Śmieją się ze mnie, bo pochodzę ze wsi

13 Sierpnia 2016

Dziewczyny doświadczyły nieprzyjemności ze strony znajomych, bo wychowały się z dala od miasta...

pochodzę ze wsi

Prowincja, dziura, zaścianek, wiocha. Są różne określenia na wieś. Chociaż już dawno minęły te czasy, kiedy wieś i miasto dzieliła przepaść, nie brakuje osób, które uważają się za lepsze czy bardziej cywilizowane niż osoby mieszkające na wsi. Bo nie wychowały się w towarzystwie kur i krów, ale dużych sklepów i galerii handlowych. Mogły chodzić do kina, kiedy tylko chciały i wybierać z wielu ofert dodatkowych zajęć, takich jak jazda konna, pływanie czy taniec.

Zjawisko poniżania osób z małych miejscowości nadal jest obecne w wielu polskich szkołach. Dzieciaki stroją sobie żarty z rówieśników pochodzących ze wsi, chociaż tak naprawdę niewiele widzą o ich życiu. Swoją wiedzę czerpią z Internetu oraz zasłyszanych opowieści. Chociaż to przykre, nie tylko dzieci posuwają się do drwin i szyderstw. Również pośród dorosłych ludzi można spotkać jednostki odnoszące się z lekceważeniem do osób wychowanych na wsi. Mimo że świadczy to o zakompleksieniu, braku empatii i zasad dobrego wychowania, jest bardzo przykre.

Jagoda, Dorota i Justyna doskonale wiedzą, jak to jest być poniżaną ze względu na swoje pochodzenie. Dziewczyny zgodziły się opowiedzieć o swoich doświadczeniach.

Zobacz także: LIST: „Mam 24 lata i jestem prawiczkiem. Jak jej o tym powiedzieć?”

Strony

Komentarze (28)
ocena
3.5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-21 11:44:10

Myślenie kategoriami wieś - miasto to objaw okropnego zacofania. Polskie miasta niewiele mają wspólnego z miastami zachodu, ponadto na Zachodzie życie na wsi to luksus i jest zarezerwowane dla bogatych. W Polsce tez tak zaczyna powolutku się dziać, ale powolutku. Nie liczy się skąd jesteś, tylko jak myślisz - czy jestes otwarty, wiesz co sie dzieje, jak zyja inni. Każdy kto myśli streotypem " głupi ze wsi, mądrzy z miasta" - leczy kompleksy - najczęściej głupoty, niewiedzy i lęku przed nowym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Warszawiak
(Ocena: 5)
2016-08-19 07:11:37

Internet i tv spowodował że różnice między miastem i wsią bardzo zmalaly. Ale jak koleżanka z Olsztyna zaczęła się chwalić że tam nawet mają schody ruchome to myślałem że pęknę że śmiechu. Powiedziałem jej że Olsztyn jest mniejszy niż moja dzielnica i w sumie się nie pomyliłem. Co innego jest z krakusami zawsze zrzędzą że wszyscy artyści w Warszawie są z Krakowa. Jak to takie zajebiste miasto to czemu wszyscy z tamtąd uciekają. Krakusy opowiadają że zaraz sobie też metro zbudują - bo jak warszawa ma to oni nie mogą być gorsi, ale kraków jest za mały żeby metro budować i przez najmarniej 50 lat tak jeszcze będzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-15 00:19:11

Jestem ze wsi, która na dodatek trochę zabawnie brzmi, na studiach na szczęście nikt nie robi mi z tego wyrzutów, jednak uważam, że ludzie mieszkający w mieście od urodzenia, mają błędne wyobrażenie o tych, którzy pochodzą z pozamiejskich obszarów. Zresztą, pośmiać się mogą i potrafią z pochodzących ze wsi, ale jeść jajka, szyneczkę, jabłuszko,czeresienkę czy marcheweczkę to pierwsi są (produkty,które w większości są związane z wsią) :).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-14 22:20:03

Ludzie ,którzy tak reagują na ludzi ze wsi ,sa pusci i mało inteligentni ,przecież to swiadczy o samym człowieku ,miby na studiach ,lub dobra praca ,a zachowanie nie dojrzałego gowniarza .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ania
(Ocena: 5)
2016-08-14 18:31:44

Sama pochodzę z małej miejscowości a teraz mieszkam w dużym mieście. Ludzie się śmieją i zawsze się będą śmiać. Jeśli pochodzisz z małej miejscowości na pewno jesteś wieśniakiem,który po szkole/pracy pomaga rodzicom na roli zamiast latać na zakupy po galeriach. To nic że w mojej miejscowości też są sklepy,kino,szkoły a nie kury i świnie biegające po ulicy. Na początku ludzie się śmiali że pewnie codziennie się gubię w mieście bo nie wiem jak się jeździ komunikacją miejską,że nie umiem odnaleźć się na ulicy którą kieruje sygnalizacja. Ludzie urodzeni w mieście mają jakąś manię wyższości nad tymi przyjezdnymi z małych miejscowości czy wsi. Chociaż sami mową czy wizerunkiem nie pasują do miejskiego obrazka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-14 15:29:32

Nie wierzę w te historyjki. No chyba, że dotyczą naprawdę patologicznych warszawiaków albo osób, które nie są pełnoletnie. Od urodzenia mieszkam w Warszawie i nigdy takiego zachowania nigdzie nie widziałam a w szkole trafiały się też osoby, które pochodziły ze wsi. Albo to jest kolejny artykuł, który ma na celu zrobić z ludzi mieszkających w stolicy totalnych chamów albo historie te mogły się wydarzyć. Jednak gdyby nawet tak było to są to nieliczne przypadki. W normalnym towarzystwie nigdy się czegoś takiego nie spotka..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim 2
(Ocena: )
2016-08-14 17:21:03

W pracy koleżanka z Warszawy śmiała się ze mnie, że pochodzę ze wsi oraz, że nie posiadam nieruchomości w Warszawie a ona ma mieszkanie po babci. Potem jeszcze coś komentowała do innej koleżanki ale ta też nie z Warszawy i zignorowała ją. Podobnie w poprzedniej pracy koleżanka "rodowita" warszawianka próbowała się naśmiewać. Miałam też chłopaka z Warszawy, który bardzo się mną rozczarował kiedy dowiedział się, że mieszkanie jedynie wynajmuję i nie należy do mnie. Oczywiście chodzi o osoby wykształcone, z tzw. dobrych rodzin.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2016-08-14 15:08:40

Bzdury.. w mojej klasie w liceum było kilka osób ze wsi ale jakoś nikt się z nich nie naśmiewał... właściwie nikogo to nie obchodziło. Teraz na studiach tak samo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-13 16:12:36

Co? Ja sama pochodzę ze wsi, od 5 lat mieszkam w Warszawce i do głowy by mi nie przyszło, że ktoś się będzie ze mnie śmiał. Nigdy nie spotkałam się z tym, że ktoś mógłby robić sobie ze mnie żarty z tego powodu. Nie wiem, czy to prawdziwy artykuł... Ludzie teraz wyprowadzają się na wieś i jest to raczej domena bogatych ludzi, więc nie wierzę, że mieszczuchy śmieją się z ,,wsiowych".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-08-13 21:14:02

Nie ma takiego miasta jak 'Warszawka' - to określenie negatywne na środowisko, które się tutaj lansuje tak więc, trochę szacunku O :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-15 10:04:21

Dziś jadę już do Warszawki na studia! Ale fajnie!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-13 15:51:05

Ja natomiast nigdy nie przyznaje sie,ze jestem ze wsi bo ani wygladem,zachowaniem nie roznie sie od tych z miasta smiem twierdzic,ze jestem lepiej wychowana niz mieszczanki ,ktore przeklinaja,glosno,niestosownie sie zachowuja itd....a jak juz sie wyda to mowie"nie wazne skad sie pochodzi,ale co soba sie reprezentuje"i kazdy przyznaje racje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-08-13 19:42:39

Człowiek ze wsi wyjdzie, lecz wieś z człowieka już niestety nie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-14 10:32:38

Wieś to stan umysłu.Jesli ktos jest mentalnym wiesniakiem zawsze nim bedzie nawet jesli zamieszka w Nowym Yorku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-13 11:54:57

Najczesciej smieje sie 'szlachta Nie pracuje' z zagraybialych blokowisk. Obecnie na wsiach pod miastami zyje ludzie na wyzszym poziomie Niz na blokowiskach, a niestety Te post komunistyczne zajmuja centrum miast

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-08-14 15:11:05

Tak, tak... wmawiaj sobie. Miasta to nie tylko 'blokowiska'.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz