. Co do związku, to bzdura, że jedynak nie dopuszcza do siebie innych. Skąd to się w ogóle wzięło? Jedynak jest właśnie bardziej ufny, bo w dzieciństwie wszyscy byli dla niego dobrzy. Raczej się otwiera na partnera, bo nie wierzy, że może zrobić mu coś złego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz