Obsesyjny lęk przed Bogiem

02 Stycznia 2012

Fachowo określa się go mianem nerwicy eklezjogennej.

nerwica eklezjogenna

Modlą się kilkadziesiąt razy dziennie, a mimowolne powtarzanie pacierza zajmuje im średnio od dwóch do czterech godzin każdego dnia. Do tego dochodzi codzienna spowiedź w kościele, ponieważ w ich mniemaniu wyznanie grzechów księdzu oczyszcza z winy tylko na kilka chwil. Chorzy na nerwicę eklezjogenną – bo o nich tutaj mowa – obsesyjnie boją się Boga, a strach przed Nim zamienia ich w niewolników własnych praktyk religijnych.

Skąd wzięło się pojęcie nerwicy eklezjogennej? Termin ten po raz pierwszy sformułował berliński ginekolog Eberhard Schaetzinag, który zauważył m.in., że wiele osób, wychowanych w duchu chrześcijaństwa, miewa problemy ze swoją seksualnością (objawiające się np. dewiacjami lub impotencją). Odpowiedzialnością za to badacz obarczył przede wszystkim instytucje kościelne oraz księży, którzy za wszelkie „przewinienia”, takie jak stosowanie antykoncepcji czy przyznawanie się do homoseksualizmu, straszyli wiernych przerażającymi wizjami piekła.

Dopiero z czasem pojęcie nerwicy eklezjogennej zostało znacznie rozszerzone. Dzisiaj tłumaczy się je nie tylko w kontekście księży gromiących z ambony, ale również rodziców, którzy przekazali swoim dzieciom skrzywiony obraz karzącego i surowego Boga.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (38)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-11 00:16:40

re: Obsesyjny lęk przed Bogiem

Zycie zaczynało mnie przestać. Nie potrafiłam odnaleźć się wśród ludzi, z każdym miesiącem problemy narastały i zaczynałam wpadać w powazną depresję. Pomogło mi oczyszczenia energetyczne, które zamówiłam na stronie moc-energii.pl , teraz znowu jestem pełna zycia, tak jak kiedy byłam jeszcze młoda. Wreszcie patrze w przyszłość z optymizmem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
PsychologBMW
(Ocena: 5)
2013-07-29 21:32:51

re: Obsesyjny lęk przed Bogiem

Gabinet Psychologiczny Barbara Michno-Wiecheć - leczenie nerwicy, depresji, zaburzeń osobowości, psycholog online. Kraków. psychologiczny.com.pl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-05 13:38:39

Kto to jest Bog? Bog to my wszyscy caly kosmos to jest Bog. Ja to porownuje to do ciala ludzkiego=Bog kazda komorka =czlowiek. Zespol komorek= Cialo=Bog. I najlepsze jest to jak czlowiek niewiezacy mowi ze nie ma Boga, to tak jakby jakas komorka mowila ze nie ma ciala, a przeciez jest czescia tego ciala.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-01-04 11:09:15

moja babcia to ma juz 10 lat naprawdę ciężko sie z tym żyje jej i całej rodzienie też

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-01-04 00:51:25

WPISZCIE SOBIE w you tube OREDZIE PANA JEZUSA !!!!!!!!!!!!!! wierzacy i nie warto obejrzec sprobowac..... U Boga nie ma nic na siłe. Nie patrzcie jedni na drugich patrzcie na siebie. Nikt nie karze na sile sie modlic wam musicie sami chciec,,,, dalej jak sie kocha to serce samo odpowiednio podazy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-01-03 16:17:54

Boga nie ma. Ludzie sie modlą bo nie znają odpowiedzi co będzie jak umrą . Dusza jest ,ale boha nie ma .. tyle : (

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-01-06 14:57:20

Sprawdziłas to?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-01-02 22:24:13

ja uważam, że ta cała nerwica to jakieś nieporozumienie i jest nieprawdą . . .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-01-02 17:58:14

Miałam kiedyś taką koleżankę i po przeczytaniu artykułu myślę, że ona cierpiała na podobne zaburzenia. W niedziele obowiązkowo do kościoła.Msza to dla niej za mało, zostawała na nabożeństwach po mszy.Raz jak byłam z nią na mszy to zachowywała się dziwnie podczas modlitw wznosiła ręce i głowę do góry i zamykała oczy. Pomyślałam sobie wtedy, że zachowuje się jak by należała do sekty..., trochę mnie jej zachowanie przeraziło... W tygodniu też chodziła do kościoła. Namawiała innych, żeby nie tylko w niedziele, ale i w tygodniu chodzili do kościoła i to nie do parafialnego swojego, ale do tego do którego ona chodziła. Nie słuchała żadnych tłumaczeń, ze w tygodniu nie mogę, bo studia, praktyki itd. Wtedy to wyzywała mnie od niewierzących i że jak ja tak mogę bo Bóg taki dobry a ja taka niewdzięczna i nie chce pójść do kościoła. A jak składała komuś życzenia na urodziny, czy z okazji świąt to kończyła: i pamiętaj Jezus cie kocha i to bardzo, albo dużo Bożego błogosławieństwa. Malowanie się czy założenie obcisłej, ale nie wyzywającej bluzki z dekoltem to grzech. Zaczęłam się jej bać, pomyślałam, że jest chora psychicznie i zerwałam z nią kontakt. Ona także wpłynęła na to, że odeszłam od Kościoła te jej zachowanie i ta hipokryzja- potępiała mnie, że jestem z rozbitej rodziny a sama to się przechwalała jakich to ona facetów poderwała i to nawet żonatych i dzieciatych. Byłam kiedyś wierząca, ale nie aż tak jak ona, ale min. gdy zobaczyłam jak ona się zachowuje to przestałam wierzyć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-01-02 23:31:10

A to ty w nią wierzyłas ? Ja chodzę codziennie do Kościoła kocham Boga i wiem że On Kocha mnie i wszystkich ludzi. Jestem z rodziny niewierzących i nie potępiam ich nikogo nie potępiam każdy jest dzieckiem Bożym. Miałaś słabą wiarę oparta pewnie na tradycji. Sama byłam osoba która piła dużo imprezowała i zdarzało się bawić w trawe czy fetę. Ale gdy byłam na mszy o uzdrowienie Bóg poruszył moje serce niemal fizycznie. Poczułam Jego wielka Miłość. To zmieniło może życie. Poznałam ludzi którzy ze wspólnoty ktorzy są niesamowicie szczerzy wobec siebie nie udają nikogo nie mają masek. I tak jestem we wspólnocie Odnowy. Byłaś świadkiem wielu nawróceń uwolnień uzdrowień bo Bóg jest działa i pomaga tym którzy chcą. To nie sekta to wspólnota uznana formalnie przez Kościół. Zdarzają sie na tym tle również wykroczenia ludzie w Kościele również jak wiadomo nie zawsze są uczciwi i dobrzy ale warto być z tymi dobrymi co są blisko Boga bo w ich oczach widać Miłość . To jest piękne mnie to ujęło we wspólnocie. Normalni ludzi chodzimy do baru na imprezy. Bóg jest i daje wolność pokój i siłę daje wielką Miłość :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-01-02 16:32:04

ja tam zawsze wierzyłam w boga ale ostatnio kiedy poznałam słodki smak masturbacji to się cofnęłam w rozwoju religijnym :D miałam kiedyś taki okres że owszem wszystko było pięknie grzecznie i po bożemu no normalnie cud miód i maliny ale kiedy się dowiedziałam że ci pojebani faceci w czerni zakazują mojego kochanego fap fapu to teraz tylko czekam na zbawienie bo do kosioła juz nie uczęszczam - bozia patrzy :O i coś czuje że nigdy nie byłam do końca grzeczną dziewczynką- AAAAAAAAAA chyba skończy się to wszystko w jakimś domu publicznym w rumuni. jakoś nie mam siłe żeby się męczyć zawracaniem ze złej drogi a chyba nawet bym chciała :C no cóż spotkamy się w piekle coś tak czuję

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-01-03 16:45:30

mwhahahahahahahaa

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-01 21:12:41

prezydent Warszawy naście lub dziesiąt lat temu szczyciła się ,że robiła odnowę w Duchu świętym, a jakie przewały robi w Warszawie dzisiaj, Ludzie idą na bruk , ....?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-01-02 15:57:50

Mnie też nie raz , babcia czy mama mówiły jak byłam malutka , żebym uważała, bo bozia patrzy z nieba. Teraz wierze w boga, lecz mam inne poglądy na ten temat ,nigdy nie uwieże w to że ktoś czy coś siedzi tam za chmurką i na nas patrzy. to jest siła która jest wszędzie. Zapytać się jakiegoś wierzącego , czym jest bóg ? gdzie jest bóg? będzie się musiał nad tym pomyśleć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-01-02 23:15:58

Bóg nie jest czymś Bóg jest osobą i to osoba która kocha. Bóg jest w każdym człowieku Bóg jest wszędzie ale najbliżej można Jego być przyjmując Komunię bo uczestniczymy w tajemnicy Jego przemiany w ciało przyjmujemy to Ciało. Bóg jest nieogarnięty. To jest Ten który był który jest i który będzie. I można doświadczyć Jego bliskości ba nawet można z nim rozmawiać. Szukaj Boga On Cię Kocha i chce być blisko Ciebie On jest bardzo bliski tylko żeby tego doświadczyć trzeba wyrazić zgodę na to i szukać Go. Ja poznałam Boga i doświadczyłam ze jest i że mnie Kocha pierwszy raz w Archikatedrze Częstochowskiej na spotkaniu ewangelizacyjno modlitewnym wspólnoty Mamre gdzie posługuje ksiądz egzorcysta Cyran. Polecam poszukującym warto się wysilić i szukac.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz