Literatura kobieca wpędza nas w depresję? Podobno im więcej jej czytamy, tym większego mamy doła!

12 Lutego 2013

Dla dobra naszego zdrowia psychicznego, lepiej unikać takich książek.

kobiece książki

Gdyby wśród kobiet z całego świata przeprowadzono sondaż na temat ich ulubionych książek, z pewnością większość z nich wskazałaby na literaturę typowo kobiecą, w której główny wątek toczy się wokół poszukiwania miłości i analizowania swojego wyglądu. Tymczasem taka lektura, zamiast poprawiać nastrój czytelniczek, gwałtownie go obniża.

Tak przynajmniej twierdzą naukowcy z uniwersytetu Virginia Tech. Zdaniem specjalistów czytanie książek, w których główna bohaterka martwi się o swoją wagę, sprawia, że kobiety tracą poczucie własnej wartości.

- Rozważania na temat swojej nieatrakcyjności, które towarzyszyły m.in. Bridget Jones, mogą mieć destrukcyjny wpływ na czytelniczki i ich postrzeganie siebie. Pod wpływem takiej lektury kobiety zaczynają się bowiem zastanawiać, czy z ich wyglądem wszystko jest w porządku. To wpędza je w nieprzyjemny nastrój – tłumaczą autorzy badania.

Zgadzacie się z tym?

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (36)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-17 19:25:19

re: Literatura kobieca wpędza nas w depresję? Podobno im więcej jej czytamy, tym większego mamy doła!

Jedyna dobra autorka l. kobiecej to Emily Giffin . Coś niebieskiego to dobra książka w gatunku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-08 16:17:25

re: Literatura kobieca wpędza nas w depresję? Podobno im więcej jej czytamy, tym większego mamy doła!

Moje problemy nawarstwiały się. Tymczasem mój stan psychiczny stale się pogarszał. Nie radziłam sobie kompletnie, a nie miałam nikogo, kto by mi pomógł, na kogo mogłabym liczyć. Kiedy już byłam na skraju wyczerpania, zdecydowałam się spróbować poszukać ratunku w ezoterycy. Zamówiłam oczyszczenie energetyczne na stronie moc-energii.pl . I rzeczywiście podziałało. Zaczęłam czuć się lepiej, mieć więcej energii, przez co poradziłam sobie z problemami, które wcześniej wydawały mi się nie do przezwyciężenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-21 00:55:30

re: Literatura kobieca wpędza nas w depresję? Podobno im więcej jej czytamy, tym większego mamy doła!

Ja przy okazji bridget miałam taką myśl: gruba, głupia, pokraczna i ma takiego gościa a ja atrakcyjna jestem sama.... A potem nauczyłam się kochać siebie i już mnie to nie rusza :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
tekla
(Ocena: 5)
2013-02-17 10:07:58

re: Literatura kobieca wpędza nas w depresję? Podobno im więcej jej czytamy, tym większego mamy doła!

phi! czytajcie porządną literaturę, a nie jakieś "cosmopolitany" literackie!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
rdye
(Ocena: 5)
2013-02-13 21:54:31

re: Literatura kobieca wpędza nas w depresję? Podobno im więcej jej czytamy, tym większego mamy doła!

Greya zmęczyłam półtorej tomu i dalej chyba nie da rady. Nie dla mnie taka literatura nie bede tu rzucała epitetami, a parę by się nazbierało.Chciałby sie zapytać hello, o co tyle szumu? W skrócie nie lubię bajek, a to tego można zaliczyć ta trylogię. Kupiłam wszystkie części a mogłam kupić kieckę za to. Aktualnie w torebce nosze Cobena i już się w nim zakochałam:)przed greyem czytałam książkę kupiona w biedronce za 10 chyba zł pt wieczni autorstwa almy katsu i bardzo mi sie podobała. Wcześniej jeszcze serie rachel mode o skubie i tez była bardzo fajna. Kiedyś też czytałam demony dobrego dextera nim pojawił się film tez ciekawa i jeszcze jedna chyba oko księżyca autor anonim, a z takich poruszających to Czasami wołam w niebo oraz mama kazała mi chorować.Heh napisałam że nie lubie bajek, a część książek zawiera postacie nie z tej ziemi, chodziło mi o to że wkurza mnie w greyu to ze facet przystojny, bogaty, inteligenty, świetny w łóżku skrzywdzony w dzieciństwie (jakże by inaczej) poznaje dziewice. To jest śmieszne to zestawienie szarej myszki z takim pół-bogiem i nagle ona zmienia go w potulnego baranka, przy jedynce czekałam, aż coś się zacznie dziać ,ale sie nie doczekałam. Najlepsze były te e-maile które do siebie pisali było się z czego pośmiać. Najbardziej wkurzające to to czerwienienie się any, wewnętrzna bogini i ten tekst "teraz cię będę piep****"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-12 02:04:54

plus każdy budynek w mieście był Greya i każda inna kobiet a w książce od babć do małolat skanowała go wzrokiem i chciała mu wskoczyć do łóżka... ja przetrwałam do 1 książki i 1/4 kolejnej części.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kacha87
(Ocena: 5)
2013-02-13 14:32:21

re: Literatura kobieca wpędza nas w depresję? Podobno im więcej jej czytamy, tym większego mamy doła!

ja czytam czasami literaturę kobiecą, ponieważ wole jak książka do czegoś dąży coś się ma stać, a te babskie książki są zazwyczaj lekkie i przewidywalne Serdecznie polecam kinga ah ten dreszczyk, szczególnie "komórka" i "ręka mistrza" ". miasteczko salem", teraz po horrorach czytam "intruza" mayer autorki która napisała sagę zmierzch której nie znoszę a intruza kupiłam bo w kinie zapowiadali film na podstawie tej ksiązki to mnie zaciekawiło, jest super nie mogę się oderwać, polecam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-13 12:32:05

re: Literatura kobieca wpędza nas w depresję? Podobno im więcej jej czytamy, tym większego mamy doła!

a ja bardzo lubię literaturę kobiecą,ale to tylko książki,nie można brać ich na serio, to tylko rozrywka w czasie wolny,to tak jakby wierzyć że świat znany z chociażby Harrego Pottera czy Władcy Pierścieni istnieje naprawdę,a to śmieszne,to tak jak z serialami czy filmami, świetnie się je ogląda w kinie czy telewizji,ale prawdziwe życie tak nie wygląda...niestety...chociaż może to i dobrze...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-13 05:56:37

re: Literatura kobieca wpędza nas w depresję? Podobno im więcej jej czytamy, tym większego mamy doła!

fajną książke którą mogłabym polecicć po Greyu to ,,za sceną,, jest naprawde dobra i inna a jak sie ją czyta to się ją czuje... warto.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-12 19:27:47

re: Literatura kobieca wpędza nas w depresję? Podobno im więcej jej czytamy, tym większego mamy doła!

najgłupsza książka to kobiety są z wenus, mężczyźni są z marsa

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-13 23:29:25

Dlaczego uważasz, że jest głupia? Jest w niej sporo prawdy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-12 19:25:35

re: Literatura kobieca wpędza nas w depresję? Podobno im więcej jej czytamy, tym większego mamy doła!

po przeczytaniu książek o Christianie Greyu, Crossie, Jeremiashu, miałam doła, chyba kobiety mają poprostu za słabą psychikę i biorą wszystko na poważnie. oddałabym wszystko żeby być na miejscu Anastasi. te książki pokazują mężczyzn o których marzymy a są tylko wyobrażeniem i to jest dołujące.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz