Wiara w Boga uodparnia na ból?

21 Grudnia 2008

Podobno wiara czyni cuda. Tym razem, badacze pokazali, że wiara czyni nie tylko cuda, ale i ma właściwości przeciwbólowe.

Wiara w Boga uodparnia na ból?

Od zarania dziejów wpaja nam się od małego, że trzeba chodzić do kościoła. Tak się przyjęło, że nawet gdy rodzice nie są praktykującymi katolikami, to dziecko jest na siłę wysyłane do świątyni. Nie będziemy się zagłębiać, czy to dobrze, czy nie.

Ostatnie badania psycholog z Oxfordu, Kasji Wiech, bardzo nas zaskoczyły. Otóż, okazało się, że osoby religijne są bardziej odporne na ból niż ateiści.

Badanie przeprowadzono na grupie 12 osób niewierzących i 12 katolików. Polegało ono na tym, że uczestnikom wysyłano wstrząsy elektryczne trwające 12 sekund, a następnie skanowano ich mózg. Dodatkowo, każda badana osoba, przed otrzymaniem wstrząsu, patrzyła na obraz Maryi Dziewicy, Sassoferrato lub na Damę z łasiczką namalowaną przez Leonarda da Vinci. Następnie, respondenci musieli określić (w skali od 0 do 100) poziom bólu. Okazało się, że w momencie patrzenia na obraz Damy z łasiczką, zarówno katolicy, jak i ateiści odczuwali ból w identycznym nasileniu. Kiedy jednak ta sama grupa badanych patrzyła na obraz Maryi Dziewicy, osoby wierzące twierdziły, iż odczuwają ból o 12 procent mniejszy od osób niewierzących.

Jeśli sądzicie, że to jakieś czary-mary, to was rozczarujemy. Żadne czary, żadna siła boska, żadna magia. U osób wierzących, w momencie wysyłania wstrząsu elektrycznego, zadziałał znany w psychologii mózgowy mechanizm podobny do efektu placebo. Ból jest wypierany pod maską niewrażliwości na cierpienie fizyczne oraz tłumienia emocji, czyli bardzo pożądanej przez Kościół cechy bycia zachowawczym.

Ostania intrygująca sprawa związana z badaniem to obrazy. Wizerunek Maryi Dziewicy, dla osoby wierzącej, to poczucie bezpieczeństwa. Dlatego dla katolika nieprzyjemne badanie stało się neutralne lub mało nieprzyjemne, bo poczuł opiekę i siłę Maryi.

Badacze twierdzą, że takie same efekty mogą uzyskać ateiści, ale pod warunkiem, że wyćwiczą stan umysłu tak, aby dany obiekt kojarzył im się z błogostanem, z czymś bardzo przyjemnym.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (137)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2010-01-24 23:40:35

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-12-29 02:36:00

Ja mimo przeciwności losu jestem osobą bardzo szczęśliwą..wiara czyni mój ból fizyczny lżejszym a cierpienia psychy łagodniejszymi..codziennie rozdaje dobro,czasem wystarczy uśmiech a czasem 5 zeta;)ale dostaję o wiele więcej..doświadczyłam cudu a teraz mam najwspanialszego przyjaciela na świecie Jezusa i już nie boję się bólu :))))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-12-28 23:43:00

[quote="Gosc"]eh gadajcie sobie skakajcie do oczu. co mnie to obchodzi? wierze w BOga i to moja sprawa, nie chce i nie mam zamiaru nikogo zachecac do wiary ani go obrazac z powodu ateizmu czy innego wyznania...kiedys i tak wszyscy sie przekonamy czy jest Bog i drugi swiat czy nie... a teraz szkoda czasu na takie klotnie bo sa swieta i trzeba sie cieszyc... takze mam nadzieje ze ci co nie rozumieja zaczna ruszac glowa i uszanuja innych nawet jesli ich nie znaja.... to Wesolych swiat... ateizm to nie jest wyznanie oni wmawiaja sobie ze w Boga nie wierza piszesz o świętach a sama nie wiesz, nie do końca wierzysz czy Bóg istnieje? skoro tak to po co obchodzić święta? dla mnie bezsens[/quote]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-12-28 23:41:00

[quote="Gosc"]Ja nie wierze w Boga i jest mi z tym dobrze. jak cierpie z jakiegoś powodu to chociaz sie nie zadreczam ze Bog jest niesprawiedliwy i dlaczego wybral wlasnie mnie:P[/quote] prawdziwy Chrześcijanin wierzacy w Boga nigdy nie mowi ze Bog jest niesprawiedliwy tylo przyjmuje jego decyzje z pokorą i wierzy ze to jego cierpienie ma jakis cel

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-12-24 23:23:00

A słyszał ktoś o zakładzie Pascala? Jest to rodzaj gry z Bogiem, której celem jest udowodnienie, że warto żyć zgodnie z prawami Boga. Bo jeżeli przyjmiemy, że Bóg istnieje i rzeczywiście tak jest, to wygraliśmy, a jeśli Boga nie ma to nic nie straciliśmy. Ale jeśli przyjmiemy że Bóg nie istnieje, i tak jest, nic nie zyskamy, a jeśli Bóg istnieje to przegraliśmy bo straciliśmy swoja wieczność. Ja teraz idę na Pasterkę to udanych Świąt Bożego Narodzenia życzę :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-12-23 21:31:00

Ja dosc nie dawno przeżyłem coś strasznego, i sądze, że po czesci uodpornilem sie na bol ale dzieki wierze ale takze dzieki planom na zycie i marzeniom. Tak więc troszke prawdy w tym jest

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-12-23 14:50:00

ja wierze i bd wierzyc ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-12-23 14:50:00

Ból psychiczny spowodowany głęboką wiarą, dobre sobie! Dla mnie nie liczy się czyjaś wiara tylko to, że człowiek ma dla kogo/czego żyć. Jedni dla Boga, drudzy dla przyjaciół a trzeci dla pieniędzy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-12-23 12:40:00

może i ból fizyczny dla wierzących jest mniejszy ale za to ból psychiczny nie do zniesienia ..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-12-22 23:32:00

eh gadajcie sobie skakajcie do oczu. co mnie to obchodzi? wierze w BOga i to moja sprawa, nie chce i nie mam zamiaru nikogo zachecac do wiary ani go obrazac z powodu ateizmu czy innego wyznania...kiedys i tak wszyscy sie przekonamy czy jest Bog i drugi swiat czy nie... a teraz szkoda czasu na takie klotnie bo sa swieta i trzeba sie cieszyc... takze mam nadzieje ze ci co nie rozumieja zaczna ruszac glowa i uszanuja innych nawet jesli ich nie znaja.... to Wesolych swiat... piszesz o świętach a sama nie wiesz, nie do końca wierzysz czy Bóg istnieje? skoro tak to po co obchodzić święta? dla mnie bezsens

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz