Jak z szarej myszki przeistoczyć się w pewną siebie kobietę? CZĘŚĆ 1.

18 Czerwca 2011

Każda z nas miewa czasem gorsze dni i myśli, że jest do niczego. Tę swoistą spiralę negatywnych uczuć można jednak przełamać.

szminka

Ona jest taka przebojowa i pewna siebie – skarży się Magda. Czuję się przy niej tak niezdarnie, jestem jakaś dziwna. Nikt mnie nie lubi. Nie potrafię z nikim nawiązać kontaktu. Nie wiem, po co ja w ogóle żyję...

Magda to typowy przykład dziewczyny, której brakuje śmiałości. Przy żywiołowych koleżankach jej problem z własną samooceną dodatkowo się wyostrza. Patrząc na ludzi, którzy śmiało i bez zbędnych kompleksów podążają przez życie, nie potrafi zrozumieć ich sposobu postępowania. Magda z pewnością przeczytała już w swoim życiu wiele poradników i artykułów mówiących o tym, jak to z dnia na dzień łatwo jest przeistoczyć się w duszę towarzystwa, pełną seksapilu i pewności siebie kobietę. Chociaż wszystkie te „dobre rady” zawsze starała się głęboko brać do serca, to jednak, na dłuższą metę nic nie wychodziło z jej życiowych przemian. Zagubiona, z niskim poczuciem własnej wartości, starała się przemknąć jakoś szybko i bezproblemowo przez życie, skrupulatnie omijając po drodze wszystkie wyzwania, które być może zmuszałyby ją do podjęcia paraliżujących rozmów i działań.

W zjawisku nieśmiałości najbardziej fascynujący jest jednak fakt, że tak naprawdę ludzie z zewnątrz, którzy nie znają dobrze danej osoby, mogą zupełnie nie domyślać się, jaka olbrzymia walka toczy się w środku drugiej osoby. Piętrzących się myśli, miliona wątpliwości i narastających blokad przecież nie słychać... Nieśmiałe osoby, ze swoją kamienną, zagubioną twarzą i trudnościami z wysłowieniem się mogą zostać odebrane przez otoczenie za ludzi mniej inteligentnych, dziwnych, bądź też za zwykłych gburów...

W obliczu problemu nieśmiałości postąpić można w dwojaki sposób: Przestać przejmować się tym, co mówią inni i dalej żyć tak, jak nam wygodnie. Starać się przy tym unikać bardziej inwazyjnych działań, dokonywać w życiu wyborów, które pozwalałyby nam niejako ukrywać się nieco przed całym światem. Istnieje jednak jeszcze inne, zupełnie odmienne rozwiązanie. Chodzi tutaj o podjęcie pewnej walki ze swoją społeczną fobią.

Kolejne próby zmiany własnego postępowania mogą się opłacić. I nie szkodzi, że coś może nam się nie udać, że nie wytrwamy w naszych postanowieniach. Tak naprawdę bowiem, żadna decyzja, żadne postępowanie nie pozostaje obojętne. Nawet więc, gdy wydaje nam się, że nic w naszym życiu się nie zmieniło, to w rzeczywistości nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jaki milowy krok zrobiliśmy w kierunku poprawy naszego samopoczucia...

Aby jednak walka z nieśmiałością przyniosła oczekiwane rezultaty, warto uświadomić sobie, że nic w tym przypadku nie dzieje się z dnia na dzień. Walcząc o pewność siebie, najlepiej zastosować technikę małych kroczków. Pamiętajmy bowiem, że nikt z szarej myszki nie zamieni się od razu w energiczną i tryskającą humorem kobietę. Tak jak i w innych przypadkach, tak i tu, tylko wytrwałość może zaprowadzić nad do wymarzonego celu. Pewności siebie naprawdę można się nauczyć!

 

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (153)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Nieśmiała
(Ocena: 5)
2017-02-27 03:11:19

Mnie za to divy uwielbiają a ludzie ogólnie lubią, jestem miłą, uśmiechniętą, bardzo pomocną, nieśmiałą szarą myszką. Dzisiaj po raz pierwszy sobie to uświadomiłam, jak i to że w taki sposób najłatwiej idzie mi funkcjonowanie w społeczeństwie. Wiele razy zachowywałam się bądź wypowiadałam na jakiś temat nie tak jak naprawdę bym chciała i jak uważam, tylko tak by dogodzić innym. Są to swojego rodzaju kajdany, które jeśli zależy Ci na Twojej osobie, to trzeba zdjąć. Druga sprawa, trzeba naprawdę chcieć zmiany.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-09-26 15:13:10

re: Jak z szarej myszki przeistoczyć się w pewną siebie kobietę? CZĘŚĆ 1.

nieśmiałe za mniej inteligentnych? chyba za bardziej, bo nie wdają się w niepotrzebne rozmowy z hołotą interesującą się tylko ciuchami i makijażem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Alexxx
(Ocena: 5)
2013-03-31 23:10:16

re: Jak z szarej myszki przeistoczyć się w pewną siebie kobietę? CZĘŚĆ 1.

Szczerze to ja wolę być szarą myszką niż na siłę próbować zmienić się w dziewczynę którą naprawdę nie jestem. Patrzę często na zachowanie moich "fajnych" i zabawnych koleżanek i dochodzę do wniosku że są one sztuczne. Nie chcę być osobą która bez przerwy siedzi na tak zwanych " bestach" szukając nowej możliwości popisania się przed innymi. Każdy jest jaki jest. Nikt nie jest idealny i należy zaakceptować samego siebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-10 23:59:08

A ja mam inny problem. Jak przekonać taką szarą myszkę, żeby trochę o siebie zadbała i nie zamykała się w skorupie? Od czego zacząć, tak, żeby się nie zorientowała, co "na siłę" będę chciała z nią zrobić? Nie mogę jej wybebeszyć szafy i zabrać na zakupy, chociaż bym chciała. A trzeba by tu zmienić garderobę, uczesanie, nauczyć/przekonać do makijażu...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-19 10:21:49

gdzie dalsza część ??

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-18 23:55:00

'na szczęście pracujesz całe życie, a na nieszczęście sekundę'

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-18 23:24:43

ja niby nie jestem niesmiala, potrafie zagadac do ludzi itp ale zauwazylam, ze ludzie owszem rozmawiaja ze mna, ale mnie nie sluchaja, przerywaja, odwracaja sie, pytaja o cos zupelnie nie na temat. ponadto zawsze to ja pierwsza wychodze z inicjatywa spotkania, bo chociaz mysle ze jestem w miare lubiana, to nikt nie wpada na to, by gdzies ze mna wyjsc, spotkac sie :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-18 23:39:46

tez mam takie uczucie! nie jestes sama...kiedys bylam bardzo odwazna, potrafilam nawiazywac znajomosci, bylam zabawna, lubiana, mialam przyjaciol. pozniej musialam wyjechac zupelnie w inne miejsce, nowa szkola, nowe wszystko - doslownie. nie potrafilam sie odnalezc, stalam sie posmiewiskiem, nikt mnie nie lubil. stracilam wiare w siebie. za rok znowu byla inna szkola, tam tez bylam niesmiala, nie potrafilam podejsc do ludzi i sie przywitac, przedstawic. zakolegowalam sie z jedna dziewczyna z ktora po kilku miesiacach kontakt sie urwal, zostalam na lodzie - bez nikogo. zaczelam caly czas byc sama, ludzie zaczeli sie ze mnie smiac, caly czas byli zlosliwi, dawali rozne komentarze na moj temat, na lekcjach obrazali mnie i smiali sie ze mnie. praktycznie 2 rok jestem bez kolezanek.. jestem strasznie zamknieta sobie, na gg gadam z ludzmi ze starego miasta - jest ok. ale w realu wcale nie jest ok, nikt mnie jakos nie slucha, jestem NUDNA jak FLAKI Z OLEJEM, a taka nie bylam :( nie wiem jak sie zmienic i co robic... po wakacjach najprawdopodobniej znowu nowa szkola bo musze sie wyprowadzic, nie wiem jak to bedzie ale juz sie boje.. trudnosc sprawia mi patrzenie ludzia w oczy na ulicy albo po prostu na czlowieka, z trudem przychodzi mi powiedziec do kogos czesc, czy odezwac sie sama z siebie do kogos/do ludzi w grupce. stalam sie nudziara, wiec ni ewiem.. moze ty tez masz ten problem? albo po prostu jestes strasznie niepewna i tylko ci sie tak wydaje ze nikt cie nie slucha.....sprobuj sie otworzyc, chociaz ty, bo ja nie potrafie.. teraz jutro mam sie spotkac z kolezankami, nie wiem jak mam sie zachowywac, co robic, czy nie bedzie ciszy. nie pamietam jak to jest miec kolezanki..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-19 00:09:55

mnie od zawsze traktowano jak powietrze. Jak ktoś do kogoś coś mówił, mówił do wszystkich,patrzył wszystkimw oczy tylko nie mi, jakby mnie tam nie było.Nawet gdy w skzole ktoś chciał coś pożyczyć to mówił do mojej koleżanki "ej, X, macie długopis?" , ale nigdy nie zwracano się do mnie....teraz mamfobię społeczną...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-19 00:20:01

probuje byc otwarta , lubie zawierac nowe znajomosci i patrzac z boku nie powinnam byc "olewana " . chwilami mam wrazenie, ze nawet w autobusie ludzie wola stac niz usiasc obok mnie :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-19 00:22:35

moze autor artykulu moglby nam podpowiedziec, co zrobic ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-19 01:16:40

Tez z 3 lata temu bylam niesmiala dziewczyna, ale znalazlam (idealny dla mnie) sposob na przelamanie lodow oraz na wyrobienie sobie pozytywnego wizerunku. Zaczelam sie usmiechac!;) Najpierw delikatnie wiecej sie usmiechalam i zauwazylam, ze to zaczelo przyciagac ludzi do mnie. Usmiech potrafi zdzialc cuda i ludzie sami zaczeli ze mna rozmawiac, interesowac sie mna. I dzieki temu aktualnie az "emanuje" pozytywna energia, ktora wyplywa ze mnie w postaci szczerego, szerokiego usmiechu i smiejacych sie oczow. A poza tym usmiech niweluje stres, wystarczy sie usmiechnac a juz osoba na Ciebie inaczej spojrzy, usmiech "wypelni" chwile ciszy (ktore moga sie zdarzyc), rozluzni i rozmowa dalej sie potoczy;D Sprobuj!;D Powodzenia;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-18 23:15:11

nawet nie wiecie ile zakompleksionych zranionych dusz te forum tutaj leczy...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-18 23:01:04

kurde ale zauważcie też że ludzie a właściwie większość dziewczyn właśnie lubii takie nieśmiałe, spokojne ale miłe dziewczyny a nie te pewne siebie diwy które chcą na każdym kroku na siebie zwracać uwagę facetów...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-19 00:25:08

wiesz tylko nie można popadać w skrajności w skrajność. Faceci lubią dziewczyny , które mają coś do powiedzenia a nie ,że tylko wstydzą się wszystkich i boją się odezwać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-18 23:00:56

kurde ale zauważcie też że ludzie a właściwie większość dziewczyn właśnie lubii takie nieśmiałe spokojne ale miłe dziewczyny a nie te pewne siebie diwy które chcą na każdym kroku na siebie zwracać uwagę facetów...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-19 00:12:38

jestem niesmiała i powiem tyle 1. Dziewczyny z klasy zawsze uważałymnie za dziwaczkę "no bo jak to można wstydzić się np.wystąpień przedklasą?! " 2. Faceci - 0 zainteresowania moją osobą. Jeśli już kogos poznam w internecie to po prostu ich nudzę i nie chce im się marnowac czasu na ośmielanie mnie 3. Matka mnie potępia za to, ze nawet nie potrafię nic samazałatwic, ze gęby nie potrafię otworzyć ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz