Kto nie nadaje się na przyjaciółkę?

14 Lipca 2012

Ostrożnie dobieraj sobie przyjaciół. Jeśli uśpisz swoją czujność, możesz się gorzko rozczarować.

Przyjaciółki

O tym, jak ważna jest dla nas przyjaźń, świadczą badania TNS OBOP, z których wynika, że dla 60 proc. Polaków jest ona cenniejsza niż kariera, pieniądze czy nawet rodzina. Ponad trzy czwarte z nas wierzy w przyjaźń do końca życia. Aż 87 proc. Polaków deklaruje, że ma prawdziwych przyjaciół – zazwyczaj są to dwie, trzy osoby: to z kolei wnioski płynące z analiz Instytutu Badania Opinii RMF FM. Czasem jednak znajomość zamiast przyjaźnią kończy się rozczarowaniem. Nie każdy bowiem nadaje się na przyjaciela. Zaoszczędzisz sobie przykrości, unikając wchodzenia w bliższe relacje z osobami opisanymi poniżej.

Jesteś ciągle krytykowana

Przyjaciółka jest od tego, aby raz na jakiś czas tobą potrząsnąć i szczerze powiedzieć, ci co sądzi o twoim zachowaniu. Ale permanentna krytyka, z byle powodu, to już zupełnie co innego. `Niektórzy ludzie czerpią zadowolenie i poczucie wyższości z krytyki swoich przyjaciół` – zauważa Alan Loy McGinnis, autor książki `Sztuka przyjaźni`. Przyjaciółka, która będzie cię krytykować na każdym kroku (i czerpać z tego wyraźną satysfakcję), wprowadzi gorycz do waszej znajomości szybciej niż możesz podejrzewać. Lepiej trzymać się od krytykantów z daleka. Ta przyjaźń nie będzie ani budująca, ani przyjemna, ani inspirująca, za to pełna żalu, rozczarowania i złości. Unikaj również osób, które chętnie krytykują innych.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (56)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-21 15:12:29

kysredjjuyydfgbdfghtrtyuytrtyuytrtyuyttyuytrtyuyuyttyuhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-21 15:11:49

ddgjjhgdfgfdhgjhbgfgff

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-20 21:18:31

ja to chyba mam szczescie, bo uwazam ze mam najlepsza przyjaciolke pod sloncem. Niestety od 3 lat ona mieszka za granica, ale odkad wyjechala miedzy nami nic sie nie zmienilo. Ona wie wszystko co u mnie sie dzieje w zyciu i ja tak samo. Nigdy mnie nie zawiodla i ja jej rowniez :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-18 12:06:51

a ja mam dwie przyjaciolki i przyjaciela, z jedna z nich mialam kiedys zatarg, mianowicie poszlo o chlopaka. odkad pojawil sie w jej zyciu totalnie o mnie zapomniala, bolalo bo przeciez nie wyobrazalam sobie ze bedzie jak wczesniej, 24/dobe ale ze znajdzie choc 15 min na telefon, jakies spotkanie w weekend. nie, totalne zero przez rok. ale zawsze byla wobec mnie fair, wiec kiedy wrocila z podkulonym ogonem wybaczylam, nie zapomnialam ale wybaczylam. choc nie bylo jak przedtem i nie jest, dystans pozostal i chociaz dalej sa razem jakos potrafimy sie spotkac wszyscy razem, cala paczka, czy nawet w trojke wyjsc na piwo. ja im kibicuje, a imprezy z cala nasza paczka sa niezapomniane. dlatego APELUJE do dziewczyn ktore maja faceta, nie zaniedbujcie przyjaciol! nie mowie tutaj mojej prawdy zyciowej nr 3, ze faceci sie zmieniaja a przyjaciele zostaja, ale warto miec wokol siebie kochajacych ludzi, chyba nie musze tlumaczyc dlaczego. btw, wiem jak ciezko jest pogodzic to wszystko, mialam faceta ktory mial pretensje o moich przyjaciol- ze sa dla mnie tak wazni co bylo dla mnei absurdalne! kocha mnie wiec chce i akceptuje mnie taka jaka jestem, razem z moim bagazem-przyjaciolmi-nie wyobrazam sobie inaczej. rozeszlam sie z nim- zloscil sie gdy spotykalam sie z nimi, a nie z nim a ja totalnie nie mialam czasu dla siebie. raz wychodzilam z przyjaciolmi, raz z nim, czasem razem, a ja tez chcialam jak najczesciej byc z chorymi rodzicami! teraz jednego z nich stracilam i wiem ze facet ktory czepial sie o czas spedzony z rodzicami jest gowno warty. a moim przyjaciolom dziekuje, ze byli ze mna caly czas, ostroznie i z dystansem ale wiernie i zycze wam takich przyjaciol dziewczyny! j.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-17 20:42:50

wszystkie te punkty do niej pasują nie wiem co zrobić jestem zdołowana no co zrobić. poza tym nie mogę być przy niej sobą

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-17 14:52:49

Po przeczytaniu tego artykulu stwierdzam że nie mam zadnej przjaciółki hahah.. albo może inaczej- prawdziwa przyjaźń istnieje tylko w filmach...niestetey

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-15 23:33:43

jeszcze jest jeden wku*wiający typ przyjaciółki, czy ogólnie kumpeli, mianowicie dziewczyna, która nigdy pierwsza się nie odezwie, nie zaproponuje spotkania sama z siebie ale gdy ty się odezwiesz, zgodzi się i będzie ci radzić, pokazując jaka to jest cudowna. Dla mnie to tak wygląda jakby uważała się za królową, z którą parobkowie mogą się umówić, by zobaczyć jak błyszczy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-15 03:24:48

hej mam problem. u mnie tez tak było, że nie chciał odjeść... niestety w końcu skutecznie odpędziłam go od siebie... dopiero wtedy zdałam sobie sprawę, że kocham go tak bardzo, iż nie mogę bez niego żyć... nie wiem co robić, jak go odzyskąć, jak na początek się odezwać, żeby się nie ośmieszyć? boję się, że mnie wyśmieje, że jego męskie ego nie wytrzyma takiej hańby jak powrót do ex dziewczyny (czyli mnie), która zdeptała go w najgorszy z możliwych sposobów - mentalnie, psychicznie i fizycznie - obraziłam jego religię, jego stan portfela, jego spojrzenie na świat, jego poglądy, jego chęć założenia rodziny i jego wygląd, a także - co najgorsze - jego umiejętności łóżkowe... Błagam o pomoc. jestem zdesperowana pojechać za nim w pogoń! (wyprowadził się do innego kraju po odtrąceniu go)....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-14 23:24:30

A ja z kolei, zazwyczaj trafiałam na takie przyjaciółki, dla których liczyło się tylko imprezowanie i lans ilu to znajomych one nie mają.. Najpierw kogoś obgadują w mojej obecności, że nawet ktoś je zranił, obgadał czy Bóg wie co jeszcze, a później jak przyszło co do czego to są takie milusie dla tej osoby jakby nic się nie stało, podczas kiedy ja byłam nawet gotowa stać po stronie mojej przyjaciółki.(ale póxniej okazywało sie to niepotrzebne, bo one się przymilały i udawały, ze bardzo lubią te osoby:)) Ja na przyklad mam tak, ze jak ktoś mi coś zrobi to albo staram się ograniczyc kontakt, albo zachowywać się neutralnie, a nie jakoś przesadnie miło, zeby tylko KAZDY, za wszelką cenę mnie lubił.. Jest mi trochę przykro, bo ja zawsze marzyłam o prawdziwej przyjaciółce i byłam dla nich w stanie zrobić wszystko, a zawsze kończy się tak, że jednak wychodzą te różnice i one mnie w końcu olewały na rzecz FAJNYCH ZNAJOMYCH, z którymi można ostro poimprezować i zapoznac multum innych ludzi.. Mogę mieć jedną przyjaciółkę, zamiast dziesiątek czy setek, ale ważne, zeby była ona PEWNA I PRAWDZIWA.. a tak to jeszcze chciałam dodać, że myślałam, ze juz znalazłam normalną przyjaciółką, ale jednak co innego spotykać się od czasu do czzasu, a co innego przebywać z tą osobą 24h na dobę.. i teraz jestem pewna, ze jednak ona również wcale nie jest moją przyjaciółką, ale to już dłuższa historia:P ale WIERZĘ bardzo mocno, że w końcu znajdę przyjaciela!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-15 18:51:41

ja też jestem otoczona ludźmi którzy żyją tylko ploteczkami, masą znajomych ktorych ledwo odróżniają i facebookiem. A chciałabym mieć przyjaciółkę na która wiem, że mogę liczyć i że w sobotę zamiast wbić do klubu mogłybyśmy kupić butelkę wina i pogadać do późna. Najfajniejsze jest to, że to nie są duże wymagania, ale weź kogoś znajdź takiego...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-16 00:06:45

ja też mam wokół siebie same plastiki i dziewczyny, które zainteresowane są tylko sobą, co to nie one albo takie co olewają, kiedy im pasuje. chciałabym mieć przyjaciółkę, z którą mogłabym o wszystkim pogadać, której ja bym pomagała w trudnych chwilach, a ona mnie. po prostu bezinteresowna przyjaźń. moja nadzieja rośnie, gdyż idę do nowej szkoły i być może tam kogoś takiego znajdę :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-16 18:46:17

no dokładnie.. juz aktorzy z dlaczego ja i trudnych spraw mają zawsze jednego przyjaciela od serca do któego się zwracają ze swoimi problemami, a ja nie mogę nikogo znaleźć.. :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-14 22:47:58

Ja mam dwie przyjaciółki i przyjaciela w moim rodzinnym mieście. Znamy się już od 7lat, choc były między nami wzloty i upadki. Niestety mieszkam w innym kraju od roku i to już nie jest to samo. Nadal przyjadę, świetnie się bawie, pogadam czasem szczerze na skype, ale no cóż jets to inna forma relacji. Tutaj poznałam jedną dziewczynę, miałyśmy te same poglądy i poczucie humoru, ale o mój boże jak ja się na niej przejechałam. Każdy mnie chwalił zawsze, że mam dobrego nosa do ludzi, ale zupełnie wylączył mi się alarm. Stawiałam jedzenie, alkohol bo ona przecież nie ma pieniędzy, obrzydziła mi jednego chłopaka z którym się spotykałam, bo to nie moj poziom bo to debil jakiś, kolegowałyśmy się tylko z ludźmi których ona lubiła, zawsze stawałam za nią murem a koniec końcem mnie olała i pojechała do innego kraju za chłopakiem choć zarzekała się, że faceci są dla niej bez znaczenia. Miała prawo się zakochać, ale mam do niej cały czas żal że mnie tak paskudnie wykorzystywała i zauwazyłam, że odgradzam się od ludzi. Nie chcę być z nikim blisko a szkoda, bo ciężko mi za granicą. Ogólnie mam specyficzne poczucie humoru i ktoś musi mnie naprawdę zainteresować by dać mu szansę, nie lubię szarych ludzi. A na dodatek teraz nikomu nie ufam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-14 22:57:29

Jakbym swoją wypowiedź czytała! W jakim mieście mieszkasz?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz