Mężczyźni twojego życia

01 Grudnia 2011

Ojciec, brat, chłopak, przyjaciel - każdy z nich wpływa na kobiecą osobowość.

mężczyzna

Ojciec, brat, chłopak, przyjaciel – oni wszyscy wywierają na nas pewien wpływ, kształtują naszą osobowość. Dzięki nim zmieniamy nasze spojrzenie na świat, poznajemy siebie oraz wyrabiamy sobie pewne zdanie na temat płci przeciwnej. Od tego, jakie relacje łączą nas z mężczyznami z naszego najbliższego otoczenia zależy nasza przyszłość, życiowa droga, którą zdecydujemy się pójść...

Ojciec pomoże wyleczyć kompleksy

Kiedy jesteśmy małe, główną rolę w naszym życiu ogrywa matka. To ona cały czas jest przy nas, opiekuje się nami. Z czasem jednak nasza uwaga zaczyna coraz bardziej kierować się w stronę ojca. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak dużo zależy od tego, jakie relacje łączą nas z tatą. Kochający i troskliwy ojciec to idealne wyposażenie córki na przyszłość. Mężczyzna taki daje dziewczynce wyraźne komunikaty, że jest wartościową osobą, posiada ciekawe zainteresowania i jest w stanie bardzo wiele w życiu dokonać. Naukowcy udowodnili również, że to właśnie komplementy usłyszane od ojca pozostają najdłużej w pamięci kobiety i są dla niej najbardziej wiarygodne.

A co dzieje się w momencie, gdy ojciec okazuje się despotycznym władcą bądź też jest kompletnie podporządkowany mamie i nie ma własnego zdania? Mając za sobą takie doświadczenia, bardzo prawdopodobne, że dorosła już kobieta zacznie w każdym napotkanym mężczyźnie widzieć wroga. Poza tym, trudno będzie jej utworzyć szczęśliwy związek. Pozbawiona własnej wartości i poczucia bezpieczeństwa spędzi całe życie na poszukiwaniu w swoich partnerach tego, czego brakowało jej w relacji z ojcem.

Strony

Komentarze (36)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-03 14:26:17

tinyurl . com / 6w5vtjm

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-02 15:53:10

Ja zawsze miałam kiepskie relacje z ojcem, właściwie to non stop się kłóciliśmy i nie umiem stworzyć związku. Chciałabym, ale nie potrafię. Nie czuję nienawiści do mężczyzn, ba bardzo ich lubię, nie boję się fizyczności, ale po prostu nie umiem stworzyć emocjonalnej więzi, nie chcę się żadnemu "podporządkować", nawet nie umiem działać na zasadzie partnerstwa, zawsze chcę mieć nad wszystkim kontrolę - to chyba przez to, że nie miałam tego przy ojcu, że to zawsze on "ustalał zasady", boję się zakochać, bo boję się, że stracę to poczucie kontroli nad wszystkim.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-02 14:24:47

To nieprawda, że przyjaźń damsko-męska nie istnieje! ;) Mam wspaniałego przyjaciela, z którym możemy gadać codziennie po kilka godzin, o wszystkim. Jest dla mnie jak brat, oboje jesteśmy w związkach, więc żadnego pociągu erotycznego nie ma i nie będzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-02 23:09:52

Zgadzam się. Sama mam przyjaciela i nie wyobrażam sobie, byśmy kiedykolwiek mogli być parą. Ja dla niego jestem jak siostra. Zatem ogłaszam, że przyjaźń damsko-męska istnieje ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-02 14:12:19

walcze z moim ojcem , wiem że mnie kocha może nie za czesto to mówi ale mi to często okazuje jednak strasznie mnie wkurza jego zachowanie , jest jak to nazwali w artykule despotycznym władcą zawsze to jego zdanie jest najważniejsze i każdy musi sie do niego przyporządkowywać . Jestem teraz w liceum i wybrałam kompletnie inny kierunek niż on mi wybierał , w gimazjum miałam podobny problem ale również postawiłam na swoje , żadne z moich decyzji nie wyszły mi na złe według mojej opini .Mimo tego że sie z tym pogodził jak nadarzy sie okazja ciągle mi to wypomina . Ma okropnie męczący charakter , czy da sie to zmienić ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-02 12:34:56

Heh. Jak przeczytałem o wpływie starszego brata na życie kobiety, przypomniała mi się moja koleżanka z liceum co miała trójkę starszych braci. I widać "męski świat" jej się przejadł, bo na zjeździe klasowym dowiedziałem się, że jest lesbijką ;D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-02 06:56:39

mój ojciec też jest alkoholikiem, nie widziałam go od 6 lat, nie mieszka z nami od 10. Mam 18 lat, dwóch starszych braci i siostrę. Jestem pewna siebie, mam kochającego chłopaka dla którego skoczyłabym w ogień. Fakt, skarpetki na podłodze nie draznią mnie aż tak bardzo, bałagan w łazience czy kuchni też. Jestem nauczona, że jeśli sama czegoś nie dokonam to nie będe tego mieć i że nie można mieć wszystkiego, a szczęście skrywa się w przyziemnych sprawach. Nikt nie jest idealny, ani ja ani moi rodzice, mój chłopak też nie. Dlatego potrafię wybaczać, przymykam oczy na wady, ale jeśli już coś kompletnie mi nie odpowiada to potrafię to powiedzieć, ale bez kłótni. Mam kompleks dużego nosa, ale jest on znakiem szczególnym mojego rodu i za nic w świecie bym go nie zmieniła. Nie przypominam sobie żeby ojciec mi powiedział że mnie kocha, ale wiem że mimo wszystko ja go kocham. Skrzywdził nas wszystkich niemiłosiernie, ale wiem że sam jest najbardziej przez siebie pokrzywdzony. Prawdopodobnie jakbym miała się teraz z nim spotkać, nie potrafiłabym z nim rozmawiać, ale to nie znaczy że boję się płci przeciwnej. W sumie, to sama się sobie dziwię, ale dobrze mi z moją osobowością :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-01 21:37:03

A ja mam Tate alkoholika, ktory nigdy nie mowiedział mi ze mnie kocha ( przynajmniej nie pamietam) Nie potrafie byc z chlopakiem. Mam 18 lat, spotykalam sie z kilkoma ale z zadnym jeszcze nie bylam w zwiazku. Mam spaczona psychike. Moja Mama takze nigdy nie okazywala mi uczuc. Mam 3 braci, zadnej siostry ktorzy rowniez sa skryci. To straszne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-01 22:53:07

Rozumiem Cię. Przez ojca alkoholika mam nie tylko problemy z facetami, ale też z własną osobowością, myślę, ze tak na prawdę byłaby inna, ale takie, a nie inne dzieciństwo właśnie tak ją ukształtowało. Na dodatek mam 17 lat wiec mieszkam jeszcze z rodzicami - o przyprowadzeniu kogokolwiek do domu nie chce nawet myśleć ;(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-02 19:06:25

Jestem w podobnej sytuacji do was. Mój ojciec jest alkoholikiem a ja DDA (Dorosłym dzieckiem Alkoholika). Mam 25 lat. Kilka razy zetknęłam się z artykułami na temat DDA. O tym jak ciężko jest takim ludziom, nie tylko kobietom. Uwielbiamy wszystko kontrolować, jesteśmy wręcz apodyktyczni. Wiąże się z tym wiele problemów, m.in. tworzenie związku. Jak się okazało, DDA mają ogromny problem aby tworzyć "zdrową" relację z partnerem. Wymaga to ogromnego nakładu sił. To jest walka z nami samymi, z przeszłością. Tak trudna, że bardzo ciężko poradzić sobie z tym bez pomocy osób trzecich. Są specjalne terapie dla DDA, ponieważ jak już wcześniej wspomniałam, nasza przeszłość nie pozwala nam nie tylko bycie w związkach,ale blokuje w nas również, bycie w relacjach z innymi ludźmi, niekoniecznie potencjalnymi partnerami na dalszą drogę życia,. Bywa, że i kariera zawodowa podupada. Najgorsze iż nasze niepowodzenia (nie wszystkie oczywiście) wynikają właśnie z wychowania się w rodzinie, gdzie któreś z rodziców było alkoholikiem. Nie zdajemy sobie z tego sprawy, nie radząc sobie z czymś, bądź postępując w taki czy inny sposób. Dlatego aby móc być szczęśliwym powinnyśmy uczęszczać na terapię dla DDA. Ja póki co, nie odważyłam się na to. Próbuję sobie z tym wszystkim poradzić sama, ale powoli widzę, że to nie jest łatwe. Kiedyś nie dostrzegałam tego problemu. Teraz już tak. Zaznaczam, że mój tata często mówił mi, że mnie kocha, okazywał uczucia. Gdy nie pił był wspaniałym człowiekiem, którego podziwiałam. Mimo to, jego choroba i tak zniszczyła całą naszą rodzinę oraz każdego jej członka...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-01 20:25:00

czy są tu dziewczyny które walczą z ojcem i teraz każdego faceta uznają za wroga?? macie udane związki?? bo ja nie, zawsze walczę i ciągle jestem gotowa do ataku, nawet o głupoty, czy można się z tego wyleczyć??

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-01 21:40:15

Prawdopodobnie można, znajdując odpowiedniego partnera. Ja też walczę, kłócę się, czepiam jakichś pierdół, żeby tylko mieć czego. Żeby się z tego wyleczyć najprawdopodobniej należy zacząć od poprawienia relacji z ojcem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-01 18:28:02

Ja z tata mam dobry kontakt i po prostu lubimy się, chociaż czasem się kłócimy, ja w związku jestem szczera, wierna, ale lubię mieć też własną przestrzeń, tylko szkoda, że mój chłopak tego nie rozumie, jest chorobliwie zazdrosny i w każdym moim słowie doszukuje się podtekstów :(. Kocham Go, jesteśmy razem już prawi 7 lat, ale coraz bardziej mnie to męczy, szczera rozmowa nie pomogła :(. Patowa sytuacja, bo nie chcę rezygnować z wyjść z przyjaciółkami i normalnych spotkań ze znajomymi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-02 17:53:35

Zakończ tą realacje, bo to jest toksyczne. Twój ukochany nie zachowywuje sie fair wobec Ciebie, każdy potrzebuje trochę przestrzeni.... I spotkań z przyjaciółmi, on tego nie zrozumie nigdy, będzie między wami po prostu coraz więcej kłótni, i nie przyjemności... Naprawdę wiem co mówię bo sama to przeszłam, ale nie żałuje że z nim byłam bo wiem teraz że od takich kolesi powinnam trzymać się z daleka. I tak jak w artykule, doświadczenie, i zdrowe podkalkulowanie wszystkiego daje dużo do myślenia, i także pomaga w przyszłych związkach. :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-01 16:12:40

Mojego tatę kocham i nienawidzę jednocześnie. Czasem czuje, że ma mnie za najgorszego człowieka na świecie, tylko dlatego, że przyznaję się do swoich poglądów i uczuć. Lubi mnie poniżać i ze mną się kłócić. Czasem mam wrażenie, że traktuje mnie jak wroga, a przecież jest dorosły. Nie mam i nigdy nie miałam chłopaka, bo zawsze w każdym coś mnie denerwowało. Rzeczywiście zgadza się co do artykułu, że poszukuje w mężczyznach tego, czego nie ma mój tata.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-01 18:12:20

cos w tym jest ale w koncu poszukasz faceta podobnego do twojego ojca z ta roznica ze nie bedzie posuadla tej cechy ktyora najbardzije cie drazniła ja tez dlugo szukalam(do tej pory zawsze cos m i przeskzadzalo w męzczyznach ktorzy próbowali mnie poderwać a to ,ze nerwowy a to za niski to za groby to zbyt zaborczy wiecznie cos)w sumie nadal szukam ale moja uwageęprzyciagnal chlopak ktory jest bardzo podbny do mojego ojca z jedną małą rozniaca on jest ostoja spokoju w przeciwienstwie do mojego ojca(zawsze krzyczy z byle powodu i łatwo wyprowadzić go z równowagi) a co do przyjaźni między kobietom a mężczyznaom nie istnije prędzej czy pozniej ktoreś się zakocha (chyba ze sa homoseksualistami)znam kilka wlasnie takich przyjazni i tylko jedna zakonczyła sie szczęsliiwe dla obu ja sama byłam w podobnej sytuacji nigdy nie mialam brat wiec poszukałam sobie kolegi ktorego traktowałam jak brata no i on sie w koncu zakochał

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz