Wciąż narzekam na to, że...

08 Kwietnia 2014

Za mało pieniędzy, wredny szef i nieprzyjemni sąsiedzi, niespełnienie ambicji zawodowych, kiepski wygląd, małe mieszkanie…

Anja Rubik

Czy Polacy są zadowoleni z życia? Raport OECD How’s Life? 2013 wykazał, że średnio. Nie da się ukryć, że wszyscy lubimy sobie od czasu do czasu ponarzekać – niektórzy uważają to wręcz za naszą narodową przypadłość. W Nonsensopedii – polskiej encyklopedii humoru – Polak został opisany jako „mieszkaniec Polski, któremu nic się nie podoba, na wszystko umie umiejętnie narzekać, wyzyskiwacz, nierób i ciamajda, głęboko wierzący, ale niepraktykujący chrześcijanin”. I dalej: „Narzekanie jest istotną częścią w życiu Polaków. Gdy ów Polak budzi się, od razu zaczyna narzekanie się, że już nie śpi. Gdy wstanie, narzeka, że nie siedzi. I tak się zaczyna jego dzień”.

Bo Polacy narzekanie mają we krwi. Zimą marudzą, że za zimno. Latem, że upały. Biadolą na niskie zarobki, szefa, współpracowników, nadmiar obowiązków, powolny komputer, brak klimatyzacji w pracy. Ciasne mieszkanie, stary samochód, brzydki widok z okna, słabe włosy, za duży obwód w pasie, zmarszczki. Narzekają na tłok w mieście i kolejki w sklepach. Na złośliwą sąsiadkę, niemiłą urzędniczkę, teściową, zarozumiałego kolegę, ospałą panią w sklepie, wysokie ceny, rachunki, które trzeba płacić, brak miejsc parkingowych, korki… A to tylko czubek góry lodowej.

Narzekam, że wszyscy narzekają

Wyzwanie internautom rzuciła jedna z forumowiczek: „Mówi się często o tym, że Polacy są narodem, który uwielbia narzekać. Bo jest tłok w autobusie, bo kasjerka za wolno obsługuje, bo komputer za wolno działa, bo to, co chcemy kupić, jest za drogie – ponarzekać każdy sobie lubi. A na co najczęściej narzekacie?”.

I posypały się odpowiedzi: na pogodę i brak pieniędzy; na rząd i drożyznę w sklepach; na brak dobrego gospodarza w Polsce; na komputer, na internet, na kolegów; na bezrobocie; na wyzysk człowieka przez człowieka; na Niemców, Rosjan, Żydów i komunizm; na rosnącą w zatrważającym tempie demoralizację społeczeństwa, przestępczość, luki w prawie, kumoterstwo, opieszały wymiar sprawiedliwości; na mamę, ojca, brata, siostrę, żonę, męża, własne dzieci, znajomych, wrogów, przyjaciół. I jeszcze jedna przewrotna odpowiedź: „Narzekam, że wszyscy narzekają”.

Strony

Komentarze (28)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-08 15:05:22

re: Wciąż narzekam na to, że...

Straciłam swego czasu mnóstwo pieniędzy przez nieodpowiednie inwestycje. W wyjściu z tego dołka pomógł mi rytuał polepszenia finansów z energiaduchowa.pl teraz znowu nie mam żadnych problemów z pieniędzmi i stać mnie na wszystko co chcę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Nieznośna
(Ocena: 5)
2014-04-21 19:08:44

re: Wciąż narzekam na to, że...

Hi hi hi :D Ale się uśmiałam! Święta racja! :D Ale za to kocham Mój Kraj :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
jgsodeg
(Ocena: 5)
2014-04-09 07:11:06

re: Wciąż narzekam na to, że...

"Nasze badania pokazują, że w Polsce po prostu głupio brzmi, jak mówi się dobrze o pewnych sprawach, takich jak zarobki, służba zdrowia czy politycy." ale jak to jest naprawdę do dupy to co mamy mówić? jakie piękne drogi w dziurach? jak wspaniale, że musiałam czekać 4 miesiące na wizytę u lekarza? narzekanie na to jest jak dla mnie uzasadnione. według mnie gorsza w Polakach od narzekania jest zazdrość :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-09 00:29:31

re: Wciąż narzekam na to, że...

Ja ostatnio narzekam na to że za miesiąc będę nosiła tytuł mgr. inż. i nie mogę znaleźć pracy w zawodzie :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-08 19:48:03

re: Wciąż narzekam na to, że...

ja nie mam powodów do narzekania :) przystojny mąż, dobre zarobki, fajne mieszkanie, na wygląd też nie narzekam, zwłaszcza że ostatnio delikatnie powiększyłam sobie usta :) jest git :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-08 19:48:52

bla bla bla, ale chwalipięta

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-08 19:53:23

botoksiara xD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-08 19:53:46

Tylko zazdrościć

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-08 20:28:48

ale was zazdrość zżera. Co was tak boli? że mam fajne życie czy że powiększyłam sobie usta?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-08 20:32:57

widocznie mężusiowi się nie podobałaś, skoro się zgodził, żebyś powiększyła sobie usta. Facet powinien cię kochać taką, jaka jesteś. Nie chwal się, bo nie ma czym. Też dobrze zarabiam i mam fajnego męża, a w dodatku nie musiałam sobie nic powiększać bo jestem NATURALNIE PIĘKNA

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-08 21:58:02

Zachowywanie się jak franca też Ci naturalnie wychodzi... Daj jej spokój

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
michalowska
(Ocena: 5)
2014-04-08 23:40:52

haha typowa zazdrosna polska postawa!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
heloł!
(Ocena: 5)
2014-04-09 07:06:20

jaka chwalipięta? każda chciałaby mieć przystojnego partnera i dużo pieniążków. nie podobała się mężowi? myślę, że zrobiła to głównie dla siebie. ludzie -.-

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Tysfer
(Ocena: 5)
2014-04-09 10:38:45

Ja nie rozumiem z kolei czemu od najmłodszych lat wszyscy dookoła mówią : "nie wychylaj się, głowa nisko, trochę pokory, nie chwal się, nie pokazuj że jesteś lepszy od innych?! A niby czemu nie mam tego robić? Czemu mamy być pokorne i nie pokazywać, że jesteś my z siebie zadowolone i podobamy się sobie? Przemyślcie trochę to podejście, bo chylenie głów było wpajane nam przez dostojnik ów kościelnych i władz ę, aby kontrolować społeczeństwo. Ja tego nie zamierzam robić i będę mówić otwarcie, że jestem fajną laską, która ma coś do powiedzenia i nie zamierza zadowalać się półśrodkami. Chcę być tak szczęśliwa jak tylko mogę i w 100% wykorzystać życie. Bardzo dobrze, że jesteś szczęśliwa, masz fajnego męża i udane życia. Czemu ma się dziewczyna z tego nie cieszyć?!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-08 19:41:32

re: Wciąż narzekam na to, że...

Kobitki mam pyt:czy jest możliwe ze z powodu wysiłku fizycznego tj biegam na bieżni,tańczę itp mam wysyp/czerwone kropki/ na dekolcie?jak się tego pozbyć ??zaniedługo lato a ja nie chce chodzić w swetrze

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-08 19:46:28

możesz mieć uczulenie na proszek do prania. Ja miała reakcję alergiczną przez vizir. Spróbuj zmienić proszek, a jak to nie pomoże to idź do dermatologa

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-09 18:13:31

może to są potówki?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-08 19:38:21

re: Wciąż narzekam na to, że...

a ja lubię narzekać :) mam to we krwi :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-08 19:37:40

re: Wciąż narzekam na to, że...

ja nie chciałabym mieć takich grubych nóg. Głównie na nie narzekam. O spódnicach mogę zapomnieć, bo moje nogi wyglądają jak słupy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-08 19:31:08

re: Wciąż narzekam na to, że...

wciąż narzekam na to, że... jestem brzydka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-04-08 19:29:38

re: Wciąż narzekam na to, że...

mnie moje życie pasuje, tylko narzekam na mojego chłopaka (bardziej w myślach), bo jesteśmy razem 7 lat, a on ciągle mi się nie oświadcza

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz