Minimalizm - przepis na szczęście?

31 Stycznia 2015

Mniej znaczy więcej? Tak! Wprowadzając zasady minimalizmu w życie, czekają cię wielkie zmiany.

szczęście

Na odbywające się w szwajcarskim Davos 45. Światowe Forum Ekonomiczne zjechali się przywódcy państw i najbogatsi przedsiębiorcy. Wśród nich – Jeff Greene, miliarder z Florydy, który stwierdził, że jego rodacy mają zbyt wiele rzeczy, a ich oczekiwania wobec pracy i życia są zawyżone. „Oczekiwania Amerykanów są zbyt wysokie i muszą zostać zweryfikowane po to, żebyśmy wszyscy mieli lepsze życie. Musimy na nowo odbudować nasz życiowy system i jego wartości” – powiedział.

To samo można by powiedzieć o wielu rozwiniętych społeczeństwach. Również o Polakach. Mamy coraz więcej – i coraz więcej chcemy mieć. Działa tu prosty mechanizm udowodniony naukowo: człowiek nigdy nie powie sobie „dość”. Dla przykładu: gdy zakłada, że chce zarabiać 3. tys. zł i tyle dostaje, zaczyna marzyć o 5 tys. A kiedy i to mu się udaje, myśli, że świetnie byłoby zarabiać 8… I tak dalej.

Zaciągamy kredyty, które spłacamy potem przez całe życie. Wpadamy w zakupoholizm. Wolny czas, zamiast na spacerach, spędzamy w galeriach handlowych. Badania dowodzą, że przeciętny Amerykanin w ciągu tygodnia poświęca sześć godzin na zakupy, a tylko 40 minut na zabawę z dziećmi. Do tego dochodzą celebryci, którzy publicznie chwalą się, że mają jeden, dwa, pięć, dziesięć tysięcy par butów. „Mam ponad 10 tysięcy par butów. Wiem, że to przesada, ale nie mogę się powstrzymać i co chwila kupuję kolejne” – powiedział w jednym z wywiadów Usher.

Świat opanował konsumpcjonizm polegający na zdobywaniu dóbr materialnych i korzystaniu z usług. To między innymi on doprowadził do największego w ostatnich latach kryzysu gospodarczego. Kryzys spowodowany został przez pożyczki hipoteczne, których udzielały banki przy wysokim ryzyku spłaty osobom o niewystarczających możliwościach finansowych.

Dziękuję, ja wysiadam

Czy musimy brać udział w tym szaleństwie? Nie. Coraz więcej osób rezygnuje z materializmu, przestawiając się na minimalizm. „Na każdym kroku namawia się nas, byśmy pracowali i zarabiali coraz więcej. Mało kto znajduje czas i siły, żeby się zastanowić, czy właśnie tego chce i potrzebuje. Porwani wartkim nurtem, czasem zbyt późno się orientujemy, że kawał życia poświęciliśmy gromadzeniu dóbr, a nigdy nie zadaliśmy sobie pytania, czego pragniemy, kim jesteśmy i co nas cieszy” – pisze Anna Mularczyk-Meyer w książce „Minimalizm po polsku, czyli jak uczynić życie prostszym” (Black Publishing 2014). Właśnie – prostszym. Minimalizm naprawdę może sprawić, że twoje życie stanie się łatwiejsze.

Niektórzy żyją w błędnym przekonaniu, że minimalizm to pewna poza typowa dla osób młodych, bezdzietnych, nieznających życia. To nieprawda. Minimalizm jest sposobem na życie – i nie ma żadnego znaczenia, w jakim jesteśmy wieku albo jaka jest nasza sytuacja materialna.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (7)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

kithy
(Ocena: 5)
2015-01-31 19:44:22

re: Minimalizm - przepis na szczęście?

Realizuję te punkty od pewnego czasu, zresztą zupełnie naturalnie do tego doszłam i to rzeczywiście działa. Łatwiej jest dostrzec w życie ważne rzeczy i realizować wyznaczone cele.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-31 14:08:35

re: Minimalizm - przepis na szczęście?

Rady zbędne dla przeciętnego Polaka, który musi sie na każdym kroku ograniczać- polskie realia... choć z odkładaniem rzeczy bo mogą sie przydać zazwyczaj kończy sie i tak ich wyrzuceniem po pewnym czasie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-31 01:57:48

re: Minimalizm - przepis na szczęście?

mam 62 pary butow. Czy to jest duzo jak na kobiete ktorej stopa sie nie zmienila od 10 lat?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-31 07:59:39

a ja mam jedne glany, nawet kapci nie mam ;pppppp

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-31 15:02:22

ja mam 8 razem z kapciami :P 62 to naprawde duzo nie mialabym gdzie tego trzymac ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ladycleopatraxxx
(Ocena: 5)
2015-01-31 15:56:33

mam 85 par butow, niedlugo czeka mnie kolejna przeprowadzka wiec chce oddac czesc ciuchow i kilkanascie par butow bezdomnym. wiekszosc kilka razy zalozona... :) teraz czas zeby ktos kto bardziej tego potrzebuje zeb sie cieszyl i przede wszystkim uzytkowal a nie to wszystko lezy u mnie w szafie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-03 16:49:38

idz sie lecz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1