Solofobia - lęk przed samotnością

09 Sierpnia 2012

Przeraża Cię myśl o samotnym wieczorze? Wpadasz w panikę, gdy nie wiesz, co będziesz robić w weekend? To solofobia.

Samotność

Najkrótsza droga do obłędu wiedzie przez samotność… - stwierdził kiedyś polski reportażysta Aleksander Minkowski. Jeżeli słowa te przemawiają do Ciebie, i to dosłownie, to znak, że padłaś ofiarą solofobii.

Nieuzasadniony niepokój

Ten tajemniczo brzmiący termin odnosi się do osób, których pochłonął zaklęty wir towarzyskiego życia. Spędzając większość czasu w towarzystwie innych ludzi, nie potrafią już przebywać wyłącznie sami ze sobą. O tym jak nieprzyjemne i kłopotliwe jest to uzależnienie przekonała się jedna z naszych Czytelniczek: 

Ostatni weekend musiałam spędzić sama w domu. Nie miałam wyjścia. Moja przyjaciółka wyjechała na wakacje, chłopak musiał pomóc rodzicom na działce. Na początku nawet się ucieszyłam. Pomyślałam sobie – „wreszcie będę mogła obejrzeć swój ulubiony serial, zrelaksuję się” To jednak nie był żaden odpoczynek. Po godzinie spędzonej na oglądaniu telewizji, myślałam, że wyjdę z siebie, czułam się jak w klatce. Nie pomogło również surfowanie po sieci ani gorąca kąpiel. Nerwowo zaczęłam przeglądać swoje kontakty w komórce. Musiałam koniecznie do kogoś zadzwonić, umówić się na spotkanie... – zwierza się 25-letnia Ania.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (43)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-11 00:07:53

re: Solofobia - lęk przed samotnością

Popadałam w marazm. Nie chciało mi się nic. Problemy z chłopakiem, rodziną, słabo płatna praca – wszystko mnie dobijało. Czułam się na skraju wyczerpania. Zamówiłam rytuał oczyszczenia energetycznego ze strony moc-energii.pl i o dziwo wszystko zaczęło zmieniać się na lepsze. Moja sytuacja poprawiła się pod każdym względem i mam powazne plany życiowe. Mogę powiedzieć że wyszłam z dołka i stanęłam na nogi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-14 20:09:15

ja zwrociłam na uwagę od razu . żal xd takie pomyłki w nagłówkach..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-10 20:52:12

a dlaczego nikt nie zwrócił uwagi na to ze w tytule jest sonofobia a w artykule solofobia?? taki zwrot w kierunku do autorki, trochę traci na wiarygodności.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-10 20:54:20

zresztą nazywane jest to autofobią lub monofobią a nie solo czy sonofobią

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-10 20:07:54

jakbym czytała o sobie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-10 14:53:26

To chyba ja to mam xD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-10 10:32:30

ja z tego wyrosłam podczas studiów. w roku akademickim wiadomo lubiłam imprezy, spacery, basen, spotkania ze znajomymi, wyjazdy etc., ale mając wiele zajęć i pracując na pół etatu czasem postanawiałam zostać w domu i np. coś poczytać czy pooglądać serial. Na wakacjach bardzo lubiłam się zaszyć w domu na kilka dni. A w liceum byłam typową duszą towarzystwa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-09 18:46:05

nienawidze siedziec sama. ale coz niestety tak sie zdarza coraz czssciej mieszkam w malej miejscowosci gdzie sie nic nie dzieje. wiekoszosc moich kolezanek ma juz odpowiednich chlopakow i nie chca juz jezdzic na imnprezy . mnie nikt odpowiedni sie nie trafia czekam tylko na koniec wakacji bo wakacje to dla mnie najnudniejszy czas .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-09 20:30:59

może koleżanki już dojrzały i nie chcą jeździć cały czas na imprezy, które najwidoczniej są twoim jedynym zajęciem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-09 20:42:25

a jedynym zajęciem koleżanek jest ruchanie się ze swoimi chłopakami...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-11 15:33:41

nie ruchanie , ale lepiej posiedzieć z chłopakiem niż na jakąś dyskotece czy kij wie gdzie co ludzie potem sie krzywo patrzą bo przyszłaś szczęśliwa ze swoich chłopakiem i czasem na siebie popatrzycie proooste,

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-09 16:20:45

a ja uwielbiam siedziec sama. obejrzec jakis film w spokoju, poczytac, pomyslec nad wszystkim. rzadko kiedy chce mi sie wychodzic ze znajomymi, szykowac sie, a potem gadac o glupotach i sie smiac z czegos ,co w ogole nie jest zabawne. moze dlatego, iz mieszkam na wsi w domku, jest wiele zajec, duza rodzina i nie przebywam w bloku w 4 scianach. jednak mam cos takiego ze boje sie zostac samotna , taka stara panna na cale zycie. boje sie tego strasznie przez to jestem z facetem , ktory nie jest moim wymarzonym idealem :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-09 17:37:50

wyśnione ideały nie istnieją, chociaż bardzo byśmy tego chcieli. naprawdę. im szybciej zdasz sobie z tego sprawę, tym lepiej dla Ciebie. ciesz się życiem po prostu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-09 20:24:01

Jak już ktoś jest normalny i lubi poczytać książki, zamiast siedzieć na ,,fejsie'' i chodzić bez celu niewiadomo gdzie, to potraficie ocenić człowieka... Naprawdę pogratulować... Właśnie tak wymierają prawdziwie wartościowi ludzie, a powstają tępe małolaty, które później nie potrafią się wysłowić i napisać samodzielnie krótkiego wypracowania. Żałosne po prostu :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-09 16:04:54

Chyba chodzi o brak zajęcia i hobby, a nie o ,,chorobę''... :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-09 16:03:29

a ja mam wlasnie odwrotnie.czuje sie samotna i boje sie,ze juz nigdy nie znajde meza.wiem,ze nic na sile,ale czasem to juz frustrujace.i nie sadze,ze z moim wizerunkiem czy mentalnoscia jest cos nie tak.mam wrazenie,ze facet boi sie zagadac.ja tych istot nigdy nie zrozumiem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-09 22:20:36

to ty zagaduj pierwsza...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz