REPORTAŻ: Wpadki w czasie poznawania przyszłych teściów (Zbyt dużo alkoholu, nietrafiony strój i...)

11 Lipca 2013

Moment, gdy poznajesz rodziców swojego chłopaka (a on Twoich) jest zazwyczaj bardzo stresujący. Czasem sytuacja wymyka się spod kontroli...

teściowie

Pewnie pamiętasz dzień, gdy poznałaś rodziców swojego partnera. Takie spotkanie zazwyczaj oznacza spore nerwy, ale w końcu okazuje się, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. Czasami bywa jednak, że to pierwsze spotkanie z rodzicami partnera staje się katastrofą.

Bo ciasto było za słodkie

Sporą wpadkę zaliczyła Kamila (wszystkie imiona w tekście zmieniłam). Zanim poznała rodziców swojego ówczesnego chłopaka, minęły ponad trzy miesiące. Wcześniej jakoś nie wyrywała się, żeby ich spotkać, zwłaszcza że ona i Marek, jej chłopak, studiowali w innym mieście. W końcu zdecydowali, że najwyższy czas to zmienić. Kamili bardzo zależało, aby wypaść jak najlepiej, więc zaproponowała, że sama przygotuje kolację. „Dwoiłam się i troiłam, żeby upichcić coś dobrego. Znalazłam przepisy w internecie, zrobiłam zakupy i zabrałam się za pracę. Chyba cały dzień spędziłam w kuchni, kompletnie zestresowana, ale pełna nadziei, że wyjdzie mi coś dobrego i zaplusuję u teściów”.

Strony

Komentarze (20)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-13 18:41:11

re: REPORTAŻ: Wpadki w czasie poznawania przyszłych teściów (Zbyt dużo alkoholu, nietrafiony strój i...)

dasdasdasdpajdoasdojasdojas jjsodjaspo djasodjasojd as;odasjdio asjd a; www.o2pl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-13 18:41:33

;feiofjeojfoejf efkd fkdsn fdskj [url]www.p2.pl[/url]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-11 23:43:05

re: REPORTAŻ: Wpadki w czasie poznawania przyszłych teściów (Zbyt dużo alkoholu, nietrafiony strój i...)

Tez mam historie! Jakoś w któryś weekend mieliśmy z pawłem i jego rodzicami jechać w góry na narty. Ja noc wcześniej nieźle popiłam z koleżankami a rano wycieczka z teściami była o 8 ..Wiec nie dość ze zaspalam i musieli na mnie czekać pol godziny, to po drodze 3 razy prosilam teścia żeby sie zatrzymał bo będę wymiotować. ciagle wysiadalam z samochodu i rzygałam przynajmniej przez 5 min :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-12 16:15:15

hahaha :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-11 23:39:26

re: REPORTAŻ: Wpadki w czasie poznawania przyszłych teściów (Zbyt dużo alkoholu, nietrafiony strój i...)

DZIEWCZYNY - OGŁASZAMY AKCJE ! NIECH REDAKCJA PAPILOTA ZROZUMIE WKOŃCU, ŻE DZIELENIE TEKSU NA 8 STRON KIEDY SPOKOJNIE MOŻNA GO ZAWRZEĆ W 2 JEST CZYMŚ NA CO SIĘ NIE GODZIMY ! NIECH ZACZNĄ NAS BARDZIEJ SZANOWAĆ, BO TO DZIĘKI !-NAM-! ZARABIAJĄ ! W RAMACH PROTESTU DNIA: !!!- 19 LIPCA - !!! NIE WEJDZIEMY ANI RAZU NA TEN PORTAL ! skopiujcie i wstawcie tę wiadomość ! NIECH WSZYSTKIE SIĘ DOWIEDZĄ !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-11 20:36:58

re: REPORTAŻ: Wpadki w czasie poznawania przyszłych teściów (Zbyt dużo alkoholu, nietrafiony strój i...)

ja poszlam na grilla i jak kroilam karkowke to jej kawalek wystrzelil prosto w oko mojej niedoszlej tesciowej ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-11 16:51:10

re: REPORTAŻ: Wpadki w czasie poznawania przyszłych teściów (Zbyt dużo alkoholu, nietrafiony strój i...)

ja i mój były chłopak pojechaliśmy do mojego ojca na weekend, mój ówczesny luby miał go poznać pierwszy raz. Kiedy przyjechalismy, obiad spędziliśmy razem a wieczorem dostałam rozkaz pójścia spać, a na ojca i chłopaka w kuchni czekały trzy(!) butelki wódki. Ojciec wlewał w niego alkohol i przepytywał go z matematyki i fizyki (a chłopak akurat nie był w tych działach wybitny, studiował socjologię, a mój ojciec skończył politechnikę). Nie spodziewałam się takiego przywitania. Było mi ogromnie wstyd, przez pół nocy siedziałam na schodach i podsłuchując płakałam. Pomimo chłopak zrobił na ojcu dobre wrażenie. Ja też nienajlepiej wypadłam, bo pomimo, że na początku wypadłam w miarę dobrze (tak mi się przynajmniej wydawało), potem "teściowa" mnie znienawidziła. Otóż mój były mieszkał z rodzicami a mama znalazła u niego prezerwatywy. Jako, że była bardzo religijną kobietą, nie mogła zdzierżyć faktu, że uprawiamy seks i uważała, że to ja jestem diablicą, która sprowadza synka na złą drogę. Teraz od roku jestem ze wspaniałym facetem, ale jeszcze nie poznał mojego ojca. Ciągle boję się tej wizyty, żal mi po prostu tego, co chłopak będzie musiał przejść (a wiem, ze będzie tak samo). Na wszelki wypadek przygotowuję go psychicznie i opowiadam o ojcu w samych negatywach (w sumie plusów jest niewiele...). Na szczęście mój wybranek studiuje ten sam kierunek, który studiował mój ojciec, więc może jakoś łatwiej zniesie przepytkę :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
magda
(Ocena: 5)
2013-07-11 16:14:22

re: REPORTAŻ: Wpadki w czasie poznawania przyszłych teściów (Zbyt dużo alkoholu, nietrafiony strój i...)

wiekszosc wpadek jest przez brak przykładania uwagi do szczegłów przez facetów, moj jest taki sam. założenie 'jakos to bedzie' albo ' to nie obiad z królowa'.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
demotmen
(Ocena: 5)
2013-07-11 15:38:57

re: REPORTAŻ: Wpadki w czasie poznawania przyszłych teściów (Zbyt dużo alkoholu, nietrafiony strój i...)

zdjecia super facetów :) zapraszam na demotmenpl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-11 12:52:28

re: REPORTAŻ: Wpadki w czasie poznawania przyszłych teściów (Zbyt dużo alkoholu, nietrafiony strój i...)

Mi się przypomniało, jak pojechalismy do rodzicow mojego lubego. Mieszkają w innym województwie, więc jak się tam wybieramy, to przynajmniejna 2 noce (z racji odległości jesteśmy tam rzadko, a wiadomo, że rodzice chcą się nacieszyć obecnością syna). Teściowie gotują zupełnie inaczej, niż jestem przyzwyczajona, a dodatkowo mam alergię na gluten (wzdęcia, bóle brzucha, rozwolnienia). Oczywiście mój facet im tego nie powiedział i z grzeczności starałam się chociaż trochę jeść te gęste, mączne zupy (ogórkowa była tak zaprawiona, że można było łyżkę w nią wbić), kluski śląskie i inne. Nie chciałam robić przykrości. Siedząc wspólnie po posiłku, wszyscy słyszeli bulgotanie z moich jelit, potem co chwila musiałam biegać do wc. Po pierwszej dobie byłam wykończona i musialam się całej rodzinie tłumaczyć, że nie mogę jeść tego typu rzeczy. Oczywiście wszyscy dokładnie chcieli wiedziec, dlaczego (bo argumentacja "nie mogę" była niewystarczająca), więc cała rodzina mojego TŻ wie, że po niektórym jedzeniu mam sraczkę. Byłam wściekła, że mój facet nie uprzedził swojej rodziny, że mam problemy i nie moge wszystkiego jeść, a mi było cholernie głupio ciągle odmawiać. On sam jest wegetarianinem, więc organizując rodzinne spotkania wszyscy są o tym uprzedzeni, bo dbam o jego zdrowie i szanuję jego światopogląd. To było zawstydzające dla mnie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-11 13:11:46

to durna ciućma jestes, zamiast powiedziec wprost ze masz uczulenie na gluten to sie meczyc, jeszcze w imie tesciowej, ktora i tak cale zycie najprawdopodobniej bedzie cie wkur.wiac:P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ja z wyżej
(Ocena: 5)
2013-07-11 22:51:46

No, jestem durną ciumcią - z perspektywy czasu się śmieję z mojego poświęcenia w imię tej niby wyższej sprawy :D Ale co miałam zrobić z drugiej strony - wszystkiego odmawiać? Na dobrą sprawe nie było tam niczego nie upapranego glutenem (nawet jarzyna była polana bułką z masłem)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-12 00:47:26

to sie mowi. mama mojego byłego chłopaka jak usłyszała , ze nie moge jesc nic co jest zwiazane z nabiałem dzwoniła do mnie i sie pytała czy bede na obiad bo nie wie jak ma gotować.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-12 14:29:01

No tak, tylko Twoja ex-teściowa już wiedziała to :D Nie było by problemu, gdyby mój facet zadzwonił do nich wczesniej i powiedział co jest 5. No ale o tym trzeba było myśleć wcześniej :) Ps. teściowie to nie potwory :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-11 11:26:38

re: REPORTAŻ: Wpadki w czasie poznawania przyszłych teściów (Zbyt dużo alkoholu, nietrafiony strój i...)

Ja na pierwszym spotkaniu wylałam barszcz czerwony na biały obrus to dopiero porażka ;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-11 13:09:20

hehehe;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
tiaa
(Ocena: 5)
2013-07-11 16:31:48

rybe po grecku na obrus

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
SSS
(Ocena: 5)
2013-07-11 11:19:27

re: REPORTAŻ: Wpadki w czasie poznawania przyszłych teściów (Zbyt dużo alkoholu, nietrafiony strój i...)

jak zwykle artykuł ustawka... z tą ksiązką o aktorze to jakas ściema, tak samo jak z teatrem, ktos tu chyba za duzo ksiązek czyta i filmów ogląda :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz